Komu witamin, komu? Może trochę żelaza? Może magnezu? Nienie, nie handluję żadnym suplementem diety. :) Dziś proponuję tlen w płynie! Chlorofil jest jak hemoglobina. Dotleniajmy się od środka. Koniecznie! :-) Niech żyją zielone szejki!
Lecz nie tylko. Niech żyją też świeżo wyciskane soki. Ostatnio me serce skradł sok: marchew + seler + jabłko. Co prawda z lokalu, z nowego lokalu w Białymstoku o wdzięcznej nazwie 'Bułka z masłem'. :) Jednakowoż... Mam swoją sokowirówkę. Niestety nieco leciwą. zastanawiam się czy jej w ogóle używać. :) Na oko ma jakieś 30 lat. :) Ale świeże soki są takie pyszniutkie! Używacie może takich leciwych sokowirówek? Czy to bezpieczne? ;)
Dawno, dawno, dawno nie było zielonych szejków! Na szczęście mam w lodówce jeszcze dużo pysznego szpinaczku. :-) Będę szejkować aż miło. :-)
Green smoothie III
na jedną porcję
Składniki:
duża garść szpinaku
banan
łyżeczka suszonych żurawin
pół szklanki wody gazowanej (dziś zaszalałam i dałam mineralną wysokozmineralizowaną, polecam zimniutką z lodówki)
3-4 łyżki soku pomarańczowego niesłodzonego (opcjonalnie)
Przygotowanie:
Szpinak myjemy. Banana obieramy i kroimy w plastry. Do kubka blendera wlewamy wodę. Dodajemy szpinak, blendujemy, następnie dodajemy owoce i ponownie blendujemy. Przelewamy do szklanki. Można schłodzić przed podaniem.
Smacznego. :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żurawina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żurawina. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 19 maja 2013
środa, 21 stycznia 2009
Przepyszne drugie śniadanie.
Zamiast się uczyć... śniadam sobie w najlepsze...

Sesja depcze mi po piętach. Dziś prezentacja, jutro prezentacja, zaliczenie, w piątek kolowium i tak jeszcze przez trzy tygodnie. Ale nie będę narzekać. W gruncie rzeczy mam nawet dobry humor i chęci do pracy, ponieważ solidnie podjadłam. Nie ma to jak dobre drugie śniadanko. :-)

To będzie moja druga propozycja w ramach Sezamowego Tygodnia. Jak widać temat przewodni bardzo przypadł mi do gustu. No ale nie będę się rozpisywać. Nauka wzywa. Szybko podam przepis i już mnie nie ma. :-)
Składniki:
- 2 mandarynki
- 1 łyżka płatków pszennych
- 1 łyżka płatków kukurydzianych
- 1 łyżeczka otrąb pszennych
- 0,5 kubeczka jogurtu naturalnego
- 1 łyżka prażonego sezamu
- kilka suszonych żurawin
Przygotowanie:
Połączyć składniki w dowolny sposób. Co by sie nie zrobiło i tak będzie pyszne.
Smacznego. :-)
Etykiety:
mandarynki,
na śniadanie,
sezam,
tydzień kulinarny,
żurawina
niedziela, 18 stycznia 2009
Sezamowe ciasteczka szczęścia z żurawiną.
Wspólne zabawy kulinarne sięgają coraz to nowszych tematów. Stawiają przed nami, bloggerami, coraz to nowsze wyzwania. Dla mnie starcie z sezamem było całkiem sporym kłopotem... Dotychczas nie zwracałam uwagi na te malutkie, śliczne ziarenka. Jednak Sezamowy Tydzień zmotywował mnie do tego by jednak się przełamać i w końcu przyrządzić pierwszą potrawę w życiu zawierającą sezam! :-)

Na Sezamowe Ciasteczka Szczęścia trafiłam już dawno. Najpierw na blogu Dorotus76, a później sprawdziłam prawdziwe źródło z jakiego pochodzi ten przepis. Zamieściła go jakiś czas temu jedna z użytkowniczek forum Cincin. Jednak za każdym razem jakoś go omijałam... Odkładałam je na potem. Teraz nadszedł ich czas. :-)

Oczywiście nie byłabym sobą gdybym czegoś nie napsuła w przepisie. Drastycznie zredukowałam ilość cukru, dodałam suszone żurawiny i rodzynki. Wyszło co wyszło. Jest to nawet całkiem smaczne. Nie sądziłam, ze żurawina może się tak pięknie komponować z sezamem. Polecam Wszystkim to zestawienie. :-)

Podam przepis po moich modyfikacjach. Oryginał możecie znależć w linkach zamieszczonych nieco wyżej.
Składniki (na 16 sztuk):
- 0,33 szklanki ziaren sezamu
- 50 g masła
- 0,25 szklanki cukru
- 1 jajko
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
- 0,33 łyżeczki proszku do pieczenia
- 0,75 szklanki mąki
- 1 szczypta soli
- 0,5 łyżeczki cynamonu
- 1 garstka mieszaniny suszonych żurawin i rodzynek
Przygotowanie:
1. Na suchej patelni uprażyć sezam aż się leciutko zrumieni.
2. Cukry utrzeć z masłem. Dodać jajko. Wymieszać mąkę, proszek, sól i cynamon. Suchą mieszanię stopniowo dodać do masy. Nadal ucierać. Dodać połowę uprażonego sezamu. Wymieszać.
3. Ciasto wstawić na 2 godziny do lodówki.
4. Po upływie 2 h rozgrzać piekarnik do 190'C. Przygotować blachę.
5. Z ciasta formować kuleczki wielkości orzechów włoskich. Obtaczać w sezamie. Rozpłaszczać. Układać na blasze zachowując duże odstępy.
6. Piec 10-15 min aż się zrumienią.
Smacznego. :-)
Etykiety:
ciastka,
cynamon,
sezam,
tydzień kulinarny,
żurawina
Subskrybuj:
Posty (Atom)

