czwartek, 29 listopada 2012

Rosół drobiowy.

Jest jeszcze wcześnie. Nawet nie ma 8... Nie wiem czy wspomniałam Wam, że mieszkam na piątym pietrze i mam widok z okien w zasadzie na całe miasto, bo szczęśliwie w mojej okolicy nie ma na tyle wysokich budynków by mi przesłoniły widok. Właśnie teraz mam niebywałe szczęście obserwować przepiękny wschód słońca. Niebo jest pomarańczowe z lekką domieszką różu. Słońce jest troszkę zamglone, ale i tak daje bardzo mocny poblask. Samo w sobie wygląda jak żarzący się węgiel. Sprawia, że świat wygląda naprawdę pięknie. Dobrze, że są takie momenty, które sprawiają, że człowiekowi nie jest żal, że za oknem jesień (no, prawie zima), że zimno, że często pada... Dlatego chcę Ci Was rozgrzać także od środka. Zapraszam na rosół. Prosty, domowy, z kluseczkami. :-)


Muszę Was przestrzec przed jedną rzeczą. Moje kluseczki wyszły ogromne. Jest to efekt niezamierzony. Dlatego polecam kłaść je na wrzątek łyżeczką do herbaty. Będą wtedy o wiele mniejsze i będzie się je wygodniej i bardziej elegancko jadło. :-)


Piękne oka, prawda? :-) Zatem podaję przepis, taki trochę inny niż wszystkie... :-)

Rosół drobiowy
na 2-3 osoby

Składniki:
na rosół
4-5 skrzydełek z kurczaka lub 2 korpusy lub 4 podudzia
2 marchewki
2 pietruszki
1 seler
0,5 pora
łodygi z koperku
5-6 grzybków suszonych
4 ziarna ziela angielskiego
4 listki laurowe
0,5 łyżeczki soli
zimna woda

na kluseczki kładzione
2 jajka
0,75 szklanki mąki pszennej
4 łyżki zimnej wody
sól

Przygotowanie:

rosół
Do dużego garnka wrzucamy umytego pod bieżącą wodą kurczaka, obrane warzywa, listki, ziele i grzybki. Zalewamy to zimna wodą (ma mam garnek 4 l). Gotujemy przez 1,5 h na małym ogniu. Pod koniec gotowania rosół należy posolić. Po ugotowaniu odcedzamy wywar. Marchewkę z wywaru można wkroić do zupy. Miłośnicy pietruszki mogą dodać do rosołu pokrojona natkę pietruszki.

kluseczki kładzione
Wszystkie składniki ubijamy mikserem na w miarę gęstą masę. Za pomocą łyżeczki do herbaty kładziemy kluseczki na osolony wrzątek. Gdy wszystkie wypłyną to znak, że są już ugotowane. Kluseczki nakładamy do talerzy następnie zalewamy je zupą.

Smacznego! :-)

4 komentarze:

Majana pisze...

No rzeczywiście rosołek jest nieco inny niż wszystkie, z grzybkami.:)
A wiesz, te kluski są fajne, dzięki nim to naprawdę wyjątkowe danie, tak uważam. Pozdrawiam ciepło:)

Luna pisze...

Mmmm... rosół z kładzionymi kluskami! <3

Oczko (aka zemfiroczka) pisze...

Ja dzisiaj znowu ugotowałam 5-litrowy gar buliony i chociaż to warzywny, to też, jak Ty, dodaję suszone grzybki.

Widoku z okna tylko dlatego Ci nie zazdroszczę, że mam za oknem ogród z jabłonką, gruszą i wiśnią ;)

Pozdrawiam

poswix pisze...

Majano, a dziękuję dziękuję. :-)

Luna, dokładnie <3!

Oczko, no dobrze, zezwalam na to by mi nie zazdrościć. Przybij 5! Dobrze wiedzieć, ze nie tylko ja dodaję grzybki do rosołu. :-)