Nadal się odchudzam. Choć myślałam, że będzie łatwiej... Natrudniej jest jesli chodzi o życie towarzyskie. Ciasteczka, ciasto, wafelki, piweczko... Ale staram sie być twarda. 'Jak skała, jak stal... jak suchy chleb!' - recytował niegdyś kabaret POTEM. :-) Na szczęście posiłki w domu staram się przygotowywać tak by można było swobodnie je zakwalifikować jako 'clean food'. Oczywiście będę się chwalić moimi ulubionymi kombinacjami. Niedługo pojawi się coś z surowymi pomidorami w roli głównej.. Tak, wiem-wiem teraz nie jest na nie sezon w Polsce, ale te hiszpańskie (w Hiszpanii na południu jest sezon tak po za tym) zakupione 'u Owada' sa naprawdę smaczne! Wątpię by 2-3 pomidory na tydzień zrobiły mi krzywdę, szczególnie, że ich skórkę myję bardzo dokładnie by zmyć ewnetualne konserwanty. :)
Jednak dziś nie o pomidorach. Dziś o moim przeukochanym śniadaniu. Najwspanialszym, najpyszniejszym na świecie. Choć muszę przyznać, że jestem takim typem osoby, która codziennie przez pół roku katuje to samo na śniadanie. Teraz jest właśnie faza na śniadanko ze zdjęcia niżej. :-))
Mam także jeszcze jedno WAŻNE pytanie. Czy może chcielibyście bym robiła takie dzienne zestawienia z tym co zjadłam danego dnia? Co Wy na to? Pomysł zaczerpnięty oczywiście z YouTube.. ;-) A dokładniej od pewnej blogerki i vlogerki o pięknym nazwisku - Anna Saccone-Joly. Oto jej przykładowy post na jej blogu - KLIK!
Och, same dobre rzeczy! Banany by mieć mnóstwo energii, migdały by dostarczyć cennych soli mineralnych, płatki owsiane by w diecie nie zabrakło błonnika i jogurt naturalny na dobre trawienie! Czy już się zakochaliście? :-)
Owsianka na zimno z bananami i migdałami
Składniki:
5 łyżek płatków owsianych (u mnie Górskie z Halina - na opakowaniu jest informacja, że można spożywać je na surowo)
1 mały jogurt naturalny (niesłodzony! ja lubię Activię naturalną za łagodny smak, ale także te z Danone, Calpro z Krasnegostawu czy też te od Dr. Otkera)
10-15 migdałów
1 banan
Przygotowanie:
Płatki przesypujemy do miseczki, mieszamy z jogurtem. Na wierzch wsypujemy migadały. Banana myjemy, obieramy, kroimy na plastry i wrzucamy na wierzch.
Banał! Najpyszniej smakuje z zieloną herbatą lub kawą z mlekiem.
Smacznego! :-))
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płatki owsiane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płatki owsiane. Pokaż wszystkie posty
sobota, 16 lutego 2013
niedziela, 13 stycznia 2013
Magiczne ciasteczka owsiane!
Pora na drobne wyznanie. Odchudzam się. Tak, tak... To już kolejny raz w moim życiu. Kiedyś-kiedyś w okolicach matury ważyłam 80 kg (przy wzroście 168 cm). Potem schudłam na 1 roku studiów do 56 kg, co było lekką przesadą. Myślę, że moja idealna waga to okolice 59 kg. Teraz mam na liczniku 64 kg. :-) Jest to efekt siedzenia (każdy człowiek pracujący w biurze wie o czym mówię) oraz spożywani zbyt dużej ilości węglowodanów prostych (tak, głównie w postaci czekolady, ciasteczek i słodkich jogurcików ;-)). Dlatego pora wrócić do dobrej wagi. Ogólnie nie stosuję żądnej drakońskiej diety, nienie. Po prostu usunęłam to co jest naprawdę niedobre, czyli słodycze, jogurciki słodzone, białe bułeczki, biały makaron, biały ryż, smażone mięcho. Staram się też jeść w miarę mało chleba. Dużo warzyw, chude mięso, makaron i ryż pełnoziarniste, kasze, dużo jajek, owoce i nie żłopać bąbelwody. ;-) Na szczęście z natury pijam głównie wodę i zieloną herbatę to nie jest źle. :-)
