sobota, 1 maja 2010

Chlebek bananowy z daktylami.

W tym roku tak się złożyło, że majówkę spędzam w domu. Jednak gdy wyglądam za okno nie jest mi aż tak strasznie przykro z tego powodu. Pogoda nie przeszkadza w miłym spędzaniu czasu. Dzięki tym kilku wolnym dniom mogę sobie pójść na spacer, pocztać książkę, pogrzebać nad magisterką... A właśnie mówiłam Wam jaki mam temat? "Ryzyko zawodowe w dziale montażu ogrzewaczy zbiornikowych w przedsiębiorstwie produkcyjnym X". Brzmi wesoło co? Nie martwcie się, nie planuję ślęczeć nad literaturą przez cały weekend. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze ugotować coś dobrego, odpocząć, wyspać się... Bo potem się znowu zacznie. Choć na krótko, bo już za 2 miesiące nie będę studentką. Trochę się tego boję, ale wszystko się przecież kiedyś kończy. Zabawne uczucie, z jednej strony nie mogę się doczekać, ale z drugiej... Jak to będzie? No jak? Ach, dość już tego marudzenia. Zapraszam Was na pyszny chlebek bananowy z daktylami!


Jeśli chodzi o chlebek bananowy jestem trochę jak Liska. Po prostu uwielbiam każdy wypiek z tej serii! Z bakaliami czy bez, nieważne. Zawsze są pyszne i aromatyczne!

Ten przepis pochodzi z bloga Ewy, która prowadzi blog Moja kuchnia w Irlandii. Jednak trochę go zmieniłam. Przepis podam w mojej wersji.

Chlebek bananowy z daktylami
na małą keksówkę

Składniki:

- 2 szklanki mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 3 dojrzałe banany
- 150 g daktyli
- 50 g migadałów w skórkach
- 2 jajka
- 125 g prawdziwego masła
- 2 łyżki brązowego cukru
Przygotowanie:

W misce wymieszać mąkę, cukier i proszek. Masło rozpuścić w rondelku i ostudzić. Banany obrać i rognieść widelcem. Jajka robełtać w miseczce. Daktyle i migdały pokroić w kawałeczki. Wszystkie sładniki wymieszać w misce. Foremkę wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać tam masę. Piec 1 godzinę i 10 minut w 180' C.

Smacznego!

14 komentarzy:

majana pisze...

Piękny ten chlebek ! Lubię bananowe wypieki, są zawsze wilgotne i pachnące, a takie ciasta bardzo lubimy.

Pozdraiwam:)

kasiaaaa24 pisze...

Super wygląda ten chlebek :)

Paula pisze...

te daktyle sprawiają, że głodnieję patrząc na ten chlebek :)

margot pisze...

banany ,daktyle to musi być pyszne

viridianka pisze...

jeeej ja sobie nie wyobrażam jak to będzie z myślą taką ja Twoja za 5 lat w moim przypadku...

bananowe chlebki uwielbiam, szczególnie opieczone kromki w tosterze.

majka pisze...

Wyglada przepysznie!

A ja wlasnie wczoraj kupilam ksiazke Donny Hay, gdzie zalazlam przepis na taki wlasnie chlebek i pomyslalam sobie, ze koniecznie musze go upiec. A tu prosze, ubieglas mnie :))

Pozdrawiam cieplutko.

asieja pisze...

temat pracy masz przedziwny
ale chlebek cudny :-)

poswix pisze...

Majanko, fajnie. Zwolennicy chlebków bananowych łączmy się! :-) Pozdrówki!

Kasiu, dzięki! :-)

Paulo, o teraz tylko zostaje Ci upiec takie cudeńko. :-)

Margot, oj, jest! :-)

poswix pisze...

Viri, pisanie nie jest złe... Czasem się tylko troszkę przysypia. ;-)
W tosterze? Łał, takiej wersji nie znałam! :-)

Majko, ubiegłam?... Nie-e. Po prostu jeszcze bardziej Cię zachęciłam! :-) Uściśki!

Asiejko, też mi się tak wydaje, ale cóż zrobić. ;-) Dzięki za miłe słowo! :-)

Liska pisze...

Haniu, "Ryzyko zawodowe w dziale montażu ogrzewaczy zbiornikowych" może nie brzmi gorzej niż zagadnienia z filozofii, nad którymi kiedyś musiałam ślęczeć.
Połączenie bananów i daktyli wygląda na idealny duet. Muszę kiedyś spróbować.
Pozdrowienia i dużo słońca :)

poswix pisze...

Lisko, tego słowa mi brakowało. Idealny. Polecam banany z daktylami każdemu. Absolutnie! :-)

lo pisze...

Uwielbiam takie bananowe chlebki, a dodatek daktylii jest niesamowicie kuszący.

poswix pisze...

lo, chyba musimy założyć fanklub! Ale z drugiej strony czy jest ktoś kto nie lubi chlebków bananowych? :-))

Retrose pisze...

Mam banany, mam daktyle, może warto zrobić latem choć raz coś, co nie wykorzystuje sezonowych owoców? A nie mam niestety zbyt wielu przepisów na daktyle, więc sie tym poratuję. Pozdrawiam!