Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pikantnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pikantnie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 października 2011

Lasagna, czyli lazania. :)

Ostatnio się zaczytałam... Będzie bardzo nieoryginalnie. Bo... Wciągnęła mnie Gra o tron. A dokładniej saga Pieśni Lodu i Ognia. Wspaniała historia. Przenosi nas w świat jednocześnie magiczny i przerażająco prawdziwy. Jest to lektura wymagająca. Wiele czasu, wiele uwagi... Wytrwałości. Dlaczego? Zacznijmy od tego, że składa się z 5 tomów już napisanych i wydanych oraz 3 będących jeszcze w przygotowaniu (kolejny tom już w listopadzie!). Po za tym nigdy wcześniej nie spotkałam się z opowieścią składającą się z tak wielu historii, w których uczestniczy tak wielu bohaterów. Jest to początkowo trudne do okiełznania, jednak z czasem wpadamy w rytm i tylko czasem musimy się wrócić kilka stron wcześniej by sprawdzić who is who. :) Przyjrzyjmy się samej historii. Jest to powieść o świecie do złudzenia przypominającym średniowiecze. Nie dajcie się temu zwieść, jest to świat magiczny i zupełnie inny od naszego. Jednak nie dajcie się temu zwieść... Jest to świat momentami bardzo magiczny, momentami bardzo współczesny. Rozgrywki polityczne będące esencją fabuły ukazują ludzi, których możemy spotkać i dziś. To chyba właśnie największa zaleta tej książki, po za cudowną, zaskakującą nas nieraz, akcją, pokazany jest człowiek. Najróżniejszych sytuacjach, układach i momentach życia. Polecam Wam tę sagę z całego serca. Naprawdę warto spędzić z nią niejeden wieczór, popołudnie, czy poranek... :-)

A gdy zgłodniejmy nad lekturą, warto zastanowić się co dziś warto przygotować na obiad/kolację... ;)

Jak widać nie tylko ogry i cebula mają warstwy. :):):)

Lazania... Moi Mili, nie gniewajcie się na mnie za te bombę kaloryczną. Czasem warto pogrzeszyć. Nawet tak bardzo. :) Zapraszam. :)

Lasagna, czyli lazania
2 osoby, zdecydowanie niebędące na diecie

kilka płatów lazanii (ilość zależy od naczynia)
200 g żółtego sera

Sos mięsno-pomidorowy
Składniki:
1 puszka pomidorów
300 g mięsa mielonego
4 łyżki koncentratu pomidorowego
1 cebula
1 łyżeczka bazylii
1 łyżeczka oregano
1 łyżeczka tymianku
1 łyżeczka słodkiej papryki
0,5 łyżeczki ostrej papryki
sól
pieprz
cukier
olej

Przygotowanie:
Obrać cebulę i pokroić w kosteczkę. Zezłocić na rozgrzanym oleju. Dodać mięso mielone. Usmażyć by mięso nie było surowe. W naczyniu wymieszać pozostałe składniki. Połączyć składniki za pomocą blendera w gładki sos. Sos dodać do mięsa. Podsmażać na małym ogniu aż otrzymamy gęsty sos.

Sos beszamelowy po mojemu, czyli bez gałki muszkatołowej
Składniki:
2 łyżki masła roślinnego
2 łyżki mąki
150 ml mleka

Wykonanie:
Masło roślinne roztopić w rondelku. Dodać mąkę i energicznie wymieszać. Mieszając dodawać mleko. Powinna pojawić się gęsta jednolita masa.

Układanie warstw lazanii. Pamiętajmy o wysmarowaniu naczynia tłuszczem.
Makaron - sos mięsny - ser - beszamel (jak na zdjęciu). U mnie wyszło tak: makaron - sos mięsny - ser - beszamel - makaron - sos mięsny - ser - beszamel - makaron - ser. I tu pamiętajmy, że na wierzchu zawsze musi być ser na makaronie. :)

Zapiekamy w 190'C przez 30 minut.

Smacznego! :)

poniedziałek, 23 lutego 2009

Quasadillas z kurczakiem i pikantnym sosem majonezowym.

Jest to pierwszy krok, któy odrywa mnie od wizernku totalnego Ciasteczkowego Potwora. Choć może mogłoby być nieco zdrowszy, to jednak mam wrażenie, że wyznaczam sobie dobry kierunek. Z resztą na okres Wielkiego Postu mam bardzo ambitny plan w zakresie rozwoju kulinarnego... Mam nadzieję, że mu sprostam.

Jest to kolejene danie zaczerpnięte (a później zmodyfikowane) od osoby, któtra pokazała mi, że można w lazanii uniknąć kontaków z sosem beszamelowym. Co prawda wymaga ono nieco uwagi i wcześniejszych przygotowań, ale myślę, że warto się troszkę postarać. Quesadillas na bank będą wszystkim smakować. Polecam ten przepis na przyjście gości. Szczególnie tych bardzo głodnych.

Oryginalny przepis był przeznaczony dla osób, które lubią jeść tak ostre jedznie, że para idzie im uszami. Ja do takich osób nie należę, zatem musiałam nanieść odpowiednie modyfikacje i zmiany. Mam nadzieję, że wersja 'light' także przypadnie Wam do gustu. Zatem podaje Wam przepis a la poswix. :-)

Składniki(na 4 sztuki):

farsze
mięsny:
pierś z kurczaka
sól
pieprz
oliwa (używam z pestek winogron)

majonezowy:
1 czerwona papryka
4 ogórki konserwowe
2 łyżki majonezu
4 ząbki czosnku (po kontaktach z narzędziem służącym do jego rozdrabniania - można siekać, można kroić na plasterki.. zależy co kto lubi)
1 łyżeczka słodkiej papryki
1 łyżeczka ostrej papyki
sól
pieprz
pieprz kolorowy (użyłam kamisowego, takiego z młyneczkiem)
szczypta cukru

serowy:
15 dag sera startego na grubej tarce

4 placki tortilli (koniecznie z mąki)

jogurt nauralny

Przygotowanie:

1. Rano, lub godzinę przed pieczeniem:
- przygotować mięso: pokroć surowego kurczaka w kostki o boku 1,5-2cm, posolić, popieprzyć, zalać oliwą tak by wszystkie cząstki były nią otoczone; schować do lodówki.
- przygotować sos majonezowy: pokroić w drobną kosteczką paprykę i ogórka, dodać majonez oraz przyprawy, wymieszać, wstawić do lodówki.
2. Na chwilę przed pieczeniem:
- utrzeć ser
- wylać zawarość miski z kurczakiem na rozgrzaną patelnie, dokładnie usmażyć kawałki kurczaka, po usmażeniu zdjąć z patelni by kawałki nie nasiąkały pozostałym na patelni tłuszczem
- wyjąć sos majonezowy z lodówki
- przygotować tortille
3. Przygotowanie poszczególnych porcji:
- z folii aluminiowej odciąć kawałek, który będzie na tyle długi, że gdy położymy na nim placek tortilli będziemy mieć 5cm zapasu od brzegów
- na folii ułożyć tortillę
- na połowie tortilli ułożyć: warstwę sera, warstwę mięska, warstwę sosu.
- placek złożyć na pół i zawinąć go w folię tak by powstał jakby foliowy pierożek, starajmy się robić to w miarę szczelnie
4.Zapiekać w temperaturze 180'C przez 15-20 min.
5. Przed podaniem wierzch tortilli posmarować jogurtem naturalym. Można też użyć sosu salsa lub quacamole.

Smacznego. :-)