sobota, 30 maja 2009

Naleśniki z młodą kapustką.

Miały wyjść delikatne i subtelne naleśniczki z kapustą... A jak widzimy wyszły naleśniki z Marsjan (Wenusjan? Choć może to byli Jowiszjanie). ;-) Nie spodziewałam się, że młoda kapustka pod wpływem gotowania praktycznie nie taci swojego koloru. Czyżby była fabowana? Naprawdę nie wiem jak to wytłumaczyć i zapewniam, że nie są to naleśniki ze szpinakiem. O nie, nie!


Jednak to nie koniec intensywnych barw na naszych wczorajszych talerzach. W ramach deseru część z naleśników została wypełniona domowym dżemem z czarnej porzeczki. Ojej, jakie były kwaśne. Następnym razem będę musiała pomyśleć o jakimś słodkim towarzyszu, który zgłagodzi trochę kwaśną minę porzeczki. ;-)

Przepis pochodzi ze biorów domowych i jest moją propozycją w zabawie blogowej "Naleśnikowy tydzień" zorganizowanej przez nette7, która prowadzi blog Fabryka Smaku. :-)

Składniki:

- 2 jajka
- 0,5 l mleka
- 0,6 kg mąki
- 0,5 płaskiej łyżeczki soli
- 2 łyżki oliwy
- główka młodej kapusty
- 2 cebule
- sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:

naleśniki:
Z białek ubić pianę. Odstawić. W misce połączyć pozostałe składniki. Dodać pianę i wszystko razem wymieszać. Ciasto ma mieć konsystencję dość gęstą ale lejącą. Usmażyć naleśniki.

farsz:
Pokroić kapustę na ćwiartki i ugotować w samej wodzie. Wyjąć, ostudzić i wycisnąć. Posiekać. Cebule pokroić w drobną kostkę i zeszklić na patelni. Dodać kapustę. Razem przesmażyć. Dodać sól i pieprz do smaku.

Naleśniki nadziewać farszem i później podgrzewać je na patelni.

Smacznego! :-)

wtorek, 26 maja 2009

Ciasto truskawkowe.

Truskawki! Piękne, cudne, pachnące... O zaletach i urodzie truskawek można prowadzić długie dyskusje. Jednak są to owoce nie dla mnie, ponieważ mam na nie silną alergię. Na szczęście alergię wywołuje jedynie konsumpcja, lecz gotowanie nie! Bez skrępowania wykorzystuję truskawki w swoich poczynaniach kulinarnych. Zawsze znajdzie się jakiś miły człowiek, który się poświeci i zje to co przygotowałam. Dziś ofiarą pada moja Mama, dla której upiekłam to ciasto. Wszystkiego najlepszego moja droga Mamo! :-)

Prawdę mówiąć narobiłam dziś ponad 50 zdjęć, jednak nie będę Was zamęczać moją tworczością. Wybrałam te najbardziej wiosenne i soczyste. Mam nadzieję, że Wam się podobają. :-)


Przepis jest pamiątką z Najlepszych Wakacji Na Jakich Byłam. W czasie naszych letnich wyjazdów nazywaliśmy je po prostu 'ciastem z prodiża'. Do dziś przygotowuję w taki sposób i nigdy nie próbowałam piec tego ciasta w piekarniku. Ale do rzeczy. :-)

Składniki:
na okragły prodiż, pieczone z 'kominkiem'

- 4 jajka
- 1,5 szklanki mąki pszennej
- 0,5 szklanki mąki ziemniaczanej
- 1 szklanka cukru
- 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 kosta masła lub margaryny
- 0,5 opakowania olejku migadłowego
- owoce, duuuużo owoców
Przygotowanie:
Przygotować prodiż. Ubić pianę z białek, dodać cukier, ubić ponownie. Dodawać stopniowo mąki i proszek na zmianę z żółtkami. Ubić. Dodać roztopione masło i olejek. Ubić.
Piec 45 min w prodiżu, sprawdzać patyczkiem aż będzie suchy.

