
Ostatnio na naszym stole bardzo często goszczą potrawy gotowane na parze. Prawdę mówiąc nie przypuszczałam, że dania przygotowywane w tak zdrowy sposób mogą również tak dobrze smakować. Poza tym świadomość tego, że są prawie bez tłuszczu, praktycznie niesolone i lekkostrawne powoduje, że człowiek nie ma wyrzutów sumienia gdy się zajada tymi pysznościami. Oczywiście nie twierdzę, że jest to najlepsze jedzenie świata, które każdemu będzie smakowało, jednak warto spróbować. Wasze brzuszki będą Wam za to bardzo wdzięczne! :-)
Tajemnicą tego przepisu jest mięso mielone. A raczej to, że mięsko użyte do tych pulpecików powinno być zmielone w domu. Z mięsa kupnego nie wychodzą tak dobre. Chodzi nie tylko o smak, ale konsystencja też jest zupełnie inna. Zresztą wszyscy dobrze wiemy, że do mięsa mielonego w sklepie dodawana jest słonina, czyli składnik, który wcale a wcale nie kojarzy mi się z pojęciem 'zdrowe odżywianie' lub słowem 'lekkostrawny'. ;-)
Pragnę zaznaczyć, że do przygotowania pulpecików będzie niezbędne urządzenie do gotowania na parze albo specjalny garnek, który stawiamy na kuchence. :-)
Składniki:na 6 pulpecików czyli na 3 osoby- 400g mielonego mięsa z łopatki wieprzowej
- 1 czerstwa bułka
- 0,75 szklanki mleka
- 1 jajko
- 1 łyżka bułki tartej
- 0,5 pęczka koperku
- sól do smaku
Przygotowanie:1. Przygotować mięso. Bułkę (czerstwą) namoczyć w mleku. Pokroić koperek.
2. Wszystkie składniki połączyć ze sobą w misce. Podzielić na 6 częśći. Formować pulpeciki dłońmi zwilżonymi zimną wodą.
3. Jeśli korzystamy z garnka pulpecicki układać na plasterkach surowej marchewki (żeby nie przystały). Gotować 15-20 minut.
Smacznego! :-)