<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028</id><updated>2012-01-25T16:47:02.553+01:00</updated><category term='banany'/><category term='na obiad'/><category term='mleko sojowe'/><category term='kruszonka'/><category term='ciasto francuskie'/><category term='tosty'/><category term='grzanki'/><category term='crumble'/><category term='mirabelki'/><category term='po polsku'/><category term='na śniadanie'/><category term='jagody'/><category term='wstępniak'/><category term='wanilia'/><category term='marchewka'/><category term='drożdżowe'/><category term='porzeczki'/><category term='tortilla'/><category term='kiełki'/><category term='moje dziwactwa'/><category term='muffinki'/><category term='musztarda'/><category term='migdały'/><category term='spis treści'/><category term='sezam'/><category term='rogaliki'/><category term='surówka'/><category term='cynamon'/><category term='weekend kulinarny'/><category term='przyprawy'/><category term='bez cukru'/><category term='ciastka'/><category term='ogórki'/><category term='buraki'/><category term='kakao'/><category term='nagroda'/><category term='dynia'/><category term='marynaty'/><category term='warzywa'/><category term='Nowy Rok'/><category term='poidełka'/><category term='zima'/><category term='kasza gryczana'/><category term='wegetariańsko'/><category term='sałatki'/><category term='oregano'/><category term='kminek'/><category term='twaróg'/><category term='ciasta'/><category term='pizza'/><category term='wiśnie'/><category term='placki'/><category term='truskawki'/><category term='majeranek'/><category term='goździki'/><category term='fasolka'/><category term='Muffinkowa Sobota'/><category term='orzechy'/><category term='lody'/><category term='placuszki'/><category term='Boże Narodzenie'/><category term='nasiona'/><category term='przystawki'/><category term='cebula'/><category term='przekąski'/><category term='rabarbar'/><category term='bakłażan'/><category term='śledź'/><category term='ryba'/><category term='kapusta'/><category term='gruszki'/><category term='pieczywo'/><category term='zaproszenie'/><category term='tortellini'/><category term='gałka muszkatołowa'/><category term='mandarynki'/><category term='czosnek'/><category term='kawa'/><category term='Tłusty Czwartek'/><category term='jabłka'/><category term='pomidory'/><category term='rodzynki'/><category term='suszenie'/><category term='na parze'/><category term='słonecznik'/><category term='zapasy'/><category term='prywata'/><category term='kardamon'/><category term='przetwory'/><category term='zakwas żytni'/><category term='garam masala'/><category term='pikantnie'/><category term='miód'/><category term='curry'/><category term='pieczarki'/><category term='ocet'/><category term='sprzęt'/><category term='Nigella Lawson'/><category term='naleśniki'/><category term='ryż'/><category term='soczewica'/><category term='pasztet'/><category term='konfitury'/><category term='kurczak'/><category term='bułeczki'/><category term='szczypiorek'/><category term='Wielkanoc'/><category term='Klub Miłośników Kiełków'/><category term='fasola'/><category term='imbir'/><category term='sernik'/><category term='żurawina'/><category term='ziemniaki'/><category term='kalafior'/><category term='makaron'/><category term='dary lasu'/><category term='na kolację'/><category term='rzodkiewka'/><category term='zupa'/><category term='daktyle'/><category term='jajka'/><category term='wołowina'/><category term='grzyby'/><category term='galaretka'/><category term='bazylia'/><category term='arabsko'/><category term='pierniczki'/><category term='czekolada'/><category term='papryki'/><category term='pierogi'/><category term='koperek'/><category term='seler'/><category term='włoskie'/><category term='tydzień kulinarny'/><category term='przyprawy korzenne'/><category term='Blog Pełen Pomysłów'/><category term='wegańsko'/><category term='chleb'/><category term='manna'/><category term='pietruszka'/><category term='zioła'/><category term='cukinia'/><category term='śliwki'/><category term='życzenia'/><title type='text'>SAME DOBRE RZECZY</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>167</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-5451500023995419032</id><published>2012-01-14T07:26:00.004+01:00</published><updated>2012-01-14T08:09:28.273+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kurczak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='garam masala'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nigella Lawson'/><title type='text'>Pieprzny kurczak z ryżem garam masala.</title><content type='html'>Nie wiem czy wiecie, ale... Tej nocy w Białymstoku spadł &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;śnieg&lt;/span&gt;!!!! :-)) Na moje oko kilka ładnych centymetrów. Na szczęście jest -2'C i się nie topi (obecnie, zobaczymy co będzie w ciągu dnia...). Jest to bardzo, bardzo miły akcent. Szczególnie, że przewiało mi dość mocno głowę [od tych koszmarnych wichur zamiast prawdziwej zimy] i wczorajszy dzień, popołudnie i wieczór spedziłam z ibufrofenem w znacznych dawkach, magnezem z wit. B6, lampą solux i termoforem. Myślałam, że głowa mi odpadnie na szczęscie dziś tylko lekko pika mi powieka i trochcę czuję szyję. Będę żyć. :-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak ja dziś nie o tym chciałam. Dzisiejszy przepis dedykuję mojej przyjaciółce &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marysi&lt;/span&gt; :) oraz wszystkim zaganianym ludziom, którzy chcą zrobić pyszny i pożywny obiad w 15-20 minut. Sama się zaliczam do tego grona, zatem staram się opracowywać  oszczędne czasowo przepisy. Czuję się troszkę jak espresowa Nigella. To chwilowo mój obiadowy ulubieniec. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm8.staticflickr.com/7164/6685411835_4aa72a7a1c.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 249px;" src="http://farm8.staticflickr.com/7164/6685411835_4aa72a7a1c.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pieprzny kurczak z ryżem garam masala&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 2 osoby&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;0,5 opakowania mrożonki warzyw na patelnię (u mnie 'włoska', około 200 g warzyw potrzebujesz)&lt;br /&gt;1 woreczek ryżu (każdy będzie dobry)&lt;br /&gt;0,5 piersi (filetu) z kurczaka (około 250-300 g)&lt;br /&gt;mieszanka różnych rodzajów pieprzu (u mnie &lt;a href="http://a01.cdn.a.pl/zdjecie-569633/kotanyi-pieprz-kolorowy-36g-mlynek-Full.jpg"&gt;taka&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;olej do smażenia&lt;br /&gt;trochę wody z czajnika&lt;br /&gt;0,5-0,75 łyżeczki przyprawy garam masala (jeśli ktoś lubi można więcej)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ryż ugotować w osolonej wodzie zgodnie z przepisem na opakowaniu. Kurczaka pokoić w paski, wrzucić do miseczki, następnie leciutko posolić, mocno popieprzyć :) i zalać łyżką oleju, wymieszać. Wziąć 2 patelnie, małą i dużą (lub jedną i zacząć od mięsa). Na jednej (mniejszej) usmażyć kurczaka, na drugiej przygotować warzywa poprzez nalanie paru (5-6) łyżek wody na patelnię i wrzuceniu tam warzyw. Dusić je aż będą miękkie i woda mniej więcej odparuje. Mięso po usmażeniu żeby nie ostygło (gdy mamy tylko 1 patelnię) przełożyć do miseczki i zakryć talerzykiem.  Ugotowany ryż wymieszać na patelni z warzywami, garam masala i kilkoma łyżkami wody z gotowania ryżu. Ryż przełożyć na talerze, na wierzch ułożyć kawałki kurczaka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. Dostałam na urodziny od Lubego prezent. :) Jest to książka Nigelli Lawson "Kuchnia. Przepisy z serca domu.".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--xY7sGSrr5o/TxEnAw4WCmI/AAAAAAAAFLQ/Jzr1L2ggeo4/s1600/kuchnia-przepisy-z-serca-domunigella-lawson-300-170824.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 153px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/--xY7sGSrr5o/TxEnAw4WCmI/AAAAAAAAFLQ/Jzr1L2ggeo4/s200/kuchnia-przepisy-z-serca-domunigella-lawson-300-170824.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5697377897675098722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;źródło: selkar.pl&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;Jestem absolutnie zachwycona. :-)) Cudne zdjęcia, mnóstwo ciekawych porad i dużo indpirujących przepisów. I nawet mi nie przeszkadza, że część przepisów jest awykonalnych w polskich realiach, bo chwile spędzone z Nigellą w jej kuchni są naprawdę miłe. :-) Polecam. :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-5451500023995419032?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/5451500023995419032/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=5451500023995419032' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/5451500023995419032'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/5451500023995419032'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2012/01/pieprzny-kurczak-z-ryzem-garam-masala.html' title='Pieprzny kurczak z ryżem garam masala.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/--xY7sGSrr5o/TxEnAw4WCmI/AAAAAAAAFLQ/Jzr1L2ggeo4/s72-c/kuchnia-przepisy-z-serca-domunigella-lawson-300-170824.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-7730336445906783075</id><published>2011-12-31T16:54:00.003+01:00</published><updated>2011-12-31T17:16:56.563+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nowy Rok'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życzenia'/><title type='text'>Życzenia.</title><content type='html'>W tym roku Sylwestra spędzam w domu. Wcale mnie to nie smuci. :) Pierwszy raz obejrzę fajerwerki miejskie z wysokości 5 piętra i dość bliskiej odległości. Nie mogę się doczekać, bo mam nadzieję na coś ciekawego. Zostaje mi jescze przygotować małe conieco dla dwojga. Nakryć do stołu, przygotować świece, wskoczyć w ulubioną dzianinową sukienkę. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm8.staticflickr.com/7014/6606058175_d99098e431.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 494px;" src="http://farm8.staticflickr.com/7014/6606058175_d99098e431.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Podsumowywać jakoś specjalnie nie chcę. Każdy kto do mnie zaglądał dobrze wie co tu się działo. :) Najważniejsze dla mnie jest to, że do mnie wciąż ktoś zagląda. Dziękuję wszystkim Czytelnikom. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będę nadal. Oby częściej, oby bardziej kolorowo, jeszcze smaczniej. Tego życzę sobie i Samym Dobrym Rzeczom. A Wam,  moi Kochani, życzę by rok 2012 pozwolił zatrzymać Wam to co dobre, a to co złe niech zniknie i ustąpi miejsca dobremu. Wszystkiego najlepszego w nowym roku!:)&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-7730336445906783075?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/7730336445906783075/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=7730336445906783075' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7730336445906783075'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7730336445906783075'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/12/zyczenia.html' title='Życzenia.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-442420325742977375</id><published>2011-12-24T12:46:00.003+01:00</published><updated>2011-12-24T12:53:37.967+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Wesołych Świąt! :-)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm8.staticflickr.com/7174/6563591139_e99010dec0.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 386px; height: 500px;" src="http://farm8.staticflickr.com/7174/6563591139_e99010dec0.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Moi Mili Czytelnicy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z okazji Bożego Narodzenia życzę Wam dużo radości. :) Mam nadzieję, że te wolne dni wypełnione będą pięknymi zapachami, domowymi smakami i ciepłą rodzinną atmosferą. Spokoju i mnóstwa odpoczynku! Wesołych Świąt! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hania&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-442420325742977375?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/442420325742977375/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=442420325742977375' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/442420325742977375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/442420325742977375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/12/wesoych-swiat.html' title='Wesołych Świąt! :-)'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-7130487842769378155</id><published>2011-12-16T07:51:00.009+01:00</published><updated>2011-12-16T08:40:02.735+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierniczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Wszyscy pieką Lebkuchen, piekę i ja! :)</title><content type='html'>Z czym kojarzy się Wam Boże Nardzodzenie? Mnie z &lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/12/grzybowy-barszczyk-wigilijny.html"&gt;pierogami z kapustą i grzybami&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2008/12/karp-w-galarecie.html"&gt;karpiem w galarecie&lt;/a&gt;  oraz... piernikami. :) W tym roku pozwoliłam sobie na szaleństwo  piernikowe i w końcu zdecydowałam się także na Lebkuchen, czyli  tradycyjne niemieckie pierniczki. Jestem bardzo ciekawa, które  pierniczki bardziej będą smakować gościom - 'polskie' czy 'niemieckie'?   ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm8.staticflickr.com/7022/6516084121_594bb906fa.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 497px; height: 500px;" src="http://farm8.staticflickr.com/7022/6516084121_594bb906fa.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis  na Lubkuchen chodził za mną już długo... Szczególnie, ża kusił nim  niejeden blog. Dlatego dziś jest bardzo odtwórczo, ale i bardzo pysznie!  Lebkuchen są genialne. Wypróbujcie - naprawdę warto! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm8.staticflickr.com/7152/6516163511_f1029d3c84.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 330px;" src="http://farm8.staticflickr.com/7152/6516163511_f1029d3c84.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przepis pochodzi oczywiście z bloga naszej wspaniałej &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dorotus76&lt;/span&gt; - &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2010/11/Lebkuchen.html"&gt;klik&lt;/a&gt;.  :-) Zapewne wiele z Was wie, że to absolutnie magiczna kopalnia  przepisów na cudowne wypieki. Bardzo polecam, bo nigdy się na nich nie  zawiodłam. :-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-family:arial;font-size:100%;"  &gt;Lebkuchen&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:arial;font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family:arial;font-size:100%;"  &gt;oczywiście zrobiłam troszeczkę inaczej - moje uwagi w nawiasach&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: underline; font-family:arial;font-size:100%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: arial;font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-family: arial;font-family:arial;" &gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: arial;font-family:arial;" &gt;na około 30 sztuk&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;- 250 g mąki pszennej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;- 85 g zmielonych migdalów [zmieliłam cale migdały bez skórki przy uzyciu blendera]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;- 3 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika [u mnie Kotanyi]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;- 1 łyzeczka zmielonego cynamonu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;- 1 łyzeczka proszku do pieczenia&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;- 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;- 200 ml płynnego miodu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;- 85 g masła&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;- pół szklanki drobno posiekanej kandyzownej skórki pomarańczowej i cytrynowej [pominęłam - rodzina nie lubi - zamiast tego zrobiłam cukier cytrynowy]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;p  style="text-align: justify; font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Suche składniki: mąkę, migdały, proszek, sodę, przyprawy wymieszać w misce.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p  style="text-align: justify; font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W   garnuszku z grubym dnem umieścić masło i miód, podgrzewać, mieszając,   do roztopienia masła. Zdjąć z palnika i lekko przestudzić (mieszanka ma   jednak być ciepła).&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p  style="text-align: justify; font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Do   suchych składników wlać ciepłą masę maślano - miodową, dodać   kandyzowane owoce i wymieszać (można mikserem), by nie było grudek.   Ciasto powinno wyjść lepiące (nie dosypywać mąki). Przykryć ściereczką i   odstawić do ostudzenia (zgęstnieje).&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p  style="text-align: justify; font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Po   tym czasie z ciasta robić kulki wielkości niedużego orzecha włoskiego   (powinno Wam wyjść około 30 sztuk). Układać na blaszkach wyłożonych   papierem do pieczenia w dużych odległościach od siebie (bardzo rosną).   Każdą kulkę spłaszczyć trochę łyżką (ponieważ ciasto bardzo się klei   najlepiej maczać ręce w wodzie i wtedy formować kulki, również łyżka,   którą je spłaszczamy powinna być wilgotna).&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p  style="text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Piec   w temperaturze 180ºC przez 15 minut [w moim przypadku po 12 minutach  były gotowe, ale chyba mój piec jest wyjątkowo szybki] (nie dłużej, bo  będą zbyt kruche).  Lebkuchen wyciagnięte prosto z piekarnika będą  bardzo miękkie, należy  poczekać 2 minuty, potem przenieść je na kratkę  do wystudzenia. Później  ich wierzch kruszeje, by zmięknąć znów na drugi  dzień, po pokryciu  lukrem.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p face="arial" style="text-align: justify;"&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-7130487842769378155?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/7130487842769378155/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=7130487842769378155' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7130487842769378155'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7130487842769378155'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/12/wszyscy-pieka-lebkuchen-pieke-i-ja.html' title='Wszyscy pieką Lebkuchen, piekę i ja! :)'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-2299342184134603117</id><published>2011-12-12T07:49:00.003+01:00</published><updated>2011-12-14T13:33:35.655+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierniczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Pierniki 2011!</title><content type='html'>Pierwsze święta na swoim. Bombki kupione, lampki są, czubek też  znalazłam... Do pełni szczęścia brakuje nam tylko choinki. W tym roku  planuję choinkę żywą, ale nie taką pierwszą z brzegu. Będzie to choinka  żywa, w doniczce, ale dopilnuję by ta choinką rosła w tej doniczce od  zasadzenia (unikajmy drzewek zasadzanych do donic na chwilę przed  świętami - mają uszkodzone korzenie i w doniczce tylko dogorywają  powolną śmiercią). Jest to takie ważne, ponieważ drzewko wtedy będzie  można zasadzić do ziemi i jest wielka szansa, że się przyjmie i będzie  pięknie rosło w czyimś ogrodzie. Mam już osobę, która choinkę po  świętach przechwyci i przechowa do wiosny w odpowiednich warunkach.  Nawet zostało mi obiecane, że drzewko zostanie nazwane moim imieniem...  Wspaniale prawda? :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatem zachęcam do kupowania drzewek w  donicach (w których rosły całe 'życie'). Lepsze mniejsze drzewko żywe,  niż wielkie lecz powoli usychające... :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm8.staticflickr.com/7142/6486767431_84eb46edd3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 388px;" src="http://farm8.staticflickr.com/7142/6486767431_84eb46edd3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jednak  nie samymi choinkami człowiek żyje. Drugą ukochaną częścią grudnia jest  pieczenie pierniczków. Z resztą dobrze o tym wiecie. :) Kocham  pierniczki miłością wielką i głęboką. Mam nadzieję, że też je lubicie.  To co pieczemy? :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm8.staticflickr.com/7006/6492325877_89f9dfe891.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 307px;" src="http://farm8.staticflickr.com/7006/6492325877_89f9dfe891.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W  tym roku zdecydowałam się tylko na dwa kształty. Serduszka i gwiazdki.  Planuję także o wiele skromniejsze, wręcz minimalistyczne, zdobienia.  Mniej znaczy więcej, prawda? Po za tym... Im mniej lukru, tym mniej cm w  pasie. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm8.staticflickr.com/7158/6492325893_4db4f9f8ea.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 331px;" src="http://farm8.staticflickr.com/7158/6492325893_4db4f9f8ea.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W tym roku chciałam coś zmienić i skorzystałam z przepisu znalezionego na tym &lt;a href="http://www.lestroiscuilleres.com/LTC/pierniczkowo.html"&gt;blogu&lt;/a&gt;.  Troszkę inaczej, a jednak tak samo. :-) Nie wiem czy to siła sugestii,  ale wydaje mi się, że są tak samo smaczne, jak te które &lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2008/12/pierniczki.html"&gt;piekłam w ubiegłych latach&lt;/a&gt;.  Troszkę zmieniłam, ale to wynika z pewnych braków w szafkach  kuchennych. A, i zrobiłam z połowy porcji. :) Przepis podaję w proporcji  oryginalnej wraz z moimi komentarzami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pierniczki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;pyszności, uwielbiam :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;7,5 dag masła&lt;br /&gt;25 dag miodu&lt;br /&gt;12,5 dag cukru (ja dałam 5 dag cukru pudru, czyli 10 dag gdy mówimy o pełnej porcji)&lt;br /&gt;50 dag mąki (u mnie tortowa)&lt;br /&gt;1 jajko (u mnie duże)&lt;br /&gt;1 opakowanie przyprawy do piernika (u mnie od lat niezmiennie Kotanyi)&lt;br /&gt;2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;to już moja wizja wyrabiania ciasta&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W  dużej misce wymieszać przesianą przez sitko mąkę z proszku. W rondelku  połączyć w jedną masę (podgrzewając) miód, cukier puder i przyprawę do  piernika. W garnuszku rozpuścić masło.&lt;br /&gt;Do miski z mąką dodać przestudzoną masę oraz przestudzone masło. Pomieszać łyżką. Dodać jajko. Wyrobić ciasto na gładką masę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto  rozwałkowywać na placki o grubości kilku mm podsypując mąką. Wycinać  ciasteczka. Piec w 180'C przez 10-12 min (choć u mnie po 8 min były już  super).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przechowywać w szczelnym pudełku lub puszcze. Dajmy im przynajmniej 2 tygodnie zanim podamy je gościom. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-2299342184134603117?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/2299342184134603117/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=2299342184134603117' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/2299342184134603117'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/2299342184134603117'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/12/pierniki-2011_12.html' title='Pierniki 2011!'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-565350954286141184</id><published>2011-11-13T06:45:00.004+01:00</published><updated>2011-11-13T07:17:51.536+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kapusta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ocet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marchewka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='surówka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jabłka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cebula'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prywata'/><title type='text'>Surówka z czerwonej kapusty.</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/10/kruchy-placek-z-jabkami.html"&gt;Dwa posty temu&lt;/a&gt; wspominałam o tym, że dopadała mnie nowa mania i zaczęłam robić na drutach. Obiecałam Wam też, że gdy tylko skończę moją pierwszą robótkę to się pochwalę. Oto golfik na kubek, a w zasadzie cup warmer. :) Mam nadzieję, że Wam się podoba. :-)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://farm7.static.flickr.com/6211/6334942254_cdb8b058fc.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 403px;" src="http://farm7.static.flickr.com/6211/6334942254_cdb8b058fc.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;Prawdę mówiąc, nie myślałam, że zajęcie kojarzące mi się jednak z emeryturą... może tak pozytywnie wypełnić czas. Wyjątkowo szybko odstresowuje mimo tego, że troszkę bolą palce i barki. Zastanawiam się już nad kolejnym 'projektem'. Może ubranko na komórkę? Może skarpetki? A może komin? Na szczęście dostałam w prezencie tyle włóczek, że mogę bezkarnie szaleć i zrobić wiele różnych drutowych robótek. :-) Trzymajcie za mnie kciuki! :-) &lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm7.static.flickr.com/6113/6319333142_c1e7383beb.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 310px;" src="http://farm7.static.flickr.com/6113/6319333142_c1e7383beb.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;Dziś troszkę zdrowiej, troszkę lżej. Osobiście uwielbiam czerwoną kapustę zarówno na surowo jak i w postaci gotowanej. Ta surówka to moja kompozycja oparta o stan lodówki w danym momencie... Mimo zupełnego wariactwa i przypadkowości wyszło naprawdę pysznie. :-)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Surówka z czerwonej kapusty&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;na 2 osoby&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Składniki:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;0,25 główki czerwonej kapusty&lt;br /&gt;1 marchewka&lt;/div&gt;&lt;div&gt;0,5 jabłka&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 mała cebula&lt;/div&gt;&lt;div&gt;sól&lt;/div&gt;&lt;div&gt;pieprz&lt;/div&gt;&lt;div&gt;0,5 łyżki oleju rzepakowego&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 łyżka octu jabłkowego&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Wykonanie: &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kapustę poszatkować (w sumie ja kroiłam cienko ostrym nożem). Marchewkę obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Jabłko i cebulkę obrać i pokroić w kosteczkę. Warzywa wymieszać w misce. Posolić i popierzyć. W kubeczku połączyć olej i ocet. Dodać do surówki. Wymieszać. Jest lepsza gdy troszkę postoi przed podaniem.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Smacznego! :-)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-565350954286141184?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/565350954286141184/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=565350954286141184' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/565350954286141184'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/565350954286141184'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/11/surowka-z-czerwonej-kapusty.html' title='Surówka z czerwonej kapusty.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm7.static.flickr.com/6211/6334942254_cdb8b058fc_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-618058091158533006</id><published>2011-11-01T06:37:00.005+01:00</published><updated>2011-11-01T07:57:17.782+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierniczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orzechy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Muffinki orzechowe z nutką piernikową.</title><content type='html'>Dziś przygotowałam dla Was coś czego jeszcze nigdy nie robilam na moim blogu. :) Przez zupełny przypadek stałam się posiadaczką silikonowej formy do muffinków (teraz jest promocja na różne silikonowe formy do muffinek w Auchan - polecam). Zakup udany choć niespodziwany. Dlatego dziś podzielę się z Wami moimi doświadczeniami na temat zarówno blaszek silikonych jak i metalowych. Mam nadzieję, że pomoże Wam to w wyborze czegoś dla siebie. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Forma metalowa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-V04s03MacSk/Tq-HHAqB8gI/AAAAAAAAFJ0/OQVoF1diOgM/s1600/metal.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 222px; height: 146px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-V04s03MacSk/Tq-HHAqB8gI/AAAAAAAAFJ0/OQVoF1diOgM/s400/metal.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5669899010387866114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie pochodzi ze strony: www.wilton.com.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z blach metalowych korzystam od wielu lat. Moim pierwszym skojarzeniem z nimi to to, że nie mogę ich do końca domyć. We wszytskich zakamarach jest zapieczone ciasto, któego nie da się niczym usunąć. Na dnie każego gniazda zapiekło się nawet nie wiem co, ale jest brązowe i nie chce się zmyć przy użyciu zmywaka (nie chcę na siłę zdrapywać w obawie przed zniszczeniem blachy, jej potencjalnym rdzewieniem itp.). Do zmywarki się nie nadaje. Tak, jest to ich poważna wada. Po za tym jeśli chodzi o kwestie smakowe nie jestem zbyt wielką fanka papilotek (karbowane papierki w których piecze się muffinki). Zawsze mam wrażenie, że w smaku muffinki można wyczuć smak papieru (tak, próbowałam papilotek z różnych firm - raz lepiej raz gorzej, ale zawsze coś się wyczuwa). Jednak dzięki papilotkom możemy nadać muffinkom charakteru, są one pięknym wykończeniem cieszącym oko (szczególnie podobają mi się papilotki tematyczne np. bożonarodzeniowe czy helloweenowe). Jednak przejdźmy do spraw związanych z samym pieczeniem. Blaszka metalowa nadaje muffinkom ładny kształt. Muffinki łatwo się wyjmuje, nawet bardzo gorące. Można się nią posługiwać za pomocą jednej ręki (wkładanie i wyjmowanie z piekarnika). Jednak pamiętajmy, że blachy co jakiś czas trzeba wymieniać, bo w końcu się zużywają, czyli zamiast ładnie piec muffinki na złoto powodują, ze muffinki przypalaja się tam gdzie dotykają do blachy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Forma silikonowa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-yyicXtvAvgE/Tq-HHT2vi1I/AAAAAAAAFKA/4Bz7CcIMeMo/s1600/silikon.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 219px; height: 140px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-yyicXtvAvgE/Tq-HHT2vi1I/AAAAAAAAFKA/4Bz7CcIMeMo/s400/silikon.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5669899015541459794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;Zdjęcie pochodzi ze strony: www.wilton.com.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Co prawda formę silikonową mam od niedawna to już zdarzyła wzbudzić we mnie sympatię. Moim zdaniem ma wiele zalet. Łatwo się czyści (można w zmywarce), nie potrzebujemy papilotek (choć to ma też pewien minus - muffinki szybciej wysychają i czerstwieją), muffinki wychodzą kształtne i równomiernie wypieczone. Jednak forma silikonowa ma jedną cechę, która znacznie odróżnia ją od blachy metalowej. Jest przystosowana do temperatur ujemnych do -40'C, co oznacza, że możmy w niej przygotowywać mrożone desery lub zamrażać jakieś dania w postaci porcji wielkości gniazda. Jednak z silikonem też nie jest tak do końca różowo. Musimy wstawiać go do pieca (i wyjmować) obiema rękami. Wyjmowanie gorących muffinek jest nieco trudniejsze i łatwo oparzyć palce. Muffinki z blachy silikonowej nie są takie urocze. Mają ostrzejsze brzegi i nie mają ozdoby w postaci papilotki. Plus, nie wiem jeszcze jaka jest ich trwałość, jednak podejrzewam, że są odporniejsze na zużycie od metalowych (jakie są Wasze doświadczenia w tym temacie - napiszcie mi w komenatrzach, bardzo proszę).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując: uważam, że warto mieć obie foremki w swoim arsenale. Silikonowa, idealna w codziennym użytku gdy trzeba działać szybko i sprawnie. Metalowa forma + papilotki, to genialny sposob na piękne wykończenie/ozdobienie każdego przyjęcia, herbatki czy spotkania. Ale jeśli macie pieniążki tylko na jedną formę polecam silikon - tańszy i czystszy w użyciu. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm7.static.flickr.com/6101/6298921373_43f4c8d020.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 360px; height: 500px;" src="http://farm7.static.flickr.com/6101/6298921373_43f4c8d020.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Powoli zaczynam mysleć o piernikach na Święta (wbrew pozorom już niedługo trzeba je piec!), dlatego dziś lekka pienikowa nutka w towarzystwie orzechów. Pyszne z zimnym mlekiem. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Muffinki orzechowe z nutką piernikową&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 6 sztuk, upieczone w formie silikonowej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;1 szklanka mąki&lt;br /&gt;0,5 szklanki cukru&lt;br /&gt;0,5 szklanki drobno pokrojonych orzechów włoskich&lt;br /&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;1 łyżeczka przyprawy do piernika&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;125 ml mleka&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;3 łyżki oleju rzepakowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Suche składniki wymieszać w misce. Mokre składniki wymieszać w innym naczyniu. Suche połączyć z mokrym. Przełożyć do foremki. Piec 20 min w 200'C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-618058091158533006?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/618058091158533006/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=618058091158533006' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/618058091158533006'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/618058091158533006'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/11/muffinki-orzechowe-z-nutka-piernikowa.html' title='Muffinki orzechowe z nutką piernikową.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-V04s03MacSk/Tq-HHAqB8gI/AAAAAAAAFJ0/OQVoF1diOgM/s72-c/metal.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-6194439766072553655</id><published>2011-10-27T08:43:00.007+02:00</published><updated>2011-10-27T09:58:53.025+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jabłka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prywata'/><title type='text'>Kruchy placek z jabłkami.