poniedziałek, 3 sierpnia 2009

Muffinki mirabelkowe mocno cynamonowe.

Nie ma nic lepszego po ciężkim dniu jak zielona herbata i muffinki... Dziś proponuję muffinki z mirabelkami. Dostałam je od mojego Lubego, więc smakują mi podwójnie. Z resztą mają tak piękny kolor, choć w takim mi chyba nie jest do twarzy (a szkoda!)...

Jestem dziś zmęczona... serio serio. Pozwolę sobie przejść do przepisu, który jest moją propozycją w ramach zabawy Czas na śliwki. :-)


Składniki
na 8 porcji

- 1,75 szklanki mąki
- 2 łyżyki cukru
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka cynamonu
- 2 łyżki topionego masła
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- 0,5 szklanki mleka
- 1 jajko
- 24 śliweczki mirabelki
Przygotowanie

Rozgrzać piekarnik do 210'C. Owoce umyć, usunąć pestki. Suche składniki połączyć w dużej misce, a mokre w mniejszej. Połączyć mokre z suchym. Wypełnić papilotki do połowy wysokości. Dołożyć po 6 połówek śliweczek. Rozłożyć resztę ciasta. Jeśli ktoś lubi może posypać muffinki cukrem trzcinowym (powstanie wtedy chrupiąca słodka skorupka). Piec 25 minut.

Smacznego! :-)

9 komentarzy:

asiejka pisze...

widziałam dzisiaj w zieleniaku
śliczne żółte śliwki
chciałam je nawet kupic
ale moją uwagę zdominowały jednak
najpyszniejsze borówki
może następnym razem?

kasiaaaa24 pisze...

Podziwiam, bo ja po ciężkim dniu nie mam już siły stać w kuchni. A takie muffinki z pewnością poprawiają nastrój :)

poswix pisze...

Asiejko, pewnie. Żółte śliwki rządzą. :-)

Kasiu, w kuchni zawsze można usiąść. :-D A z tą muffinką... Chyba mi się powolutku nudzą. ;-)))))

Ola pisze...

wygladaja na baaardzo smakowite:)

poswix pisze...

Dziękuję. :-))

Tilianara pisze...

Taka muffinka to wspaniała e dodać sił może :) Bardzo smakowicie się prezentuje :)

poswix pisze...

Siła czerpana z cukru niestety starcza na krótko... Ale jak tu sobie odmówić. :-)

Olciaky pisze...

Mirabelek sto lat nie jadłam!

poswix pisze...

Trzeba nadrobić! :-D