sobota, 27 grudnia 2008

Karp w galarecie.

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 19.XII.2008 - 03.I.2009

Najlepszego karpia na całym Świecie robił mój Dziadek. Po prostu rozpływał się w ustach. Cały rok czekało się na to by móc pojechać na Wigilię do Dziadków i najeść się karpia do syta. :-)


Obecnie w moim domu przygotowuje się karpia wg przepisu pochodzącego z książki "Kuchnia polska" wydanej przez Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne w 1979 roku. Nie będę cytować przepisu w całości, pozwolę sobie jedynie przedstawić skrót.

Składniki:
80 dag karpia
wywar:
1,5 l wody
odpadki rybne
20 dag włoszczyzny
2 listki laurowe
5 ziaren ziela angielskiego
galareta:
0,75 l wywaru
żelatyna w zależności od tego ile producent zaleca na opakowaniu

Przygotowanie:
1. Sprawić rybę, podzielić rybę na dzwonka. Każde podzielić na pół.
2. Z głowy ryby, włoszczyzny, przypraw i wody ugotować wywar, który pod koniec gotowania solimy.
3. Do ciepłego wywaru (przecedzonego) włożyć rybę i gotowac przez 30 minut.
4. Rybę wyjąć z wywaru. Pozostawić do ostygnięcia. Usunąć widoczne ości. Kawałki ryby układać na półmisku.
5. Zalać rybę galaretą wykonaną z wywaru i żelatyny. Przyozdobić rybę marchewką z wywaru.
6. Rybę ostudzić i wstawić do lodówki.

Smaacznego. :-)

czwartek, 25 grudnia 2008

Pierogi wigilijne z kapustą i grzybami.

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 19.XII.2008 - 03.I.2009

Ta potrawa jest dla mnie wyjątkowa. Jest to najważnieszy kulinarny element Bożego Narodzenia. Bez pierogów nie wyobrażam sobie żadnej Wigilii. Może nie być choinki, prezentów, pierniczków... ale pierogi muszą być zawsze! Absulutnie. :-)

Większość z nas kojarzy pierogi z gotowaniem ich w osolonej wodzie. Ten przepis jest zupełnie inny. Polga na wyrobieniu rozciągliwego ciasta na oleju, które później jest smażone na rogrzanym tłuszczu. Dzięki temu pierogi są bardzo chrupkie, przesmaczne oraz mogą stać naprawdę długo i nie stanie się im żadna krzywda.

Przy okazji chciałabym zaznaczyć, że pierogi te powstają w zupełności z produktów nieprzetworzonych. Tajemnicą farszu jest kapusta kiszona robiona w domu ze specjalnej odmiany kapusty przeznaczonej na kiszenie. Grzybki są własnoręcznie zbierane w lesie... Jednym słowem przygotowania do pierogów zaczynają sie juz latem... :-)

Przejdźmy do sedna. Pora podać przepis na najbardziej magiczne danie Bożego Narodzenia. :-)

Składniki:
75 dag mąki pszennej
0,5 szklanki zimnej wody
0,5 szklanki oleju
2 jajka
sól
pieprz
2 litry kapusty kiszonej
suszone grzyby w ilości zależnej od upodobań (można z nich zrezygnować)
4 cebule

Przygotowanie:
1. Ugotować grzyby do miękkości. Pokroić je w kostkę.
2. Obrać cebulę i usmażyć ją na złoto.
3. Wyjąć kapustę ze słoików i dobrze ją odcinąć. Odciśniętą kapustę przełożyć na patelnię(a nawet dwie patelnie). Dodać grzyby i cebulę. Posolić, popieprzyć. Podsmażyć na oleju tak by smaki się dobrze połączyły a kapusta zmiękła i nabrała złotego koloru.
3. Z mąki, na blacie uformować górkę z dołkiem. W dołek wbić jajka, wlać wodą i olej, dodać soli. Wyrobić ciasto. Powinno przypominać trochę ciasto na makaron, ale nieco wolniejsze.
4. Ciasto rozwałkowywać na cienkie placki i wycinać z nich nożem prostokąty. Każdy prostokąt delikatnie rozwałkować lub rozciągnąć w palcach. Do każdego pierożka nałożyć farsz. Zalepić tak by powstał zgrabny prostokącik (moja ciocia robi te pierogi też maszynką do pierogów, taką z falbanką).
5. Pierożki smażyć na oleju (podlać na patelnię tak od serca) z obu stron aż staną się pięknie złote.
6. Zjeść, pożreć, skonsumować delektując się Najpysznieszym Daniem z pysznych.

Smacznego. :-)

ps. W mojej rodzinie pierożki te podaje się do barszczyku grzybowego. Ale ten przepis to już zupełnie inna historia... ;-)

środa, 24 grudnia 2008

Życzenia.