</title><content type='html'>Zostałam ewangelizowana. Nową światłość do mojego życia wniosła moja rodzona siostra. Otóż... zaczęłam robić na drutach! :-D Nawet nie wiecie ile frajdy mi to sprawia. Szczególnie, że moja siostra nie poprzestała tylko na słowach ale także sprezentowała mi całe mnóstwo włóczek w najróżniejszych kolorach, szydełka, druty, igły, znaczniki, centymetr i pewnie jeszcze coś o czym zapomniałam gdyż jestem oszołomiona ogromem dóbr jakie otrzymałam. :-) Zapraszam zatem na bloga mojej dobrodziejki &lt;a href="http://truscaveczka.blogspot.com/"&gt;Truscaveczki co dzierga&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnie zapytacie co chwilowo mam na warsztacie. Otóż dalej się trzymam klimatów kuchennych. I... Radośnie 'drutuję' ogrzewacze na kubki. Gdy tylko skończę na pewno Wam je pokażę. :-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm7.static.flickr.com/6105/6248511467_604d58d506.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 255px; height: 500px;" src="http://farm7.static.flickr.com/6105/6248511467_604d58d506.jpg" alt="" border="0" /&gt; &lt;/a&gt;Może wygląda nie najlepiej, ale wierzcie mi - taka pulpa w połączeniu z ciastem kruchym jest grzechu warta. Warto poświęcić jej kilka chwil. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm7.static.flickr.com/6157/6248511469_1d9b0784b5.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 314px;" src="http://farm7.static.flickr.com/6157/6248511469_1d9b0784b5.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przyznam się Wam... Oglądam &lt;a href="http://przepisnazycie.tvn.pl/"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przepis na życie&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Tak, wiem, nie jest to dzieło wybitne, ale bardzo sympatyczne. Polecam szczególnie gdy macie ochotę na połączenie serialowego tasiemca z ujęciami prosto z programu kulinarnego. Plus, zdecydowanie wolę historie ludzi, którzy gotują niż są płatnymi mordercami lub dilerami narkotyków... ;)&lt;br /&gt;Ale do rzeczy. W jednym z ostatnich odcinków jedn z bohaterów (Jerzy - Borys Szyc) stwierdził, że tylko źli ludzie nie lubią słodyczy... Zatem jesteście ciemnymi charakterami czy dacie się skusić na kawałeczek ciasta? :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm7.static.flickr.com/6096/6248511463_832ef9e875.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 335px;" src="http://farm7.static.flickr.com/6096/6248511463_832ef9e875.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jesień, jesień... Może smutno, ale zawsze pysznie. Komu placka, komu?  :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Placek z jabłkami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na dużą prostokątną blachę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ciasto&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;3 szklanki mąki&lt;br /&gt;0,75 szklanki cukru&lt;br /&gt;250 g zimnej margaryny/masła&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;2 żółtka&lt;br /&gt;3 łyżki śmietany&lt;br /&gt;1 łyżeczka sody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;jabłka do przełożenia&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;6 antonówek&lt;br /&gt;2 łyżki cukru&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;jabłka do przełożenia&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jabłka obrać, pokroić w kostkę. Wsypać do garnka. Dodać cukier i odrobinę wody. Rozgotować na małym ogniu (często mieszając!) do momentu gdy większość jabłek się rozpadnie. Przestudzić przed przełożeniem ciasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ciasto&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Z podanych składników wyrobić ciasto kruche. Dla ułatwienia możecie zetrzeć margaryna na grubych oczkach tarki do warzyw. Pamiętajcie by ciasto zagniatać szybko, tylko do momentu gdy będzie w miarę jednolite. Schować do lodówki na 1 godzinę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto podzielić na 2 części. Większą (na spód) i nieco mniejszą (na górę). Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Wyłożyć blachę ciastem robiąc kancik (jak na zdjęciu wyżej). Na ciasto wyłożyć jabłka. Pozostałe ciasto rozwałkować w kawałek o kształcie naszej blachy. Przykryć jabłka rozwałkowanym ciastem. Zlepić brzegi palcami. Nakłuć ciasto widelcem w kilku miejscach.&lt;br /&gt;Piec 45 min w 190'C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-6194439766072553655?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/6194439766072553655/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=6194439766072553655' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6194439766072553655'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6194439766072553655'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/10/kruchy-placek-z-jabkami.html' title='Kruchy placek z jabłkami.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm7.static.flickr.com/6105/6248511467_604d58d506_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-7093149971360144280</id><published>2011-10-11T07:24:00.003+02:00</published><updated>2011-10-11T08:16:10.895+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kolację'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomidory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przyprawy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czosnek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pikantnie'/><title type='text'>Lasagna, czyli lazania. :)</title><content type='html'>Ostatnio się zaczytałam... Będzie bardzo nieoryginalnie. Bo...  Wciągnęła mnie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gra o tron&lt;/span&gt;.  A dokładniej &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pie%C5%9B%C5%84_Lodu_i_Ognia"&gt;saga &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pieśni Lodu i Ognia&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;.  Wspaniała historia. Przenosi nas w świat jednocześnie magiczny i  przerażająco prawdziwy. Jest to lektura wymagająca. Wiele czasu, wiele  uwagi... Wytrwałości. Dlaczego? Zacznijmy od tego, że składa się z 5 tomów już napisanych i wydanych oraz 3 będących jeszcze w przygotowaniu (kolejny tom już w listopadzie!). Po za tym nigdy wcześniej nie spotkałam się z opowieścią składającą się z tak wielu historii, w których uczestniczy tak wielu bohaterów. Jest to początkowo trudne do okiełznania, jednak z czasem wpadamy w rytm i tylko czasem musimy się wrócić kilka stron wcześniej by sprawdzić who is who. :) Przyjrzyjmy się samej historii. Jest to powieść o świecie do złudzenia przypominającym średniowiecze. Nie dajcie się temu zwieść, jest to świat magiczny i zupełnie inny od naszego. Jednak nie dajcie się temu zwieść... Jest to świat momentami bardzo magiczny, momentami bardzo współczesny. Rozgrywki polityczne będące esencją fabuły ukazują ludzi, których możemy spotkać i dziś. To chyba właśnie największa zaleta tej książki, po za cudowną, zaskakującą nas nieraz, akcją, pokazany jest człowiek. Najróżniejszych sytuacjach, układach i momentach życia. Polecam Wam tę sagę z całego serca. Naprawdę warto spędzić z nią niejeden wieczór, popołudnie, czy poranek... :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A gdy zgłodniejmy nad lekturą, warto zastanowić się co dziś warto przygotować na obiad/kolację... ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm7.static.flickr.com/6152/6205141150_d9f0e330df.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 320px;" src="http://farm7.static.flickr.com/6152/6205141150_d9f0e330df.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jak widać nie tylko ogry i cebula mają warstwy. :):):)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm7.static.flickr.com/6153/6205141146_aef2af2e3a.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 347px; height: 500px;" src="http://farm7.static.flickr.com/6153/6205141146_aef2af2e3a.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Lazania...  Moi Mili, nie gniewajcie się na mnie za te &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;bombę kaloryczną&lt;/span&gt;. Czasem  warto pogrzeszyć. Nawet tak bardzo. :) Zapraszam. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Lasagna, czyli lazania&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;2 osoby, zdecydowanie niebędące na diecie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kilka płatów lazanii (ilość zależy od naczynia)&lt;br /&gt;200 g żółtego sera&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sos mięsno-pomidorowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;1 puszka pomidorów&lt;br /&gt;300 g mięsa mielonego&lt;br /&gt;4 łyżki koncentratu pomidorowego&lt;br /&gt;1 cebula&lt;br /&gt;1 łyżeczka bazylii&lt;br /&gt;1 łyżeczka oregano&lt;br /&gt;1 łyżeczka tymianku&lt;br /&gt;1 łyżeczka słodkiej papryki&lt;br /&gt;0,5 łyżeczki ostrej papryki&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;cukier&lt;br /&gt;olej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;Obrać  cebulę i pokroić w kosteczkę. Zezłocić na rozgrzanym oleju. Dodać mięso  mielone. Usmażyć by mięso nie było surowe. W naczyniu wymieszać  pozostałe składniki. Połączyć składniki za pomocą blendera w gładki sos.  Sos dodać do mięsa. Podsmażać na małym ogniu aż otrzymamy gęsty sos.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sos beszamelowy po mojemu, czyli bez gałki muszkatołowej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;2 łyżki masła roślinnego&lt;br /&gt;2 łyżki mąki&lt;br /&gt;150 ml mleka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykonanie:&lt;br /&gt;Masło  roślinne roztopić w rondelku. Dodać mąkę i energicznie wymieszać. Mieszając dodawać mleko. Powinna pojawić się gęsta jednolita masa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Układanie warstw lazanii. Pamiętajmy o wysmarowaniu naczynia tłuszczem.&lt;br /&gt;Makaron  - sos mięsny - ser - beszamel (jak na zdjęciu). U mnie wyszło tak:  makaron - sos mięsny - ser - beszamel - makaron - sos mięsny - ser -  beszamel - makaron - ser. I tu pamiętajmy, że na wierzchu zawsze musi  być ser na makaronie. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapiekamy w 190'C przez 30 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-7093149971360144280?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/7093149971360144280/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=7093149971360144280' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7093149971360144280'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7093149971360144280'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/10/lasagna-czyli-lazania.html' title='Lasagna, czyli lazania. :)'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm7.static.flickr.com/6152/6205141150_d9f0e330df_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-5194847948669716355</id><published>2011-10-04T06:37:00.002+02:00</published><updated>2011-10-04T06:40:18.977+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zima'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miód'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje dziwactwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zapasy'/><title type='text'>Zapasy na zimę. Miód.</title><content type='html'>Gdybym nie była tym kim jestem dziś zapewne zostałabym... Kubusiem   Puchatkiem. :) Mam już pełne zadatki. Szafkę pełną miodu. Uwielbiam   miód. Miody. Różne... Wszystkie. Choć bardziej lubię te skrystalizowane   niż te płynne. Choć żadnym nie pogardzę. No może po za tymi sztucznymi   zrodzonymi z wielotenich chińsko-cukrowych doświadczeń. Dlatego opowiem   Wam dziś jak szykuję zapasy miodu na zimę. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm7.static.flickr.com/6166/6205192872_eea1fa3137.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 315px;" src="http://farm7.static.flickr.com/6166/6205192872_eea1fa3137.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Jak kupić?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie   polecam supermarketów. Po części z nieufności, po części dlatego, ze   nigdy nie wgłębiłam się w ich ofertę. Myslę, że warto dobrego miodu   poszukać:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;U znajomych pszczelarzy.&lt;/span&gt;   Popytajcie rodzinę, znajomych. Na pewno ktoś ma znajomego pszczelarza.   To jest najlpsze źródło, ponieważ najbardziej służy nam miód, który  jest  pochodzi z terenów na których mieszkamy. Chodzi tu o to, ze pyłki i   nektar znajdujące się w miodzie są dla nas znane i dramatycznie spada   możliwość wystąpienia alergii czy nietolerancji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Giełdy owocowo-warzywne(rolne)/Targi w naszym mieście&lt;/span&gt; gdzie sprzeadają lokalni producenci/rolnicy. Możemy tam znależć loaklnych pszczelarzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Biesiady miodowe.&lt;/span&gt; To prawdziwe miodowe szaleństwo. Tu można znaleźć pradziwe perełki. Moje ulubione magiczne miody to leśny, wrzosowy i malinowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pragnę   Was przestrzec przed jedna kwestią. Cena. Za dobry miód należy  zapłacić  dość dużo. Za litrowy słoik 30-40 zł a nawet 50 zł. Nie  żałujmy. Opłaci  się nam to. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm7.static.flickr.com/6026/6205192878_82dd30ba68.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 301px;" src="http://farm7.static.flickr.com/6026/6205192878_82dd30ba68.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://farm7.static.flickr.com/6166/6205192872_eea1fa3137.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Jaki miód wybrać?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie   chcę Was zanudzać róznymi rodzajami miodu. Myślę, że każdy z Was może   poszukac sobie w googlach. :) Gdy kupujecie miód zwróćcie po prostu   uwagę na jego jakoś. Najlepiej jest móc sprobować i powąchać. Jednak to   nieczęsty luksus. Sprawdzcie czy na wierzchu nie ma piany, czy kolor  jest jednolity, czy miód ma w miarę jednorodną strukturę (brak grudek i  glutów).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm7.static.flickr.com/6177/6205192866_6b10d486a1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 333px; height: 500px;" src="http://farm7.static.flickr.com/6177/6205192866_6b10d486a1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Co ja wybrałam dla siebie?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miód wielokwiatowy, spadziowy i lipowy. Są pyszne. Mówię Wam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Do czego właściwie używam miodu?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do kanapek.&lt;br /&gt;Do musli z jogurtem jako osładzacz.&lt;br /&gt;Do ciast/ciasteczek/crumbli.&lt;br /&gt;Do słodzenia herbaty.&lt;br /&gt;Do wyjadania łyżeczką prosto ze słoika. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedzcie miód. To naprawdę samo zdrowie. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Wy lubicie miód? Robicie zapasy na zimę? :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-5194847948669716355?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/5194847948669716355/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=5194847948669716355' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/5194847948669716355'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/5194847948669716355'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/10/zapasy-na-zime-miod_04.html' title='Zapasy na zimę. Miód.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm7.static.flickr.com/6166/6205192872_eea1fa3137_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-4040102359006471693</id><published>2011-09-21T08:07:00.006+02:00</published><updated>2011-09-21T08:26:28.480+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gruszki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='crumble'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jabłka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Crumble jabłkowo-gruszkowe.</title><content type='html'>Podobno wrzesień jest najważniejszym miesiącem w roku. Dzieci idą do szkoły. Ludzie wracają z urlopów i wakacji pełni nowych pomysłów i energii. Moda rozdaje wtedy karty na cały następny rok (podobno właśnie dlatego wrześniowe wydania gazet modowych i zahaczających o modę to prawdziwe dzieła sztuki). Mnie wrzesień w tym roku także nastraja do pewnych zmian. Jaki mam plan? Bardzo prosty. W zasadzie chcę się rozwinąć w 3 dziedzinach. Gotowanie. Fotografowanie. Kondycja fizyczna. I tak naprawdę wszystko o siebie sie ociera. Gdy ugotuję to będę fotografować. By fotografować potrzebuję dobrej kondycji... A dużo ćwiczeń się przyda gdy nagotuję za dużo. Widzicie jakie to proste? ;-) A Wy? Macie jakieś postanowienia wrześniowe? :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm7.static.flickr.com/6154/6166895850_00f64b31c3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 328px;" src="http://farm7.static.flickr.com/6154/6166895850_00f64b31c3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jednak do rzeczy. Nie ma jesieni bez crumbelków. Jabłka, gruszki i cynamon smakują wtedy  zdecydowanie najlepiej. Wtedy też desery na ciepło święcą swe triumfy.  Huh, przypomina mi to o szarlotce na ciepło. No, trzeba zrobić. A potem  nie zostanie już nic tylko dieta odchudzająca i dużo ćwiczeń...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm7.static.flickr.com/6166/6166895856_b77e258d3e.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 270px; height: 500px;" src="http://farm7.static.flickr.com/6166/6166895856_b77e258d3e.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Crumble  są świetne. Smaczne, proste, szybkie. Zazwyczaj wszystkie składniki  mamy w domu. Łatwo je zrobić w każdej chwili, gdy tylko przyjdzie  ochota. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Crumble jabłkowo-gruszkowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 2 standardowe kokilki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;-2 czubate łyżki mąki&lt;br /&gt;-2 czubate łyżki płatków owsianych górskich&lt;br /&gt;-1 czubata łyżka masła&lt;br /&gt;-2 łyżeczki cukru + 1 łyżeczka cukru do owoców&lt;br /&gt;-1 jabłko&lt;br /&gt;-1 gruszka&lt;br /&gt;-cynamon&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jabłka i gruszki umyć i pokroić w kosteczkę. Wymieszać z łyżeczką cukru i łyżeczką cynamonu.&lt;br /&gt;Mąkę, płatki, cukier i masło wymieszać palcami  tworząc kruszonkę. Owoce przełożyć do kokilek. Przykryć kruszonką. Piec 20 min w 180'C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podawać na ciepło, ale tak z 5-10 min po wyjęciu z pieca by nikt się nie oparzył. Można podawać z lodami lub słodką śmietanką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-4040102359006471693?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/4040102359006471693/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=4040102359006471693' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/4040102359006471693'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/4040102359006471693'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/09/crumble-jabkowo-gruszkowe.html' title='Crumble jabłkowo-gruszkowe.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm7.static.flickr.com/6154/6166895850_00f64b31c3_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-2039857667915394411</id><published>2011-09-16T07:32:00.002+02:00</published><updated>2011-09-16T07:38:44.400+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kalafior'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><title type='text'>Kalafior po polsku (razy dwa).</title><content type='html'>Miałam zrywać z kuchenną monotonią. Miałam odczepić się od tych  kalafiorów... Miałam, ale nie umiem. Na swoją obronę pragnę jednak  zauważyć, że przygotowałam dziś kalafiora na 2 (a nawet 3 jak się  uprzeć) sposoby. Otóż... Ja osobiście najbardziej lubię kalafiory na  surowo. Najchętniej gdy ociekają jeszcze lodowatą wodą. Wtedy po prostu  padam z zachwytu. Przenoszę się do krainy wiecznej szczęśliwości i  zapominam o bożym świecie... Jednak surowy kalafior w ramach obiadu to  chyba jednak nie do końca dobry pomysł. Trzeba jednak zjeść coś na  ciepło. I tu dochodzimy do kolejnej opcji (dość tradycyjnej). Kalafior z  wody polany bułeczką zwaną piaskiem (znacie może inne określenia?). Kto  tak nie lubi, no kto? Otóż znam takiego jednego Pana. Jest nim  oczywiście mój Luby. (Uwaga dochodzimy do kolejnej wersji kalafiorowego  szaleństwa). On najbardziej lubi gdy kalafior z wody trafia na patelnię  gdzie jest 'piasek' i jest razem z nim podsmażany. Jak widać dla każdego  coś miłego. :) Przepis podaję na dole. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm7.static.flickr.com/6204/6140740181_f8423096cb.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 328px; height: 500px;" src="http://farm7.static.flickr.com/6204/6140740181_f8423096cb.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zimny i mokry kalafiorek. M-m! Lepiej być nie może! Czy jestem dziwna z powodu wcinania kalafiora na surowo? ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm7.static.flickr.com/6163/6140740183_e51ea4de98.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 312px;" src="http://farm7.static.flickr.com/6163/6140740183_e51ea4de98.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z lewej wersja dla mojego Lubego, po prawej coś dla mnie. :) Zapraszam. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kalafior po polsku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 2-3 osoby lub cale stadko gdy jest to dodatek/przystawka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;-1 kalafior&lt;br /&gt;-masło (u nas roślinne)&lt;br /&gt;-bułka tarta&lt;br /&gt;-sól&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Kalafiora  umyć, podzielić na cząstki. w dużym garnku zagotować wodę. Osolić.  Kalafiora gotować do miękkości. Na patelni rozpuścić masło. Do  rozpuszczonego masła dodać bułkę tartą, wymieszać do połączenia  składników. Krótko podsmażyć. Zdjąć ognia. Dla miłośników mojego sposobu  odłożyć trochę 'piasku' do miseczki. Na resztę wrzucić odsączonego  ugotowanego kalafiora. Podsmażać mieszając. Zjeść póki ciepłe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-2039857667915394411?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/2039857667915394411/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=2039857667915394411' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/2039857667915394411'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/2039857667915394411'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/09/kalafior-po-polsku-razy-dwa.html' title='Kalafior po polsku (razy dwa).'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm7.static.flickr.com/6204/6140740181_f8423096cb_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-951029269500408533</id><published>2011-09-13T06:32:00.006+02:00</published><updated>2011-09-13T07:31:51.920+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jabłka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cebula'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buraki'/><title type='text'>Sałatka z gotowanych buraczków.</title><content type='html'>Panie, Panowie... Muszę się do czegoś przyznać. Jestem niepoprawną miłośniczką... czerwonych buraczków. :) Ćwikiełki, barszczyki...  Pyszności na pysznościami! :) Czasem dopada mnie faza  ziemniaczano-buraczana. Wtedy bym jadła buraczki i zagryzała  ziemniaczkami.. I na odwrót. M-m! Taka już moja uroda. Może to okresowe  braki witamin? Sama nie wiem. Jednak jak mnie najdzie, nie ma mocnych.  Ostatnio faza buraczana nawiedza nas często. I właśnie dlatego bardzo  często robię nam taką hym... Co to właściwie jest? 'Surówka'? 'Sałatka'?  'Jarzynka'? Jakieś propozycje? Chętnie zapoznam się z Waszymi opiniami w  tym temacie. Proszę napiszcie mi jak nazywacie dodatek do obiadu z  gotowanych warzyw. :) Tym czasem nazwę to roboczo sałatką. Najwyżej  kiedyś poprawię. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm7.static.flickr.com/6208/6137213318_840fdf1620.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 183px; height: 500px;" src="http://farm7.static.flickr.com/6208/6137213318_840fdf1620.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Buraki po za tym, że są zdrowe i smaczne... Są jeszcze wyjątkowo urodziwe. Kolory po prostu magiczne. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm7.static.flickr.com/6197/6137213308_010118154f.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 345px;" src="http://farm7.static.flickr.com/6197/6137213308_010118154f.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sałatka buraczkowa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na zimno lub na ciepło, co kto  lubi&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-4 buraczki wielkości pięści&lt;br /&gt;-1 mała cebula&lt;br /&gt;-1 małe jabłko&lt;br /&gt;-sól&lt;br /&gt;-cukier&lt;br /&gt;-pieprz&lt;br /&gt;-olej rzepakowy&lt;br /&gt;-sok z cytryny&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Buraki  umyć, odciąć im 'czapeczki' i ugotować na średnim ogniu (wody nalać  tyle tylko by zakryć buraczki). Trwa to mniej więcej 40 min do 1 h.  Sprawdzać miękkość widelcem. Cebulkę i jabłko pokroić w kosteczkę.  Ugotowane buraczki przestudzić, zetrzeć na grubej tarce. Dodać cebulę i  jabłko. Doprawić sokiem z cytryny, solą, cukrem i pierzem do smaku.  Dodać odrobinę oleju. Wymieszać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podawać do wszystkiego do czego  mamy ochotę. Pasuje zarówno do kotletów jak i pieczonego mięsa. Świetnie  też smakuje z samą kaszą jęczmienną lub gryczaną (moje ulubione połączenie). :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-951029269500408533?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/951029269500408533/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=951029269500408533' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/951029269500408533'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/951029269500408533'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/09/saatka-z-gotowanych-buraczkow.html' title='Sałatka z gotowanych buraczków.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm7.static.flickr.com/6208/6137213318_840fdf1620_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-1399559233037256980</id><published>2011-09-09T06:48:00.008+02:00</published><updated>2011-09-13T07:33:19.464+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orzechy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rodzynki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jabłka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Cynamonowe ciasto jabłkowe (z rodzynkami i orzechami).</title><content type='html'>Czy to już? Czyżby przyszła &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;jesień&lt;/span&gt;? Królowa wszystkich pór roku?  Już  prawie, prawie... Nie mogę się doczekać, bo ją uwielbiam. Uwielbiam  za...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpiękniejsze kolory na świecie.&lt;br /&gt;LIŚCIE i kasztany.&lt;br /&gt;Chłodne wieczory i rześkie poranki.&lt;br /&gt;Botki (na obcasie i płaskie).&lt;br /&gt;Kolorowe rajstopy, które zaczynają pasować do wszystkiego.&lt;br /&gt;Gruszki, jabłka, paprykę i dynię. Smakują wtedy nieziemsko.&lt;br /&gt;Szaliki, apaszki i chusty.&lt;br /&gt;Wieczory z książką.&lt;br /&gt;Miękkość koca i ciepło skarpetek.&lt;br /&gt;Wschody słońca na tyle późno by móc się nimi cieszyć przy śniadaniu (chodzę na 7.30 do pracy ;]).&lt;br /&gt;Magiczne moce wstępujące w herbatę. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Wy... lubicie jesień? :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm7.static.flickr.com/6189/6127751528_844caff573.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 355px;" src="http://farm7.static.flickr.com/6189/6127751528_844caff573.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie ma jesieni bez czegoś słodkiego i pysznego. Jestem pewna, że dzięki temu przepisowi nie raz uda sie Wam wyrwać z objęć jesiennej melancholii. U nas działa bez zarzutu. :-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm7.static.flickr.com/6198/6127751512_9aa8d9c333.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 339px; height: 500px;" src="http://farm7.static.flickr.com/6198/6127751512_9aa8d9c333.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Absolutny  hit nad hitem. Sama sobie się dziwię, że wcześniej nie wspomniałam o  tym cieście. Jest absolutnie wspaniałe. Polecam z głębi serca. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Cynamonowe ciasto jabłkowe z rodzynkami i orzechami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;czysty smak jesieni&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na prodiż okrągły lub 2 mniejsze keksówki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4 jabłka antonówki&lt;br /&gt;1 szklanka cukru&lt;br /&gt;1 szklanka mąki&lt;br /&gt;2 duże jajka "1" lub "0"&lt;br /&gt;0,5 szklanki oleju rzepakowego&lt;br /&gt;1 łyżka cynamonu&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1 łyżeczka sody&lt;br /&gt;0,5 szklanki rodzynek sułtanek&lt;br /&gt;0,5 szklanki pokrojonych na kawałeczki orzechów włoskich&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzać  piekarnik do temperatury 190'C. Jabłka obrać i pokroić w kostkę.  Wrzucić do dużej miski. Do miski dodać cukier, olej i jajka. Wymieszać.  Dodać cynamon. Wymieszać. Dodać mąkę, proszek, sodę. Wymieszać. Dodać  bakalie. Wymieszać. Przełożyć do blaszki wyłożonej papierem/prodiża  wysmarowanego tłuszczem. Piec 50 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-1399559233037256980?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/1399559233037256980/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=1399559233037256980' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/1399559233037256980'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/1399559233037256980'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/09/cynamonowe-ciasto-jabkowe-z-rodzynkami.html' title='Cynamonowe ciasto jabłkowe (z rodzynkami i orzechami).'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm7.static.flickr.com/6189/6127751528_844caff573_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-5941498237574167163</id><published>2011-08-29T07:51:00.006+02:00</published><updated>2011-09-13T07:33:55.493+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kolację'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naleśniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na śniadanie'/><title type='text'>Naleśniki w 5 minut (z 5 składników).</title><content type='html'>Powiedzcie skąd to się bierze... Taki mały kryzys kreatywności w kuchni? Cóż to za zły głos podpowiada człowiekowi: 'zrób na obiad parówki co się będziesz męczyć' albo 'od kanapek jeszcze nikt nie umarł'? Nie wiem, serio nie wiem. Byłam pod jego toksycznym wpływem &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;całe lato&lt;/span&gt;. I głównie jedliśmy fasolkę szparagową lub kalafiory z bułeczką. Nudy koszmarne. Prawda? :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak narzucić trzeba sobie jakiś rytm i dyscyplinę. W końcu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;jesteś tym co jesz&lt;/span&gt;. Szczególnie, że idzie jesień (a może przyszła już jakiś czas temu? :/) i człowiek będzie bardziej skłonny by żywić się czekoladą i innymi 'comfortfoodami'. Sama siebie motywuję i zobowiązuję do &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;refleksyjnego&lt;/span&gt; podejścia do gotowania. Takie moje małe postanowienie w zakresie radzenia sobie z jesienną chandrą. Jak myślicie uda się? :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm7.static.flickr.com/6206/6089215575_d9afac2db1.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 383px; height: 500px;" src="http://farm7.static.flickr.com/6206/6089215575_d9afac2db1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W ramach przełamania kuchennej monotonii proponuje dziś coś lekkiego i bardzo szybkiego. Naleśniki dla zbieganych, bo czasem trzeba zrobić 'coś' z 'niczego'. Zapraszam zatem na naleśniki z 5 składników. Proste, zawsze się udają i wszystkim smakują. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Naleśniki w 5 min&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na około 10 sztuk&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;-1,5 szklanki mąki&lt;br /&gt;-1 szklanka mleka&lt;br /&gt;-2 jajka&lt;br /&gt;-2 łyżki oleju rzepakowego&lt;br /&gt;-0,5 łyżeczki soli&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki wymieszać w misce (pamiętając, że każda mąka inaczej chłonie wilgoć i w razie czego ilość mąki może się nieznacznie zmienić, zatem nie wsypujcie od razu wszystkiego lub w razie zbyt gęstego ciasta zawsze można dolać mleka:) ). Ciasto ma być lejące. Smażyć na patelni teflonowej (bez dodatkowego tłuszczu) - porcje ciasta odmierzając łyżką wazową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naleśniki można 'nadziać' absolutnie wszystkim. Ja lubię z owocami albo z konfiturą z wiśni. Tak naprawdę ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-5941498237574167163?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/5941498237574167163/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=5941498237574167163' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/5941498237574167163'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/5941498237574167163'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/08/nalesniki-w-5-minut-z-5-skadnikow.html' title='Naleśniki w 5 minut (z 5 składników).'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm7.static.flickr.com/6206/6089215575_d9afac2db1_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-8980730096654849157</id><published>2011-06-26T21:11:00.003+02:00</published><updated>2011-06-26T21:43:55.981+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mleko sojowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lody'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='banany'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kakao'/><title type='text'>Lody sojowe bananowo-kakaowe.