piątek, 9 września 2011

Cynamonowe ciasto jabłkowe (z rodzynkami i orzechami).

Czy to już? Czyżby przyszła jesień? Królowa wszystkich pór roku? Już prawie, prawie... Nie mogę się doczekać, bo ją uwielbiam. Uwielbiam za...

Najpiękniejsze kolory na świecie.
LIŚCIE i kasztany.
Chłodne wieczory i rześkie poranki.
Botki (na obcasie i płaskie).
Kolorowe rajstopy, które zaczynają pasować do wszystkiego.
Gruszki, jabłka, paprykę i dynię. Smakują wtedy nieziemsko.
Szaliki, apaszki i chusty.
Wieczory z książką.
Miękkość koca i ciepło skarpetek.
Wschody słońca na tyle późno by móc się nimi cieszyć przy śniadaniu (chodzę na 7.30 do pracy ;]).
Magiczne moce wstępujące w herbatę. :)

A Wy... lubicie jesień? :-)


Nie ma jesieni bez czegoś słodkiego i pysznego. Jestem pewna, że dzięki temu przepisowi nie raz uda sie Wam wyrwać z objęć jesiennej melancholii. U nas działa bez zarzutu. :-)))


Absolutny hit nad hitem. Sama sobie się dziwię, że wcześniej nie wspomniałam o tym cieście. Jest absolutnie wspaniałe. Polecam z głębi serca. :-)


Cynamonowe ciasto jabłkowe z rodzynkami i orzechami
czysty smak jesieni
na prodiż okrągły lub 2 mniejsze keksówki

Składniki:

4 jabłka antonówki
1 szklanka cukru
1 szklanka mąki
2 duże jajka "1" lub "0"
0,5 szklanki oleju rzepakowego
1 łyżka cynamonu
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
0,5 szklanki rodzynek sułtanek
0,5 szklanki pokrojonych na kawałeczki orzechów włoskich

Przygotowanie:

Rozgrzać piekarnik do temperatury 190'C. Jabłka obrać i pokroić w kostkę. Wrzucić do dużej miski. Do miski dodać cukier, olej i jajka. Wymieszać. Dodać cynamon. Wymieszać. Dodać mąkę, proszek, sodę. Wymieszać. Dodać bakalie. Wymieszać. Przełożyć do blaszki wyłożonej papierem/prodiża wysmarowanego tłuszczem. Piec 50 min.

Smacznego! :)

12 komentarzy:

majka pisze...

Ja tez lubie jesien. Ale nie taka deszczowa i pochmurna, kiedy nie chce sie wystawic nosa z domu.Uwielbiam te sloneczna, kolorowa... :) A ciasto doskonale na jesienny czas. Musi byc pyszne.

Pozdrawiam.

Gosia pisze...

bardzo lubie jesien,zreszta lubie wszystkie pory roku,ale jesien ma cos szczegolnego w sobie....te melancholie.....
Tak...takie ciasto to juz zdecydowanie jesienne jest....
Pycha :)
Pozdrawiam :)

Truscaveczka pisze...

To musi być genetyczne - wymieniłaś wszystkie moje ulubione aspekty jesieni :) No, może jeszcze deszcz, bębniący nocą w rynny :)
A teraz idę pomyśleć, jak odjajczyć i odpszennić to ciasto, narobiłaś mi apetytu :)

Gosia pisze...

Chceto ciasto, wygladem przypomina bananowiec, a tez uwielbiam, wiec zaraz bede piec.

Ile maki potrzeba?? Chyba sie skusze na pol-na-pol z pelnozoarnista, bananowiec doskonale to znosi to i to powinno.

poswix pisze...

Mąki 1 szklanka! :-) Już poprawiłam, wybaczcie. :-))) Takie skutki pisania postów o 6:48. :-D

Majko, dziękuję. Pozdrawiam wspołmiłośniczkę jesieni. :-))

Gosiu, dokładnie. Melancholia, ale przyjemna. :-))) Pozdrawiam!

Trus, mam nadzieję, że się da. :-) Trzymam kciuki. :-)

Gosiu, 1 szklanka! Wybacz mi tę pomyłkę... Pełnoziarnista będzie ql. :-)))

smacznydom pisze...

Chcialam wejsc tutaj by podziekowac Ci za wspanialy komentarz i zlozyc obietnice, ze bede trzymac kciuki za Twoje plany:)

Ale..zobaczylam zdjecia (robisz CUDNE!! Ty masz talent!!) i...podskoczyc na znak, ze takze lubie jesien..dokladnie za tego samego powodu co Ty:)

Dziekuje, dziekuje za piekny nastroj!:)

ps. ciasto strasznie podobne do znanego mi "marka". a dlaczego marek? nie mam pojecia..:)

Wypad na WEEKEND pisze...

Mniam, mniam :P
A co do jesieni, to kolory ma przecudne. Depresyjna jest plucha i krótkie dni. Ale coś za coś - jak to w życiu. Pozdrawiam :)

shaday pisze...

Typowo jesienne ciasto. :) Wygląda bardzo apetycznie, rodzynki i jabłka to zdecydowanie dobre połączenie.

slyvvia pisze...

W moim domu robi się bardzo podobne. Uwielbiam :)

gruszka z fartuszka pisze...

haha, faktycznie ;) Twoje ciacho wygląda super :)

zemfiroczka pisze...

Ja lubię wtedy koc, książkę, ciepłą herbatę i bębniący w szyby deszcz :)

poswix pisze...

Smacznydom, przesyłam mnóstwo-mnóstwo usmiechów. :-)

Wypand na WEEKNED, o negatywach staram sie nie myśleć... :-) Jednak i tak wiemy jak to będzie... ;-) Pozdrawiam! :)

Shaday, bardzo Ci dziękuję. Przesyłam usmiechy. :-)

Slyvvia, o to cudownie. :-) Pozdrawiam! :-)

Gruszka z fartuszka, Twoje też! :-D

Oczko, czytasz w moich myślach. :-)