sobota, 8 grudnia 2012

Brownies.

Troszeczkę mi to zajęło, ale obiecane wilgotne czekoladowe ciasto (choć może w sumie bardziej krajanka? ciastka?) pojawia się ba blogu. Jest to oczywiście przepis z dedykacją. Dedykuję je dziewczynom z dawnej ekipy fMM oraz KMW. :-) Dziewczęta, mam nadzieję, że moje brownies Wam się podobają i przepis Wam się kiedyś przyda. :-)

Zanim przejdę do przepisu zasadniczego chciałabym zwrócić Waszą uwagę na jedną kwestię. Chodzi mi o cukier. Praktycznie w każdym przepisie na brownies ilości cukru są okrutnie wielkie. Olbrzymie wręcz. Dlatego pragnę zachęcić wszystkich do wybierania jak najbardziej gorzkiej czekolady (minimum 70%, ale 90% to już po prostu ideał) oraz zmniejszania ilości cukru. :-)


Pamiętajcie! Czekoladę rozpuszczamy w rondelku zanurzonym w gorącej wodze. Bezpośrednio na palniku czekolada może się przypalić!


Nie wiem, czy zwróciliście uwagę na cukierkowe kolory w tle... Zdjęcia robiłam o wschodzie słońca i dlatego kolorystyka jest nieco bajkowa. :-)


Oryginalny przepis pochodzi z mojego ulubionego bloga, czyli smittenkitchen.com. Możecie znaleźć go TU. Na dole będą podane proporcje wedle mojego uznania. :-)

Brownies
na blaszkę 25x30 cm

Składniki:
170 g gorzkiej czekolady minimum 70%
200 g masła 
1,5 szklanki cukru
4 jajka
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii lub cukier waniliowy
0,25 łyżeczki soli
170 g mąki pszennej

Przygotowanie:
Piekarnik rozgrzać do 175'C. Pokrojoną czekoladę i pokrojone w kawałki masło rozpuszczamy w rondelku, który stawiamy na nieco większym garnku wypełnionym wrzątkiem/gorącą wodą. Podczas rozpuszczania często mieszamy. Gdy masa będzie w miarę jednolita przelewamy ją do dużej miski. Dodajemy cukry (lub cukier i ekstrakt)  i mieszamy dokładnie przy użyciu metalowej trzepaczki. Następnie dodajemy jajka (po jednym) oraz sól nadal mieszając trzepaczką. Gdy masa jest już jednolita zaczynamy dodawać mąkę mieszając ciasto łopatką (spatulą?). Gdy składniki się połączą wykładamy ciasto do blachy wypełnionej papierem do pieczenia. Wygładzamy powierzchnię i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy 25-30 minut w 175'C. 

Jeśli ktoś ma ochotę może posypać brownies cukrem pudrem. Będą wtedy ładniej się prezentować. :-)

Smacznego!

4 komentarze:

Majana pisze...

Uwielbiam brownies. Jest mocno czekoladowe i wilgotne, pyszne!:)

zufik pisze...

Wspaniałe. Zjadłabym..:)

minimysz pisze...

Przepyszne wychodzi :)

poswix pisze...

Majano, dokładnie tak. :-)

Zufik, upiecz, upiecz! :-)

Minimysz, bardzo mi miło, że upiekłaś. :-) Wzruszyłam się. :-)