</title><content type='html'>Pierwszy raz w życiu zrobilam domowe lody. Bez maszynki. Bez jajek. Bez mleka. Czy to nadal lody? Zdecydowanie tak. Zimne, kremowe, mleczne... :) Jednak bez maszyny do lodów można się obejść. Choć wymaga to wiele pracy. Nie będę ukrywać, że nie jest to przepis super szybki. Pracochłonny, czas przygotowania mogę wyrazić nawet w dnaich. Boicie się już? :) Nie ma czego jeśli tylko macie blender. W zasadzie z 'gażetów' potrzebujemy niewiele: blender, miseczka - lub kubek od blendera, łyżka/łyżeczka, pudełeczko w którym będziemy mrozić (najlepiej z pokrywką).  No i oczywiście lodówka z zamrażalnikiem. Gotowi? Ruszamy do dzieła? :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm6.static.flickr.com/5143/5873448177_988a0c79ca.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 384px; height: 500px;" src="http://farm6.static.flickr.com/5143/5873448177_988a0c79ca.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Składników mało. To plus. Brak paskudztw, które można znaleźć w sklepowych lodach (np. tłuszcze trans, syntetyczne dosładzacze) jest ogromną zaleta tego przepisu. Odważcie się (tak jak i ja) i przygotujcie lody dla całej rodziny! :)&lt;br /&gt;Przepis podam w proporcji w przeliczeniu na jedną osobę. Gdy robimy więcej porcji ilość składnków przemnożyć razy ilośc osób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Lody sojowe bananowo-kakaowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 1 porcję dla 1 osoby&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-1 dojrzały banan&lt;br /&gt;-6 łyżek mleka sojowego 'naturalnego'&lt;br /&gt;-1 łyżka kakao&lt;br /&gt;-1 lyżeczka brązowego nierafinowanego cukru&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmiksować blenderem wszystkie składniki. Przelać do pojemnika. Mrozić przez przynajmniej 4 h (ja mroziłam całą noc). Po zamrożeniu pokruszyć (pokroić) bryłkę na kawałki i zmiksować końcówką do kruszenia lodu do otrzymania w miarę kremowej konsystencji. Zjeść. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-8980730096654849157?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/8980730096654849157/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=8980730096654849157' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8980730096654849157'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8980730096654849157'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/06/lody-sojowe-bananowo-kakaowe.html' title='Lody sojowe bananowo-kakaowe.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm6.static.flickr.com/5143/5873448177_988a0c79ca_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-7817838903696860862</id><published>2011-06-12T14:16:00.004+02:00</published><updated>2011-06-12T14:49:32.912+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placuszki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rabarbar'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Placuszki z rabarbarem ze słodkim jogurtem.</title><content type='html'>&lt;div&gt;Ostatnie dni przyniosły pewną smutną wiadomość. Nie będzie już Durszlaka w postaci do której tak bardzo byliśmy przyzwyczajeni i która tak bardzo lubilismy. Jednak nie wolno się smucić. Niedługo dzięki grupce &lt;b&gt;Pracusiów&lt;/b&gt;, nasz kochany Durszlak wróci do życia. Dlatego uważam, że &lt;b&gt;Tomkowi&lt;/b&gt; (pierwotnemu założycielowi) Durszlaka należą się podziękowania. Za pomysł, za wszystkie siły włożone w portal, za wzbogacenie naszego bloggowego światka o coś bardzo cennego. &lt;b&gt;Dzięki Tomku&lt;/b&gt;! :-) Mam nadzieję, ze nowe oblicze Durszlak ujrzymy już niedługo. Trzymam kciuki za &lt;b&gt;Nowych Twórców&lt;/b&gt; i nie mogę się doczekać. Zachęcam do wizyty na &lt;a href="http://www.facebook.com/Durszlakpl"&gt;Facebooku&lt;/a&gt;, gdzie na bieżąco za sprawą fanpage'a możemy monitorować postępy w powstawaniu nowej odsłony Durszlak.pl. Zapraszam! :-)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://farm3.static.flickr.com/2514/5823699021_b0db700a4d.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 298px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2514/5823699021_b0db700a4d.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Jeśli troszkę zgłodnieliście zapraszam na placuszki. Bardzo wiosenne (letnie?), bardzo pyszne. :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://farm4.static.flickr.com/3129/5823699027_23e71b5af4.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 316px;" src="http://farm4.static.flickr.com/3129/5823699027_23e71b5af4.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;To już drugi przepis na placuszki z rabarbarem.  &lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/05/placuszki-z-rabarbarem.html"&gt;Pierwszy&lt;/a&gt; bardzo prosty. Ten odrobinę bardziej zaawansowany.  Placuszki wychodzą bardziej treściwe. Przepis powstał w mojej głowie po gruntownym przestudiowaniu internetu. ;)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Placuszki z rabarbarem ze słodkim jogurtem&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;na 2 głodne osoby&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Składniki:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-1 szklanka mąki&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-1 jajko "1" lub "0"&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-0,5 szklanki kefiru&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-1 łyżka ciemnego cukru nierafinowanego&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-0,5 szklanki mleka&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-0,5 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-1 łyżeczka cynamonu&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-3 łodygi rabarbaru&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-1 mały jogurt naturalny&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-1 łyżka cukru nierafinowanego&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Przygotowanie:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Rabarbar umyć, obrać i pokroić w plasterki. Suche składniki wymieszać w misce (pomijając jedną łyżkę cukru). W miseczce rozkłócić jajko, dolać do niego mleko i kefir. Wymieszać. Połączyć suche z mokrym. Wymieszać. Dodać pokrojony rabarbar.  Placuszki smażyć na rozgrzanym oleju na złoto z obu stron. W oddzielnej miseczce połączyć jogurt z łyżką cukru (można więcej).&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Placuszki podawać na ciepło polane słodkim jogurtem.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-7817838903696860862?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/7817838903696860862/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=7817838903696860862' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7817838903696860862'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7817838903696860862'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/06/placuszki-z-rabarbarem-ze-sodkim.html' title='Placuszki z rabarbarem ze słodkim jogurtem.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm3.static.flickr.com/2514/5823699021_b0db700a4d_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-7647805634513429958</id><published>2011-06-05T19:37:00.004+02:00</published><updated>2011-06-05T20:12:49.523+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rabarbar'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Mufinki rabarbarowe.</title><content type='html'>Znowu przegapiłam. Znowu! Jak co roku. To chyba taka moja mała tradycja. Zapomniałam, że mój blog powstał dokładnie 1 czerwca 2008 roku. Ile to już? &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;3&lt;/span&gt; lata. Jestem jedną ze 'starszych' polskich gotujących blogerek (oczywiście sątakże oosoby o wiele bardziej doświadczone i zaprawione w boju). Tak przynajmniej mi się wydaje. I nadal jestem. Jeszcze mi się nie znudziło, cały czas mam jakieś pomysły (mimo tego, że czasem mam kilkumiesięczne przerwy...). Zatem pozwolę sobie na małą refleksję. Po co mi to wszystko?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głównie i zasadniczo dlatego, że.. Ja to po postu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;bardzo &lt;/span&gt;lubię! Czy może być lepsza motywacja? :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczynam zatem 4 rok. Mam nadzieję, że spędzimy go wspólnie. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm4.static.flickr.com/3456/5800419415_1df1f33e69.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 306px;" src="http://farm4.static.flickr.com/3456/5800419415_1df1f33e69.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Muffinki z rabarbarem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 16 sztuk&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-1,5 szklanki mąki&lt;br /&gt;-0,5 szklanki brązowego cukru (mam na myśli nierafinowany)&lt;br /&gt;-2 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;-1 łyżeczka sody&lt;br /&gt;-100 ml jogurtu naturalnego&lt;br /&gt;-100 ml mleka&lt;br /&gt;-2 jajka&lt;br /&gt;-50 g masła&lt;br /&gt;-1 szklanka obranego i pokrojonego rabarbaru (ok. 2-3 łodygi)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masło utrzeć z cukrem. Dodać jajka, mleko, jogurt. Wymieszać. Będzie sie ważyć, ale to nic, Tak ma być. :) W drugiej misce wymieszać suche składniki. Połączyć suche i mokre. Wymieszać. Dodać rabarbar.  Przełożyć do foremek. Każdą muffinkę posypać odrobiną brązowego cukru. Piec 20 min w 180'C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-7647805634513429958?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/7647805634513429958/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=7647805634513429958' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7647805634513429958'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7647805634513429958'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/06/mufinki-rabarbarowe.html' title='Mufinki rabarbarowe.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm4.static.flickr.com/3456/5800419415_1df1f33e69_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-4275610686635430984</id><published>2011-05-22T21:55:00.007+02:00</published><updated>2011-05-22T22:51:16.476+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rodzynki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańsko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słonecznik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na śniadanie'/><title type='text'>Manna z rodzynkami i słonecznikiem.</title><content type='html'>&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt;Mam nowe postanowienie żywieniowe... Będę namaczać. :) Chodzi mi o nasiona i orzechy. Poczytać o tym możecie &lt;a href="http://cudownediety.blogspot.com/2010/09/dlaczego-orzechy-trzeba-moczyc-nasionka.html"&gt;tu&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.raw-food-living.com/soaking-nuts.html"&gt;tu&lt;/a&gt;. Ja opowiem Wam wszystko w telegraficzym skrócie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnie pytacie... po co? Już mówię. W naturalnym środowisku nasiona i orzechy mają pod dostatkiem wody. Człowiek by móc je przechowywać stara się o zapewnienie im jak najsuchszych warunków. Nienamoczone orzechy i nasiona mają w sobie inhibitory enzymów, dzięki którym nie dojdzie do przedwczesnego kiełkowania. Ale co z tego? Onacza to, że nasionko jest w stanie uśpienia. Broni się przed światem zewnętrznym i nie jest w stanie oddać nam swoich cennych składników w pełni. Gdy nasionko dostanie zastrzyk wody zaczyna 'myśleć', że będzie nie długo roślinką i dzięki temu o wiele łatwiej będzie nam przyswoić wszystkie dobra, które w sobie kryje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak namaczać? To proste. Najpierw myjemy nasiona czy orzechy pod bieżącą wodą. Następnie zalewamy wodą (ja używam filtrownej z kranu). Dwa razy więcej wody niż nasionek. Czas namaczania zależy od tego co namaczamy. Tabelka w &lt;a href="http://www.raw-food-living.com/soaking-nuts.html"&gt;linku&lt;/a&gt; wyżej. Pamiętajcie, woda, która zostaje po namaczaniu jest zbyt wartościowa by wylewać ją do zlewu. Poczęstujcie nią kwiatki w doniczce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując. Dzięki namaczaniu orzechy i nasiona stają o wiele bardziej odżywcze i łatwiej strawne. O wiele łatwiej jest nam je rozgnieść czy zmielić. Zyskują nowy smak. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak nie martwcie się, suche orzechy/nasiona nie są trujące. Nie padniecie trupem po ich spożyciu. Jednak dzięki namaczaniu będą one stanowić o wiele bardziej wartościowy posiłek/dodatek do potraw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm4.static.flickr.com/3160/5746054259_1c9d2b0180.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 254px; height: 500px;" src="http://farm4.static.flickr.com/3160/5746054259_1c9d2b0180.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Widzicie? Nasiona słonecznika po namoczeniu nawet mają inny kolor. Woda jednak czyni cuda. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm3.static.flickr.com/2006/5746631242_f3c83a6f83.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 298px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2006/5746631242_f3c83a6f83.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziś trochę dietetycznie. Zwykła manna z rodzynkami i słonecznikiem (namaczaym). Zwykła, prosta... ale pyszna! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Manna z rodzynkami i słonecznikiem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na gęsto, na 1 osobę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-1 szklanka mleka&lt;br /&gt;-2 łyżki kaszy manny&lt;br /&gt;-szczypta soli&lt;br /&gt;-troszkę cukru&lt;br /&gt;-rodzynki&lt;br /&gt;-słonecznik namaczany&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;Mleko zagotować. Do gotującego się mleka wrzucić kaszę, sól, cukier. Gotować 3 min mieszając. Przełożyć do miseczki. Posypać słonecznikim i rodzynkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-4275610686635430984?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/4275610686635430984/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=4275610686635430984' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/4275610686635430984'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/4275610686635430984'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/05/manna-z-rodzynkami-i-sonecznikiem.html' title='Manna z rodzynkami i słonecznikiem.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm4.static.flickr.com/3160/5746054259_1c9d2b0180_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-4238824753680497080</id><published>2011-05-15T13:55:00.006+02:00</published><updated>2011-05-15T22:16:06.665+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczarki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naleśniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kasza gryczana'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pietruszka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cebula'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańsko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><title type='text'>Naleśniki z kaszą gryczaną.</title><content type='html'>&lt;div&gt;Odkryjmy &lt;b&gt;kaszę gryczaną&lt;/b&gt; na nowo. Sprawmy by wróciła do naszej kuchni, by gościła na naszych talerzach, by cieszyła nas swoim wyjątkowym smakiem. W mojej opinii gryczana jest wyjątkową kaszą, zupełnie inną od reszty. Tu już nawet nie chodzi o jej wygląd, albo smak. Jest po prostu magicznie specyficzna. Kiedyś jej nie znosiłam, obsesyjnie. Na sam zapach robiło mi się słabo... Ale dziś to co innego. Stała się moim absolutnym hitem. Wymiata, i już. :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jednak polubiłam ją nie tylko ze względu na jej urodę. Kasza gryczana jest wyjątkowo odżywczym produktem spożywczym. Zawiera duże ilości białka i błonnika, witaminy B1 i PP, kwas foliowy, potas, magnez, wapń, żelazo. Jest produktem bezglutenowym, dzięki czemu mogą ją spożywać osoby z celiakią. Jest uznawana za pokarm rozgrzewający, dlatego świetnie się sprawdza w chłodne dni. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jeszcze jedną zaletą kaszy gryczanej jest to, że niewiele kosztuje. Można ją kupić poporcjowaną w woreczkach, zazwyczaj w pudełku są 4 woreczki po 100 g, lub w opakowaniu zbiorczym (papierowym lub foliowym).Pierwszy rodzaj gotuje się prosto. Plusk do wrzątku na 15-20 min i gotowe. Jednak wiele wiele cennych składników zostaje wtedy w wodzie i w rezultacie wylewamy je do zlewu. Drugi rodzaj gotujemy już w sposób bardziej skomplikowany, lecz nie należy się tym zniechęcać. Należy wtedy przygotować garnek oraz szklankę do odmierzania proporcji. Na każdą szklankę kaszy należy odmierzyć 2 szklanki wody (lekko posolić). Kaszę wsypać do garnka i zalać wodą. Gotuje się około 20 min na wolnym ogniu - pamiętajmy, ze każda kasza jest troszkę inna i może gotować się nieco dłużej lub krócej - do momentu wchłonięcia wody przez kaszę (jednak jeśli będziemy widzieć, że woda już odparowała a kasza jest ewidentnie nie gotowa należy do garnka dolać wody). Pamiętajmy także by kaszy nie mieszać w trakcie gotowania. Po 10-15 min możemy w jednym miejscu wykopać malutki dołek, żeby sprawdzić co dzieję w niższych partiach. Taka kasza jest zdecydowanie cenniejsza. Zachęcam do eksperymentów. :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm3.static.flickr.com/2493/5719873162_cfbf0795a9.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 314px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2493/5719873162_cfbf0795a9.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div&gt;Dzisiejsza propozycja jest nieco pracochłonna, ale naprawdę warto spróbować. Osobiście uwielbiam pasjami naleśniki z takim nadzieniem. Co prawda powstał na podstawie przepisu mamy mojego Lubego. Różnica polega na tym, że w miejsce pietruszki (moja wersja) znajduje się mięso mielone. Obie pyszne, ale ja jako piteruszkoholiczka wybieram wersję z zieleniną. :)&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm4.static.flickr.com/3494/5719873172_d2d6584f20.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 322px;" src="http://farm4.static.flickr.com/3494/5719873172_d2d6584f20.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tym razem spróbowałam także innego przepisu na naleśniki. Zaznaczam, że proporcje są płynne, bo każda mąka inaczej chłonie wodę i ważna jest tu konsystencja. Ma być jak gęsta śmietana, ale płynne i lejące. Po pierwszym naleśniku zobaczycie czy się łądnie rozlewa po patelni. Gdy za rzadko dosypcie mąki, gdy za gęsto dolejcie wody lub mleka. :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Naleśniki z kaszą gryczaną&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;na naleśniki&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 szklanki mąki&lt;/div&gt;&lt;div&gt;0,25 l mleka&lt;/div&gt;&lt;div&gt;0,25 l wody&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 jajka&lt;/div&gt;&lt;div&gt;0,5 łyżeczki soli&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 łyżki oleju rzepakowego&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;na farsz&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;200 g kaszy gryczanej&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1 pęczek pietruszki&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2 cebule&lt;/div&gt;&lt;div&gt;200 g pieczarek&lt;/div&gt;&lt;div&gt;sól&lt;/div&gt;&lt;div&gt;czarny pieprz&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;naleśniki&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wszystkie składniki wymieszać w dużej misce. Ciasto ma mieć konsystencję gęstej śmietany i być odpowiednio lejące by można było je rozlewać po patelni. Smażyć na teflonowej patelni bez tłuszczu.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;farsz&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kaszę gryczaną ugotować. Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na patelni na oleju. Pieczarki obrać, umyć, pokroić w drobne plasterki. Usmażyć na tej samej patelni co cebulę (bez zmywania po drodze). Pietruszkę umyć i posiekać. Wszystkie składniki wymieszać, doprawić solą i pieprzem do smaku.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Naleśniki nadziewać farszem. Przed podaniem podgrzać na patelni.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-4238824753680497080?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/4238824753680497080/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=4238824753680497080' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/4238824753680497080'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/4238824753680497080'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/05/nalesniki-z-kasza-gryczana.html' title='Naleśniki z kaszą gryczaną.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm3.static.flickr.com/2493/5719873162_cfbf0795a9_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-6717309651759436833</id><published>2011-05-07T20:29:00.004+02:00</published><updated>2011-05-07T22:31:44.356+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szczypiorek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kapusta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogórki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='arabsko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomidory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańsko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańsko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czosnek'/><title type='text'>Pita i domowy kebab.</title><content type='html'>&lt;div&gt;Z okna mojej kuchni jest widok na 'kebabownie'. Taki bar na szybko: trzy stoliki, dowożą na telefon. Boję się tam wejść. :) Niestety jestem człowiekiem małej wiary i mam wrażenie, że odnajdę w nim więcej E niż oryginalnych smaków. Postanowiłam, że zrobię im konkurencję. A co! I będę nawet ambitniejsza. Chlebki (placki?) pita zamiast białych buł, zero glutaminianu sodu i spółki (absolutne zero!), sosik domowy czosnkowy (niemalowany, niewzmacniany).&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zacznijmy od pity. Strasznie śmieszne stwory. Łatwo się je robi, choć może ostatnia faza - patelniana - wymaga małych czarów. Przepis na pity pochodzi z pewnego sympatycznego &lt;a href="http://2smaki.pl/index.php/pieczywo/chlebki-pita/"&gt;bloga&lt;/a&gt;. Autorkę, Olę, bardzo serdecznie pozdrawiam i polecam wszystkim blog &lt;a href="http://2smaki.pl/"&gt;2 smaki&lt;/a&gt;. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kebabowe wymysły to już moja działka. Mam tu pewna uwagę. Zaznaczam od razu, że nie jest to reklama... Po prostu chcę polecić &lt;a href="http://www.kamis.pl/index.php/content/view/4044/1154/"&gt;tę przyprawę&lt;/a&gt;. Po pierwsze, pyszna kompozycja - naprawdę się im udała. Po drugie, zero glutaminianu, zero! To wielka zaleta. Z resztą na stronie opisany jest szczegółowo skład. Dobra sprawa gdy ktoś lubi naturalniej i prościej. Tak jak ja. :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przepis podam niżej. Ale zobaczcie jak te pity śmiesznie puchną! Mój sposób na duże bąble to położenie placków na cieplej patelni (u mnie patelnia do naleśników) na maluteńkim gazie a następnie podkręcanie gazu coraz bardziej. Pozwoli to plackom stopniowo się napompować. Wtedy zostanie już nam tylko napchanie ich ulubionymi dodatkami. :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://farm4.static.flickr.com/3469/5696405503_be5fe5ec39.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 192px; height: 500px;" src="http://farm4.static.flickr.com/3469/5696405503_be5fe5ec39.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;My tu pitu-pitu, a kebaby same się nie zrobią! Do działa zatem, do dzieła! ;)&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://farm3.static.flickr.com/2278/5696405509_c5027ab43d.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 324px; height: 500px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2278/5696405509_c5027ab43d.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Chlebek/placek pita&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;porcja na 4 placki&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-1 szklanka mąki&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-0,5 łyżeczki soli&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-0,5 łyżki cukru&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-0,5 łyżeczki drożdży instant&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-ciepła woda (ok 0,3 szklanki)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wszystkie składniki mieszamy w misce. Wody dodać tyle by ciasto było elastyczne (trochę jak na na pizzę. Ciasto wyrobić. Zostawić do wyrośnięcia. Zagnieść ponownie. Podzielić na 4 części. Placki cienko wałkować. Smażyć na suchej patelni. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Kebab domowy&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;receptura elastyczna - opowiem o swoim - mięso nieobowiązkowe :)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Składniki:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-chlebki/placki* pita&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-pierś z kurczaka&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-przyprawa do kebaba&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-ząbek czosnku&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-jogurt naturalny&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-majonez&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-pomidor&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-ogórek&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-szczypiorek&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-kapusta pekińska&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-olej rzepakowy&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Mięso pokroić w paski. Dodać do niego łyżkę przyprawy i 2 łyżki oleju. Zostawić na 30 min do przegryzienia się. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Warzywa umyć i pokroić w stosowne kawałeczki. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jogurt wymieszać z majonezem, dodać sól i ząbek czosnku rozgnieciony praską. Wymieszać.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Mięso usmażyć (bez dodatkowego oleju) na rozgrzanej patelni.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pity (fajnie, żeby pita była ciepła -użyć świeżej jeszcze gorącej lub podgrzać tę, która ostygła na patelni) rozkrajać i wkładać składniki do środka, lub zawinąć w nie warzywa/mięso/sos jak w tortillę. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;* Pomocy... Chlebki czy placki? Bo już sama nie wiem. ;-)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-6717309651759436833?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/6717309651759436833/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=6717309651759436833' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6717309651759436833'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6717309651759436833'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/05/pita-i-domowy-kebab.html' title='Pita i domowy kebab.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm4.static.flickr.com/3469/5696405503_be5fe5ec39_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-986533112535887312</id><published>2011-05-05T20:49:00.003+02:00</published><updated>2011-05-05T21:25:50.839+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańsko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańsko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='majeranek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soczewica'/><title type='text'>Kotleciki z zielonej soczewicy.</title><content type='html'>&lt;div&gt;Och jej, jak ja nie lubię tradycyjnych kotletów mielonych. Jest to jedna z niewielu potraw, której nie chcę tknąć nawet kijem. :) Jednak można znaleźć alternatywę. Smaczniejszą, zdrowszą, lżejszą... Nie stającą w gardle i nie zalęgającą w nieskończoność w żołądku. Namówiła mnie (tak, znowu) moja &lt;a href="http://truspichci.blogspot.com/2011/03/mielone-z-soczewicy.html"&gt;siostra&lt;/a&gt;. Muszę przyznać, że fajnacko wyszedł jej ten przepis - już nigdy, absolutnie nigdy, nie będę skazana na kotleciska tradycyjne. Z tej porcji wyszło mi kotletów ogromnie dużo (kilkanaście, bo lubię malutkie), więc nadliczbowe trafiły do zamrażalnika. Odmrażają i odgrzewają się bajczenie prosto (odrobina wody i masełka). Warto zrobić zapas by w każdej chwili zrobić sobie ciepłe danie na szybko. Jestem ekstremalnie zachwycona, polecam wszystkim. Ach, jeszcze jedno, soczewica nie powoduje wzdęć, więc nie bójcie się spróbować. Jedyne co ryzykujecie to przejedzenie, bo na jednym kotleciku ciężko skończyć... :-)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ogólnie, jest to mój pierwszy kontakt z soczewicą w postaci ziarenek (wcześniej pochłaniałam tylko ogromne ilości kiełków). Bałam się, że gotowanie będzie trudne, a soczewica po ugotowaniu będzie jak zmielona podeszwa... Nic bardziej mylnego. Soczewicę gotuję się prosto (nie trzeba jej moczyć bo świetnie wchłania wodę) i w miarę szybko, w miarę. Smakuje dobrze i jest źródłem cennych składników odżywczych. I jest tania. Za paczkę 350 g zapłaciłam niecałe 4 zł. Mięso pod tym względem odpada w przedbiegach... Tanio, smacznie, zdrowo. Świetnie prawda? Życzę udanych eksperymentów z soczewicą. :-))&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://farm6.static.flickr.com/5263/5691165766_c642735c48.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 336px; height: 500px;" src="http://farm6.static.flickr.com/5263/5691165766_c642735c48.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Przepis kradziony od siostry, a że kradzione nie tuczy zapraszam do gotowania! :-))&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Kotleciki z zielonej soczewicy&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;na kilkanaście małych sztuk lub kilka dużych&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Składniki:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-1 szklanka zielonej soczewicy&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-2 jajka&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-1 cebula&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-bułka tarta&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-dużo majeranku&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-sól&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-pieprz&lt;/div&gt;&lt;div&gt;-olej rzepakowy do smażenia&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Przygotowanie:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Soczewicę ugotować zgodnie z zaleceniami producenta (info na opakowaniu). Odcedzić, zmiksować tak by niektóre ziarenka zostały w całości (zrobiłam to końcówką blendującą do miksera - uwaga róbmy to z wyczuciem by nie przegrzać silnika). Cebulę obrać, pokroić w kosteczkę, zeszklić na oleju. Dodać do soczewicy (oczywiście troszkę przestudzoną). Do masy dodać jajka, przyprawy w ilości zgodnej z upodobaniami oraz bułkę tartą (tyle by masa była jednolita i w miarę zwięzła by dało się formować kotleciki). Z masy formować kotleciki (nie za duże - np. wielkości mandarynki). Kotleciki obtoczyć w bułce tartej i smażyć na rozgrzanym oleju obustronnie aż nabiorą złotego koloru.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-986533112535887312?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/986533112535887312/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=986533112535887312' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/986533112535887312'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/986533112535887312'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/05/kotleciki-z-zielonej-soczewicy.html' title='Kotleciki z zielonej soczewicy.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm6.static.flickr.com/5263/5691165766_c642735c48_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-8274695783239997460</id><published>2011-05-02T20:49:00.006+02:00</published><updated>2011-05-03T08:16:53.472+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nasiona'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sezam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańsko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańsko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przyprawy'/><title type='text'>Gomasio oraz dlaczego warto jeść sezam.</title><content type='html'>Lubicie &lt;b&gt;sezam&lt;/b&gt;? Czy kiedykolwiek zastanawialiście się co kryją w sobie te malutkie złote ziarenka? Tak? Nie? Cokolwiek odpowiecie dziś służę pomocą. Zainspirowana przez moją &lt;a href="http://truspichci.blogspot.com/"&gt;siostrę&lt;/a&gt; opowiem Wam dziś o sezamie i jego bogactwie. :)&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Co to jest &lt;b&gt;sezam&lt;/b&gt; i skąd pochodzi?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Sezam indyjski, mimo tego, że nazywa sugeruje jego pochodzenie z Indii, uprawiany jest także w Chinach, Meksyku, Gwatemali, Sudanie oraz krajach Ameryki Środkowej. Został doceniony przez niejedną kuchnię np. chińską czy japońską.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Dlaczego warto jeść &lt;b&gt;sezam&lt;/b&gt;?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Sezam jest źródłem bardzo wielu wyjątkowo cennych składników odżywczych. Zawiera witaminę A, E oraz witaminy z grupy B. Jest także cennym źródłem magnezu, potasu, wapnia, żelaza, cynku i fosforu. Zaliczany jest do naturalnych przeciwutleniaczy - zapobiega starzeniu się skóry, a także wielu chorobom (w tym także nowotworom). Sezam to również bogate źródło białka (jego wartość jest porównywalna do wartości białka jaj kurzych).  Pamiętać należy także, że można w nim znaleźć nienasycone kwasy tłuszczowe, które są niezbędne w naszej codziennej diecie. Wysoka zawartość aminokwasów sprawia, że sezam jest bardzo łatwo przyswajany przez organizm.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Jak jeść &lt;b&gt;sezam&lt;/b&gt;?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Chyba każdy z nas jadł choć raz chałwę albo sezamki. jednak to nie jedyne zastosowania sezamu. Tłoczy się z niego bardzo zdrowy olej sezamowy, wyrabia się z niego kremową pastę o nazwie tahini, przygotowuje przyprawy (tak jak dziś gomasio), dodaje się go do wypieków słodkich i słonych, wykorzystuje się jako posypkę do dań czy dodatek do sosów/sałatek/surówek i wiele wiele innych bo kreatywność ludzka granic nie zna. :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Czy już macie ochotę na coś sezamowego? Jeśli jeszcze nie daliście się przekonać polecam przepis na gomasio. Poniżej krótka instrukcja jak przygotować tę przyprawo-posypko-uniwersalny dodatek do potraw. Polecam zajrzeć także do &lt;a href="http://kuchniaalicji.blogspot.com/2009/01/gomasio.html"&gt;Alicji i jej kuchni&lt;/a&gt; - tam gomasio gości od dawna.