Kolejnym ważnym elementem jest ruch. Chwilowo nie mogę ćwiczyć jakoś intensywnej, więc dużo spaceruję! Zainstalowałam nawet sobie w komórce Endomondo i gdy spaceruję komórka do mnie mówi, co wzbudza lekkie zdziwienie na ulicach. ;-) Ale co ja poradzę, ze ciągle gubię satelitę. ;-) Fajne jest w nim to, że pokazuje mi ile spaliłam kalorii i ile km przeszłam. :-) Mój sumaryczny wynik za styczeń jak dotychczas to: 11 km i 641 kcal. Fajna motywacja by ruszyć się z domu. W szczególności, ze ja latem głównie po parku niedaleko mojego bloku. :-)
Dlatego też muszę się troszkę ratować by nie rzucić się na jakieś ciastka czy czekoladki. Na szczęście przez przypadek na blogu pewnego miłego Pana znalazłam przepis na bajecznie proste ciasteczka, które są:
- bez cukru z torebki
- bez tłuszczu
- bez mąki pszennej
- bez mąki pszennej
- bezglutenowe
- bezjajeczne
- pełne błonnika
- półsłodkie, ale bardzo smaczne
- szybko sycą i uwalniają od głodu 'słodyczowego'
Czy już macie na nie ochotę? :-) Ja tak, i to starraszną! :-) Poniżej kilka ciasteczek na chwilę po upieczeniu, bardzo apetyczne, prawda? :-)
Robiłam je już 2 razy, więc pozwoliłam sobie na podrasowanie proporcji. Dlatego podaję nieco inaczej niż w oryginale. Następnym razem chcę dodać cynamon lub kakao naturalne. Ciekawe co wyjdzie. Zachęcam wszystkich do eksperymentów. Rodzynki można też zastąpić żurawiną, morelami czy daktylami. :-)
Dietetyczne ciasteczka owsiane
na 30-40 sztuk
Składniki:
2 bardzo dojrzałe banany
1,5 szklanki płatków owsianych (najlepiej drobnych np. górskie z Kupca lub z Haliny)
0,5 szklanki rodzynek
Wykonanie:
Rozgrzewamy piekarnik do 180'C. Banany obieramy i rozruszamy widelcem na jednolitą masę, Wsypujemy płatki i rodzynki. Dokładnie mieszamy. Odstawiamy na 10 minut. Z masy formujemy w dłoniach ciasteczka mocno je ściskając by były zwarte. Układamy na blasze wyłożonej papierem. Pieczemy 15 min.
Pyszne na świeżo, lecz drugiego dnia są nieco bardziej wilgotne. :-) Przechowuj je w szczelnym pojemniku, puszcze lub pudełku.
Smacznego! :-)
Etykiety:
alergia,
banany,
bez cukru,
bezglutenowo,
ciastka,
płatki owsiane,
rodzynki,
wegańsko,
wegetariańsko
poniedziałek, 7 stycznia 2013
Minihaul, czyli zakupy styczniowe. :-)
Haul - łup, zdobycz, czyli 'chwalenie się' swoimi zdobyczami, zakupami i innymi nowościami. :) Typ postu podpatrzony u koleżanek blogerek zajmujących się tematyką urodową. :) Bardzo przypadł mi do gustu. Nie ze względu na to, że lubię się chwalić, ale myślę, że mogę kogoś zainspirować do spróbowania czegoś nowego lub przypomnieć o jakimś zapomnianym smaku. Planuję opracowywać haule cyklicznie. Przecież gotowanie zaczyna się w już w sklepie! Mądre przemyślenie listy zakupów bardzo ułatwia pracę w kuchni. Prawda? :)
1. Makaron Pełne Ziarno pióra, Lubella - Auchan 2,97 zł - mój ulubiony makaron wszech czasów. Moim zdaniem ma bardzo uniwersalne zastosowanie, bo jem go zarówno z sosami 'a la bolonies', ale także z warzywami na patelnię czy jako uzupełnienie obiadu np. z grillowanym filetem z kurczaka. Jest wyjątkowo smaczny i można się nim bardzo przyjemnie najeść, bez uczucia ciężkości w żołądku. Na chwilę obecną nie testowałam makaronów pełnoziarnistych z innych marek. Ciekawi mnie bardzo ten z Biedronki. Może mieliście z nim jakieś doświadczenia? Chętnie poczytam. :-)