Wesołych, ciepłych, rodzinnych
i przepysznych Świąt Bożego Narodzenia!


ps. To moje pierwsze Święta odkąd założyłam tego bloga. Mam nadzieję, ze poprzez uchylenie rąbka kulinarnych tajemnic mojego Domu zainspiruję Was do spróbowania któregoś z przepisów. Okres świąteczny to taki magiczny czas gdy możemy jeść, próbować, przegryzać, smakować i podjadać z zupełnie czystym sumieniem... Zatem Smacznego! :-)

wtorek, 23 grudnia 2008

Keks zwany czasem bakaliowcem.

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 19.XII.2008 - 03.I.2009

Już jutro Wigilia. Jeden z dwóch najpyszniejszych dni w roku. Moja pierwszą propozycją w Kuchni Świątecznej i Noworocznej jest keks zawany często bakaliowcem. W tym roku z powodu braku moreli suszonych przepis został nieco zmodyfikowany. Morele zastąpiłam mieszanką owocową na kompot z suszu. Zatem w cieście znajdują się suszone jabłka, gruszki, brzoskwinie, kilka moreli (a jednak), figi, rodzynki... Orzechy też zbojkotowane. :-)


Gwiazdki są efektem wizyty w sklepie home&you. Po prostu nie mogłam ich tam zostawić... ;-)


Na zdjęcia załapała się nawet choinka... :-)

Przepis podam w dwóch wersjach: klasycznej i modyfikowanej z przyczyn braków asotymentowych.

Składniki:
5 jajek
1 szklanka cukru
2 szklanki mąki
1 margaryna
1 cukier waniliowy
1 łyżeczka proszku do pieczenia
bakalie:
wersja klasyczna: suszone morele, orzechy włoskie, rodzynki
wersja zmodyfikowana: rodzynki, suszone jałbka, gruszki, morele, brzoskwinie, figi

Przygotowanie:
1. Rogrzać piekarnik do 180'C.
2. Utrzeć cukier z margaryną. Dodawać do masy po 1 jajku(masa ma się zważyć).
3. Dodać do masy mąkę, proszek, cukier waniliowy. Utrzeć.
4. Dodać bakalie. Wymieszać.
5. Piec około 30 minut, ale dla pewności przed wyjęciem z pieca sprawdźmy ciasto patyczkiem.

Smacznego. :-)

sobota, 6 grudnia 2008

Pierniczki.



Coraz bliżej Święta, coraz bliżej Święta... Dziś przypomina Nam o tym malta_79 poprzez zorganizowany przez Nią Festiwal Pierniczków. Dołączam się do tej zabawy z wielką przyjemnością, gdyż jestem ogromną fanką wszystkiego co zawiera w sobie przyprawy korzenne. :-)



Chwilę po wyjęciu z pieca...

...i dwie chwile po wyjęciu z pieca. :-)

Polecam przyprawę ze zdjęcia. Nie ma ona w swoim składzie mąki i cukru a tylko przyprawy. Nie jest to kryptoreklama. Po prostu szukałam przyprawy, która nie będzie zawierać cukru i przy okazji znalazłam taką, która nie ma w składzie mąki. :-)


To dopiero wstęp do dekorowania (Kochany Piernikowy Ludziku, wybacz mi tego zeza!). Mam nadzieję, że przed Wigilią się bardziej rozkręcę. :-D

Pora na najważniejszą część czyli przepis. Bazowałam w znacznym stopniu na tej recepturze. Swoją drogą mam wrażenie, że jest to najpopularniejszy przepis na pierniczki. Oczywiście jak to mam w swoim zwyczaju nieco zmieniłam proporcje. Ah, niestety nie mogę policzyć dokładnie ile wyszło, bo część już pożarta, ale wyszły mi trzy blachy takie jak na zdjęciu wyżej. :-)

Składniki:

3,5 szklanki mąki
0,5 szklanki cukru pudru
0,5 szklanki miodu
0,5 kostki masła
1 jajko
1 łyżeczka proszku do pieczenia
0,5 łyżeczki sody
2 łyżki przyprawy do piernika

Sposób przygotowania:

1. Rozgrzać piekarnik do 200'C. Masło rozpuścić w rondelku. W dużej misce wymieszać mąkę, proszek i sodę.
2. W garnuszku wymieszać cukier, miód i przyprawę korzenną. Podgrzać aż masa będzie płynna. Nie zagotowywać.
3. Do mąki dodać przestudzoną masę miodową i przestudzone stopione masło. Połączyć. Dodać jajko. Wyrobić ciasto. Od czasu do czasu podsypać mąką w razie potrzeby.
4. Ciasto rozwałkowywać mniej więcej na kilka mm. Wyrkawać ciasteczka.
5. Piec 10 minut na papierze do piecznia opruszonym mąką.

Smacznego. :-)