poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Jajka faszerowane.

Jakby powiedziała to moja babcia: "teraz to mi się marzy tylko chleb ze smalcem!"... Tyle różnych potraw, sałatek, ciast, śledzik, grzybki, ćwikiełka... Rany rety, święta to niezły miks. Dlatego wczoraj w ramach małego świątecznego buntu na kolację skonsumowałam marchewkę i dwie rzodkiewki (bardzo sympatyczny zestaw swoją drogą). Pewnie myślicie, że się objadałam i teraz stękam bo boli mnie brzuch. Nic bardziej mylnego. Na widok suto zastawionego stołu robi mi się gula w gardle. Zazwyczaj coś tam skubnę, ale bardzo często kończę imprezę albo głodna, albo zupełnie oszołomiona ilością kolorów i zapachów... Niebezpieczeństem jest dla mnie dzień 'po'. Gdy lodówka jest pełna różnych rzeczy i mogę sobie wymiksować różne zestawienia w dowolnych ilościach. Na szczęście w tym roku dania bardziej ciężkostarawne zniknęły już wczoraj, więc dziś mogę się rozkoszować swojską wędlinką z domową ćwikłą. Nie zapominam też o mojej dobrej koleżance zielonej herbacie i miłym znajomku świeżym powietrzu. :-)


Jajeczka są już tylko miłym wspomnieniem, ale przepisem na nie muszę koniecznie się podzielić. W zasadzie trochę zmodyfikowałam przepisy znalezione w internecie. Odrobinę z lenistwa, ale po części także ze względów estetycznych...

Jajka faszerowane z łososiem
10 porcji

Składniki:
- 5 jajek
- 50 g łososia wędzonego
- 0,5 pęczka szczypiorku
- 1 łyżka majonezu
- sól
- pieprz
Przygotowanie:
Jajka ugotować na twardo. Ostudzić. Obrać ze skorupek. Przekroić każde jajko na pół. Do miseczki wyjąć żółtka i rozgnieść je widelcem. Łososia pokroić w drobną kosteczkę i dorzucic do żółtek. Szczypiorek pokroić i dodać do masy. Dodać sól i pieprz. Wszystkie składniki wymieszać. Masę podzielić na 10 części i wypełniać nimi białka.

Smacznego! :-)

9 komentarzy:

asieja pisze...

bardzo bardzo lubię faszerowane jajka
ze szczypiorkiem, z rybą, pycha!

Bea pisze...

Piekne! U nas tez byly jajka z lososiem, ale 'z lenistwa' nie zostaly tak pieknie nafaszerowane ;)
Od pewnego czasu staram sie tak zaplanowac wszelakie Swieta, by naprawde nie bylo zbyt duzo jedzenia, i nie wszystko na raz. Choc oczywiscie nie zawsze sie to udaje ;)

Pozdrawiam!

Malta pisze...

Cudo! tez takie jajeczka lubię :)

poswix pisze...

Asiejko, jak to miło, że ktoś lubi to co ja lubię. :-)

Beo, i bardzo słusznie. We wszystkim należy zachować umiar. Prawda? :-)

Malto, no to przybij 5! :-)

Pozdrowienia i buziaki, Dziewczyny! :-)

penelopiada pisze...

O laska, ale trafiłaś.
Uwielbiam faszerowane jajka!
Tzn, ja w ogole kooochhaaam jajka, najbardziej na twardo i mimo ze nienawidzę swiat Wielkanocnych przez te jajka robia sie dla mnie wybitnie atrakcyjne.
Tylko sporo eksperymentuje z farszem :)

Droga póśfjątó!
Nie wiedzialam ze masz bloga o zarrrciu. Tez bede Cie nawiedzac ;)

kabamaiga pisze...

O jejku z łososiem są cudowne. U nas były tylko z pieczarkami :( Stukam się zielonym naparem

poswix pisze...

Nesia! No kurczęta, cieszę się wybitnie, że tu trafiłaś. Zapraszam częściej! Jakieś fajowe przepisy na jajcory może chcesz mi polecić? ;-) Buziaki. :-))

Kabamaigo, nie rozpaczaj! Zawsze można nadrobić braki ze świąt. :-) Prawda? Pozdrawiam. :-))

lo pisze...

Jak ja lubię takie jajka faszerowane.
Pięknie Ci wyszły.

poswix pisze...

lo, dzięki. :-*