2. Migdały łuskane, Bakal - Auchan 2,99 - migdały są moimi najukochańszymi orzechami ever. Zawierają mnóstwo składników odżywczych, są bardzo sycące i absolutnie pyszne. Codziennie wrzucam kilka do porannej owsianki czy jogurtu z płatkami. Uwielbiam je pasjami i niedługo zdradzę Wam przepis na moje ukochane śniadanie z migdałami w roli głównej. :-)
3. Ciecierzyca, Lastello - Auchan 5,08 zł - zupełna nowość w mojej kuchni. Wcześniej miałam jedno podejście do ciecierzycy, które zakończyło się pluciem na odległość. Po prostu źle podeszłam do tematu. Tym razem planuję zrobić hummus i falafele. :) Mam nadzieje, że wyjdą smakowite. Przy okazji przepisu na hummus pokażę Wam też jak zrobić domowa pastę tahini, lecz do tego będę potrzebowała jeszcze sezamu. :) Jakie są Wasze ulubione przepisy ciecierzycowe? :)
4. Quinoa biała (komosa ryżowa), Bio Planet - Vegetarius (ul. Grochowa, B-stok) 9,80 zł - nareszcie udało mi się upolować quinoę! Wszystko dzięki Edycie z Ekoquchnia.pl, która podpowiedziała mi gdzie mogę znaleźć quinoę. Dzięęęki! :) Podejrzewam, że część z Was nie spotkała się jeszcze z quinoą. Ja sama dowiedziałam o niej niecały rok temu. Jest bardzobardzobardzo odżywcza. Zawiera wyjątkowo dużo wysokiej jakości białka (z pełnym zestawem aminokwasów, jak mięso!). Opowiem Wam więcej gdy przygotuję przepis z nią w roli głównej. Szczegółowe wiadomości na temat quinoa znajdziecie w filmiku poniżej:
5. Masło orzechowe 90% orzeszków, Sante - Auchan 9,08 zł - jak ja kocham masło orzechowe! Dotychczas moim ulubionym było to z Lidla. Zawiera ono 95% orzeszków, sól morską i cukier trzcinowy, ale niestety pojawia się tylko gdy w czasie tygodnia amerykańskiego. Przy następnym zrobię porządny zapas. :) Teraz testują to z Sante. Smakowo jest mniej słodkie niż to z Lidla, co jest dużym plusem. Niestety ma nieco gorszy skład, ale da się przeżyć. Na pewno mi nie zaszkodzi. :) Samo masło uwielbiam na kanapkach, ale także... gdy mam ochotę na coś słodkiego zjadam sobie łyżeczkę do herbaty masła orzechowego i od razu mi przechodzi. :) Pamiętajcie, masło jest bardzo kaloryczne (około 600-650 kcal/100 g), ale nie są to puste kalorie! Masło jest bardzo odżywcze, zawiera dużo białka (!), nienasycone kwasy tłuszczowe i błonnik. :) Jedząc masło orzechowe z umiarem możemy tylko zyskać. :)
6. Płatki owsiane górskie, Halina - Auchan 2,98 zł - jestem ich absolutną fanką!! Kocham je za 3 rzeczy: są pyszne na zimno z jogurtem naturalnym, można wyczarować z nich naprawdę gęstą owsiankę bez konieczności długiego gotowania oraz są bardzo zdrowe! Jest to obok quinoy (przepraszam, że tę rzeźnicką odmianę, ale nie wiem jak inaczej to zrobić) drugim dziś superfoods! Chyba każdy wie, że płatki owsiane jeść trzeba i już. :-)
7. Ocet balsamiczny, Acentino - Lidl 5,99 zł - totalna nowość, aż wstyd przyznać. :) Podpatrzyłam go u.. mamy. :) Pamiętajcie, ze ocet balsamiczny musi być koniecznie z Modeny. Zapytacie pewnie: do czego on w zasadzie służy...? Tak prawdę mówiąc do wszystkiego. :) Do marynowania mięs i warzyw, jako składnik sosów czy dressingów, a także dodatek do deserów i owoców. :) Nie wiem dlaczego nie trafiłam na niego wcześniej :) Kilka słów na temat aspektów zdrowotnych octu balsamicznego:
Uff, to już koniec. Mam nadzieję, że podoba Wam się taki rodzaj postu. Dajcie mi znać, czy macie ochotę na kolejne. :-) Przesyłam Wam dużo uśmiechu. :-)) Do przeczytania!
H.
