O rany, ale mnie tu dawno nie było. Wybaczcie, ale ostanio mam starsznie dużo na głowie. Oczywiście sama sobie na tę głowę to wszystko wtłoczyłam... ale nie żałuję. Jest mi tylko trochę szkoda, że nie mam możliwośći blogować tak często jakbym chciała. Pewnie to tylko okresowe problemy z organizacją czasu. Obiecuję poprawę (choć nie wiem jak często i co będzie wygrywało pojedynek blog:praca magisterska, trzymam kciuka za to pierwsze). A właśnie, jeśli kiedyś ktoś Wam powie, że ostani rok studiów (V rok) jest luźny i nie ma na nim już tyle zajęć to za żadne skarby mu nie wierzcie. Serio... ;-)
Ostatnio wszystko zostawiam na ostanią chwilę. Niestety zrobiłam tak też w związku z Festiwalem Dyni oragnizowanym przez naszą Beę. Mam nadzieję, że mi wybaczycie i dalej będziecie tu do mnie zaglądać! :-)Inspirowałam się przepisem znalezionym u Abbry. Niestety z braku dużej blachy dokonałam pewnych modyfikacji. Prawdę mówiąc dość znacznych. Widać jest to ciasto odporne na błędy bo wyszło mimo zmiany proporcji. Polecam!
Ciasto dyniowe na Halloween
Składniki:
na dużą keksówkę
1,5 szklanki utartej na grubych oczkach dyni
- 1,5 szklanki mąki
- 0,5 szklanki cukru
- 2 jajka
- 0,5 szklanki oleju
- 2 łyżeczki cynamonu
- 0,5 łyżeczki sody
- 2 łyżeczki cukru waniliowego
- 50 g orzechów włoskich
- małą garsteczka rodzynek
Przygotowanie:
Jajka ubić z cukrem. Dodać olej, wymieszać. Dodać mąkę, sodę, cynamon, cukier waniliowy. Wymieszać. Dodać dynię, pokrojone orzechy i rodzynki. Wymieszać.
Piec 50 min w 180'C.
Smacznego! :-)



