poniedziałek, 10 maja 2010

Twarożek z rzodkiewką i szczypiorkiem.

Muszę się Wam wyżalić. Niestety mieszkam na dalekiej północy (czasem myślę czy to aby nie jest sam biegun) i niestety w sklepach, na targach i ryneczkach nie ma tu jeszcze rabarbaru. Jestem zrozpaczona! Mam taka wielką ochotę na placuszki, crumble i ciasto...

Niestety muszę jeszcze poczekać (oby jak najkrócej!). Zatem na razie w ramach cieszenia się wiosną chrupię sobię rzdkieweczki. A nawet nieśmiało sięgam już po pierwsze pomidorki. Strasznie się za nimi stęsniłam. Może to dziwne, że tak starsznie przeżywam fakt posiadania dostępu do surowych i świeżych warzyw, ale dla mnie jest to kwestia najwyższej wagi. Po za zdrowiem, poprawiają one także i humor. Zupełnie jak w większości programów o odchudzaniu. Na początku pokazywane są produkty małowartościowe (fastfoody, bylejakie pieczywo, wysoko przetworzone produkty spożywcze, mocno wysmażone mięso), których kolory są niejakie, nieładne. Przewaga beżowego, brązowege, wyblakłych żółci... Jednym słowem bardzo nieapetycznie! A potem widzimy pięknie zastawiony stół mnóstwem przecudnie kolorowych warzyw i owoców. Teraz czuję się jak uczestnik takiego proegramu. Z każdym dniem znowu pojawia się jakiś kolor na moim talerzu. Od nowa cieszę się jakimś smakiem. Rzodkiewka, pomidory, szczypiorek.. I powoli zaczynam tęksnić do śliwek, jabłek i moreli... To już niedługo. Na szczęście!



Prościej być nie może. Chyba nie ma osoby, która nie lubi twarożku z rzodkiewką i szczypiorkiem. Ja... uwielbiam! Właśnie dlatego będzie to moja propozycja w ramach akcji Śniadanie majowe 2.

Twarożek z rzodkiewką i szczypiorkiem

Składniki:

- twarożek
- rzodkiewka
- szczypiorek
- sól
- pieprz
- kefir naturalny
Przygotowanie:

Jestem pewna, że każdy z Was dobrze wie jak to przyrządzić, ale pozowlę sobie na malutkie przypomnienie.
Serek rozgniatamy widelcem. Szczypiorek i rzodkiewki myjemy, a następnie kroimy. Wszystkie składniki mieszamy w miseczce w odpowidających nam proporcjach. Doprawiamy solą i pieprzem.

Smacznego!

10 komentarzy:

Polka pisze...

UWIELBIAM!
Rzodkiewka smacznie chrupie, twarozek sie rozplywa w buzi, a jak sie trafi na wieksze ziarenko pieprzu to dopiero jest poezja :)
Ja robie ze smietana, to tak w ramach zdrowego odzywiania :)
A pomidorki tez podjadam ale ciii bo to chyba jeszcze nie te wlasciwie :D

asieja pisze...

dołączam i ja do uwielbiających :-)

Paula pisze...

idealny wręcz, szczególnie podczas śniadań :) mi właśnie wtedy najlepiej smakuje :)

majana pisze...

Cudowne śniadanie! Takie wlasnie uwielbiam!:)
Normalnie chyba mieszkasz obok mnie, bo ja też nigdzie nie mogę znaleźć rabarbaru.
;)

Pozdrawiam:)

poswix pisze...

Poleczko, jak trafnie to opisałaś. Nic dodać, nic ując. A śmietana jest bardzo zdrowa (bo naturalna)! :-)

Asiejko, no to 5. :-)

Paulo, ja go także lubię na kolację, obiad, podwieczorek i deser... ;-)

Majanko, witam sąsiadke w takim razie! Musimy zawiązać komitet strajkowy (ale na żadne głodówki się nie piszę!)... Zdecydowanie! :-))

lo pisze...

Nie ma nic lepszego na wiosenne śniadanie.

poswix pisze...

lo, zgadza się. :-) Niech żyje twarożek, rzodkiewka i szczypiorek! :-)

buruuberii pisze...

Haniu, dobrze wiedziec ze rabarbar jednak mialas, bo ten wpis czytalo by sie strasznie...
A taki twarozek jest pyszny, robie bardzo podobny, dobrze ze o nim piszesz, to wiem co zrobiw w tygodniu na sniadanie :-)

poswix pisze...

Basiu, fajnacko. :-) Dobre śniadanko nie jest złe. :-))

alucha pisze...

mmmm.... pycha! dziś zabrałam takie śniadanko do pracy ;) z twarogiem prosto od krowy :) nieśmiało zapraszam do zerknięcia na moje wykonanie twarożku http://nieladmalutki.blogspot.com/2011/05/twarog-rzodkiewka-szczypior.html