Jutro oficjalnie będzie wiosna! Bardzo mnie to cieszy i dlatego, moi Mili, chciałabym Wam jeszcze raz przypomnieć o hodowaniu kiełków. Jak wiadomo, wiosna niestety nie jest czasem gdy sklepy, sklepiki i targi są wypełnione po brzegi świeżymi warzywami i owocami. A przecież trzeba dostarczać swojemu organizmowi witamin i minerałów. Wiem, wiem nie odkrywam Ameryki... Po prostu zachęcam do kiełkowania! Smacznie, zdrowo i chrupiąco. Czy może być coś lepszego? :-)

Mimo tego, że nie piszę tak często jakbym chciała cały czas myślę nad nowymi przepisami (szczególnie pod kątem Wielkanocy). Dziś taki maluteńki przedsmak jajkowego święta (no niestety jajka faszerowane mojej Babci to będzie moje pierwsze skojarzenie dotyczące świąt Wielkiej Nocy). Mam nadzieję, że ten przepis przypadnie Wam do gustu, szczególnie z uwagi na dużą porcję witamin zawartą w kiełkach rzodkiewki i brokuła. Mmm, pysznie. :-)
Pasta jajeczna z kiełkami rzodkiewki i brokułana 1 osobęSkładniki:- 1 jajko
- garść mieszanki kiełków
- 1 łyżeczka majonezu
- sól
- pieprz
Przygotowanie:Jajko ugotować na twardo. Kiełki opłukać i pokroić. Jajko rozdrobnić widelcem w miseczce. Dodać resztę składników. Wymieszać. Pastę przyozdobić kilkoma pędami kiełków.
Smacznego! :-)
Jak ja lubię pasty! Jajecznej dawno nie robiłam. Kiełki chciałabym hodować, ale ręki do nich nie mam za grosz. Uściski wiosenne :)
OdpowiedzUsuńJajeczna jest chyba naprostsza... Ale także smaczna! Kiełki rosną same. Trochę czasu, wody i gotowe. ;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. :-)
Witaj Poswix :) Fantastyczna ta Twoja pasta! Akurat mam kiełki rzodkiewki więc nawet się nie będę zastanawiać :)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia ślę wiosenne już :-)))
Moniko, o to życzę smacznego! :-) Pozdrawiam! :-)
OdpowiedzUsuńBrokułowe kiełki są takie pyszne i aż wstyd się przyznac, bo nigdy nie łączyłam ich z pastami;/Czas chyba to nadrobic :)
OdpowiedzUsuńSzarlotku, życzę Ci smacznych eksperymentów! Brokułowe kiełki faktycznie są pyszne. W każdej postaci i ilości. :-)
OdpowiedzUsuńPrzesyłam uśmiechy. :-)
Nigdy nie jadłam kiełków brokułowych. Zaintrygowałaś mnie bardzo. Muszę to nadrobić. Pasty domowe do chlebka to coś pysznego. Pozdrawiam serdecznie i wiosennie.
OdpowiedzUsuńjak pewnie wiesz z mojego bloga ja to kiełkuję na okrągło i nie zamierzam przestać, bo kiełki pasują do wszystkiego :)
OdpowiedzUsuńJa bym chciała żeby ktoś kiełki wyhodował za mnie i mi podarował :D No nijak nie mam siły się za nie zabrać chociaż nawet mam ten specjalny słoik co go Bea kiedyś pokazywała :D
OdpowiedzUsuńAga, no oczywiście! Przybij 5 kiełkowa miłośniczko! Masz w 100% rację. Kiełki pasują do wszystkiego. :-)
OdpowiedzUsuńPoleczko, wiesz odrobinka dobrej woli i naprawdę można sobie z tym wszystkim poradzić. Ale jakby Cię wiatry zagnały na Podlasie to zapraszam na kiełki do siebie! :-)
Kiełki rzodkiewki to dla mnie te naj.
OdpowiedzUsuńTa pasta musi być rewelacyjna. Muszą ją zrobić aby zdobędę kiełki :)
Pozdrówka !!!
Ivon, i bez nawozów! Tylko chrupać, chrupać i chrupać! :-)
OdpowiedzUsuńUśmiechy. :-)