środa, 2 września 2009

Ogóreczki małosolne.

Ogórek
Fasolki

Wesoło jesienią w ogródku na grządce,
Tu ruda marchewka tam strączek,
Tu dynia jak słońce, tam główka sałaty,
A w kącie ogórek wąsaty.

Ref.:
Ogórek, ogórek, ogórek,
Zielony ma garniturek,
I czapkę i sandały,
Zielony, zielony jest cały.

Czasami jesienią na grządkę w ogrodzie,
Deszczowa pogoda przychodzi,
Parasol ma w ręku, konewkę ma z chmur,
I deszczem podlewa ogórki.

Czy pamietacie jeszcze ten przebój wielce warzywnego zespołu Fasolki? Ja owszem. Z resztą w zeszłym miesiącu był mi wielce bliski, ponieważ przez aż 3 dni pracowałam jako zawodowy wkładacz ogórków do słoików w jednej z białostockich firm produkcyjnych. Jak widać po długości mego stażu w tym zakładzie zajęcie to nie przypadło mi do gust. Jednak człowiek musi w życiu niejednego spróbować, choć ogórków konserwowych pewnie nie tknę do końca świata ('i jeden dzień dłużej')... Na szczęście są ogóreczki małosolne, których przecudnym smakiem mogę się delektowac do woli. Wam też je serdecznie polecam! :-)



Ech, och. Muszę sprawić sobie kilka nowych skorupek. Ciągle to samo na tych moich zdjęciach. Tylko zapominam, gdy już jestem w jakimś sklepie z naczyniami, że może warto wzbogacić kolekcję o nowe mieseczki i talerzyki. Wybaczcie mi tym razem, postaram się poprawić... :-)


Przepis prosty, łatwy i przyjemny, tylko troszkę trzeba poczakać... Ale warto. :-)

Składniki:
- 1,5 kg niedużych ogórków
- 1 pęczek kopru do kiszenia ogórków
- 2 duże ząbki czosnku
- 2 czubate łyżki soli
- 2 l wody
Przygotowanie:

Ogórki umyć i poucinać im końce. Włożyć do wielkeigo słoja na dno. Koper opłukać, zakryć nim ogórki. Dorzucić czosnek. Wodę wlac do garnka, posolić, zagotować. Ogórki zalać gorącą wodą. Odstawić na 2-3 dni. Codziennie można sprawdzać czy już są dobre!

Smacznego. :-)

7 komentarzy:

kasiaaaa24 pisze...

Nie ma to jak domowe ogórczki :) Ja dodaję jeszcze odrobinę chrzanu :)

viridianka pisze...

o słabo! a my jak dzisiaj z mama ogórki robiłyśmy to sobie właśnie ta piosenkę śpiewałyśmy:D

zemfiroczka pisze...

Hanna jesteś bezczelna ;)P Ogórkiem we mnie?! Oszty! ;)PP

ps. Chętnie pozbędę się skorupek, jakby co ;)

poswix pisze...

Kasiu, chrzań w formie roślinki jak rozumiem? :-)

Viri, bo nie ma to ja stare dobre hity. :-D

Oczko, wybacz, nastepnym razem będzie pomidorem, może być? ;-) A za skorupki dziekuję, nie śmiem Cię pozbawiać kolekcji naczyń. :-)

asieja pisze...

za konserwowymi to i ja nie przepadam,
ale za to małosolne są pyszne
szkoda, że małosolnymi pozostają tak krótko
a później robią się z nich koszone

miseczka ta czarna z kropkami w środku baaaardzo mi się podoba!

poswix pisze...

Asiejko, no niestety, w życiu piękne są tylko chwileeee.... ;-) A dziękuję za kompelment dla mojej miseczki, IKEA rządzi. :-)

buruuberii pisze...

Poswix-ie drogi :) dziekuje za przemily wpis u mnie! Tak wiec ja sie u Ciebie tez rozejrze, na poczatek jednak powiem, ze niema jak prostota, a Twoja misteczka w kropeczki jest niczego sobie, jesli kupuszesz nowe to podobne, wirze mi!
Pozdrowienia :-)