Smacznego! :-)

środa, 13 maja 2009

Pulpeciki koperkowe na parze.

Ostatnio na naszym stole bardzo często goszczą potrawy gotowane na parze. Prawdę mówiąc nie przypuszczałam, że dania przygotowywane w tak zdrowy sposób mogą również tak dobrze smakować. Poza tym świadomość tego, że są prawie bez tłuszczu, praktycznie niesolone i lekkostrawne powoduje, że człowiek nie ma wyrzutów sumienia gdy się zajada tymi pysznościami. Oczywiście nie twierdzę, że jest to najlepsze jedzenie świata, które każdemu będzie smakowało, jednak warto spróbować. Wasze brzuszki będą Wam za to bardzo wdzięczne! :-)

Tajemnicą tego przepisu jest mięso mielone. A raczej to, że mięsko użyte do tych pulpecików powinno być zmielone w domu. Z mięsa kupnego nie wychodzą tak dobre. Chodzi nie tylko o smak, ale konsystencja też jest zupełnie inna. Zresztą wszyscy dobrze wiemy, że do mięsa mielonego w sklepie dodawana jest słonina, czyli składnik, który wcale a wcale nie kojarzy mi się z pojęciem 'zdrowe odżywianie' lub słowem 'lekkostrawny'. ;-)

Pragnę zaznaczyć, że do przygotowania pulpecików będzie niezbędne urządzenie do gotowania na parze albo specjalny garnek, który stawiamy na kuchence. :-)

Składniki:
na 6 pulpecików czyli na 3 osoby

- 400g mielonego mięsa z łopatki wieprzowej
- 1 czerstwa bułka
- 0,75 szklanki mleka
- 1 jajko
- 1 łyżka bułki tartej
- 0,5 pęczka koperku
- sól do smaku
Przygotowanie:

1. Przygotować mięso. Bułkę (czerstwą) namoczyć w mleku. Pokroić koperek.
2. Wszystkie składniki połączyć ze sobą w misce. Podzielić na 6 częśći. Formować pulpeciki dłońmi zwilżonymi zimną wodą.
3. Jeśli korzystamy z garnka pulpecicki układać na plasterkach surowej marchewki (żeby nie przystały). Gotować 15-20 minut.

Smacznego! :-)

sobota, 9 maja 2009

Ciasto z rabarbarem.

Teoretycznie jest to ciasto z rabarbarem. W praktyce wyszło ciasto kruszonkowe... Jest to zupełny przypadek. Przypadek wynikający z choroby oczu. ;-) Ponieważ robiłam na oko i troszeczkę przegięłam. No niestety, nie ma lekko... Trzeba będzie teraz to zjeść. Jak my temu podołamy? ;-)


Dziś gościnnie (prawdę mówiąc) wystepuje talerzyk ze starego serwisu rodzinnego. Jest bardzo stary, bardzo piękny i bardzo kruchy. Generalnie, robiąc zdjęcia miałam duszę na ramieniu. Ale przeżyliśmy. Talerzyk i ja. :-)

Przepis na to ciasto pochodzi z blogu mojewypieki.blox.pl. Mam na myśli TEN przepis. Jednak nie miałam zalecanej przez Dorotę blachy. Użyłam tortownicę o średnicy 24 cm i zrobiłam ciasto z 2/3 porcji. Podam Wam wyliczoną przez moją skromną osobę ilość składników. Sposób wykonania pozostaje ten sam. :-)

Składniki:

- 2 szklanki + 2 łyżki mąki
- 2 jajka
- 0,5 szklanki cukru
- 0,66 szklanki jogurtu naturalnego
- 0,33 szklanki oleju
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- 3 łodygi rabarbaru
kruszonka
- 2 łyżki masła
- 1 łyżka cukru
- mąki tyle by powstała odpowienia konsystencja

Sposób wykonania:

cytuję za Dorotą

"Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną masę. Cały czas ubijając, dodawać stopniowo cukier i cukier waniliowy. Następnie dodawać po kolei żółtka, cały czas ubijając. Powoli wmieszać

olej i ubijać.

Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia. Na zmianę dodawać do ciasta maślankę i przesianą mąkę, cały cały czas miksując.

Kruszonka: wszystkie składniki wyrobić między palcami, by powstała kruszonka.

Ciasto wyłożyć do formy (32 x 22 cm) wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia. Na górę położyć owoce, przykryć kruszonką. Piec około 1 godziny (do tzw. suchego patyczka) w temperaturze 180ºC. Wystudzić."

Smacznego. :-)

środa, 6 maja 2009

Placuszki z rabarbarem.

Nareszcie, nareszcie! Na mojej dalekiej północy pojawił się w końcu w sklepach rabarbar. Bardzo mnie to cieszy. W szczególności dlatego, że nie będę już musiała molestować pań w sklepie z warzywami zdaniem 'Dzień dobry, a może jest rabarbar?' i nikt już mi nie powie 'E, nie ma. Za wcześnie jeszcze'. Wreszcie jest w sam raz! :-)


Ten przepis jest to 'przepis rodzinny'. To nie wiem kto jest autorem, ale takie placuszki robi moja mama, moja babcia też takie robiła i pewnie jej mama też postępowała podobnie... Jednak pomimo tak długiej tradycji rabarbarowego placuszkowania dopiero niedawno doceniłam urok tej potrawy. Generalnie rabarbar kiedyś to było bardzo starszne warzywo... Zupa i kompot spędzały mi sen z powiek i wywoływały dreszcze. Brrrr. Miały chyba za dużo 'kartofelków'... Zdecydowanie za dużo jak na przedszkola lub uczennicę pierwszych klas szkoły podstawowej! Ale dość marudzenia, pora podać przepis. :-))

Składniki:

- 2 jajka
- 1 jogurt naturalny o pojemności 200 ml
- 1 szklanka mąki
- 1 płaska łyżeczka cukru
- sól do smaku
- 2 łodygi rabarbaru
Przygotowanie:

Rabarbar umyć, obrać pokroić na średniej grubości plasterki. Resztę składników wymieszać w misce. Dodać rabarbar. Smażyć na oliwie aż staną się złote z obu stron.
Podawać posypane cukrem pudrem.

Smacznego! :-)

sobota, 2 maja 2009

Muffinki bananowe z kruszonką cynamonową.


Mamy dziś piękną pogodę, wolne... Jednak jestem daleka od leniuchowania. Najmilej odpoczywać aktywnie, zawsze tak uważałam. Dlatego dzień zaczęłam od zabawy w kuchni (szczególnie, że rodzina pojechała nad jezioro i mam calusieńką kuchnię tylko dla siebie). Poza tym od Muffinkowej Soboty nie piekłam muffinek. Rany rety, jak ja wytrzymałam tak długo? :-)

W oczekiwaniu na owoce sezonowe moją ofiarą padły banany. A a na tym przepisie bazowałam. Jednak zrobiłam z połowy poracji... Wyszło mi sześć pięknych i rumianych muffineczek. Ach, jaka jestem skromna... ;-)

Składniki:
na 6 sztuk

na muffinki:
0,75 szklanki mąki
0,5 łyżeczki sody
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szczypta soli
1,5 banana
0,25 szklanki cukru
1 jajko
0,25 kostki masła

na kruszonkę:
2 łyżki cukru trzcinowego
1 łyżka mąki
trochę cynamonu
0,5 łyżki masła

Przygotowanie:
Rozgrzać piekarnik do 190'C. W jednaj misce wymieszać mąkę, sól, sodę i proszek. W drugiej wymieszać jajko, roztopione masło, rozgniecione i banany. W trzeciej misce wymeiszać składniki na kruszonkę. Wymieszać zawartość miski pierwszej i drugiej. Blachę do muffinek wyłożyć papilotkami. Przełożyć ciasto do papilotek. Posypać kruszonką. Wstawić do pieca. Piec 18-20 min.

Smacznego! :-)