Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 stycznia 2009

Bułeczki drożdżowe z kapustą, jabłkami i czekoladą.

Nie wiem jak można nie lubić poniedziałków. Dziś, w drugi poniedziałek nowego roku, moja kuchnia zamieniła się w małą fabryczkę bułeczek drożdŻowych z różnymi różnościami. Początkowo w planach był kulebiak... lecz niestety kiszona kapusta wyszła. Ale za to przyszła kapusta świeża i zrobiono z niej farsz. Później Święty Mikołaj z mlecznej czekolady stracił głowę... A na koniec czerwone jabłuszko wykąpało się w cynamonie i już nic innego nie zostało jak tylko bułczyć, bułczyć i jeszcze raz bułczyć!

Bułeczki drożdzowe w trzech smakach...


...z czekoladą...


...z cynamonem i jabłuszkami...

...i z tasiemką. Nie! Wróć! Z kapustą! :-)

Hm, chyba pora podać jakiś przepis, co? :-)

Składniki:

ciasto:
1 kg mąki
60 g drożdzy w kostce
2 jajka
0,5 kostki masła lub margaryny
300 ml mleka
1 łyżeczka cukru
2 łyżeczki soli

farsz kapuściany:
1 kg kapusty
2 cebule
4 łyżki oleju
2 jajka na twardo
sól
pieprz

farsz jabłkowo-cynamonowy:
1 jabłko
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżczka cukru

farsz czekoladowy:
pokruszona na drobne kawałeczki czekolada mleczna

Przygotowanie:
1. Podgrzać mleko i w dużej misce wymieszać je z pokruszonymi drożdżami i cukrem. Pozostawić do podrośnięcia (15-20 min.). Dodać mąkę, sól, jajka. Wymieszać i wyrobić ciasto. Dodać stopione wystudzone masło. Wyrobić ponownie ciasto. Ciasto posypać delikatnie mąką, przykryć ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.
2. 2 jajka ugotować na twardo. Kapustę ugotować i posiekać w drobną kostkę. Cebule pokroić w kostkę i podsmażyć na oleju. Dodać kapustę, sól, pieprz. Podsmażyć. Ostudzić. Dodać jajka gotowane pokrojone w drobną kosteczkę.
3. Jabłko obrać, pokroic w kosteczkę. Połączyć z cynamonem i cukrem.
4. Pokruszyć czekoladę, rozkłócić jajko.
5. Z wyrośniętego ciasta formować placuszki. Nadziewać wybranym farszem. Zalepiać, formować bułeczki. Posmarować jajkiem. Słodkie można posypać cukrem lub cynamonem.
6. Piec 30 minut w 200'C.

Smacznego. :-)

poniedziałek, 5 stycznia 2009

Mój smaczek - kanapka z domowym pasztetem i kiszoną kapustą.


Właśnie tak ostanio wygądają moje kolacje. Jednak widok nie zdradza dokładnego składu wymyślonej przez moją skromną osobę kanapki. Otóż ta historia zaczyna sie od cienkiej kromeczki razowego chleba, następnie jakieś masełko, nie za dużo. Później pasztet domowy (pozostałość po Bożym Narodzeniu), na to domowa kiszona kapustka z kminkiem i marcheweczką. Zwieńczeniem całości jest... keczup. Pewnie powiecie, ze to skrajna profanacja, że obraza, że zniewaga... Może i tak, ale ostatnio po latach nie ruszania keczupu nawet kijem zapałałam do niego niemałym afektem! Podobno ma dużo pektyn... i w ogóle... ;-)

Dziś przepisu nie będzie jako takiego. A i na słowo musicie uwierzyć mi, że to jest smaczne. :-D

Pozdrawiam bardzo serdecznie. :-)

piątek, 8 sierpnia 2008

Wakacje pod... jabłonią.

Ostatnio przez zupełny przypadek odkryłam, że na posesji mojego Lubego rośnie sobie jabłonka, w dodatku obsypana mnóstwem małych nakrapianych jabłuszek. Ku mojej wielkie radości zostałam wczoaraj obdarowana całym mnóstwem tych przeuroczych owoców. Jabłka jak jabłka... Ale nie do końca. Ta odmiana nazywa sie oliwka czerwona. Jest tzw. zapomnianą odmianą, której już nie hoduje się na skalę przemysłową. Są pyszne, serio. Po za tym podoba mi się w nich to, że są to pierwsze tegoroczne jabłuszka jakie jadłam. Jakby to powiedziała moja siostrzenica: "a mniom mniom mniom!". Polecam wszystkim jabłkomiłośnikom! :)

środa, 16 lipca 2008

Kwiaty na talerzu.


Mam na myśli moje ukochane kalafiory. Szczególnie umiłowałam je w postaci surowej. Może to troszkę kontrowersyjne, ale one na surowo są moim zdaniem najlepsze! Patent na takie pochrupywanie sprzedały mi moje sąsiadki zza ściany (niestety wyprowadziły się już sporo lat temu). Najlepsze w świeżych kalafiorach jest to, że łączą w sobie chrupkość, pikantność i orzeźwienie. A dla tych, którzy nie mogą się przekonać do takich wynalazków zawsze pozostaje gotowany kalafiorek z piaskiem, czyli bułką tartą podgrzaną na masełku...

Bardzo, bardzo gorąco polecam! Zwłaszcza, że kalafiory prócz tego, że są niskokaloryczne (31 kcal/100g) zawiera wiele cennych składników t.j.: sód, potas, magnez, wapń, mangan, żelazo, miedź, cynk, fosfor, fluor, chlor, jod, karoteny; witaminy: K, B1, B2, B6, C.

Smacznego. :)