1. Makaron Pełne Ziarno pióra, Lubella - Auchan 2,97 zł - mój ulubiony makaron wszech czasów. Moim zdaniem ma bardzo uniwersalne zastosowanie, bo jem go zarówno z sosami 'a la bolonies', ale także z warzywami na patelnię czy jako uzupełnienie obiadu np. z grillowanym filetem z kurczaka. Jest wyjątkowo smaczny i można się nim bardzo przyjemnie najeść, bez uczucia ciężkości w żołądku. Na chwilę obecną nie testowałam makaronów pełnoziarnistych z innych marek. Ciekawi mnie bardzo ten z Biedronki. Może mieliście z nim jakieś doświadczenia? Chętnie poczytam. :-)
2. Migdały łuskane, Bakal - Auchan 2,99 - migdały są moimi najukochańszymi orzechami ever. Zawierają mnóstwo składników odżywczych, są bardzo sycące i absolutnie pyszne. Codziennie wrzucam kilka do porannej owsianki czy jogurtu z płatkami. Uwielbiam je pasjami i niedługo zdradzę Wam przepis na moje ukochane śniadanie z migdałami w roli głównej. :-)
3. Ciecierzyca, Lastello - Auchan 5,08 zł - zupełna nowość w mojej kuchni. Wcześniej miałam jedno podejście do ciecierzycy, które zakończyło się pluciem na odległość. Po prostu źle podeszłam do tematu. Tym razem planuję zrobić hummus i falafele. :) Mam nadzieje, że wyjdą smakowite. Przy okazji przepisu na hummus pokażę Wam też jak zrobić domowa pastę tahini, lecz do tego będę potrzebowała jeszcze sezamu. :) Jakie są Wasze ulubione przepisy ciecierzycowe? :)
4. Quinoa biała (komosa ryżowa), Bio Planet - Vegetarius (ul. Grochowa, B-stok) 9,80 zł - nareszcie udało mi się upolować quinoę! Wszystko dzięki Edycie z Ekoquchnia.pl, która podpowiedziała mi gdzie mogę znaleźć quinoę. Dzięęęki! :) Podejrzewam, że część z Was nie spotkała się jeszcze z quinoą. Ja sama dowiedziałam o niej niecały rok temu. Jest bardzobardzobardzo odżywcza. Zawiera wyjątkowo dużo wysokiej jakości białka (z pełnym zestawem aminokwasów, jak mięso!). Opowiem Wam więcej gdy przygotuję przepis z nią w roli głównej. Szczegółowe wiadomości na temat quinoa znajdziecie w filmiku poniżej:
5. Masło orzechowe 90% orzeszków, Sante - Auchan 9,08 zł - jak ja kocham masło orzechowe! Dotychczas moim ulubionym było to z Lidla. Zawiera ono 95% orzeszków, sól morską i cukier trzcinowy, ale niestety pojawia się tylko gdy w czasie tygodnia amerykańskiego. Przy następnym zrobię porządny zapas. :) Teraz testują to z Sante. Smakowo jest mniej słodkie niż to z Lidla, co jest dużym plusem. Niestety ma nieco gorszy skład, ale da się przeżyć. Na pewno mi nie zaszkodzi. :) Samo masło uwielbiam na kanapkach, ale także... gdy mam ochotę na coś słodkiego zjadam sobie łyżeczkę do herbaty masła orzechowego i od razu mi przechodzi. :) Pamiętajcie, masło jest bardzo kaloryczne (około 600-650 kcal/100 g), ale nie są to puste kalorie! Masło jest bardzo odżywcze, zawiera dużo białka (!), nienasycone kwasy tłuszczowe i błonnik. :) Jedząc masło orzechowe z umiarem możemy tylko zyskać. :)
6. Płatki owsiane górskie, Halina - Auchan 2,98 zł - jestem ich absolutną fanką!! Kocham je za 3 rzeczy: są pyszne na zimno z jogurtem naturalnym, można wyczarować z nich naprawdę gęstą owsiankę bez konieczności długiego gotowania oraz są bardzo zdrowe! Jest to obok quinoy (przepraszam, że tę rzeźnicką odmianę, ale nie wiem jak inaczej to zrobić) drugim dziś superfoods! Chyba każdy wie, że płatki owsiane jeść trzeba i już. :-)
7. Ocet balsamiczny, Acentino - Lidl 5,99 zł - totalna nowość, aż wstyd przyznać. :) Podpatrzyłam go u.. mamy. :) Pamiętajcie, ze ocet balsamiczny musi być koniecznie z Modeny. Zapytacie pewnie: do czego on w zasadzie służy...? Tak prawdę mówiąc do wszystkiego. :) Do marynowania mięs i warzyw, jako składnik sosów czy dressingów, a także dodatek do deserów i owoców. :) Nie wiem dlaczego nie trafiłam na niego wcześniej :) Kilka słów na temat aspektów zdrowotnych octu balsamicznego:
Uff, to już koniec. Mam nadzieję, że podoba Wam się taki rodzaj postu. Dajcie mi znać, czy macie ochotę na kolejne. :-) Przesyłam Wam dużo uśmiechu. :-)) Do przeczytania!
H.
Etykiety:
ciecierzyca,
haul,
makaron pełnoziarnisty,
masło orzechowe,
migdały,
ocet balsamiczny,
płatki owsiane,
quinoa
Subskrybuj:
Posty (Atom)