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm6.static.flickr.com/5145/5680494773_3557061d28.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 377px; height: 500px;" src="http://farm6.static.flickr.com/5145/5680494773_3557061d28.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Dwa składniki  - sezam i sól. Wybrałam morską. Jakoś bardziej ją lubię, ale myślę, że zwykła też będzie ok.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://farm6.static.flickr.com/5108/5680494777_e76c3aae4b.jpg" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Na górze ziarenka na chwile po uprażeniu, poniżej w trakcie 'kręcenia'. Uwaga! Zanim się zabierzecie do roboty sprawdźcie czy macie makutrę ( i wałek! - ja po swój biegałam w międzyczasie do sklepu - całe 2,29 zł) lub moździerz. Osobiście nie przekonują mnie zabawy z młynkami. :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://farm6.static.flickr.com/5225/5680494769_5cff8f8f38.jpg" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Efekt końcowy całkiem sympatyczny. Gotowe gomasio chowam do szczelnego pojemnika. Mam nadzieję, ze wytrzyma 2-3 tygodnie. :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Gomasio pochodzi z kuchni japońskiej. Można je także przygotować z siemieniem lnianym lub pestkami dyni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Gomasio (gomashio)&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;sól sezamowa&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;Składniki:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;- ziarna sezamu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;- sól morska&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Przygotowanie:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Po pierwsze należy ustalić proporcję. Różne źródła różnie podają, ale proporcja soli do sezamu powinna się wahać mniej więcej między 1:8 a 1:16. Polecam ten &lt;a href="http://www.wegetarianski.pl/podstrona/czytnik.php?dzial=rosliny&amp;amp;artykul=102"&gt;artykuł&lt;/a&gt; - wiele wyjaśnia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Gdy mamy ustalone proporcje odmierzamy składniki. U mnie 10 łyżeczek sezamu oraz 1 łyżeczka soli. Następnie na suchej patelni należy uprażyć sezam ciągle mieszając drewnianą łopatką. Będzie dobry gdy nabierze ładnego złotawego koloru i zacznie delikatnie podskakiwać. :) Pod koniec prażenia dodajemy sól i jeszcze chwileczkę prażymy. Uprażone składniki przekładamy do makutry/moździerza. Należy je rozdrobnić tak by część ziaren pozostała w całości (tak jak na zdjęciu). Gotowe gomasio chowamy do szczelnego pojemnika/słoika i cieszymy się jego smakiem 2-3 tygodnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-8274695783239997460?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/8274695783239997460/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=8274695783239997460' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8274695783239997460'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8274695783239997460'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/05/gomasio-oraz-dlaczego-warto-jesc-sezam.html' title='Gomasio oraz dlaczego warto jeść sezam.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm6.static.flickr.com/5145/5680494773_3557061d28_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-6835176848458540584</id><published>2011-04-23T18:52:00.006+02:00</published><updated>2011-04-23T19:22:40.400+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wielkanoc'/><title type='text'>Wesołych Świąt!</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-QseDXT-zSuM/TbMJMc3H9XI/AAAAAAAAFIE/wE7r9gT8XW0/s1600/jaja.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-QseDXT-zSuM/TbMJMc3H9XI/AAAAAAAAFIE/wE7r9gT8XW0/s400/jaja.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598828871262139762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Moi Drodzy Czytelnicy&lt;/b&gt;!&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nie wiem czy wiecie, ale Wielkanoc to moje Ukochane Święta. Zawsze czuję tę atmosferę, ten nastrój... :) Mam nadzieję, że spędzicie te dni odpoczywając, uśmiechając się i ciesząc. Życzę Wam pięknej pogody - by można było wybrać się na cudny &lt;b&gt;spacer&lt;/b&gt;, mnóstwa &lt;b&gt;smakołyków&lt;/b&gt;  - lecz także rozsądku i &lt;b&gt;umiaru&lt;/b&gt; w jedzeniu oraz &lt;b&gt;spokoju&lt;/b&gt; - bo on jest chyba najważniejszy. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wesołych Świąt Kochani!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Hania&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-6835176848458540584?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/6835176848458540584/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=6835176848458540584' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6835176848458540584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6835176848458540584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/04/wesoych-swiat.html' title='Wesołych Świąt!'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-QseDXT-zSuM/TbMJMc3H9XI/AAAAAAAAFIE/wE7r9gT8XW0/s72-c/jaja.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-8187029818709558472</id><published>2011-04-20T22:05:00.005+02:00</published><updated>2011-04-20T22:38:43.261+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczarki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pietruszka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tortellini'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><title type='text'>Tortellini z sosem pieczarkowym.</title><content type='html'>Wiecie co... Ta Wielkanoc jest szczególna. Pierwsze święta "na swoim". Zatem z tej okazji planuję... Nic nie robić. :-))) No może jakieś ciasto (wszak jakiś gość trafić się może). Planuję tylko wyhodować kiełki. Soczewica wymieszana z rzodkiewką oraz słonecznik. To oczywiście do jajek faszerowanych na rodzinną imprezę. Trochę zdrowia na świątecznym stole nie zawadzi. Prawda? Zatem w tym roku nie spodziewajcie się remanentów świątecznych. Ostatnimi czasy o wiele większym wyzwaniem dla mnie jest zwykły obiad czy kolacja. Dlatego dziś wymyśliłam danie oparte o stan lodówki. Dokonałam tylko szybkiego sprawdzenia przy użyciu googli czy aby nie za mocno wymyślam, czy może ktoś już na to wpadł, spróbował i sobie chwali... Na nasze szczęście nie jestem oryginalna i okazało się, że zaplanowałam na obiad coś zjadliwego i nawet całkiem popularnego. Zatem zapraszam na jeden z prostszych obiadów. Oczywiście można go skomplikować... Ale samodzielne lepienie tortellini zostawię sobie na inny raz i inny wpis na blogu... :-)&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm6.static.flickr.com/5268/5638728504_30c7dc9605.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 485px;" src="http://farm6.static.flickr.com/5268/5638728504_30c7dc9605.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;No w końcu coś niesłodkiego.... Już sama miałam mdłości z nadmiaru słodyczy. ;-)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm6.static.flickr.com/5182/5638728532_b82026fa8e.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 330px; height: 500px;" src="http://farm6.static.flickr.com/5182/5638728532_b82026fa8e.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;"Szybko, szybko... głodny jestem!". Przepis idealny na takie sytuacje. Polecam! :-)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Tortellini z sosem pieczarkowym&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;na 2 osoby, raczej głodne&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Składniki:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- 1 opakowanie ulubionych tortellini np. z mięsem, serem czy grzybami&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- 75 g pieczarek&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- 1 cebula&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- 3 łyżki śmietany 18%&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- sól&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- pieprz&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- olej rzepakowy do smażenia&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- natka pietruszki&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Przygotowanie:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tortellini ugotować wg zaleceń producenta. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Sos: Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na oleju. Na patelni po cebuli (nie myć jej) udusić na oleju pieczarki pokrojone w plasterki. W rondelku połączyć cebulę z pieczarkami. Dodać śmietanę, sól i pieprz (oczywiście smak dobrać do upodobań własnych). &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tortellini ułożyć na talerz i polać sosem. Posypać natką pietruszki.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Smacznego! :-)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-8187029818709558472?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/8187029818709558472/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=8187029818709558472' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8187029818709558472'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8187029818709558472'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/04/wiecie-co.html' title='Tortellini z sosem pieczarkowym.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm6.static.flickr.com/5268/5638728504_30c7dc9605_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-5407570247182787946</id><published>2011-04-10T20:37:00.004+02:00</published><updated>2011-04-10T21:09:55.512+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orzechy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='daktyle'/><title type='text'>Muffinki uniwersalne, tym razem z bakaliami.</title><content type='html'>&lt;div&gt;Przeprowadzki są jednak dobre. Człowiek robi porządek w szafach, szafkach, pudełkach... I znajduje na przykład dwie blachy do muffinek i pudełeczko papilotek. Myślę, że jest to wystarczający powód by wrócić na stare szlaki i przypomnieć sobie jak to kiedyś było, gdy  muffinki bardzo często u mnie gościły. Muszę przyznać, że to były bardzo dobre czasy i z lubością stwierdzam, że miło robić takie powroty. Jednak miałam ochotę na nowy przepis. Z pomocą przyszło forum &lt;a href="http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=10881"&gt;cincin.cc&lt;/a&gt;. Nie wiem co bym bez niego zrobiła. Polecam Wam je po raz kolejny! Warto tam zaglądać, serio. :-)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://farm6.static.flickr.com/5107/5606554753_86b804a6db.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 295px;" src="http://farm6.static.flickr.com/5107/5606554753_86b804a6db.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Znowu serwuje puste kalorie. Białą mąkę i biały cukier (tak wiem, spalę się w piekle). Malutka rehabilitacja w postaci orzechów, daktyli i rodzynek... Ach, i dałam o jedną trzecią mniej cukru. Powiedzcie mi dlaczego najładniej wychodzą mi rzeczy niezdrowe? :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm6.static.flickr.com/5064/5606554761_33077af2f9.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 335px; height: 500px;" src="http://farm6.static.flickr.com/5064/5606554761_33077af2f9.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przepis prosty, uniwersalny, można go wykorzystać do wielu wariacji i eksperymentów smakowych. Mam nadzieję, że Wam udadzą się tak sympatycznie jak mi. ;-) Są boskie!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Muffinki "z tym co masz pod ręką" :-)&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;mi wyszło 18 sztuk&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Składniki:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- 2 szklanki mąki&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- 0,5 płaskie łyżeczki soli (lub więcej gdy muffinki będą wytrawne)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- 0,75 (moim zdaniem 0,5 jest w sam raz) szklanki cukru (gdy robimy na słodko)&lt;br /&gt;- 1 szklanka mleka&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- 2 jajka&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- 100 g roztopionej margaryny&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- dodatki, zwane wsadem :) (u mnie daktyle, rodzynki, nerkowce, orzechy włoskie i migdały)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Przygotowanie:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Suche do miski. Wymieszać łyżką. Mokre do miski (margarynę przestudzić). Wymieszać. W dużej misce wymieszać suche + mokre + wsad. Przełożyć ciasto do blaszki do 3/4 wysokości gniazda. Piec 15-30 min w 200'C (myślę, że 210 to za dużo). &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jeśli lubimy możemy z wierzchu po cukrzyć-pudrzyć. :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-5407570247182787946?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/5407570247182787946/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=5407570247182787946' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/5407570247182787946'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/5407570247182787946'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/04/muffinki-uniwersalne-tym-razem-z.html' title='Muffinki uniwersalne, tym razem z bakaliami.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm6.static.flickr.com/5107/5606554753_86b804a6db_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-1677849950011686183</id><published>2011-04-08T20:53:00.009+02:00</published><updated>2011-04-08T21:31:32.436+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kakao'/><title type='text'>Marmurkowa babka piaskowa.</title><content type='html'>&lt;div&gt;To moje pierwsze ciasto upieczone w nowym piekarniku. Takim już nowoczesnym, na prąd, z termoobiegiem, ze światełkiem... Takim nowym-nowym, prawie prosto ze sklepu. Nie może jeszcze opowiedzieć nic o sobie. Jeszcze mało przeszedł, mało doświadczył. Na razie może Wam wszystkim powiedzieć, ze zamieszkał ze mną w naszej nowej kuchni. W kuchni bez dużej patelni, bez tortownicy, bez firanek w oknie. Mamy nadzieję, ja i mój piekarnik, że będzie nam się miło żyło w tym nowym miejscu. Postaramy się regularnie zdawać relację z naszych dokonań. Teraz musimy się nauczyć wszystkiego jakby od nowa. Trzymajcie kciuki i życzcie nam powodzenia. Chcemy gotować, zdjęciować i blogować. Tak bardzo do tego tęsknimy, więc mamy nadzieję, że ktoś tu jeszcze zagląda i nam troszkę pokibicuje. :)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://farm6.static.flickr.com/5063/5600703433_036f976746.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 500px; height: 500px;" src="http://farm6.static.flickr.com/5063/5600703433_036f976746.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Na początek prosta rzecz. Tak na rozgrzewkę. Na szczęście wyszło. Zaczynam się dogadywać z moją kuchnią. Czuję, że może się to przerodzić w długą i prawdziwą przyjaźń...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm6.static.flickr.com/5064/5600703441_6a457fe7cf.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 358px; height: 500px;" src="http://farm6.static.flickr.com/5064/5600703441_6a457fe7cf.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;To było już milion razy. I będzie jeszcze ze dwa, albo i trzy... Może cztery. Najprostsze z prostych, najpyszniejsze z pysznych. Kocham je pasjami i gorąco polecam każdemu. :) &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Babka piaskowa marmurkowa&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;(na dużą tortownicę lub prodiż)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Składniki:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- 4 jajka&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- 0,5-075 szklanki cukru (jak kto lubi&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- 1 szklanka maki pszennej&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- 0,5 szklanki maki ziemniaczanej&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- 1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- 1 kostka masła&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- olejek migdałowy&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- 1 cukier wanilinowy&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- 3 czubate łyżki kakao naturalnego&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Przygotowanie:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Masło rozpuścić w rondelku. Całe jajka ubić mikserem z cukrami. Dodać po trochu mąkę i proszek. Ubić. Dodać masło. Ubić. Dodać olejek. Ubić. Do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia przelać 0,75 ciasta. Do pozostałej części dodać kakao i wymieszać mikserem. Ciemne ciasto wylać na środek jasnego. Piec ok 50 min w 180'C.  Lub 30-40 min w prodiżu. Ciasto jest dobre gdy się zrumieni na złoty kolor. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ps. Pyszne następnego dnia. :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-1677849950011686183?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/1677849950011686183/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=1677849950011686183' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/1677849950011686183'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/1677849950011686183'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2011/04/marmurkowa-babka-piaskowa.html' title='Marmurkowa babka piaskowa.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm6.static.flickr.com/5063/5600703433_036f976746_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-8035401885998996548</id><published>2010-12-25T13:31:00.007+01:00</published><updated>2010-12-26T08:00:41.025+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieczywo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bułeczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdżowe'/><title type='text'>Domowa bułka.</title><content type='html'>Święta, święta i po świętach?... W tym roku dla mnie trochę tak. Niestety od kilku dni walczę (w bardzo nierównej walce) z zatruciem pokaramowym. Dlatego dziś zamiast rewelacji ze świątecznego stołu prezentuję Wam pyszną bułkę drożdżową ze starego przepisu mamowego. Pierwotnie bułka ta była pieczona w momencie gdy w święta brakowało pieczywa. Niestety w tym roku jest moim osobistym przebojem, który pozwala mi przetrwać w momencie gdy sklepy są zamknięte i nie mogę kupić sobie nawet zwykłej bułki. Jest fenomenalnie pyszna i leciutka. Idealna dla wszystkich, którzy mają problem z brzuchem. Z masełkiem, ewentualnie delikatnym dżemikiem... I świat staje się mniej przerażającym miejscem. Oczwiście nie polecam jej jako czegoś czym można zastąpić codzienne pieczywo, ale jako doraźna pomoc w ciężkich chwilach sprawdza się idealnie. Polecam, jest wyjątkowo smaczna, szczególnie chrupiąca skórka jest wielce godna uwagi. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm6.static.flickr.com/5084/5290242600_f76c04e52d.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 424px;" src="http://farm6.static.flickr.com/5084/5290242600_f76c04e52d.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czy widziecie to przepiękne pęknięcie? Przeszło moje najśmielsze oczekiwania... Czy to elegancko tak się zachwycać własnymi wyrobami? Chyba nie... ale co ja poradzę, że wyszła tak bajecznie? :-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm6.static.flickr.com/5007/5289638303_57ace84a4a.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 318px; height: 500px;" src="http://farm6.static.flickr.com/5007/5289638303_57ace84a4a.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Pora na przepis. Jest wyjątkowo prosty i szybki. Jestem pewna, że Wam też tak pięknie wyrośnie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Domowa bułka (dietetyczna)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 0,5 kg mąki&lt;br /&gt;- 1 jajko&lt;br /&gt;- sól&lt;br /&gt;- 20 g drożdży&lt;br /&gt;- 1 łyżka oleju rzepakowego&lt;br /&gt;- 1,25 szklanki mleka&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mleko podgrzać (nie zagotowywać!) - ma być tylko ciepłe. Do mleka wkruszyć drożdże. Rozprowadzić. Do dużej miski wsypać resztę składników (soli do smaku - można dodać 0,5 łyżeczki cukru). Mleko wlać do miski. Wszystkie składniki wymieszać i zagnieść. Po zagnieceniu wyłożyć do formeki wysmarowanej masłem i wysypanej mąką. Pozostawić do wyrośnięcia. Piec 30-40 min w 180'C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-8035401885998996548?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/8035401885998996548/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=8035401885998996548' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8035401885998996548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8035401885998996548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/12/domowa-buka.html' title='Domowa bułka.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm6.static.flickr.com/5084/5290242600_f76c04e52d_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-6189425102449207002</id><published>2010-12-24T14:41:00.003+01:00</published><updated>2010-12-24T14:52:42.383+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Wesołych Świąt!</title><content type='html'>Nadszedł wreszcie najpiękniejszy czas... Czas gdy można bezkarnie objadać się pierniczkami! :-))))))))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm6.static.flickr.com/5249/5287433995_92483c9a7f.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 324px;" src="http://farm6.static.flickr.com/5249/5287433995_92483c9a7f.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Nie wiem co bardziej lubię... Piec czy lukrować? Chyba jednak najbardziej lubię je jeść... :-))))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm6.static.flickr.com/5121/5288035998_9863e816b4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 454px;" src="http://farm6.static.flickr.com/5121/5288035998_9863e816b4.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jednak nie zapominajmy o najważniejszym. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Boże Narodzenie&lt;/span&gt; to szczególny czas. Zatem z tej okazji życzę Wam, moi &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wspaniali Czytelnicy&lt;/span&gt;, dużo radości i spokoju. Mam nadzieję, że na Waszych stołach pojawią się same pyszności a Wasze brzuchy nie będą na Was narzekać! Odpocznijcie i zbierzcie siły. Moc serdeczności, cudownych Świąt! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;poswix&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;ps. Pierniczki jak co roku piekłam na podstawie &lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2008/12/pierniczki.html"&gt;tego&lt;/a&gt; przepisu. Zapraszam do wypróbowania! :-)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-6189425102449207002?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/6189425102449207002/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=6189425102449207002' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6189425102449207002'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6189425102449207002'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/12/wesoych-swiat.html' title='Wesołych Świąt!'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm6.static.flickr.com/5249/5287433995_92483c9a7f_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-7094681849078615790</id><published>2010-11-04T17:48:00.005+01:00</published><updated>2010-11-04T18:34:54.492+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kapusta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marchewka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seler'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buraki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fasola'/><title type='text'>Barszcz ukraiński.</title><content type='html'>Mam dylemat. Muszę się zaopatrzyć w jakieś urządzenie typu mikserowatego, które pozwoli mi ubijać, mieszać, mikscować i ucierać... Nie wiem czy pójść w stronę mikserów ręcznych (ich niewątpliwą zaletą jest cena i prostota użytkowania) czy skłonić się ku blenderom/malakserom (przerażją mnie ceny, nie wiem czy warto aż inwestować). Ogólnie najczęściej robię podstawowe rzeczy, do których wystarczy użyć końcówek 'od piany' albo 'haków do ciasta' (moje własne nazewnictwo mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi). Nigdy sama sobie takich cudów nie kupowałam, dotychczas żerowałam na sprzecie mojej drogiej Rodzicielki. Pomóżcie i doradźcie co tak naprawdę sprawdza się w kuchni i na co warto wydać pieniądze. Chcę uniknąć posiadania pięknego sprzetu, którego możliwości nie wykorzystam nawet w połowie. Jeśli macie swoje typy chętnie się z nimi zapoznam (szczególnie z nazwami modeli i opisem ich zalet i wad). Czekam na Wasze wskazówki. Będą ona dla mnie wyjątkowo cenne! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4018/5127839967_5af424b9a4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 319px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4018/5127839967_5af424b9a4.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jednak nie samym sprzętem kuchennym człowiek żyje. Pora na coś dobrego do jedzenia, mimo, że pogoda za oknem nie nastraja za dobrze. Na jesienne słoty najlepsza jest zupa. Polecam szczególnię taką, której składnikiem są buraki. Nie ma to jak trochę koloru podczas jesiennej niepogody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Barszcz ukraiński&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;weź duży garnek!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- 3 marchewki&lt;br /&gt;- 1 pietruszka&lt;br /&gt;- 1 seler&lt;br /&gt;- 3 listki laurowe&lt;br /&gt;- 6 ziarenek ziela angielskiego&lt;br /&gt;- 0,5 łyżeczki soli&lt;br /&gt;- 5 skrzydełek kurczęcych&lt;br /&gt;- zimna woda&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 1 kg buraków&lt;br /&gt;- biała kapusta&lt;br /&gt;- ziemniaki&lt;br /&gt;- puszka białej fasoli&lt;br /&gt;- sok z połowy cytryny&lt;br /&gt;- sól&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Do dużego garnka wlać zimną wodę i wrzucić składniki na wywar  (pomijając sól). Gotować przez godzinę na wolnym ogniu. W połowie  gotowania posolić. Z wywaru usunąć warzywa i przyprawy. Buraki ugotować w skórkach, ostudzić i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Do wywaru  wrzucić kapustę pokrojoną w kwadraciki, surowe ziemniaki pokrojone w kostkę oraz fasolę. Gotować 10 min. Dodać buraki. Przyprawić solą do smaku i zakwasić sokiem z cytryny. Zagotować i chwilę pogotować. Przed podaniem można, ale niekoniecznie, dodać śmietanę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!  :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-7094681849078615790?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/7094681849078615790/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=7094681849078615790' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7094681849078615790'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7094681849078615790'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/11/barszcz-ukrainski.html' title='Barszcz ukraiński.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4018/5127839967_5af424b9a4_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-322085372229574686</id><published>2010-10-30T18:25:00.006+02:00</published><updated>2010-10-30T20:30:54.464+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='migdały'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Ciasto dyniowe - wcielenie drugie.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.beawkuchni.com/2010/10/festiwal-dyni-zaproszenie-2.html"&gt;&lt;img src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/dyniebanner42010.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Moi Drodzy Czytelnicy powiedzcie mi tak z ręką na sercu: czy Wy jecie i lubicie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;dynię&lt;/span&gt;? Proszę, nie krepujcie się. Dyskusja na temat jej walorów odżywczych i smakowych jest jak najbardziej na miejscu, ponieważ trwa teraz &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Festiwal Dyni&lt;/span&gt;. Zorganizowała go (jak co roku) &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bea&lt;/span&gt;, która prowadzi dzielnie bloga &lt;a href="http://www.beawkuchni.com/"&gt;Bea w Kuchni&lt;/a&gt;. Bardzo Wam go polecam. Można na nim znaleźć przepisy na cudowne przetwóry, wspaniałe wypieki i wiele ciekawostek na temat jedzenia. Zajrzyjcie do Bei koniecznie, Ona bardzo lubi odwiedziny! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawdę mówiąc moje doświadczenia z dynią zaczęły się dopiero przy okazji blogowania. Wcześniej widziałam jedynie dynię marynowaną w occie (i nawet jej nie próbowałam, podziwiałam tylko pięknie pomarańczowe kosteczki pływające w zalewie). Zawsze to warzywo kojarzyłam z Halloween i znanym z telewizji &lt;a href="http://www.joyofbaking.com/pumpkinpie.html"&gt;pumpkin pie&lt;/a&gt;. Jednak ja wolę wypieki bardziej niestandardowe, trochę kojarzące mi się z kuchnią wegetariańską... Powoli dorastam do zupy. Niestety jeszcze brak mi odwagi. Może za rok? Tak, mam już plan na kolejny festiwal.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm2.static.flickr.com/1203/5128414321_eb78ef7e0f.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 360px; height: 500px;" src="http://farm2.static.flickr.com/1203/5128414321_eb78ef7e0f.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis na to ciasto inspirowane było przepisem pochodzącym z tego &lt;a href="http://ajurweda.wordpress.com/2010/01/01/ciasto-dyniowo-marchewkowe/"&gt;bloga&lt;/a&gt;. Jednak ja, jak to ja, przekręciłam wszystko na swoją modłę. Cóż taka już jestem... 'Kreatywna'. Mnie smakuje, mojej rodzinie też. Mam nadzieję, że Wam też przypadnie do gustu. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto dyniowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;na kwadratową blachę o boku 24 cm&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;- 300 g dyni&lt;br /&gt;- 2 szklanki mąki&lt;br /&gt;- 0,5 szklanki cukru&lt;br /&gt;- 150 ml oleju&lt;br /&gt;- 2 jajka&lt;br /&gt;- 2 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;- 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;- 0,75 szklanki migdałów&lt;br /&gt;- 4 kostki gorzkiej czekolady&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;Dynię utrzeć na tarce o grubych oczkach. Migdały posiekać. Czekoladę zetrzeć na grubej tarce. Jajka ubić z cukrem. Dodać olej ciągle ubijając. Dodać dynię, migdały. Wymieszać. Dodać mąkę, proszek do pieczenia, cynamon i czekoladę. Wymieszać. Przełożyć do formy wyłożonej papierem. Piec 40 min w 170'C. Przed wyjęciem z pieca sprawdzić patyczkiem czy jest suche w środku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-322085372229574686?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/322085372229574686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=322085372229574686' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/322085372229574686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/322085372229574686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/10/ciasto-dyniowe-wcielenie-drugie.html' title='Ciasto dyniowe - wcielenie drugie.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm2.static.flickr.com/1203/5128414321_eb78ef7e0f_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-7891546602861379398</id><published>2010-10-07T19:15:00.006+02:00</published><updated>2010-10-12T19:13:02.991+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zaproszenie'/><title type='text'>Zaproszenie. :-)</title><content type='html'>Nie będę ukrywać. Fotografia to moja pasja. Jednak &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Same Dobre Rzeczy&lt;/span&gt; to za mało. Chcę więcej. Chcę inaczej.  Mam nadzięję, że sposobem realizacji moich pomysłów i pragnień będzie mój nowy projekt...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://wykadrowane.blogspot.com/"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TK4AdFxDtlI/AAAAAAAAFFA/Q6NOueTZYKk/s400/wykadrowane.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5525354292594325074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Chciałabym zaprosić Was w &lt;a href="http://wykadrowane.blogspot.com/"&gt;wyjątkowe dla mnie miejsce&lt;/a&gt;. Przenieście  się, choć na chwilę,  do zupełnie innej przestrzeni. Do przestrzeni mojego  alterego. Jest to fotoblog poświęcony fotografii. Głównie porteretowej. Jednak nie chcę się ograniczać. Cokolwiek co pojawi się w polu mojego zainteresowania także znajdzie tam odbicie. Trzymacie za mnie kciuki. Bardzo Was o to proszę.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Zapraszam serdecznie!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-7891546602861379398?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/7891546602861379398/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=7891546602861379398' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7891546602861379398'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7891546602861379398'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/10/zaproszenie.html' title='Zaproszenie. :-)'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TK4AdFxDtlI/AAAAAAAAFFA/Q6NOueTZYKk/s72-c/wykadrowane.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-8232018162270641548</id><published>2010-10-02T13:21:00.005+02:00</published><updated>2010-10-02T14:47:55.511+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grzyby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gruszki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jabłka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='suszenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śliwki'/><title type='text'>Czas na suszenie.