Strony

niedziela, 21 kwietnia 2013

Zrazy, najlepsze bo Mamowe. :-)

Jak wracać to z przytupem. :-) Wczoraj pizza dzisiaj zrazy. Choć zraziki są wybitnie wyjątkowe, ponieważ ich autorem jest moja Mama. :-) Ja tym razem pełnię jedynie honory fotografa oraz wielkiej fanki. Fanki, ponieważ jest to jedno z moich najukochańszych dań na świecie. Jedno z piękniejszych wspomnień z dzieciństwa. Choć tym razem mocno zaszalałam i pożarłam zrazika z roszponką, rzodkieweczką i pomidorkami. Tradycyjnie jednak polecam towarzystwo kaszy gryczanej i ogórków kiszonych. Zestaw idealny, serio. :-)


Oto moja wiosenna wariacja na temat zrazików. Zwróćcie uwagę na szpilki do zrazów. Są już w sumie zabytkowe... Spokojnie mają ze 30 lat. :-) 

Zrazy

Składniki:
nieprzerośnięta wołowina, którą łatwo będzie pokroić w cienkie plastry (tyle plastrów ile zrazów)
boczek (do 1 zraza pasek długości zraza i szerokości 1 cm)
ogórki kiszone (0,25 ogórka na jedne zraz)
chleb razowy (do 1 zraza pasek długości zraza i szerokości 1 cm)
cebula (do 1 zraza pasek długości zraza i szerokości 1 cm)
sól
pieprz
olej do smażenia
maka do obtoczenia zrazów
woda do podlewania przy duszeniu

Przygotowanie:
Mięso kroimy w cienkie plastry, każdy plaster wkładamy do woreczka foliowego i rozbijamy tłuczkiem do mięsa. Każdy rozbity plaster solimy i pieprzymy. Układamy po pasku boczku, chleb, ogórka i cebuli. Zraza zapinamy igłami do zrazów. Gdy zawiniemy wszystkie zrazy obtaczamy je w mące a następnie obsmażamy na oleju (na niezbyt wielkim ogniu) by się ładnie zrumieniły. Obsmażone zrazy układamy w garnku i zalewamy zawartością patelni (tłuszcz ze smażenia z sokami z mięsa) z odrobiną wody (chodzi o zrobienia bazy do sosu w którym się będą dusić). Polecam wrzucić do garnka także kawałeczki chleba, boczku i cebuli, sos będzie wtedy niebiański! Dusimy przez godzinę na niedużym ogniu podlewając wodą by zrazy się nie przypaliły. Dobrze jest też je w trakcie troszkę poobracać. :)

Smacznego! :-)

13 komentarzy:

  1. *opanowuje ślinotok* I w dodatku roszponka!

    BTW bardzo podobają mi się Twoje nowe stylizacje jedzonka :) Super zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się, zdjęcie mega piękne i apetyczne, aż się głodna zrobiłam :))
    Wygląda super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam, aż ślina cieknie. Moja Babcia robiła takie, ja niestety niezbyt często (cena wołowiny powala!).

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zraziki i oczywiście pięknie i smacznie pokazane:)
    Fajnie,że jesteś:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ładnie podane! :) Dziękujemy za zdjęcie i zapraszamy do naszego wiosennego konkursu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zrazy prezentują się naprawdę nieźle :) sama pewnie sprobuje dokonac podobnej sztuki :) prawdziwe zdrowe jedzenie, przepisy na realizacje sie coraz mocniej powiekszaja ;]

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dobre zrazy, ja dałem do nich ogórki konserwowe z papryką w zalewie chili z Pińczowa. Dodały zrazom pikantności. Polecam spróbować. Dziękuję za przepis i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. An intriguing discussion may be worth comment. I’m sure you should write much more about this topic, may well be described as a taboo subject but generally folks are too little to chat on such topics. An additional. Cheers 메이저토토사이트

    OdpowiedzUsuń