
Moja kolekcja liczy 23 sztuki. Nie są to jedynie kaktusy-kaktusy można tam też znależć kilka sukulentów (pozbawionych zupełnie kolców). Uwielbiam moje roślinki i nawet się nie gniewam gdy ktoś prorokuje mi staropanieństwo. Trudno, najwyżej będę starą panną z kakatusami (kotów nie lubię, więc stara panna z mnóstem kotów mi nie grozi). ;-)

Przepis choć może długi jest naprawde prosty. Niestety do wykorzystania niebyt często bo kurki są tak krótko... Ale może w tym tkwi jego cały urok. :-)Składniki:
na 5 osób
- 3 marchewki
- 1 pietruszka
- 1 seler
- 3 listki laurowe
- 6 ziarenek ziela angielskiego
- 0,5 łyżeczki soli
- 5 skrzydełek kurczęcych
- zimna woda
- kurki
- śmietana
- masło
- koperek
- ziemniaki (ja dałam 10)
Przygotowanie:
Do dużego garnka wlać zimną wodę i wrzucić składniki na wywar (pomijając sól). Gotować przez godzinę na wolnym ogniu. W połowie gotowania posolić. Z wywaru usunąć warzywa i przyprawy.
Do wywaru dodać surowe, obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki. Następnie usmażyć na maśle umyte i osuszone kurki (gdy puszczą sok pozwalamy by ten odparował) . Dodajemy do wywaru. Koperek, umyć i drobno pokroić. Dodać do wywaru. Marchewkę usuniętą wcześniej z wywaru pokroić w plasterki i ponownie dodać do zupy. Skrzydełka ponownie dodać do zupy. Całość ugotować.
Podawać zabielone śmietaną. Przed podaniem zagotować.
Smacznego! :-)