</title><content type='html'>Dzisiaj będzie w zasadzie bez przepisu. Za to pragnę przedstawić Wam nowego pomocnika w mojej kuchni. Oto suszarka do grzybów, owoców, warzyw... Od razu zaznaczam, że nie jest to żadna ukryta reklama. Po prostu chcę pokazać na punkcie czego mamy ostatnio totalnego świra. Oczywiście zasadniczym przeznaczeniem tego urządzenia jest suszenie grzybów. Moi rodzice nazbierali ich wyjątkowo dużo w tym roku, więc suszarka się nie nudzi. Ja jednak myślę, że grzyby to za mało, więc zarządziłam suszenie owoców. Dotychczas obróbce (ach, z człowieka zawsze wyjdzie inżynier w najmniej spodziewanym momencie) poddane zostały jabłka (głównie antonówki), gruszki i śliwki (węgierki). Efekt? Cudo. Smacznie, zdrowo... A po za tym, to kolejny sposób by w samym środku zimy choć na chwilę przywołać do siebie letnie chwile. Warto w takie cudeńko zainwestować. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TKcWHY8-WDI/AAAAAAAAFEY/U-jH45Ivemg/s1600/suszarka+do+grzyb%C3%B3w.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TKcWHY8-WDI/AAAAAAAAFEY/U-jH45Ivemg/s400/suszarka+do+grzyb%C3%B3w.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5523407784206293042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Suszarka jak widać to niewielkie urządzenie. Składa się z podstawy, kilku sitek, na których rozkłada się owoce czy grzyby oraz pokrywy z dmuchawą. Zasada działania jest bardzo prosta: dmuchawa pompuje ciepłe powietrze w głąb suszarki, a następnie unoszone jest ono od dna w stronę wywietrzników na górze przechodząc przez sitka, co powoduje suszenie. W zasadzie największą wadą suszarki jest to, że stosunkowo głośno pracuje i jeśli macie niewielkie mieszkanie lepiej wyłączyć ją na noc (suszenie trwa długo, nie zrobicie tego w godzinę), bo może przeszkadzać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4107/5033088013_f358f83f3e.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 334px; height: 500px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4107/5033088013_f358f83f3e.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Poniżej widziecie ususzone podgrzybki. Będą z nich pyszne pierogi na Wigilię. Cudowne, prawda? :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4088/5044086916_221424a53b.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 340px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4088/5044086916_221424a53b.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Teraz zostało mi tylko znalezienie przepisów, w których wykorzystuje się suszone owoce, warzywa i grzyby. Może mi coś podpowiecie? A może sami suszucie i macie pomysł na jakieś warzywo lub owoc, które po ususzeniu staje się zupełnie inne i nadaje potrawom nowego smaku i charakteru? Jestem bardzo ciekawa. Proszę, podzielcie się ze mną swoimi pomysłami i przemysleniami w tym temacie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-8232018162270641548?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/8232018162270641548/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=8232018162270641548' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8232018162270641548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8232018162270641548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/10/czas-na-suszenie.html' title='Czas na suszenie.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TKcWHY8-WDI/AAAAAAAAFEY/U-jH45Ivemg/s72-c/suszarka+do+grzyb%C3%B3w.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-3902124390510282142</id><published>2010-09-28T17:13:00.006+02:00</published><updated>2010-10-30T07:08:56.533+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jabłka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Bardzo prosta szarlotka.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://palcelizac.blogspot.com/2010/09/za-tydzien.html" target="_blank"&gt; &lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_hoGmB4gL0r8/TJme0AG-OdI/AAAAAAAAFs4/YFv9-9CNawQ/s320/Apple-Day-banner-2010.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dzis jest &lt;a href="http://palcelizac.blogspot.com/2010/09/za-tydzien.html"&gt;Dzień Jabłka&lt;/a&gt; zorganizowany przez &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tatter&lt;/span&gt;, która od wielu lat pisze bloga &lt;a href="http://palcelizac.blogspot.com/"&gt;Palce Lizać &lt;/a&gt;oraz &lt;a href="http://piekarniatatter.blogspot.com/"&gt;Tatter o Chlebie&lt;/a&gt;. Nie mogłam sobie odmówić więcia udziału w tak sympatycznym wydarzeniu. Przygotowałąm szarlotkę, prawdę mówiąc pierwszą w życiu, na kruchym cieście. Dotychczas trochę ze strachu, trochę z lenistwa katowałam do znudzenia przepis na &lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/02/szarlotka-sypana.html"&gt;szarlotkę sypaną&lt;/a&gt;. Jednak trzeba stawiać przed sobą nowe wyzwania i postanowiłam sięgnąć po inny przepis. Efekty oceńcie sami. Mam nadzieję, że swoją szarlotką godnie uczciłam &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dzień Jabłka&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4125/5030191471_a2698cbef5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 319px; height: 500px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4125/5030191471_a2698cbef5.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Myślę, że ten przepis pojawił sie nieraz. Szarlotka jest prościutka, szybka i smaczna. Polecam każdemu z czystym sercem. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Szarlotka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na średnią tortownicę lub kwadratową blaszkę o boku 24 cm&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- 2,5 szklanki mąki&lt;br /&gt;- 0,75 szklanki cukru&lt;br /&gt;- 1 cukier waniliowy&lt;br /&gt;- 4-5 antonówki lub inne kwaśne jabłka&lt;br /&gt;- 3 łyżki cukru (do jabłek)&lt;br /&gt;- 1 łyżka białego lub brązowego cukru (do dekoracji)&lt;br /&gt;- 1-2 łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;- 3 łyżki śmietany&lt;br /&gt;- 1 jajko&lt;br /&gt;- 100g masła&lt;br /&gt;- szczypta soli&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Mąkę, cukier (0,75 szklanki), cukier waniliowy, śmietanę, jajko, masło i sól wymieszać ze sobą w dużej misce i wyrobić ciasto. Ciasto po wyrobieniu odstawić na 30 min do lodówki.&lt;br /&gt;Jabłka zetrzeć na 'grubej' tarce. Wymieszać z 3 łyżkami cukru i cynamonem.&lt;br /&gt;Ciasto wyjąć z lodówki. Podzielić na dwie części (mniejsza i nieco większą). Większą wylepić blachę nasmarowaną masłem. Mniejszą rozwałkować na 'przykrywkę' o kształcie blaszki. Na wylepiony spód wyłożyć jabłka. Nałożyć 'przykrywkę' i zlepić z nią brzegi dołu. Nakłuć ciasto widelcem. Posypać ciasto łyżką cukru w celach dekoracyjnych.&lt;br /&gt;Piec 45 minut w 180'C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-3902124390510282142?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/3902124390510282142/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=3902124390510282142' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/3902124390510282142'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/3902124390510282142'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/09/bardzo-prosta-szarlotka.html' title='Bardzo prosta szarlotka.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_hoGmB4gL0r8/TJme0AG-OdI/AAAAAAAAFs4/YFv9-9CNawQ/s72-c/Apple-Day-banner-2010.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-4223667204792739955</id><published>2010-09-26T15:03:00.008+02:00</published><updated>2010-10-30T07:09:41.425+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ocet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gruszki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='goździki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marynaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Gruszki w occie.</title><content type='html'>Gruszki w occie to jest jedno z najmilszych wspomnień z mojego dzieciństwa. Moja Babcia i Dziadek podawali je zawsze w dniu swoich imienin oraz na Boże Narodzenie. Pamiętam, że dla przyzwoitości kładłam sobie na talerz jeden plasterek wędliny by nikt nie mógł mi zarzucić, że jem tylko gruszki. W sumie i tak wszyscy wiedzieli co wyrabiam, ale na szczęście nie zwracano mi zbytnio uwagi. Ach, jakie one są pyszne! Szczególnie, że dziadkowo-babcine były robione z 'własnych' gruszek, z ogrodu i podawne w pięknych kryształowych salaterkach. Tradycji w rodzinie zginąć nie dam i uroczyście obiecuję zrobienie choć jednej porcji gruszek rocznie. Mam nadzieję, że podołam własnemu wyzwaniu, zatem proszę trzymajcie za mnie kciuki. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4110/5024988181_1e21b0ae62.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 269px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4110/5024988181_1e21b0ae62.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Pamiętajcie, że do tego przepisu potrzebne są gruszki twarde jak kamienie. Najlepiej kupować je na jakiś rynkach czy bazarkach gdzie można ich przeznaczenie skonsultować ze sprzedawczynią czy też sprzedawcą. Podpowiem, że najczęściej są nieduże i zielone. Mogą nawet wydawać się nieco niedojrzałe. To nic nie szkodzi. Podaczas gotowania nabiorą słodyczy i miękkości. Koniecznie spóbujcie!&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4111/5024988139_4db0517523.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 314px; height: 500px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4111/5024988139_4db0517523.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przepis krótki, ekspresowy. Nie namęczycie się przy nim, czyli małym wysiłkiem osiągniemy cudowny efekt. Może być lepiej? :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Gruszki w occie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 1 kg gruszek&lt;br /&gt;- 4 goździki&lt;br /&gt;- laska cynamonu&lt;br /&gt;- 0,2 szklanki octu&lt;br /&gt;- 0,5 szklanki wody&lt;br /&gt;- 0,3 szklanki cukru&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gruszki umyć, obrać, przekroić na pół, pozbawić pestek. Zagotować w dużym garnku wodę z cukrem, cynamonem, goździkami. Po zagotowaniu zmniejszyć gaz i dodać gruszki. Gotować aż będą miękkawe. Gruszki oraz przyprawy wyjąć i przełożyć do wypażonych słoików.  Do wody dodać ocet, zagotować. Zalać gruszki marynatą. Zamknąć słoiki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-4223667204792739955?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/4223667204792739955/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=4223667204792739955' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/4223667204792739955'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/4223667204792739955'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/09/gruszki-w-occie.html' title='Gruszki w occie.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4110/5024988181_1e21b0ae62_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-1697620968341286227</id><published>2010-09-23T18:19:00.007+02:00</published><updated>2010-10-30T07:11:15.840+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='papryki'/><title type='text'>Papryka faszerowana na dobry początek jesieni.</title><content type='html'>Jesień zaczynam żując korę cynamonu... Jesień zaczynam pierwszym w tym roku jesiennym spacerem. Jesień zaczynam kubkiem kawy z mlekiem. I wcale nie jest mi smutno, że lato już za nami. Ciepłe swetry nie są takie złe. Kozaki to moje ulubione buty. Troche tęksnię do porannych mgieł i lodowatych poranków (cudnie budzą). Chcę upiec szarlotkę, najeść się na zapas cukinii, nacieszyć się śliwkami i poszaleć z papryką. Dziś papryka faszerowana. Przepyszna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://farm5.static.flickr.com/4130/5017890895_b4b41b9af5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 361px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4130/5017890895_b4b41b9af5.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jesiennie i czerwono. Zapraszam. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Papryka faszerowana&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 8 osób&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- 600 g mięsa mielonego&lt;br /&gt;- 8 papryk czerwonych&lt;br /&gt;- 3 duże cebule&lt;br /&gt;- 1,5 torebki ryżu&lt;br /&gt;- natka pietruszki&lt;br /&gt;- 2 jajka&lt;br /&gt;- kostka rosołowa&lt;br /&gt;- 2 łyżki koncentratu pomidorowego&lt;br /&gt;- sól&lt;br /&gt;- pieprz&lt;br /&gt;- wrzątek&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Mięso zmielić. Ryż ugotować. Cebule pokroić w kostkę i usmażyć na lekko złoto. Posiekać natkę. Mięso, ryż, cebule, pietruszkę, jajka, sól i pieprz wymieszać w dużej misce. Papryki umyć. Odciąć 'czapeczki'. Usunąć pestki. Wypełnić papryki masą mięsną. Przykryć czapeczkami i ustawić w dużym garnku obok siebie. W 0,5l wrzątku rozpuścić kostkę i koncentrat. Zalać papryki. Dusić na średnim ogniu przez 40min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-1697620968341286227?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/1697620968341286227/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=1697620968341286227' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/1697620968341286227'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/1697620968341286227'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/09/papryka-faszerowana-na-dobry-poczatek.html' title='Papryka faszerowana na dobry początek jesieni.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4130/5017890895_b4b41b9af5_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-5680139112978959042</id><published>2010-09-20T18:45:00.004+02:00</published><updated>2010-10-30T07:12:23.013+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grzyby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marynaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dary lasu'/><title type='text'>Grzybki marynowane.</title><content type='html'>Jesień, jesień... Wieczory coraz dłuższe, poranki coraz chłodniejsze. Prawdziwych grzybiarzy jednak nic nie wystarszy. Nastomiast ja pielęgnuję lenia. Poranki spędzam w pracy, a wieczorami.. Oglądam filmy. Nawet nie wiedziałam, że to takie przyjemne, że tak dobrze robi na głowę... Ostatnio szczególnie przypadł mi do gustu "&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ogród Luizy&lt;/span&gt;" oraz "&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;The Woman That Dreamed About a Man&lt;/span&gt;". Tak, zgadza się, Marcin Drociński jest moim ukochanym aktorem (obecenie). Choć w PitBullu był wspaniały, boski i cudowny... Ach, polecam, naprawdę polecam! Dzięki filmom można przeżyć naprawę magiczne chwile. Odrobina odrealnienia dobrze wpłynie na każdego z nas... :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4106/5003947829_c113fb0bb3.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 333px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4106/5003947829_c113fb0bb3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Gdy oderwiemy na chwilę od filmów i przyjdzie pora na obiad czy kolację proponuję otworzyć wtedy słój z grzybkami i wyłowić małe skarby, które urozmaicą niejedną potrawę. Maślaczki, prawdziwki, podgrzybki... Dla każdego coś dobrego...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4144/5004519838_c0532d7b46.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 333px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4144/5004519838_c0532d7b46.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis na zalewę zremiksowany przez moją mamę. Bardzo dobra, najlepsza. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Grzybki marynowane&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- grzyby&lt;br /&gt;- woda&lt;br /&gt;- ocet&lt;br /&gt;- cebula&lt;br /&gt;- listki laurowe&lt;br /&gt;- ziele angielskie&lt;br /&gt;- sól&lt;br /&gt;- cukier&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Grzyby oszczyścić i umyć. Odgotować w osolonej wodzie przez 5-7 min od zagotowania. Grzyby odcedzić. Przełożyć je (bez cebuli) do wyparzonych słoików. Sporządzić zalewę.&lt;br /&gt;Zalewa: 3 szklanki wody + 1 szklanka octu 10% + po 2 listki na każdy słoik + 3 ziela angielskie na każdy słoik + sół, cukier do smaku. Zalewę zagotować. Zalać grzyby. Słoiki zakręcić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-5680139112978959042?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/5680139112978959042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=5680139112978959042' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/5680139112978959042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/5680139112978959042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/09/grzybki-marynowane.html' title='Grzybki marynowane.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4106/5003947829_c113fb0bb3_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-2220777740383624002</id><published>2010-08-28T19:31:00.005+02:00</published><updated>2010-10-30T07:13:41.895+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kolację'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomidory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryba'/><title type='text'>Śledź w pomidorach z rodzynkami.</title><content type='html'>Jednak ta zmiana pogody ma pewne dobre strony. Dziś spędziłam cały poranek i przedpołudnie na porządkowaniu swojej szafy. Pretekstem było wyciągnięcie cieplejszych ciuchów (niestety letnie spódniczki i koszulki na ramiączkach już się nie sprawdzają). Z pełnym zdziwieniem odkryłam, że jestem posiadaczką 5 cardiganów, 2 sweterków kopertowych, 2 kamizelek, 2 bolerek typu sweterkowego, 2 żakietów oraz jednej bluzy dresowej. Nie wiem dlaczego, ale ciągle odnoszę wrażenie, ze nie mam się w co ubrać. Ale to chyba przypadłość większości kobiet... Niemniej i tak odnotowuję pewne poważne deficyty. Szczególnie w zakresie spodni oraz bluzek z długim rękawem. Uff, mogę iść na zakupy i jestem w pełni rozgrzeszona. Ach i jeszcze buty na jesień. Marzę o czymś skórzanym, wygodnym i ładnym. Ciekawe czy znajdę coś co spełni moje trzy (jedynie trzy!) kryteria. Miejmy nadzieję, że tak.. W końcu w czymś trzeba chodzić! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4120/4934762633_078f924d87.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 397px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4120/4934762633_078f924d87.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Mimo tego, że ostatnio podstawą mojej diety jest ser żółty (najchętniej z mleczarni w Kosowie Lackim, gorąco polecam tę firmę!) i keczup, to czasem jednak miło jest się przełamać i zjeść coś bardziej wyrafinowanego. Taki śledź dobra rzecz, uwierzcie mi. Słodko-słono. Spróbujecie? :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Śledź w pomidorach z rodzynkami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- 4 płaty śledziowe&lt;br /&gt;- 2 cebule&lt;br /&gt;- 2 łyżki koncentratu pomidorowego (uwielbiam ten z Dawtony)&lt;br /&gt;- sól&lt;br /&gt;- pieprz&lt;br /&gt;- olej&lt;br /&gt;- garść rodzynek&lt;br /&gt;- cukier do smaku&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Płaty moczyć przez godzinę zmieniając wodę. Cebule pokroić w pióra i usmażyć na oleju. Dodać do nich koncentrat, rodzynki i przyprawy, następnie chwilę poddusić.  Śledzie pokroić w paski szerokości 1-2 cm. Dodać do sosu. Przełożyć do salaterki. Podawać po wystygnięciu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego. :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-2220777740383624002?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/2220777740383624002/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=2220777740383624002' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/2220777740383624002'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/2220777740383624002'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/08/sledz-w-pomidorach-z-rodzynkami.html' title='Śledź w pomidorach z rodzynkami.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4120/4934762633_078f924d87_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-8493873926587609367</id><published>2010-08-26T18:27:00.004+02:00</published><updated>2010-10-30T07:14:59.629+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='oregano'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomidory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='papryki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bakłażan'/><title type='text'>Sałatka bakłażanowa.</title><content type='html'>Dzisiejszy wieczór sponsorują literki I jak Irena, K jak Kleofas, E jak Ewa oraz A jak Adrianna. Otóż moi mili Państwo znalazłam dziś w skrzynce (mimo, że mieszkam w B-stoku) katalog IKEA. :-D Cały wieczór planuję wznosić 'ochy' i 'achy'. Nie wiem dlaczego, ale katalogi handlowe tej firmy są tak pasjonującą lekturą (mimo małej ilości tekstu), że mogę oglądać je cały rok, aż do pojawienia się nowego egzemplarza i nigdy mi sie nie nudzą. Już wypatrzyłam specjalne łyżki-miareczki. Są urocze i tylko za 2,99  zł. Muszę je mieć! Tylko najpierw trzeba się wytarabanić do Warszawy... Targówku, nadciągam! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4121/4929809968_b6f5851eaa.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 347px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4121/4929809968_b6f5851eaa.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W zasadzie to wszystko dzięki mojej Mamie. 'Hania, kupmy bakłażana!'. Cóż miałam zrobić, własnej rodzicielce się nie odmawia. Szczególnie gdy proponuje coś tak pysznego. No to kupiłyśmy. Dzisiaj debiut bakłażanowy. Właśnie ten debiut pragnę przedstawić jako moją propozycję w ramach akcji kulinarnej &lt;a href="http://ziolowyzakatek.blogspot.com/2010/08/akcja-kulinarna-bakazany.html"&gt;Bakłażany&lt;/a&gt;. Pozdrawiam także organizatorkę, czyli Atrię C., która prowadzi blog o pięknym tytule &lt;a href="http://ziolowyzakatek.blogspot.com/"&gt;Ziołowy Zakątek&lt;/a&gt;. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sałatka bakłażanowa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 3 osoby gdy jest to danie główne&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- 1 bakłażan&lt;br /&gt;- 2 pomidory&lt;br /&gt;- 1 papryka&lt;br /&gt;- 0,5 pęczka szczypiorku&lt;br /&gt;- 1 łyżka oliwy&lt;br /&gt;- 1,5 łyżki oregano&lt;br /&gt;- sok świeżo wyciśnięty z cytryny&lt;br /&gt;- sól&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Bakłażana umyć, obrać ze skórki, pokroić w gruba kostkę. Następnie posolić go i zostawić na 20 min. Przełozyć na sitko, odcedzić gorzki sok (mozna nawet wrzucić go na ręcznik papierowy by ten odpił gorzki sok). Tak przygotownego bakłażana usmażyć na gorącej oliwie.  Pomidory umyć i pozbawić skórki, pokroić w grubą kostkę. Przełożyc do miski. Szczypior pokoić drobno i dodać do pomidorów.  Paprykę upiec w piekarniku, pozbawić ją skóry i pokroić w kostkę. Dodać do reszty składników. Wszystko razem wymieszać doprawiając solą i oregano. Na koniec skropić całość sokiem z cytryny.&lt;br /&gt;Sałatka będzie pyszna ze świeżą bagietką lub jeśli ktoś lubi (tak jak ja:) z chlebem razowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-8493873926587609367?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/8493873926587609367/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=8493873926587609367' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8493873926587609367'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8493873926587609367'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/08/saatka-bakazanowa.html' title='Sałatka bakłażanowa.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4121/4929809968_b6f5851eaa_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-6088124653871243603</id><published>2010-08-25T08:07:00.004+02:00</published><updated>2010-10-30T07:15:51.426+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tortilla'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><title type='text'>Tortilla pszenna.</title><content type='html'>Powiedzcie dlaczego to tak jest, że w przeciągu tygodnia z pięknego, mocno upalnego lata robi się juz całkiem poważny wstęp do jesieni. W sumie ochłodzenie jest całkiem miłe, a fakt, że na targach i w sklepach warzywnych można się zaopatrzyć w cokolwiek człowiek chce jest wyjątkowo sympatyczny. Jednak... Trochę żal, że to już. Nie ma co załamywać rąk, trzeba nadal gotować i robić pyszne przetwory. Obecenie w planie mam gruszki w occie (największy przysmak z dzieciństwa). Tylko muszę dostać gruszki twarde jak kamienie (dla chcącego nic trudnego!). Trochę goździków i będzie bajecznie! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4100/4925889826_d86d52bd2b.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 338px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4100/4925889826_d86d52bd2b.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wczoraj odkryłam, że koniec lata to idealny czas na robienie 'tortilek' (tak nazywa je mój Luby). Przygotowanie placków to koszt praktycznie żaden, a do środka można napakować mnóstwo pysznych warzyw kupionych za grosik. Żyć nie umierać. Polecam eksperymentowanie z nowymi smakami i zestawieniami. A dziś przepis na placki tortilli (następnym razem będę eksperymentować z mąka pełnoziarnistą).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tortilla pszenna&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 6 placków&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- 1 szklanka mąki&lt;br /&gt;- 0,5 łyżeczki soli&lt;br /&gt;- 1 łyżka masła roślinnego (np. takiego ze słoneczkiem)&lt;br /&gt;- 0,33 szklanki ciepłej wody&lt;br /&gt;- 0,33  łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Połączyć w misce suche składniki. Dodać tłuszcz, rozetrzeć go w mące. Dodać wodę. Zagnieść ciasto. Ciasto powinno być elastycznie i nie kleić się do miski (w razie gdyby nie było dodać więcej mąki lub wody). Zostawić ciasto w misce zakrytej folią spożywczą na 15-20 minut. Ciasto podzielić na 6 kulek. Każdą kulkę rozwałkować na cienki placek. Placki smażyć około 1-2 min na suchej patelni. Gdy na placku pojawią sie pęcherze przewrócić na 2 stronę. Po usmażeniu przechowywać przykryte ściereczką by nie wysychały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-6088124653871243603?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/6088124653871243603/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=6088124653871243603' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6088124653871243603'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6088124653871243603'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/08/tortilla-pszenna.html' title='Tortilla pszenna.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4100/4925889826_d86d52bd2b_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-4751771534070482469</id><published>2010-07-30T07:13:00.005+02:00</published><updated>2010-10-30T07:18:35.391+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grzanki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bazylia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomidory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zioła'/><title type='text'>Zupa pomidorowa  z grzankami ziołowymi.</title><content type='html'>Lato jest to sezon ślubny. Na pewno każdy z nas ma choć jedno 'wesele' w planach. Ja dziś wybieram się już na drugie w tym miesiącu. Młodej Parze życzę wszystkiego najlepszego! Zgadniecie co jest moim ulubionym elementem tego typu spotkań? Oczywiście... tort weseleny! Czekam na niego jak na Gwiazdkę, jak na Świętego Mikołaja! Na poprzednim weselu był pyszny tort śmietankowy z... jagodami. Pierwszy raz spotkałam się z takim połączniem w kontekscie tortu weselnego. Ogółnie starsznie lubię torty śmietankowe. Niecierrrpie gdy są 'sztuczne', czyli takie gdy zamiast ciekawego smaku czuję, że spożywam (!) całą tablicę Menedelejewa w każdej łyżeczce tortu...  Na szczęście tylko raz spotkałam się z tortem, który był dziełem chemika z dużym poczuciem estetetyki. ;-)  Zastanwiam się czy kiedyś dam radę sama upiec tort na własne wesele. Mam kilka pomysłów, ale nie wiem jak będzie z żywotnością takiego wypieku. Marzy mi się piękny biały tort, który zachwyci wszystkich wyrafinowanym smakiem i będzie upieczony z naturalnych, dobrych jakościowo składników.  Może z malinami? Może z wiśniami? (Tak, pociaga mnie połączenie czerwieni i bieli.) Nie wiem, nie wiem... Pożyjemy, pomyślimy, zobaczymy. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4151/4843003838_f148359eae.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 389px; height: 500px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4151/4843003838_f148359eae.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jednak wróćmy do przepisu. Taka zupka to moje ulubione danie, które zawsze sobie przyrządzamy gdy rodzina wyrusza na urlop. Dziś zaszalałam i zrobiłam sobie jeszcze grzaneczki. Ziołowe, pyszne.  Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zupa pomidorowa na młodych warzywkach z grzankami ziołowymi&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 3 osoby&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;zupa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- 4 skrzydełka z kurczaka&lt;br /&gt;- 3 młode marchewki&lt;br /&gt;- 2 młode pietruszki&lt;br /&gt;- 1 młody seler&lt;br /&gt;- 2 młode pory (biała część)&lt;br /&gt;- ziele angielskie (kilka ziaren)&lt;br /&gt;- 3 listki laurowe&lt;br /&gt;- zimna woda&lt;br /&gt;- pół łyżeczki soli&lt;br /&gt;- koncentrat pomidorowy z ziołami (w słoiczku)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;grzanki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1 ciabatta&lt;br /&gt;łyżeczka bazylii susznej&lt;br /&gt;1 łyżeczka oregano suszonego&lt;br /&gt;olej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;zupa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie warzywa umyć i obrać. Skrzydełka umyć pod bieżącą wodą. Warzywa, skrzydełka i przyprawy (bez soli) wrzucić do garnka z zimną wodą. Zupę gotować 1,5 h na małym ogniu. W połowie gotwania posolić. Warzywa odecedzić z zupy. Marchewkę pokoić w plastreki i dodać do zupy ponownie. Skrzydełka także mają pozostać w zupie. Gdyby na zupie pojawił się 'szumek' zdjąć go łyżką. Zupę doprawić 4 łyżkami koncentratu pomidorowego, w razie potrzeby dosolić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;grzanki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ciabattę pokroić w kostkę o boku 1-2 cm. Pokopić ją olejem i wymieszać z ziołami. Gdy kostki równomiernie pokryją się olejem i ziołami usmażyć je na suchej patelni, aż będą chrupiące i zrumienione.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zupę serwować gorącą. Grzanki podwać na talerzyku lub w miseczce. Jeśli ktoś lubi można zupę doprawić śmietaną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-4751771534070482469?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/4751771534070482469/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=4751771534070482469' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/4751771534070482469'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/4751771534070482469'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/07/zupa-pomidorowa-z-grzankami-zioowymi.html' title='Zupa pomidorowa  z grzankami ziołowymi.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4151/4843003838_f148359eae_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-6887291736886030965</id><published>2010-07-22T07:29:00.004+02:00</published><updated>2010-10-30T07:19:36.565+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placuszki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jagody'/><title type='text'>Placuszki jogurtowe z jagodami.</title><content type='html'>Ostatnio zastanawiałam się czym tak naprawdę chciałabym się zająć w życiu. Chodzi mi tu raczej o sprawy zawodowo-hobbystyczno-pasjonackie. Co lubię robić, do czego mam zdolności... Z mojego któtkiego podsumowania mi wyszło, że moje mocne strony i zdolności nie do końca wiążą się z moim wykształceniem kierunkowym (inżynieria produkcji&amp;amp;zarządzanie). Śmieszna sprawa. Ciekawe jak odnajdę się w dżungli rynku pracy (chyba nie znjadę pracodawcy,któremu będę mogła prowadzić bloga?). Jestem bezrobotna i jest to dziwne uczucie. Mam jednak nadzieję, że to się niedługo zmieni, bo niestety jestem osobą, która niebardzo lubi przesiadywanie w domu (no może w środku zimy odnajduję w tym pewną przyjemność). Zatem trzymajcie kciuka za powodzenie w szukaniu pracy. Jest to nowe doświadczenie, pewnie trudne i stresujące, ale ja się nie poddaję i z pozytywnym nastawieniem idę dalej. Przecież dla chcącego nic trudnego! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4094/4816413252_48331d484a.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 376px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4094/4816413252_48331d484a.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak widzicie ostro wzięłam się za gotowanie. Dzisiejszy przepis jest moją propozycją w ramach akcji &lt;a href="http://waniliowachmurka.blogspot.com/2010/05/jagodowo-nam-2-zaproszenie.html"&gt;Jagodowo Nam&lt;/a&gt; zorganizowanej przez Olę, która prowadzi dwa(!) blogi &lt;a href="http://waniliowachmurka.blogspot.com/"&gt;Waniliową Chmurkę &lt;/a&gt;oraz &lt;a href="http://galeriachleba.blogspot.com/"&gt;Galerię Chleba&lt;/a&gt;. Bardzo pracowita dziewczyna, prawda? :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Placuszki z jagodami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 3 osoby&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2 jogurty naturalne o pojemnośći 125 ml&lt;br /&gt;- 2 jajka&lt;br /&gt;- szczypta soli&lt;br /&gt;- 1 opakowanie cukru waniliowego&lt;br /&gt;- 1 szklanka jagód&lt;br /&gt;- mąki tyle by ciasto miało konsystencję gęstej śmietany&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jogurt roztrzepać z jajkami. Dodać sól i cukier. Wymieszać. Dodawać mąki do otrzymania konsystencji gęstej śmietany. Dodać jagody. Delikatnie wymieszać. Smażyć na oleju na złoto na niewielkim ogniu.&lt;br /&gt;Placuszki można podać posypane cukrem pudrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-6887291736886030965?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/6887291736886030965/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=6887291736886030965' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6887291736886030965'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6887291736886030965'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/07/placuszki-jogurtowe-z-jagodami.html' title='Placuszki jogurtowe z jagodami.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4094/4816413252_48331d484a_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-7922269712813623603</id><published>2010-07-21T07:37:00.005+02:00</published><updated>2010-10-30T07:20:39.856+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fasolka'/><title type='text'>Fasolka szparagowa z bułeczką.