Oto moja wiosenna wariacja na temat zrazików. Zwróćcie uwagę na szpilki do zrazów. Są już w sumie zabytkowe... Spokojnie mają ze 30 lat. :-)
Zrazy
Składniki:
nieprzerośnięta wołowina, którą łatwo będzie pokroić w cienkie plastry (tyle plastrów ile zrazów)
boczek (do 1 zraza pasek długości zraza i szerokości 1 cm)
ogórki kiszone (0,25 ogórka na jedne zraz)
chleb razowy (do 1 zraza pasek długości zraza i szerokości 1 cm)
cebula (do 1 zraza pasek długości zraza i szerokości 1 cm)
sól
pieprz
olej do smażenia
maka do obtoczenia zrazów
woda do podlewania przy duszeniu
Przygotowanie:
Mięso kroimy w cienkie plastry, każdy plaster wkładamy do woreczka foliowego i rozbijamy tłuczkiem do mięsa. Każdy rozbity plaster solimy i pieprzymy. Układamy po pasku boczku, chleb, ogórka i cebuli. Zraza zapinamy igłami do zrazów. Gdy zawiniemy wszystkie zrazy obtaczamy je w mące a następnie obsmażamy na oleju (na niezbyt wielkim ogniu) by się ładnie zrumieniły. Obsmażone zrazy układamy w garnku i zalewamy zawartością patelni (tłuszcz ze smażenia z sokami z mięsa) z odrobiną wody (chodzi o zrobienia bazy do sosu w którym się będą dusić). Polecam wrzucić do garnka także kawałeczki chleba, boczku i cebuli, sos będzie wtedy niebiański! Dusimy przez godzinę na niedużym ogniu podlewając wodą by zrazy się nie przypaliły. Dobrze jest też je w trakcie troszkę poobracać. :)
Smacznego! :-)