</title><content type='html'>Nie podejrzewałam, że posiadanie wyższego wykształcenia tak strasznie rozleniwia. Obroniłam się 5 lipca (tak, tak, teraz jestem panią magister inżynier) i od tego czasu lenię się strasznie. Nie gotowałam, chwilowo nie pracuję, a ten czas tak przecieka mi przez palce... Muszę z tym skończyć. Pora się rozruszać, bo przecież ile można leżeć brzuchem do góry. Choć może gdy wrócą te starsze upały inna pozycja będzie niewykonalna... ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio chodzą mi po głowie lody. Lody domowej roboty, ale bez jajek i bez konieczności użycia maszynki do lodów. Muszę przyznać, że jestem starsznym lodożercą i tak sobie pomyślałam, że może warto rzucić sobie wyzwanie i spróbować zrobić coś w domu. Na razie oddaję się poszukiwaniom perfekcyjnego przepisu (linki i sugestie mile widziane!), ale postaram się już niedługo opublikować relację  z moich lodowatych poczynań. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4073/4812801118_b5bf02c8e5.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 322px; height: 500px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4073/4812801118_b5bf02c8e5.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziś skromnie... ale bardzo smacznie! Fasolka szparagowa to magiczne warzywo. Mam z nią same pozytywne skojarzenia. Zawsze mi smakowała bez względu na kolor i ilość. Po prostu nie ma lata bez fasolki szparagowej. Pyszności, palce lizać!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Fasolka szparagowa z bułeczką&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- fasolka szparagowa (ile kto ma ochotę)&lt;br /&gt;- masło&lt;br /&gt;- bułka tarta&lt;br /&gt;- sól&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Fasolkę ugotować w osolonej wodzie do miękkości (moja gotowała się około 20 min). Na patelence rozpuścić masło. Dodać bułkę tartą. Podgrzać i odstawić.&lt;br /&gt;Ugotowaną fasolkę przełożyć na talrz, polać bułeczką i zajadać ze smakiem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-7922269712813623603?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/7922269712813623603/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=7922269712813623603' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7922269712813623603'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7922269712813623603'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/07/fasolka-szparagowa-z-bueczka.html' title='Fasolka szparagowa z bułeczką.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4073/4812801118_b5bf02c8e5_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-3610136799094620932</id><published>2010-06-13T20:53:00.002+02:00</published><updated>2010-10-30T07:22:53.555+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='truskawki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wanilia'/><title type='text'>Jogurtowe ciasto truskawkowe z nutką waniliową.</title><content type='html'>Ach, jestem bardzo-bardzo złą bloggerką. Wiem, powinnam częściej się  pojawiać... Jednak ta okropna praca magisterska wysysa ze mnie  absolutnie wszystkie soki (ale mogę się pochwalić, że gdy piszę po  nocach nie piję ani kawy, ani żadnych napojów energetyzujących!) .  Ale... Oddany już 3 rodział (ostatni), więc już tylko końcowe poprawki  (miejmy nadzieję) i obrona. Dobra, dość. ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teoretycznie mam  uczulenie na truskawki. Po świeżych mam często wyspkę albo boli mnie  brzuch. Jednak po przetworzonych nie jest już tak źle. Właśnie dlatego  swój coroczny truskawkowy głód postanowiłam zaspokoić pysznym ciastem.  Przy okazji moja rodzina jest bardzo zadowolona, że ma coś smacznego do  kawy lub herbaty po obiedzie. Teraz szukam pomysłu na kolejne  przetwórstwo truskawczane by móc nasycić się ich smakiem i aromatem na  cały rok. Może crumble? Może coś innego. Nieważne. Jeszcze się  zastanowię. Najważniejsze w tej sytuacji jest to, że okres występowania  truskawek w Polsce jest to moja ulubiona część roku. Jest ciepło,  bardzo ciepło... Noce są krótkie a dni cudownie długie.  Można wyciagnąć  ulubione szorty i kupić sobie nowe klapki (tak jak ja uczyniełam to  wczoraj, śliczne są - bialutkie!) . Ach, wystawiam, więc swoją twarz do  słońca i zaczynam opalanie... Miłego niedzielnego popołudnia Wam życzę!  :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();}  catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4065/4696027410_dcab36bc8b.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 466px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4065/4696027410_dcab36bc8b.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przeis jest mojego autorstwa. Powstał jak to  często bywa trochę w ramach eskperymentu, trochę z przypadku... Wyszło  pysznie, serdecznie polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jogurtowe ciasto truskawkowe z nutką  waniliową&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na okrągły prodiż lub dużą tortownicę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- 2  szklanki mąki&lt;br /&gt;- 0,75 szklanki cukru&lt;br /&gt;- 6 łyżek jogurtu naturlanego&lt;br /&gt;- 4  jajka&lt;br /&gt;- 1 cukier waniliowy albo łyżeczka ekstraktu waniliowego&lt;br /&gt;- 1  łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;- 0,5 kg truskawek&lt;br /&gt;- 1 kostka masła&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Masło  rozpuścić w rondelku. W dużej misce ubić je z cukrami. Dodać żółtka  (białka zostawić na pianę). Ubić. Dodać mąkę i proszek. Dalej ubijać  hakami na mniejszych obrotach. Ubić w oddzielnym naczyniu pianę z  białek. Do masy dodać jogurt. Ubić. Do masy dodać pianę. Ubić.&lt;br /&gt;Masę  przelać do prodiża. Powtykać w ciasto umyte truskawki (jesli są wieksze  można je porozkrajac na pół).&lt;br /&gt;Piec 50 minut w prodiżu lub 1 h w 180'C  w piekarniku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-3610136799094620932?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/3610136799094620932/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=3610136799094620932' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/3610136799094620932'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/3610136799094620932'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/06/jogurtowe-ciasto-truskawkowe-z-nutka.html' title='Jogurtowe ciasto truskawkowe z nutką waniliową.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4065/4696027410_dcab36bc8b_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-3911048917816919845</id><published>2010-05-14T16:31:00.008+02:00</published><updated>2010-10-30T07:24:19.861+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kruszonka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='crumble'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rabarbar'/><title type='text'>Crumble z rabarbarem.</title><content type='html'>Piątek, piątek... Weekendu początek. Jakie macie plany na te wolne dni? Ja jutro świętuję. Imieniny obchodzi ciocia Zosia (podejrzewam, że wiele z nas ma jutro w planach podobną 'Zosiową' :-)  imprezę). W związku z tym postanowiłam w ramach prezentu upiec ciasto. Jeszcze nie zdecydowałam jakie. Mama namawia mnie na swojego ulubionego pleśniaka. Chyba będę musiała ulec, mimo, że to nie są jej imieniny... ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm4.static.flickr.com/3368/4606685146_73a0732b76.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 385px;" src="http://farm4.static.flickr.com/3368/4606685146_73a0732b76.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejszy przepis dedykuję &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Asi&lt;/span&gt;, która prowadzi blog &lt;a href="http://ugotujmy.blogspot.com/"&gt;Ugotujmy&lt;/a&gt;. Wczoraj zasugerowała mi na &lt;a href="http://www.facebook.com/pages/Same-Dobre-Rzeczy/123659524311509"&gt;Facebooku&lt;/a&gt;, że idelanym towarzyszem dla rabarbaru (w sumie towarzyszką) będzie kruszonka. Miała rację. Jednak ja poszłam o krok dalej i postanowiłam przygotować crumble nieco 'zdrowiej', bo z mąki razowej i brązowego cukru. Wyszło pierwsza klasa! Mówię Wam! Zdjęcia może nie zachwycają, ale to już takie mało urodziwe danko.  Szkoda, że mój rabarbar jest mocno zielony, bo z czerwonymi dodatkami na pewno byłoby piękniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm2.static.flickr.com/1043/4606069345_ae8e6eae24.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 350px;" src="http://farm2.static.flickr.com/1043/4606069345_ae8e6eae24.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis  jest moim własnym pomysłem. Jak na eksperyment wyszło bardzo smacznie. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Crumble razowe z rabarbarem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 1 osobę, czyli na 1 kokilkę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2 łyżki mąki pszennej razowej&lt;br /&gt;- 2 łyżki płatków owsianych&lt;br /&gt;- 1 łyżka brązowego cukru&lt;br /&gt;- 1 łyżka masła&lt;br /&gt;- 1 łodyga rabarbaru&lt;br /&gt;- 0,5 łyżki brązowego cukru&lt;br /&gt;- masło do wysmarowania kokilki&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rabarbar umyć, obrać i pokroić w kawałki o szerokości 1 cm. W miseczce wymieszać go z cukrem.  W drugiej miesce wymieszać składniki na kruszonkę tak by powstały charakterystyczne 'kuleczki'. Kokilkę wysmarować masłem.  Przełożyć rabarbar do kokilki. Nakryć go kruszonką. Piec 20 min w 200'C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-3911048917816919845?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/3911048917816919845/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=3911048917816919845' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/3911048917816919845'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/3911048917816919845'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/05/crumble-z-rabarbarem.html' title='Crumble z rabarbarem.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm4.static.flickr.com/3368/4606685146_73a0732b76_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-7788690360517849808</id><published>2010-05-10T12:26:00.007+02:00</published><updated>2010-10-30T07:25:01.469+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='twaróg'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzodkiewka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na śniadanie'/><title type='text'>Twarożek z rzodkiewką i szczypiorkiem.</title><content type='html'>Muszę się Wam wyżalić. Niestety mieszkam na dalekiej północy (czasem myślę czy to aby nie jest sam biegun)  i niestety w sklepach, na targach i ryneczkach nie ma tu jeszcze rabarbaru. Jestem zrozpaczona! Mam taka wielką ochotę na placuszki, crumble i ciasto...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety muszę jeszcze poczekać (oby jak najkrócej!). Zatem na razie w ramach cieszenia się wiosną chrupię sobię rzdkieweczki. A nawet nieśmiało sięgam już po pierwsze pomidorki. Strasznie się za nimi stęsniłam.  Może to dziwne, że tak starsznie przeżywam fakt posiadania dostępu do surowych i świeżych warzyw, ale dla mnie jest to kwestia najwyższej wagi.  Po za zdrowiem, poprawiają one także i humor. Zupełnie jak w większości programów o odchudzaniu. Na początku pokazywane są produkty małowartościowe (fastfoody, bylejakie pieczywo, wysoko przetworzone produkty spożywcze, mocno wysmażone mięso), których kolory są niejakie, nieładne. Przewaga beżowego, brązowege, wyblakłych żółci... Jednym słowem bardzo nieapetycznie! A potem widzimy pięknie zastawiony stół mnóstwem przecudnie kolorowych warzyw i owoców. Teraz czuję się jak uczestnik takiego proegramu. Z każdym dniem znowu pojawia się jakiś kolor na moim talerzu. Od nowa cieszę się jakimś smakiem. Rzodkiewka, pomidory, szczypiorek.. I powoli zaczynam tęksnić do śliwek, jabłek i moreli... To już niedługo. Na szczęście!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm4.static.flickr.com/3352/4595125468_069e8df2af.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 342px;" src="http://farm4.static.flickr.com/3352/4595125468_069e8df2af.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Prościej być nie może. Chyba nie ma osoby, która nie lubi twarożku z rzodkiewką i szczypiorkiem. Ja... uwielbiam! Właśnie dlatego będzie to moja propozycja w ramach akcji &lt;a href="http://oliveandflour.blogspot.com/2010/04/sniadanie-majowe-2.html"&gt;Śniadanie majowe 2&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Twarożek z rzodkiewką i szczypiorkiem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- twarożek&lt;br /&gt;- rzodkiewka&lt;br /&gt;- szczypiorek&lt;br /&gt;- sól&lt;br /&gt;- pieprz&lt;br /&gt;- kefir naturalny&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem pewna, że każdy z Was dobrze wie jak to przyrządzić, ale pozowlę sobie na malutkie przypomnienie.&lt;br /&gt;Serek rozgniatamy widelcem. Szczypiorek i rzodkiewki myjemy, a następnie kroimy. Wszystkie składniki mieszamy w miseczce w odpowidających nam proporcjach. Doprawiamy solą i pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-7788690360517849808?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/7788690360517849808/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=7788690360517849808' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7788690360517849808'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7788690360517849808'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/05/twarozek-z-rzodkiewka-i-szczypiorkiem.html' title='Twarożek z rzodkiewką i szczypiorkiem.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm4.static.flickr.com/3352/4595125468_069e8df2af_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-6316408567316599034</id><published>2010-05-01T17:36:00.005+02:00</published><updated>2010-10-30T07:25:54.005+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='banany'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='migdały'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='daktyle'/><title type='text'>Chlebek bananowy z daktylami.</title><content type='html'>W tym roku tak się złożyło, że majówkę spędzam w domu. Jednak gdy wyglądam za okno nie jest mi aż tak strasznie przykro z tego powodu. Pogoda nie przeszkadza w miłym spędzaniu czasu. Dzięki tym kilku wolnym dniom mogę sobie pójść na spacer, pocztać książkę, pogrzebać nad magisterką... A właśnie mówiłam Wam jaki mam temat? "Ryzyko zawodowe w dziale montażu ogrzewaczy zbiornikowych w przedsiębiorstwie produkcyjnym  X". Brzmi wesoło co? Nie martwcie się, nie planuję ślęczeć nad literaturą przez cały weekend. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze ugotować coś dobrego, odpocząć, wyspać się... Bo potem się znowu zacznie. Choć na krótko, bo już za 2 miesiące nie będę studentką. Trochę się tego boję, ale wszystko się przecież kiedyś kończy. Zabawne uczucie, z jednej strony nie mogę się doczekać, ale z drugiej... Jak to będzie? No jak? Ach, dość już tego marudzenia. Zapraszam Was na pyszny chlebek bananowy z daktylami!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4039/4568402030_1f3637b6ea.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 414px; height: 389px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4039/4568402030_1f3637b6ea.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o chlebek bananowy jestem trochę jak &lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/"&gt;Liska&lt;/a&gt;. Po prostu uwielbiam każdy wypiek z tej serii! Z bakaliami czy bez, nieważne. Zawsze są pyszne i aromatyczne!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten &lt;a href="http://mojakuchniawirlandii.blogspot.com/2010/04/chlebek-bananowy-z-daktylami-i.html"&gt;przepis&lt;/a&gt; pochodzi z bloga&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Ewy&lt;/span&gt;, która prowadzi blog &lt;a href="http://mojakuchniawirlandii.blogspot.com/"&gt;Moja kuchnia w Irlandii&lt;/a&gt;. Jednak trochę go zmieniłam. Przepis podam w mojej wersji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chlebek bananowy z daktylami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na małą keksówkę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2 szklanki mąki&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;- 3 dojrzałe banany&lt;br /&gt;- 150 g daktyli&lt;br /&gt;- 50 g migadałów w skórkach&lt;br /&gt;- 2 jajka&lt;br /&gt;- 125 g prawdziwego masła&lt;br /&gt;- 2 łyżki brązowego cukru&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W misce wymieszać mąkę, cukier i proszek. Masło rozpuścić w rondelku i ostudzić. Banany obrać i rognieść widelcem. Jajka robełtać w miseczce. Daktyle i migdały pokroić w kawałeczki. Wszystkie sładniki wymieszać w misce. Foremkę wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać tam masę. Piec 1 godzinę i 10 minut w 180' C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-6316408567316599034?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/6316408567316599034/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=6316408567316599034' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6316408567316599034'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6316408567316599034'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/05/chlebek-daktylowy-z-daktylami.html' title='Chlebek bananowy z daktylami.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4039/4568402030_1f3637b6ea_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-1636440995799866454</id><published>2010-04-22T16:59:00.009+02:00</published><updated>2010-10-30T07:26:52.801+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buraki'/><title type='text'>Barszcz czerwony.</title><content type='html'>Ostatnio w moim życiu zachodzą pewne zmiany. Zapisałam się na &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;pilates&lt;/span&gt;. Mam ambitny plan rozruszania swoich starych kości oraz rozciagnięcia schorowanych ścięgnien. To dopiero trzeci tydzień, a już zauważam efekty... Plecy mniej bolą i  odkrywam, że w moim brzuchu są także mięśnie. Czuję się lepiej, zdecydowanie. Myślę, że to dobry początek by wprowadzić parę drobnych zmian.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ruch. Na razie spokojnie, muszę się odzwyczaić od pozycji siedzącej i przestać uprawiać jedynie dyscyplinę sportu o nazwie: 'o nie, mój autobus ucieka!'. Bardzo lubię biegać, ale trochę się boję kontuzji. Tęsknie też za siatkówką. Jednak samo rozruszanie nic nie da. Muszę wyrobić w sobie dobre nawyki związane z jedzeniem. Wiecej warzyw. Mniej słodkiego... Muszę od nowa pokochać ryby. Dlatego właśnie w najbliższym czasie postaram się umieszać przepisy na dania ze składników naturalnych i prostych. Na dania, które dodają energii i nie wpływaja ujemnie na ludzki oragnizm. Mam taką małą fanaberię. Trzymajcie kciuki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4020/4542891337_9fee275d69.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 389px; height: 500px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4020/4542891337_9fee275d69.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zaczynam od jednej z pyszniejszych zup. Od barszczu! Czerwonego. Nie jest to klasyczny przepis. Raczej taki nasz, domowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Barszcz czerwony&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- 3 marchewki&lt;br /&gt;- 1  pietruszka&lt;br /&gt;- 1 seler&lt;br /&gt;- 3 listki laurowe&lt;br /&gt;- 6 ziarenek ziela  angielskiego&lt;br /&gt;- 0,5 łyżeczki soli&lt;br /&gt;- 5 skrzydełek kurczęcych&lt;br /&gt;- zimna  woda&lt;br /&gt;- 1 kg buraków&lt;br /&gt;- pieprz&lt;br /&gt;- kwasek cytrynowy&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Do dużego garnka wlać zimną wodę i wrzucić składniki na wywar (pomijając  sól). Gotować przez godzinę na wolnym ogniu. W połowie gotowania  posolić. Z wywaru usunąć warzywa i przyprawy.&lt;br /&gt;Marchewkę usuniętą wcześniej z wywaru pokroić w plasterki i ponownie  dodać do zupy. Skrzydełka ponownie dodać do zupy (jeśli ktoś tak lubi).&lt;br /&gt;Buraczki w skórkach ugotować do miękkości (1,5-2 h gotowania).  Ugotowane i obrane buraczki zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Dodać do zupy. Doprawić pieprzem i kwaskiem cytrynowym do smaku. Zupę zagotować.&lt;br /&gt;Podawać z gotowanymi ziemniaczkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-1636440995799866454?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/1636440995799866454/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=1636440995799866454' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/1636440995799866454'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/1636440995799866454'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/04/barszcz-czerwony.html' title='Barszcz czerwony.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4020/4542891337_9fee275d69_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-6208813038759564039</id><published>2010-04-05T09:22:00.005+02:00</published><updated>2010-10-30T07:27:50.487+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kolację'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jajka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wielkanoc'/><title type='text'>Jajka faszerowane.</title><content type='html'>Jakby powiedziała to moja babcia: "teraz to mi się marzy tylko chleb ze smalcem!"... Tyle różnych potraw, sałatek, ciast, śledzik, grzybki, ćwikiełka... Rany rety, święta to niezły miks. Dlatego wczoraj w ramach małego świątecznego buntu na kolację skonsumowałam marchewkę i dwie rzodkiewki (bardzo sympatyczny zestaw swoją drogą). Pewnie myślicie, że się objadałam i teraz stękam bo boli mnie brzuch. Nic bardziej mylnego. Na widok suto zastawionego stołu robi mi się gula w gardle. Zazwyczaj coś tam skubnę, ale bardzo często kończę imprezę albo głodna, albo zupełnie oszołomiona ilością kolorów i zapachów...  Niebezpieczeństem jest dla mnie dzień 'po'. Gdy lodówka jest pełna różnych rzeczy i mogę sobie wymiksować różne zestawienia w dowolnych ilościach. Na szczęście w tym roku dania bardziej ciężkostarawne zniknęły już wczoraj, więc dziś mogę się rozkoszować swojską wędlinką z domową ćwikłą. Nie zapominam też o mojej dobrej koleżance zielonej herbacie i miłym znajomku świeżym powietrzu. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4016/4492161799_5397af7698.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 352px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4016/4492161799_5397af7698.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jajeczka są już tylko miłym wspomnieniem, ale przepisem na nie muszę koniecznie się podzielić. W zasadzie trochę zmodyfikowałam przepisy znalezione w internecie. Odrobinę z lenistwa, ale po części także ze względów estetycznych...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jajka faszerowane z łososiem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;10 porcji&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- 5 jajek&lt;br /&gt;- 50 g łososia wędzonego&lt;br /&gt;- 0,5 pęczka szczypiorku&lt;br /&gt;- 1 łyżka majonezu&lt;br /&gt;- sól&lt;br /&gt;- pieprz&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jajka ugotować na twardo. Ostudzić. Obrać ze skorupek. Przekroić każde jajko na pół. Do miseczki wyjąć żółtka i rozgnieść je widelcem.  Łososia pokroić w drobną kosteczkę i dorzucic do żółtek. Szczypiorek pokroić i dodać do masy. Dodać sól i pieprz. Wszystkie składniki wymieszać. Masę podzielić na 10 części i wypełniać nimi białka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-6208813038759564039?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/6208813038759564039/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=6208813038759564039' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6208813038759564039'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6208813038759564039'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/04/jajka-faszerowane.html' title='Jajka faszerowane.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4016/4492161799_5397af7698_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-3921155885158314094</id><published>2010-04-03T09:26:00.001+02:00</published><updated>2010-04-03T09:27:28.793+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wielkanoc'/><title type='text'>Życzenia. :-)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4026/4485676637_8b53892130.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 329px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4026/4485676637_8b53892130.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-3921155885158314094?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/3921155885158314094/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=3921155885158314094' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/3921155885158314094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/3921155885158314094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/04/zyczenia.html' title='Życzenia. :-)'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4026/4485676637_8b53892130_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-4279586170412056548</id><published>2010-03-25T20:06:00.006+01:00</published><updated>2010-10-30T07:28:31.488+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jabłka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki'/><title type='text'>Placuszki z jabłkami.</title><content type='html'>Dziś znowu chciałabym Was do czegoś zachęcić. Nie martwcie się, chwilowo odczepiam się od tematu kiełków... Nie wiem czy zauważyliście, ale za oknem buchnęła wiosna. Słoneczna i ciepła. Zatem... Zapraszam Was wszystkich na &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;spacer&lt;/span&gt;! Nie wiem czy jeszcze pamiętacie o tak prostej rozrywce jak wyjście z domu i pójście tam gdzie oczy nas zaprowadzą. Mimo tego, że teraz siedzę przy komputerze to i tak cały czas myślę, jakby tu się choć na chwilę urwać i pobrykać po słońcu. Nawet w pracy zgłaszam się na ochotnika i radoście biegnę na pocztę. Oby w weekend była ładna pogoda. Pora zobaczyć co słychać w parku. Las już odwiedzony, niestety kuropatwy chyba się wyprowadziły... Nie wiadomo, może spotkam je kolejnym razem, na kolejnym leśnym spacerze. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4027/4462364001_bd8a043c96.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 350px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4027/4462364001_bd8a043c96.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie wiesz co zrobić na obiad? Chcesz coś pysznego? Ale tak bez kombinowania i wymyślania? To chyba pora na placuszki z jabłkami.  Co prawda, jabłka o tej porze  roku nie są imponujące. Nawet można powiedzieć, że są nienajlepsze...  Jednak do placuszków idealne. Polecam przepis. :-)&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Placuszki z jabłkami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 3 osoby&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2 jajka&lt;br /&gt;- 1 jogurt naturalny&lt;br /&gt;- 0,5 szklanki mleka&lt;br /&gt;- szczypta soli&lt;br /&gt;- 1 szklanka mąki (nie wsypuj wszystkiego od razu, ciasto ma być gęste, ale nadal nieco lejące)&lt;br /&gt;- 1 łyżka cukru&lt;br /&gt;- 3 jabłka&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jabłka umyć, obrać, pokroić w kosteczkę. Wymieszać wszystkie składniki. Smażyć na oliwie na złoto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-4279586170412056548?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/4279586170412056548/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=4279586170412056548' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/4279586170412056548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/4279586170412056548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/03/placuszki-z-jabkami.html' title='Placuszki z jabłkami.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4027/4462364001_bd8a043c96_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-451463700889231037</id><published>2010-03-20T11:08:00.007+01:00</published><updated>2010-10-30T07:30:21.145+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jajka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kiełki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na śniadanie'/><title type='text'>Pasta jajeczna z kiełkami rzodkiewki i brokuła.</title><content type='html'>Jutro oficjalnie będzie wiosna! Bardzo mnie to cieszy i dlatego, moi Mili, chciałabym Wam jeszcze raz przypomnieć o hodowaniu kiełków. Jak wiadomo, wiosna niestety nie jest czasem gdy sklepy, sklepiki i targi są wypełnione po brzegi świeżymi warzywami i owocami. A przecież trzeba dostarczać swojemu organizmowi witamin i minerałów. Wiem, wiem nie odkrywam Ameryki... Po prostu zachęcam do kiełkowania! Smacznie, zdrowo i chrupiąco. Czy może być coś lepszego? :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm3.static.flickr.com/2697/4447624156_9541faa700.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 403px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2697/4447624156_9541faa700.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Mimo tego, że nie piszę tak często jakbym chciała cały czas myślę nad nowymi przepisami (szczególnie pod kątem Wielkanocy). Dziś taki maluteńki przedsmak jajkowego święta (no niestety jajka faszerowane mojej Babci to będzie moje pierwsze skojarzenie dotyczące świąt Wielkiej Nocy).  Mam nadzieję, że ten przepis przypadnie Wam do gustu, szczególnie z uwagi na dużą porcję witamin zawartą w kiełkach rzodkiewki i brokuła.  Mmm, pysznie. :-)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pasta jajeczna z kiełkami rzodkiewki i brokuła&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 1 osobę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- 1 jajko&lt;br /&gt;- garść mieszanki kiełków&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka majonezu&lt;br /&gt;- sól&lt;br /&gt;- pieprz&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jajko ugotować na twardo. Kiełki opłukać i pokroić. Jajko rozdrobnić widelcem w miseczce. Dodać resztę składników. Wymieszać. Pastę przyozdobić kilkoma pędami kiełków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-451463700889231037?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/451463700889231037/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=451463700889231037' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/451463700889231037'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/451463700889231037'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/03/pasta-jajeczna-z-kiekami-rzodkiewki-i.html' title='Pasta jajeczna z kiełkami rzodkiewki i brokuła.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm3.static.flickr.com/2697/4447624156_9541faa700_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-34655635729697431</id><published>2010-02-21T11:10:00.006+01:00</published><updated>2010-10-30T07:31:00.939+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poidełka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='weekend kulinarny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><title type='text'>Kawa czekoladowa.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.beawkuchni.com/2010/02/czekoweekend-zaproszenie.html"&gt;&lt;img src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/bannerczeko2010.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dziś jest wielkie święto wszystkich miłośników czekolady. Wszystko to za  sprawą Bei, która prowadzi blog &lt;a href="http://www.beawkuchni.com/"&gt;Bea  w Kuchni&lt;/a&gt;. Już po raz trzeci  zorganizowała ona &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Czekoladowy Weekend&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;.&lt;/span&gt; Niestety  ostatnio nie mam serca do słodkości, więc postanowiłam przygotować coś  co jest bardzo czekoladowe, ale jednocześnie niezbyt słodkie. Moim wyborem  jest kawa czekoladowa (swoją drogą kawa i czekolada to świetne  połącznie, prawda?). Polecam wszystkim (zarówno kawoszom jak i czekoholikom)!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm3.static.flickr.com/2759/4374767905_81097d67d4.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 451px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2759/4374767905_81097d67d4.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis powstał w mojej głowie po przejrzeniu paru stron internetowych. Myślę, że wyszło smaczne, ale rozumiem jeżeli ktoś lubi bardzo słodkie napoje polecam dodanie odpowiedniej ilości cukru (choć że nie jest to konieczne). Może macie pomysły na inne dodatki które ożywiłyby ten przepis? Jeśli tak, to bardzo chętnie je poznam. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kawa czekoladowa&lt;/span&gt; (bardzo mleczna)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 2 kubeczki (niestety filiżanki to dla mnie za mało)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 0,4 l mleka&lt;br /&gt;- 6 kostek gorzkiej czekolady (2/5 tabliczki)&lt;br /&gt;- 3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej&lt;br /&gt;- cukier (opcjonalnie)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W garnuszku na małym ogniu rozpuścić posiekaną czekoladę z mlekiem (ciągle mieszając). Gdy czekolada się rozpuści dodać kawę i ewnetualnie posłodzić. Dokładnie wymieszać. Podgrzać do odpowiendniej temaratury (ja nie zagotowywałam). Kawę można ozdobić wiórkami czekolady (tak jak ja zrobiłam, niestety szybko się rozpuściły) lub zaszaleć i wymysleć coś innego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-34655635729697431?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/34655635729697431/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=34655635729697431' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/34655635729697431'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/34655635729697431'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/02/kawa-czekoladowa.html' title='Kawa czekoladowa.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm3.static.flickr.com/2759/4374767905_81097d67d4_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-7419537498254124116</id><published>2010-02-14T13:20:00.006+01:00</published><updated>2010-10-30T07:31:32.757+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konfitury'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śliwki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na śniadanie'/><title type='text'>Konfitura z mirabelek. Do herbaty!</title><content type='html'>Dziś na moim ulubionym forum internetowym, czyli na &lt;a href="http://www.cincin.cc/index.php?"&gt;cincin.cc&lt;/a&gt; kończy się &lt;a href="http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=30400"&gt;II Festiwal Kuchni  Rosyjskiej&lt;/a&gt;. Jako osoba ucząca się języka rosyjskiego (co prawda  dopiero drugi rok) po prostu nie mogłam nie dołączyć się do tego  wydarzenia. Niestety nie posiadam w domu samowara, ale połączenie  gorącej gorzkiej herbaty ze słodkimi konfiturami uważam za bardzo  ciekawe i warte spróbowania. Rosjanie najczęściej sięgają po konfitury z  wiśni, ale postawiłam na nasz polski akcent, czyli na mirabelki. Wbrew  pozorom z tych żółciutkich owocków można otrzymać bardzo smaczne przetwory.  Pamiętajcie o nich latem. Warto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try  {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm3.static.flickr.com/2750/4355429419_8abd7bfd17.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 365px; height: 500px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2750/4355429419_8abd7bfd17.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Gdy mamy ochotę na wypróbowanie tego rosyjskiego sposobu picia herbaty, musimy najpierw zaparzyć w czajniczku esencję, dość mocną. Następnie przelewamy ją do szklanki dopełniając ją do pełna wrzątkiem. Na talerzyk wykładamy konfitury o ulubionym smaku.  I tak zanim napijemy się herbaty przy użyciu małej łyżeczki wkładamy do ust odrobinę konfitur. Później tylko łyk herbaty... W naszych ustach mieszają się ze sobą smaki i jest pysznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis na konfitury powstał w trakcie robienia, ale okazuje się, że jest całkim niezły. Inspirowany był  starą dobrą &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kuchnią Polską&lt;/span&gt;. A było to mniej więcej tak...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Konfitura z mirabelek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 1 kg mirabelek bez pestek&lt;br /&gt;- 0,5 kg cukru&lt;br /&gt;- 0,3 l wody&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cukier z wodą zagotować mieszając. Na gotujący się syrop wrzucać  stopniowo owoce. Gotować 30 min na słabym ogniu. W czasie gotowanie  często mieszać. Konfirturę zostawić w chłodnym miejscu do następnego  dnia. Drugiego dnia konfiturę zagotować na wolnym ogniu. Gotować aż  owoce będą szkiste i prześwitujące. Konfiturę zlewać do wyparzonych,  suchych słoików. Zakręcić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powinny dotrzymać do zimy, by móc nawet w środku lutego przywołać odrobinę letniego słońca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-7419537498254124116?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/7419537498254124116/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=7419537498254124116' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7419537498254124116'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7419537498254124116'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/02/konfitura-z-mirabelek-do-herbaty_14.html' title='Konfitura z mirabelek. Do herbaty!'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm3.static.flickr.com/2750/4355429419_8abd7bfd17_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-7721485664606523449</id><published>2010-02-11T13:48:00.005+01:00</published><updated>2010-10-30T07:32:20.773+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tłusty Czwartek'/><title type='text'>Faworki na Tłusty Czwartek.</title><content type='html'>Czy jest ktoś kto nie lubi Tłustego Czwartku? Ja niestety do takich osób  nie należę i z lubością zajadam się pączkami i faworkami. Od wielu, wielu lat nikt u nas nie smażył  faworków, więc postanowiałam odświeżyć w tym roku rodzinny przepis i  przygotować chruściki zgodnie z wieloletnią tradycją. Choć wprowadziłam  pewną modyfikację, ponieważ nie lubię obsesyjnie smalcu i smażyłam je na  oliwie (chyba właśnie dlatego są trochę ciemniejsze niż zwykle).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm3.static.flickr.com/2528/4348473464_97cf96f6ba.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 335px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2528/4348473464_97cf96f6ba.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Za rok koniecznie muszę zmierzyć się z pączkami. Mam ochotę na takie z  różą, ale nie wiem czy na czas uda mi się spreparować konfiturę. Choć z marmoladą i adwokatem też są smaczne. Nie lubię tylko pączków z czekoladą i takich napełnianych bitą śmietaną. Są takie nijakie... Ale to chyba kwestia gustu. A jakie są Wasze ulubione pączki? Może mi coś podpowiecie na przyszły rok. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4015/4347726513_f34df0435f.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 393px; height: 500px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4015/4347726513_f34df0435f.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Faworki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;wychodzą dwa duże kopiaste talerze&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;- 1 łyżka świeżego masła&lt;br /&gt;- 2 łyżki cukru pudru (+cukier puder do posypania)&lt;br /&gt;- 4 żółtka&lt;br /&gt;- 4 łyżki gęstej śmietany&lt;br /&gt;- 2 łyżki koniaku&lt;br /&gt;- 200 g mąki&lt;br /&gt;- 100 g mąki&lt;br /&gt;- oliwa do smażenia&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;Masło utrzeć z cukrem pudrem. Dodać żółtka. Utrzeć. Dodać śmietanę nadal ucierając. Dodać koniak oraz stopniowo dosypywać mąkę (200 g) nadal ucierając. Zawartość miski przełożyć na blat i wgnieść w nie pozostałą mąkę (100 g). Ciasto wałkować na cieniutkie placki i wycinać z niego prostokąty o wymiarach 10cm x 3 cm. Wykrawać na środku dziurkę. Przekładać jeden koniec przez dziurkę by uzyskać porządany kształt. Smażyć w wysokim garnku na rozgrzanej oliwie z obu stron (po usmażeniu wyjmować na papierowy ręcznik by tłuszcz mógł być odsączony). Gorące faworki posypać cukrem pudrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-7721485664606523449?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/7721485664606523449/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=7721485664606523449' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7721485664606523449'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7721485664606523449'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/02/faworki-na-tusty-czwartek.html' title='Faworki na Tłusty Czwartek.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm3.static.flickr.com/2528/4348473464_97cf96f6ba_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-6600721968653422073</id><published>2010-02-08T12:09:00.007+01:00</published><updated>2010-10-30T07:33:03.529+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Klub Miłośników Kiełków'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kiełki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na śniadanie'/><title type='text'>Przywołujący wiosnę twarożek z kiełkami rzodkiewki.</title><content type='html'>Nie wiem czy pamiętacie jeszcze o &lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/04/wykiekowa-mi-w-gowie-pomys.html"&gt;Klubie Miłośników Kiełków&lt;/a&gt;. Ja pamiętam i właśnie dlatego chcę Was dziś znowu namówić do 'kiełkowania'. U mnie na razie rośnie sobie rzodkiewka i soczewica. Pyszności, serio. Nadal do hodowania wykorzystuję słoik i miseczkę, więc jest to naprawdę prościutkie i zajmuje bardzo mało czasu. Bo do tego, że kiełeczki to samo zdrowie chyba nie muszę Was przekonywać, prawda? :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4025/4339834959_c8be6cda4b.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 368px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4025/4339834959_c8be6cda4b.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziś miałam ochotę na coś pikantnego i świeżego. Padło na twarożek z kiełkami rzodkiewki. Już zapomniałam jakie są pyszne.  Warto taką wiedzę odświeżać, szczególnie, że ten rodzaj kiełków wpływa bardzo pozytywnie na nasz organizm. Są świetne na przeziębienia (zawierają dużo witaminy C, mają właściwości wykrztuśne oraz podnoszą odporność organizmu), ale też poprawiają przemianę materii oraz  stan pankosci i skóry. Po prostu samo zdrowie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Twarożek z kiełkami rzodkiewki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 1 osobę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- 100 g twrożku&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka smietany&lt;br /&gt;- 3 łyżki kiełków rzodkiewki&lt;br /&gt;- sól&lt;br /&gt;- pieprz&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Kiełki opłukać, pokroić. W miseczce rozgnieść widelcem twarożek. Dorzucić wszystkie pozostałe składniki do twarożku. Wymieszać. Podawać z pieczywem albo zjadać prosto z miseczki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-6600721968653422073?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/6600721968653422073/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=6600721968653422073' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6600721968653422073'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6600721968653422073'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/02/przywoujacy-wiosne-twarozek-z-kiekami.html' title='Przywołujący wiosnę twarożek z kiełkami rzodkiewki.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4025/4339834959_c8be6cda4b_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-7174184484978100688</id><published>2010-02-04T15:47:00.004+01:00</published><updated>2010-10-30T07:33:51.250+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='imbir'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gruszki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gałka muszkatołowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='crumble'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Crumble gruszkowe.</title><content type='html'>Koniec sesji, ostatnie ferie zimowe w moim życiu.  Jak się ten człowiek szybko starzeje. Prawda? Tylko co ja będę robić przez ten cały miesiąc? Oczywiście muszę nadrobić zaległości blogowe (nie było mnie tu przez cały miesiąc, starszne!). Odpocząć, pospać... A gdy już sie tym znudzę (czyli pewnie tak za 2-3 dni) pragnę zrealizować pewne pomysły, które odkładałam już od dawna.  Szczególnie jeden, ale na razie cicho sza. Szczegóły niedługo. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4030/4329618021_8efcca6729.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 381px; height: 500px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4030/4329618021_8efcca6729.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem czy zauważyliście, że do tego przepisu użyłam kokilek. Polowałam na nie pół roku i jestem wielce zadowolna, że w końcu udało mi się z nich skorzystać (szczególnie, że czekały na 'premierę' już ponad miesiąc!). Już nie mogę się doczekać jajek w kokilkach, miniserniczków i kolejenych crumbleków. A może i sufletu... Nie, suflet jest chyba zbyt skomplikowany. A może znacie jakiś przepis idiotoodporny? :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4023/4330353404_07ebcd51cb.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 375px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4023/4330353404_07ebcd51cb.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przepis inspirowany stroną internetową &lt;a href="http://allrecipes.com/recipe/pear-crumble/Detail.aspx"&gt;All recipes&lt;/a&gt;. Polecam przejrzenie tam też innych przepisów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Crumble gruszkowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 6 kokilek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 3 gruszki&lt;br /&gt;- 1 łyżka brązowego cukru&lt;br /&gt;- 3 łyżki płatków owsianych&lt;br /&gt;- 2 łyżki mąki&lt;br /&gt;- cynamon&lt;br /&gt;- imbir&lt;br /&gt;- gałka muszkatołowa&lt;br /&gt;- 1 łyżka masła&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kokilki wysmarować tłuszczem. Gruszki pokroić w kostkę i ułożyć w kokilkach. Pozostałe składniki wymieszać w misce. Zrobić kruszonkę. Posypać gruszki.&lt;br /&gt;Piec 30 min w 200'C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-7174184484978100688?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/7174184484978100688/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=7174184484978100688' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7174184484978100688'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7174184484978100688'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/02/crumble-gruszkowe.html' title='Crumble gruszkowe.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4030/4329618021_8efcca6729_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-2753811844683895463</id><published>2010-01-05T14:15:00.008+01:00</published><updated>2010-01-05T15:37:25.831+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sernik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prywata'/><title type='text'>Sernik, mój pierwszy.</title><content type='html'>Moi Mili Czytelnicy z dumą donoszę, że obchodzę dziś poczwórne święto. Po pierwsze (i najważniejsze!) upiekłam swój &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;pierwszy&lt;/span&gt; w życiu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sernik&lt;/span&gt; i się udał! Korzystałam z przepisu, który dostałam w prezencie od mamy mojego Lubego (Pani Ireno, gorąco pozdrawiam!). Pycha, no po prostu paluszki lizać. Polecam wszystkim. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po za tym dziś po &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;długich&lt;/span&gt; miesiącach gromadzenia materiałów, nawiedzania pewnego przedsiębiorstwa produkcyjnego, które zrobiło mi ogromną uprzejmość i udostępniło materiały do pracy magisterskiej, rozpoczęłam proces pisania! Dziś na tapecie były metody oceny ryzyka zawodowego na stanowisku pracy. Fascynujące prawda? ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale wrócę jeszcze do sernika. Tak naprawdę zdecydowałam się na upieczenie tak skomplikowanego ciasta,  bo dziś się starzeję i rozpoczynam 25 rok pobytu na tej planecie. A w dodatku złożyło się tak śmiesznie, że urodziłam się na Hanny, więc dziś mam wiele usprawiedliwień by bezkarnie pożerać wszelakie słodkości. :-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm3.static.flickr.com/2688/4247857596_c06c5c7fda.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 447px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2688/4247857596_c06c5c7fda.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm3.static.flickr.com/2532/4247857624_7a3247464f.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 368px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2532/4247857624_7a3247464f.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przepis długi, ale nie jest zbyt skomplikowany. Trochę przeraża na początku, ale piecznie tego sernika to sama przyjemność... :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sernik pani Ireny&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;leciutki jak chmurka, pyszny jak marzenie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na blaszkę 25 cm x 40 cm&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ciasto kruche:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1,5 szklanki mąki&lt;br /&gt;100 g masła&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;4 łyżki cukru&lt;br /&gt;3 łyzki śmietany&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;masa serowa:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;2 szklanki mleka&lt;br /&gt;0,75 szklanki cukru&lt;br /&gt;0,5 szklanki oleju&lt;br /&gt;1 kg sera&lt;br /&gt;4 żółtka&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;2 opakowania budyniu śmietankowego&lt;br /&gt;16 g cukru waniliowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;pianka:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;4 białka&lt;br /&gt;4 łyżki cukru&lt;br /&gt;1 łyżka kisielu cytrynowgo (lub innego jasnego)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z podanych składników zagnieść kruche ciasto.&lt;br /&gt;2 jajka, żółtka, cukier oraz cukier waniliowy zmiksować w dużej misce. Dodać po łyżce sera nie przerywając miksowania. Dodać budyń, mleko, olej nadal miksując.&lt;br /&gt;Ciasto wyłożyć na posmarowaną tłuszczem blachę. Masę serową wylać na ciasto. Piec 45 min w 180'. Kilka minut przed upływem tego czasu ubić pianę z cukrem i kisielem. Po 45 min wyłożyć pianę na ciasto. Piec kolejne 15 min także w 180'C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-2753811844683895463?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/2753811844683895463/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=2753811844683895463' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/2753811844683895463'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/2753811844683895463'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/01/sernik-moj-pierwszy.html' title='Sernik, mój pierwszy.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm3.static.flickr.com/2688/4247857596_c06c5c7fda_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-7483719679247597768</id><published>2010-01-03T15:38:00.006+01:00</published><updated>2010-10-30T07:38:13.240+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='twaróg'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kasza gryczana'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierogi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='majeranek'/><title type='text'>Pierogi z kaszą gryczaną, twarogiem i majerankiem.</title><content type='html'>Na pewno każdy z Was spotkał się już z książką Małgorzaty Kalicińskiej &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dom nad rozlewiskiem&lt;/span&gt;. Właśnie dzięki niej nabrałam ochoty na te pierożki... Szczególnie, że lepienie pierogów kojarzy mi się z wypoczynkiem. Nie uznaję tego za jakąś ciężką pracę. Po prostu uwiebiam lepić. To bardzo relaksujące, a jakie pyszne efekty! Dziś wyszło nam skromnie, jedynie 76 pierożków. Część już się mrozi, będą jak znalazł na kojący obiad po całym dniu zalatania. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm3.static.flickr.com/2694/4240165889_d9ff71d57a.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 448px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2694/4240165889_d9ff71d57a.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis inspirowany książką, ale także recepturami znalezionymi w Internecie. Te są z dodatkiem majeranku, ale następnym razem postaram się je przyrządzić ze świeżą miętą. Wtedy będą kojarzyć mi się z latem, za którym już tak bardzo tęksknię...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pierogi znad rozlewiska&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2 szklanki mąki&lt;br /&gt;- 1 szklanka zimnej wody&lt;br /&gt;- 1 jajko&lt;br /&gt;-200 g kaszy gryczanej&lt;br /&gt;-400 g twarogu&lt;br /&gt;-2 cebule&lt;br /&gt;-1 łyżka majeranku&lt;br /&gt;-sól&lt;br /&gt;-czarny pieprz&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;Kaszę ugotować wg instrukcji na opakowaniu. Ser rozdrobnić widelcem. Mają być grudki. Cebule pokoić w kostkę i podsmażyć na oliwie. Podstudzone składniki wymieszać ze sobą. Doprawić solą, pieprzem i majerankiem.&lt;br /&gt;Ze wszystkich składników zagnieść ciasto.&lt;br /&gt;Ciasto podzielić na małe porcje. Każdą porcję rozwałkować, napełniać farszem, zalepić pierogi. Pierogi wrzucać na gotującą się wodę pilnując by nie przerwać gotowania (najlepiej po jednym). Gotować 3 minuty od wypłynięcia.&lt;br /&gt;Podawać z przysmażoną cebulką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-7483719679247597768?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/7483719679247597768/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=7483719679247597768' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7483719679247597768'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7483719679247597768'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/01/pierogi-z-kasza-gryczana-twarogiem-i.html' title='Pierogi z kaszą gryczaną, twarogiem i majerankiem.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm3.static.flickr.com/2694/4240165889_d9ff71d57a_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-7333827368269123010</id><published>2010-01-01T15:24:00.006+01:00</published><updated>2010-10-30T07:38:50.322+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nowy Rok'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kolację'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tydzień kulinarny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czosnek'/><title type='text'>Sałatka z tortellini.</title><content type='html'>I przyszedł. Na razie nieśmiało puka do moich drzwi, ale już czuję jego obecność. Nie wiem czy macie podobne odczucia, ale jestem niewolniczo podporządkowana podziałowi czasu na lata, pory roku, miesiące... Nawet nie wiem dlaczego. Pora zatem zamknąć rok 2009. Najlepszym zamknięciem będzie podsumowanie, takie malutkie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moi Mili, z radością donoszę, że w roku 2009 na moim blogu opublikowałam&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; 74&lt;/span&gt; posty, podzieliłam się&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; 71&lt;/span&gt; przepisami, wzięłam udział w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;22&lt;/span&gt; zabawach kulinarnych oraz zorganizowałam osobiście &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;2&lt;/span&gt; akcje kulinarne. Wynik całkiem przyzowity, jednak zdecydownie należy go pobić. Prawda? :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4040/4233707366_db823183d2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 430px; height: 500px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4040/4233707366_db823183d2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Historia tej sałatki jest długa i zakręcona. Zaczęła się całkiem niedawno, na pewnej imprezie składkowej. Spróbowałam tej sałatki, w której były tortellini, ananas, kukurydza i prażone pestki słoncznika i coś jeszcze. Bardzo, bardzo przypada mi do gustu. Niestety nigdzie nie mogę znaleźć przepisu. Może Wy go znacie? Jednak postanowiam się nie poddawać i przygotować sałatkę z tortellini. Pogrzebałam, poszukałam, zweryfikowałam zawatość lodówki, troszkę zmieniłam i tak oto powstała sałatka z tortellini w roli głównej. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to moja kolejna propozycja w ramach akcji &lt;a href="http://www.smakimprezy.pl/2009/11/03/kuchnia-swiateczna-i-noworoczna-2009/"&gt;Kuchnia Świąteczna i Noworoczna&lt;/a&gt; zorganizowanej przez OlgęSmile, która prawdzi boga &lt;a href="http://www.smakimprezy.pl/"&gt;SmakImprezy.pl&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sałatka z tortellini&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;wychodzi jej mnóstwo!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 1 opakowanie tortellini z mięsem&lt;br /&gt;- 4 ogórki konserwowe&lt;br /&gt;- 1 puszka kukurydzy&lt;br /&gt;- 2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;- 150 g żółtego sera&lt;br /&gt;- 2 łyżki majonezu&lt;br /&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tortellini ugotować zgodnie z przepisem na opakowaniu.  Wystudzić (moje stygły 2 h). Ser zetrzeć na tarce. Ogóreczki pokroić w kostkę. Czosnek rozgnieść. Do miski wsypać wszystkie składniki. Delikatnie wymieszać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-7333827368269123010?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/7333827368269123010/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=7333827368269123010' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7333827368269123010'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7333827368269123010'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2010/01/saatka-z-tortellini.html' title='Sałatka z tortellini.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4040/4233707366_db823183d2_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-7926107833545324630</id><published>2009-12-31T17:00:00.007+01:00</published><updated>2010-01-01T20:13:40.980+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prywata'/><title type='text'>Już za chwilę...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SzzKrC8V5hI/AAAAAAAADhU/VXTcY_hvKBQ/s1600-h/fireworks.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 268px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SzzKrC8V5hI/AAAAAAAADhU/VXTcY_hvKBQ/s400/fireworks.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5421430892320384530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;źródło zdjęcia: http://www.bostonherald.com/blogs/sports/rap_sheet/index.php/2009/09/20/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Moi &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kochani&lt;/span&gt;!...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiedzcie mi proszę gdzie uciekł Nam ten rok. Ciągle mam wrażenie, że jest styczeń, no może luty... Ale to chyba dobrze gdy czas szybko leci, bo człowiek wtedy robi coś co sprawia mu mniejsza czy większą radość. Dlatego z okazji nadchodzącego Roku 2010 chcę Wam życzyć by Wasz czas także szybko leciał i żebyście mogli realizować swoje plany, spełniać marzenia i brać z życia to co najlepsze...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Do Siego Roku!&lt;/span&gt; :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;H.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-7926107833545324630?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/7926107833545324630/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=7926107833545324630' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7926107833545324630'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7926107833545324630'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/12/juz-za-chwile.html' title='Już za chwilę...'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SzzKrC8V5hI/AAAAAAAADhU/VXTcY_hvKBQ/s72-c/fireworks.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-8381692469284690707</id><published>2009-12-25T11:50:00.006+01:00</published><updated>2010-10-30T07:41:54.112+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grzyby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Grzybowy barszczyk wigilijny.</title><content type='html'>Nie wiem czy spotkaliście się już z taką zupą. U mnie w rodzinie jest to danie, które pojawia się na stole od bardzo wielu pokoleń. W sumie ten przepis przenika się z przpisem na &lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2008/12/pierogi-wigilijne-z-kapust-i-grzybami.html"&gt;pierogi&lt;/a&gt; z kapustą i grzybami. Ponieważ część grzybów, które lądują w pierogach pochodzi właśnie z barszczyku. Jeśli skusicie się na tę recepturę pamiętajcie także o przyrządzeniu pierogów. Jest to bardzo zżyty duet i nie nalezy go rozdzielać... :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jak mijają Wam Święta? Ja po wczorajszym przyjęciu gości pławię się w błogim lenistwie. Szkoda tylko, że za oknem taka ulewa. Chętnie bym się wybrała na bożonarodzeniowy spacer. Ale może jutro będzie ładniej... :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4031/4210873311_eb2c5de247.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 432px; height: 500px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4031/4210873311_eb2c5de247.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Receptura rodzinna. Mam nadzieję, że Wam zasmakuje. Pozwolę sobie też przypomnieć przpis na pierożki. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to moja propozycja w ramach &lt;a href="http://www.smakimprezy.pl/2009/11/03/kuchnia-swiateczna-i-noworoczna-2009/"&gt;Kuchni Świątecznej i Noworocznej 2009&lt;/a&gt;, zorganizowanej przez OlgęSmile, która prowadzi blog &lt;a href="http://www.smakimprezy.pl/"&gt;Smak Imprezy&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Grzybowy barszczyk wigilijny&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2 garści grzybów suszonych&lt;br /&gt;- zimna woda&lt;br /&gt;- jarzyny na zupę&lt;br /&gt;- listek bobkowy&lt;br /&gt;- ziele angielskie&lt;br /&gt;- sól&lt;br /&gt;- 1 cebula&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka octu&lt;br /&gt;- 1 łyżka oliwy&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grzyby umyć i namoczyć w zimnej wodzie. Ugotować z jarzynami, listkiem i zielem. Odcedzić jarzyny. Część grzybów pokroić w kostkę (pozostałe do pierogów). Cebulę pokroić w kostkę i leciutko podsmażyć. Dodać. Doprawić solą i ocetem do smaku. Dodać oliwę. Zagotować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...oraz...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pierogi wigilijne&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;75 dag mąki pszennej&lt;br /&gt;0,5 szklanki zimnej wody&lt;br /&gt;0,5 szklanki oleju&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;pieprz&lt;br /&gt;2 litry kapusty kiszonej&lt;br /&gt;suszone grzyby w ilości zależnej od upodobań (można z nich zrezygnować)&lt;br /&gt;4 cebule&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Ugotować grzyby do miękkości (czyli w barszczyku). Pokroić je w kostkę.&lt;br /&gt;2. Obrać cebulę i usmażyć ją na złoto.&lt;br /&gt;3. Wyjąć kapustę ze słoików i dobrze ją odcinąć. Odciśniętą kapustę przełożyć na patelnię(a nawet dwie patelnie). Dodać grzyby i cebulę. Posolić, popieprzyć. Podsmażyć na oleju tak by smaki się dobrze połączyły a kapusta zmiękła i nabrała złotego koloru.&lt;br /&gt;3. Z mąki, na blacie uformować górkę z dołkiem. W dołek wbić jajka, wlać wodą i olej, dodać soli. Wyrobić ciasto. Powinno przypominać trochę ciasto na makaron, ale nieco wolniejsze.&lt;br /&gt;4. Ciasto rozwałkowywać na cienkie placki i wycinać z nich nożem prostokąty. Każdy prostokąt delikatnie rozwałkować lub rozciągnąć w palcach. Do każdego pierożka nałożyć farsz. Zalepić tak by powstał zgrabny prostokącik (moja ciocia robi te pierogi też maszynką do pierogów, taką z falbanką).&lt;br /&gt;5. Pierożki smażyć na oleju (podlać na patelnię tak od serca)  z obu stron aż staną się pięknie złote.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-8381692469284690707?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/8381692469284690707/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=8381692469284690707' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8381692469284690707'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8381692469284690707'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/12/grzybowy-barszczyk-wigilijny.html' title='Grzybowy barszczyk wigilijny.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4031/4210873311_eb2c5de247_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-2428066131590580923</id><published>2009-12-23T21:28:00.005+01:00</published><updated>2009-12-23T21:57:41.202+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Wesołych Świąt! :-)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm5.static.flickr.com/4065/4208875247_61cf40a8c4.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 477px;" src="http://farm5.static.flickr.com/4065/4208875247_61cf40a8c4.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Moi Drodzy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Czytelnicy&lt;/span&gt;!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z okazji Bożego Narodzenia życzę Wam wiele &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ciepła&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;radości&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;spokoju&lt;/span&gt;. Mam nadzieję, że ten czas spędzicie odpoczywając od codziennych spraw, bieganiny i zalatania oraz będziecie mieć okazję by spotkać się z tymi, których &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;kochacie&lt;/span&gt; najbardziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wszystkiego dobrego, niech te Święta będą udane!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam ciepluchnie. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;H.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. Polecam Wam &lt;a href="http://www.we-dwoje.pl/kolacja;wigilijna;-;przygotuj;ja;sama,artykul,16147.html"&gt;artykuł&lt;/a&gt; z ciekawymi przepisami na Święta. ;-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-2428066131590580923?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/2428066131590580923/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=2428066131590580923' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/2428066131590580923'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/2428066131590580923'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/12/wesoych-swiat.html' title='Wesołych Świąt! :-)'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm5.static.flickr.com/4065/4208875247_61cf40a8c4_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-5308828174274864213</id><published>2009-12-21T14:25:00.008+01:00</published><updated>2010-10-30T07:44:54.213+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Cynamonowe gwiazdki z cytrusową nutką.</title><content type='html'>Nie wiem dlaczego, ale ostatnio najbardziej smakują mi ciasteczka w kształcie gwiazdek. Dziwne prawda? Niby wiem, że króliczki, choinki i dżindżermeny są z dokładnie takiego samego ciasta, pieczone w tym samym piekarniku... A jednak. Gwiazdki w tym roku są hitem absolutnym. Może to wpływ mrozów i tego, że gdy jadę autobusem mogę dokładnie obejrzeć płatki śniegu, bo wcale nie topnieją (przy -15'C to wcale nie jest wyczyn). Mimo tego, że śnieg przy tej temperaturze jest sypki, czysty i piękny to mam nadzieję, że te strasziwe mrozy już niedługo się skończą, bo chcę poszleć na dworze z apratem. W taką pogodę trochę się boję... Trzymam kciuka, że niedługo podwórko będzie nieco przyjaźnieszym miejscem dla początkującego fotoamatora. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm3.static.flickr.com/2659/4202591281_051a1f618d.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 378px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2659/4202591281_051a1f618d.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zdradzę Wam małą tajemnicę... Nie wytrzymaliśmy i... Wczoraj ubraliśmy&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; choinkę&lt;/span&gt;! :-) Zdjęcia na razie nie będzie, ale pochwalę Wam się moją ulubioną ozdobą choinkową. W rzeczywistości ma 3,5 cm wysokości (w zasadzie jej nie widać na choince), ale jest taka urocza... :-) ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm3.static.flickr.com/2726/4202591251_a2b4311588.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 393px; height: 500px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2726/4202591251_a2b4311588.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przepich pochodzi z mojego ulubionego forum internetowego &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Cincin.cc&lt;/span&gt;. Oto &lt;a href="http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=2425"&gt;link&lt;/a&gt; do przepisu. Jego autorką jest &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Agnieszka&lt;/span&gt;, która prowadzi blog &lt;a href="http://www.kuchnianadatlantykiem.com/"&gt;Kuchnia Nad Atlantykiem&lt;/a&gt;.  :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja robiłam z połowy porcji i wyszła mi caaała wielka blacha. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 250 g  mąki&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;- 1/2 łyżeczki sody&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;- 100g  masła&lt;br /&gt;- 100g  cukru brązowego&lt;br /&gt;- 1 łyżka soku z cytryny&lt;br /&gt;- 1 łyżka soku z pomarańczy&lt;br /&gt;- 1 duże jajko&lt;br /&gt;- 2 łyżki cukru&lt;br /&gt;- 1/2 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymieszać mąkę z proszkiem, sodą, cynamonem i brązowym cukrem. Dodać masło i jajko ( zostawić część białka do posmarowania ciasteczek), wyrobić ciasto. Wlożyć kulę ciasta co najmniej na godzinę do lodowki.&lt;br /&gt;Rozwałkować dość cienko ciasto i wycinać dowolne kształty. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Posmarować lekko rozbitym białkiem i posypywać cukrem wymieszanym z cynamonem. Piec ok. 15 min w 190'C.            &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-5308828174274864213?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/5308828174274864213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=5308828174274864213' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/5308828174274864213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/5308828174274864213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/12/cynamonowe-gwiazdki-z-cytrusowa-nutka.html' title='Cynamonowe gwiazdki z cytrusową nutką.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm3.static.flickr.com/2659/4202591281_051a1f618d_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-6816603408361757716</id><published>2009-12-13T08:44:00.012+01:00</published><updated>2010-10-30T07:46:47.624+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kminek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kapusta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><title type='text'>Kiszona kapusta. W domu!</title><content type='html'>Mimo tego, że mieszkam w bloku... Mimo, że teraz w sklepach można dostać absolutnie wszystko. Mimo, że ukiszenie kapusty zajmuje całe popołudnie i jest to zajęcie bardzo męczące... To jednak kapusta kiszona jest najważniejszym punktem kulinarnym w mojej rodzinie. Choćby się paliło i waliło kapusta musi być. Jest to już taka tradycja, że na przełomie listopada i grudnia (raz później, raz wcześniej - chodzi o pogodę gdy na podwórku jest za ciepło słoiki będą się źle przechowywały) kapusta musi zostać ukiszona. Po pierwsze, bez niej nie będzie Wigilii (bo jak można zrobić &lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2008/12/pierogi-wigilijne-z-kapust-i-grzybami.html"&gt;TE PIEROGI&lt;/a&gt; bez najważniejszego składnika?). Po drugie, ja nie wyobrażam sobie zimy gdzie będę konsumować głównie marchewkę, ziemniaki i to co znajdę w mrożonkach... Brr. Po trzecie, jest po prostu przepyszna! Koniecznie musicie spróbować! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A może w Waszych domach przygotowuje się kapustę wg innego przepisu? Chętnię zapoznam się z Waszymi tradycjami kulinarnymi w tym temacie. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm3.static.flickr.com/2768/4178572211_a8b68f509f.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 331px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2768/4178572211_a8b68f509f.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis ten jest tajemną recepturą przekazywną w mojej rodzinie z pokolenia na pokolenie. Obecnie główny punkt wyrobowy mieści się u mnie w domu. Zaopatrywuje on rodzinę, sąsiadów i znajomych... :-)  ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kapusta kiszona (domowa)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na wiele, wiele słoików&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 20 kg kapusty&lt;br /&gt;- 3 kg marchewki&lt;br /&gt;- 300 g soli&lt;br /&gt;- 2 opakowania kminku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;UWAGA: do przygotowania kapusty niezbędny jest wielki kamienny garnek! Na ręce polecam założenie rękawiczek ochronnych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Pamiętajcie by kapustę kupować u zaprzyjaźnionych sprzedawców, którzy  podpowiedzą jaki gatunek kapusty jest najlepszy do kiszenia.&lt;br /&gt;Kapustę posztakować, marchewkę zetrzeć na grubej tarce (tak, można wykonywać to za pomocą maszynki elektrycznej). Wymieszać ze sobą, dodać kminek i sól (można mieszać partiami i układać warstwami w kamiennym garnku). Całość włożyć do kamiennego garnka i zostawić na 4 dni w temperaturze pokojowej. Codziennie kapustę należy odgazować przebijając jej powierzchnię za pomocą jakiegoś drewnianego przyrządu (łyżka drewniana itp). Po upływie 4 dni kapustę przekładamy do słoików i odstawiamy w zimne miejsce (my trzymamy ją na balkonie). Po 4 dniach nadaje się już do spożycia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-6816603408361757716?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/6816603408361757716/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=6816603408361757716' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6816603408361757716'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6816603408361757716'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/12/kiszona-kapusta-w-domu.html' title='Kiszona kapusta. W domu!'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm3.static.flickr.com/2768/4178572211_a8b68f509f_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-5880411520978945855</id><published>2009-12-12T15:17:00.000+01:00</published><updated>2009-12-15T11:15:42.031+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nagroda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prywata'/><title type='text'>Jestem sobie chwalipięta. :-)</title><content type='html'>Wczoraj spotkała mnie bardzo, bardzo miła rzecz. Blue_megi, która prowadzi blog o wdzięcznym tytule &lt;a href="http://rogalik.blox.pl/html"&gt;Rogalik&lt;/a&gt;, nagrodziła mnie wyróżnieniem. W sumie, to nie tylko mnie, ale i mojego bloga. Bardzo Ci za to dziękuję! Cieszę się, że komuś się podobamy. :-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SyZFILu7gVI/AAAAAAAADYc/j9RPlJE8UnI/s1600-h/znaczek.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 144px; height: 114px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SyZFILu7gVI/AAAAAAAADYc/j9RPlJE8UnI/s320/znaczek.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5415091608850497874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z  moich obserwacji wynika, że wiele z moich ulubionych blogów zostało już obdarowanych owym wyróżnieniem, więc pozwolę sobie zakończyć wyróżnianie na sobie. Wszystkie blogi, które regularnie odwiedzam są na swój sposób szczególne i wyjątkowe. Jest ich zdecydownie więcej niż 10, więc pragnę wszystkich autorów gorąco pozdrowić i życzyć im wszystkiego dobrego! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale to nie jest koniec niespodzianek...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...Jeśli chcecie przenieść się do magicznej krainy achemików i móc zbudować własne laboratorium, w którym nawet ze zwykłego metalu będziecie mogli wyczarować złoto to koniecznie musicie zapoznać się z grą planszową &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Alchemicus&lt;/span&gt;! Jest to naprawdę wciągająca i magiczna gra. Choć, mnie chyba najbardziej urzeka grafika. Plansza, karty, pudełko... Są po prostu przepięknie. Polecam Wam tę grę z całego serca! Jęśli mielibyście ochotę ją kupić (to bardzo dobry i oryginalny pomysł na prezent świąteczny) zapraszam Was do &lt;a href="http://www.rebel.pl/product.php/1,303/17773/Alchemicus.html"&gt;sklepu internetowego&lt;/a&gt; oraz na &lt;a href="http://boardgamegeek.com/boardgame/62979"&gt;stronę&lt;/a&gt;, na której możecie sobie trochę o grze poczytać.  Jestem pewna, że nie będziecie żałować! :-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SyZFH4sPiaI/AAAAAAAADYU/fL3n5C3NGi8/s1600-h/alchmicus+pude%C5%82ko.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SyZFH4sPiaI/AAAAAAAADYU/fL3n5C3NGi8/s320/alchmicus+pude%C5%82ko.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5415091603738954146" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jej autorem jest mój kolega, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Soulless&lt;/span&gt;, który właśnie tą grą debiutuje na polskim rynku gier planszowych. Pewnie myślicie dlaczego chwalę się cudzym sukcesem... Otóż, moi Drodzy, jeśli się wczytacie w instrukcję &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Alchemicusa&lt;/span&gt; to z pewnością odkryjecie, że znajduję się tam moje imię, nick i nazwisko (w dziale Redakcja). Choć mój udział był niewielki, to jestem bardzo dumna z całego zespołu pracującego nad tą grą. Jednak najbardziej gratuluję Tobie, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Soullessie&lt;/span&gt;, i życzę kolejnych sukcesów! :-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-5880411520978945855?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/5880411520978945855/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=5880411520978945855' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/5880411520978945855'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/5880411520978945855'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/12/jestem-sobie-chwlipieta.html' title='Jestem sobie chwalipięta. :-)'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SyZFILu7gVI/AAAAAAAADYc/j9RPlJE8UnI/s72-c/znaczek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-4482936288432789757</id><published>2009-12-03T11:02:00.007+01:00</published><updated>2010-10-30T07:47:26.810+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='imbir'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kardamon'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierniczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przyprawy korzenne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tydzień kulinarny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Skandynawskie ciasteczka Pepperkakor.</title><content type='html'>Dziś kolejny dzień nastrajania się przedświątecznego. Chyba pora sięgnąć po kasetę magnetofonową (używacie jeszcze takich wynalazków?)  z nagraniami najpiękniejszych polskich kolęd w wykonaniu &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Alibabki"&gt;Alibabek&lt;/a&gt;. Słucham jej odkąd pamiętam. Święta bez tej kasety się zupełnie nie liczą. Gdy usłyszę "Bracia patrzcie jeno... Jak niebo goreje!" albo "Pójdźmy wszyscy do stajenki..." to wtedy dopiero zaczynam czuć prawdziwą atmosferę Bożego Narodzenia. Do tego jeszcze &lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2008/12/pierogi-wigilijne-z-kapust-i-grzybami.html"&gt;pierogi z kapustą i grzybami&lt;/a&gt;... Mmm... Nie wiem jak wytrzymam te trzy tygodnie. Mam nadzieję, że szybko zlecą, a potem tylko przyjdzie wypoczynek i miłe chwile spędzone w rodzinnym gronie... :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm3.static.flickr.com/2625/4154522915_ba5b72d8a2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 386px; height: 500px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2625/4154522915_ba5b72d8a2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis na te urocze ciasteczka praktycznie w całości jest inspirowany blogiem &lt;a href="http://www.aspoonfulofsugar.net/wp/2008/01/scandinavian-pepparkakor/"&gt;A Spoonful of Sugar&lt;/a&gt;. Przeliczyłam go jednak z masy na objetość i usunęłam pewien składnik, za którym nie przepadam... Mnie i mojej rodzinie bardzo smakują. Szczególnie w wersji nielukrowanej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to moje druga propozycja w ramach &lt;a href="http://kociolstregi.blox.pl/2009/11/III-Festiwal-Pierniczkow.html"&gt;III Festiwalu Pierniczków&lt;/a&gt; zorganizowanego przez &lt;a href="http://kociolstregi.blox.pl/html"&gt;Maltę&lt;/a&gt;. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Skandynawskie ciasteczka Pepperkakor&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- 60 g masła&lt;br /&gt;- 0,33 szklanki cukru&lt;br /&gt;- 2 łyzki mleka&lt;br /&gt;- 1 łyżka płynnego miodu&lt;br /&gt;- 1,33 szklanki maki&lt;br /&gt;- 0,5 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka imbiru&lt;br /&gt;- 0,5 łyżeczki kardamonu&lt;br /&gt;- 0,5 łyżeczki sody&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Masło rozpuścić z cukrem i miodem. Lekko ubić trzepaczką. Pozostałe składniki wymieszać w misce. Dodać przestudzone składniki płynne. Wyrobić. Jeśli się słabo zagniata dodać dodatkową ilość mleka. Zagniecione ciasto podzielić na 4 kulki, każdą owinąć folią spożywczą i na noc schować do lodówki.&lt;br /&gt;Następnego dnia wyjąć ciasto z lodówki i ponownie zagnieść aż będzie miękkie i elastyczne. Piekarnik rozgrzać do 180'C. Ciasto rozwałkowywać na grubość około 3 mm podsypując mąką. Wykrawać ciasteczka i układać je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 8-10 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-4482936288432789757?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/4482936288432789757/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=4482936288432789757' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/4482936288432789757'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/4482936288432789757'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/12/skandynawskie-ciasteczka-pepperkakor.html' title='Skandynawskie ciasteczka Pepperkakor.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm3.static.flickr.com/2625/4154522915_ba5b72d8a2_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-3321262771863545263</id><published>2009-12-01T12:08:00.011+01:00</published><updated>2010-10-30T07:49:19.295+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierniczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przyprawy korzenne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciastka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tydzień kulinarny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Moje ulubione pierniczki.</title><content type='html'>Dziś jest bardzo smaczne święto. Święto miłośników przypraw korzennych, kolorowego lukru i najróżniejszych cukrowych ozdób... Oczywiście mam na myśli&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Dzień Pierniczków &lt;/span&gt;&lt;span&gt;(nawet jeśli go nie ma w oficjalnym kalendarzu to zdecydowanie taka data jest zaznaczona na czerwono w moim małym kalendarzyku)&lt;/span&gt;.  W tym roku zbiega się on także, z otwarciem &lt;a href="http://kociolstregi.blox.pl/2009/11/III-Festiwal-Pierniczkow.html"&gt;III Festiwalu Pierniczków&lt;/a&gt; zorganizowanym przez Maltę, która prowadzi blog &lt;a href="http://kociolstregi.blox.pl/html"&gt;Strega gotuje&lt;/a&gt;. Jest to bardzo miły początek grudnia, czyli wielkiego odliczania dni do Bożego Narodzenia. Co prawda jeszcze nie do końca odczuwam tę atmosferę, ale myślę, że z każdym dniem będzie coraz bardziej świątecznie... :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://kociolstregi.blox.pl/2009/11/III-Festiwal-Pierniczkow.html"&gt;&lt;img src="http://kociolstregi.blox.pl/resource/3festiwalpierniczkow.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W tym roku upiekłam moje pierniczki z &lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2008/12/pierniczki.html"&gt;przepisu&lt;/a&gt;, o którym pisałam w zeszłym roku. Jednak  tym razem wpowadziłam pewne modyfikacje, dzięki którym mają one jeszcze bardziej wyrazisty smak. Zmiany może są bardziej kosmetyczne, ale pozowolę sobie przypomnieć Wam ten przepis w całości. Oczywiście zaznaczę co się zmieniło pod wpływem mojego natchnienia niedzielnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm3.static.flickr.com/2555/4150065222_e46b19eee0.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 375px; height: 434px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2555/4150065222_e46b19eee0.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pierniczki &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;moje ulubione&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;br /&gt;- 3,5 szklanki mąki&lt;br /&gt;- 0,5 szklanki cukru pudru&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- 0,75 szklanki miodu&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; naturalnego&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- 0,5 kostki masła&lt;br /&gt;- 1 jajko&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;- 0,5 łyżeczki sody&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- 3 łyżki przyprawy do piernika&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Przygotowanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzać piekarnik do &lt;span style="font-style: italic;"&gt;180'C&lt;/span&gt;. Masło rozpuścić w rondelku. W dużej misce wymieszać mąkę, proszek i sodę. W garnuszku wymieszać cukier, miód i przyprawę korzenną. Podgrzać aż masa będzie płynna. Nie zagotowywać. Do mąki dodać przestudzoną masę miodową i przestudzone stopione masło. Połączyć. Dodać jajko. Wyrobić ciasto. Od czasu do czasu podsypać mąką w razie potrzeby. Ciasto rozwałkowywać mniej więcej na kilka mm &lt;span style="font-style: italic;"&gt;(Ja wolę grubsze niz cieńsze)&lt;/span&gt;. Podsypywać rozwałkowywane placki mąką by ciasto nie przywarło do stołu. Wykrawać ciasteczka. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia opruszonym delikatnie mąką&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Piec 10-15 min. Radzę zaglądać. Po kolorze łatwo zgadnąć kiedy będą gotowe. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pierniczki po 24 h od upieczenia chowam do szczelnych pojemników (np. puszki, pojemniki plastikowe przeznaczone do mrożenia produktów) i wyjmuję je dopiero dwa dni przed Wigilią. Wtedy ulegają polukrowaniu a następnie... masowej konsumpcji. :-)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A do tego...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Lukier cytrynowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 łyżki cukru pudru&lt;br /&gt;2 łyżeczki soku z cytryny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymieszać i kręcić, ucierać, kręcić, ucierać i jeszce raz kręcić, aż nabierze odpowiedniej konsystencji. Pamiętajmy, że taki lukier szybko zastyga w misce a wolno na ciasteczkach. Jeśli ktoś lub mniej kwaśny może zastąpić jedną łyżeczkę soku łyżeczką wrzątku. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-3321262771863545263?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/3321262771863545263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=3321262771863545263' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/3321262771863545263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/3321262771863545263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/12/moje-ulubione-pierniczki.html' title='Moje ulubione pierniczki.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm3.static.flickr.com/2555/4150065222_e46b19eee0_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-1109918548416779116</id><published>2009-11-28T15:00:00.007+01:00</published><updated>2010-10-30T07:50:22.428+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przyprawy korzenne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kruszonka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tydzień kulinarny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jabłka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Crumble jabłkowe z nutką korzenną.</title><content type='html'>Dzięki &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/2009/10/Zaproszenie-Korzenny-Tydzien.html"&gt;Tygodniowi korzennemu&lt;/a&gt;, który zorganizowała &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/html"&gt;Ptasia&lt;/a&gt;, zrobiłam bardzo ważną rzecz. Chodzi o porządek w przyprawach. Odkryłam, że mam spory zapas cynamonu (5 torebek!), kardamonu, imbiru, przyprawy piernikowej, gałki muszatołowej oraz oczywiście goździków (co prawda w całości, ale przynajmniej stary młynek do pieprzu nie będzie bezrobotny). W związku z tym czuję się w pełni przygotowana do okresu świątecznego. Przecież już niedługo (w sumie to już ostatni dzownek) trzeba przygotować pierniczki by zdążyły zmięknąć do Wigilii...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm3.static.flickr.com/2660/4140145209_1b187d6b8a.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 333px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2660/4140145209_1b187d6b8a.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zazwyczaj przepisy na crumble jabłkowe zalecają by dodać do niego jedynie cynamon. Jednak przy takim pachnącym święcie nie mogłam sobie odmówić i dorzuciłam jeszcze odrobinę przyprawy do piernika. Moje crumble nie dość, że jest pyszne to jeszcze tak mile rozgrzewa. Zachęcam do eksperymentów, szczególnie z jabłkami, ponieważ do nich pasuje naprawdę wiele smaków. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm3.static.flickr.com/2496/4140150661_d1b57f10af.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 333px; height: 500px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2496/4140150661_d1b57f10af.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Crumble jabłkowe z nutką korzenną&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 3 osoby lub dwa głodomory&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 3 jabłka (ja dałam jedną antonówkę, jednego championa i jedną elizę)&lt;br /&gt;- 0,5 łyżki cukru&lt;br /&gt;- 2 łyżki wody&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;- 0,5 łyżeczki przyprawy do piernika&lt;br /&gt;- 2 kopiaste łyżki mąki&lt;br /&gt;- 2 łyżki płatków owsianych&lt;br /&gt;- 1 łyżka brązowego cukru&lt;br /&gt;- 1,5 łyżki masła&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jabłka obrać, pokroić w kostkę. W garnuszku lekko je rozgotować z cukrem i wodą tak by niektóre owoce pozostały w całości. Lekko ostudzić. Doprawić cynamonem i przyprawą do piernika. Składniki kruszonki wymieszać. Uformować kruszonkę (stram się formować w palcach małe kuleczki). W naczyniu żaroodpornym ułożyć warstwę owoców a następnie posypać ją kruszonką. Piec 20 min w 180'C.&lt;br /&gt;Podawać na ciepło. Jesli ktoś lubi może podawać je w towarzystwie lodów waniliowych lub bitej śmietany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-1109918548416779116?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/1109918548416779116/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=1109918548416779116' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/1109918548416779116'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/1109918548416779116'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/11/crumble-jabkowe-z-nutka-korzenna.html' title='Crumble jabłkowe z nutką korzenną.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm3.static.flickr.com/2660/4140145209_1b187d6b8a_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-8774517035015916404</id><published>2009-11-13T15:06:00.005+01:00</published><updated>2010-10-30T07:51:28.309+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orzechy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naleśniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jabłka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Naleśniki z jabłkami, cynamonem i orzechami.</title><content type='html'>&lt;a target="_blank" href="http://table-table.blogspot.com/2009/10/orzechowy-tydzien-zaproszenie-do-zabawy.html"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 160px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_hoGmB4gL0r8/SurJ3-0_H6I/AAAAAAAADgg/9f14ef1d7E0/banner1sredni2009.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5398349066952187810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo lubię orzechy włoskie. Najbardziej takie, które samodzielnie rozłupię przy pomocy dziadka do orzechów (choć parę razy udało się zrobić to gołymi rękami!). Choć może z drugiej strony... Najczęściej sięgam po orzeszki nerkowca i potrafię pochłonąć ich niezmieskie ilości. Laskowe nie budzą we mnie jakiś skrajnych uczuć, pasują mi najbardziej do czekolady. Pistacje... Lody pistacjowe to mój ulubiony smak z dawnych czasów. Pekany, zachwyca mnie ich oryginalny kształt, ale nie miałam okazji jeszcze ich wpleść do żadnego z moich przepisów (chyba pora to zmienić). Sama się sobie dziwię, że nie przygotowałam niczego kokosowego, bo kokosy sa moim absolutnym hitem (nieprzerwanie i wiciąż)...&lt;br /&gt;Jednak dziś postawię na wspomniane wyżej orzechy włoskie. Czy istnieje na tym świecie choć jedna osoba, która ich nie lubi? Nie sądzę. :-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm3.static.flickr.com/2731/4100752380_f5f2230cff.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 384px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2731/4100752380_f5f2230cff.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przepis bierze udział w akcji &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Orzechowy Tydzień&lt;/span&gt;, którego autorką jest Ela prowadząca blog &lt;a href="http://mybestfood.blogspot.com/"&gt;My best food&lt;/a&gt;. Jednak w tym roku prowadzeniem go zajęła się Polka, która pisze blog &lt;a href="http://table-table.blogspot.com/"&gt;Around the kitchen table...&lt;/a&gt;. Pozdrawiam Was obie bardzo serdecznie i orzechowo! :-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2 jajka&lt;br /&gt;- 0,5 l mleka&lt;br /&gt;- 0,6 kg mąki&lt;br /&gt;- 0,5 płaskiej łyżeczki soli&lt;br /&gt;- 2 łyżki oliwy&lt;br /&gt;- 4 jabłka&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;- 1 łyżka cukru&lt;br /&gt;- 1 garść orzechów&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;naleśniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Z białek ubić pianę. Odstawić. W misce połączyć pozostałe składniki. Dodać pianę i wszystko razem wymieszać. Ciasto ma mieć konsystencję dość gęstą ale lejącą. Usmażyć naleśniki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nadzienie:&lt;br /&gt;Jabłka pokroić w drobną kostkę. Wrzucić do garnką i rozgotowywac często mieszając. Posłodzić. Dodać cynamon. Rozgotowywać do momentu gdy część jabłek się rozpadnie a część pozostanie w całości. Dodać drobno pokrojone orzechy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naleśniki smarować farszem. Zwijać w swój ulubiony sposób. Podsmażyć na patelni. Podawać na ciepło lub na zimno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-8774517035015916404?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/8774517035015916404/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=8774517035015916404' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8774517035015916404'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8774517035015916404'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/11/nalesniki-z-jabkami-cynamonem-i.html' title='Naleśniki z jabłkami, cynamonem i orzechami.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_hoGmB4gL0r8/SurJ3-0_H6I/AAAAAAAADgg/9f14ef1d7E0/s72-c/banner1sredni2009.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-7107223908879864664</id><published>2009-11-11T11:01:00.010+01:00</published><updated>2010-10-30T07:52:23.856+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='po polsku'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kolację'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='galaretka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tydzień kulinarny'/><title type='text'>Galaretka z nóżek.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://grumko.blox.pl/2009/10/Gotujemy-po-polsku-edycja-II.html"&gt;&lt;img alt="Gotujemy po polsku! - edycja II" src="http://grumko.blox.pl/resource/gotujemy.vol.2.jpg" name="AGMOID1" align="middle" border="1" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tak wiem, dziś jest święto Marcinów. Dziś powinno się spożywać głównie pyszne rogale w dużych ilościch... Ale jak to z mężczyznami często bywa nie każdy z nich lubi słodycze, więc wszystkim Marcinom i każdemu z osobna dedykuję tę oto galaretkę z nóżek. Wszystkiego najlepszego Panowie! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm3.static.flickr.com/2749/4094426261_8fba1b251d.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 344px; height: 500px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2749/4094426261_8fba1b251d.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Bardzo popularne imieniny w tym kraju pragnę połączyć z jeszcze jedenym świętem. Nie, nie mam na myśli Święta Niepodległości... Chodzi mi o akcję zorganizowaną przez Andrzeja i Irenę prowdzących blog &lt;a href="http://grumko.blox.pl/html"&gt;Kuchnia Ireny i Andrzeja&lt;/a&gt; pod patronatem serwisu &lt;a href="http://zpierwszegotloczenia.pl/"&gt;zPierwszegoTłoczenia.pl&lt;/a&gt;. &lt;a href="http://grumko.blox.pl/2009/10/Gotujemy-po-polsku-edycja-II.html"&gt;Gotujemy po polsku!&lt;/a&gt; Niby krótkie zdanie a zawiera w sobie tak wiele. Tyle różnych potraw, tyle regionów, tyle tradycji i tyle smaków... Chyba nie ma drugiej tak bogatej akcji kulinarnej. I tak bliskiej każdemu z nas... Gotujmy zatem po polsku w naszej niepodległej Polsce! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm3.static.flickr.com/2723/4094426303_49960482c7.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 333px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2723/4094426303_49960482c7.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis pierwotnie pochdzi z książki, z której bardzo często korzysta się w moim domu. Mam na myśli &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kuchnię Polską&lt;/span&gt;, wydaną w 1979 roku w Warszawie przez &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne. &lt;/span&gt;Jest to najlepszy zbiór polskich przepisów jaki znam. Nie ma sobie równej. Jest to absolutnie najlepsza książka kucharska. Tej wersji będę się trzymać. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak receptura została zmieniona na użytek domowy, jeśli ktoś ma ochotę zapoznać się z oryginałem zachęcam do lektury. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Galaretka z nóżek wieprzowych&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 3 nóżki wieprzowe&lt;br /&gt;- 0,5 kg łopatki wieprzowej&lt;br /&gt;- 3 marchewki&lt;br /&gt;- 1 cebula&lt;br /&gt;- 1 seler&lt;br /&gt;- 1 pietruszka (korzeń)&lt;br /&gt;- 5 liści laurowych&lt;br /&gt;- 8 ziaren ziela angielskiego&lt;br /&gt;- sól&lt;br /&gt;- czarny mielony pieprz&lt;br /&gt;- 1 ząbek czosnku&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do dużego garnka z zimną wodą wkładamy nóżki, mięso, warzywa, listki i ziele. Gotujemy na wolnym ogniu 3-4 h. W połowie gotwania solimy. Gdy już się ugotuje wyjąć nóżki, mięso. Odcedzić warzywa. Obrać nóżki. Nóżki i mięso posiekać. Dodać do wywaru. Zagotować. Dodać dużo pieprzu i jeden ząbek rozgniecionego czosnku. Zagotować. Przygotować miseczki. W każdej umieścić na dnie plasterek marchewki. Zawartośc garnka wlać do miseczek. Ostudzić. Gdy ostygną wstawić do lodówki. W pełni stężeją dopiero po pewnym czasie stania w lodówce.&lt;br /&gt;Podawać na zimno skropione obficie dużą ilością świeżo wyciśniętego soku z cytryny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-7107223908879864664?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/7107223908879864664/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=7107223908879864664' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7107223908879864664'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7107223908879864664'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/11/galaretka-z-nozek.html' title='Galaretka z nóżek.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm3.static.flickr.com/2749/4094426261_8fba1b251d_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-3417531084832642568</id><published>2009-10-31T17:20:00.006+01:00</published><updated>2010-10-30T07:55:50.485+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orzechy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tydzień kulinarny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Ciasto dyniowe.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.beawkuchni.com/2009/10/festiwal-dyni-zaproszenie.html"&gt;&lt;img src="http://www.beawkuchni.com/wp-content/festivaldynibanner09-150x215.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;O rany, ale mnie tu dawno nie było. Wybaczcie, ale ostanio mam starsznie dużo na głowie. Oczywiście sama sobie na tę głowę to wszystko wtłoczyłam... ale nie żałuję. Jest mi tylko trochę szkoda, że nie mam możliwośći blogować tak często jakbym chciała. Pewnie to tylko okresowe problemy z organizacją czasu. Obiecuję poprawę (choć nie wiem jak często i co będzie wygrywało pojedynek blog:praca magisterska, trzymam kciuka za to pierwsze). A właśnie, jeśli kiedyś ktoś Wam powie, że ostani rok studiów (V rok) jest luźny i nie ma na nim już tyle zajęć to za żadne skarby mu nie wierzcie. Serio... ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm4.static.flickr.com/3463/4061354332_799e2ca3c0.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 459px; height: 436px;" src="http://farm4.static.flickr.com/3463/4061354332_799e2ca3c0.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ostatnio wszystko zostawiam na ostanią chwilę. Niestety zrobiłam tak też w związku z Festiwalem Dyni oragnizowanym przez naszą Beę. Mam nadzieję, że mi wybaczycie i dalej będziecie tu do mnie zaglądać! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inspirowałam się przepisem znalezionym u &lt;a href="http://mojekucharzenie.blox.pl/2008/10/Ciasto-z-dyni.html"&gt;Abbry&lt;/a&gt;. Niestety z braku dużej blachy dokonałam pewnych modyfikacji. Prawdę mówiąc dość znacznych. Widać jest to ciasto odporne na błędy bo wyszło mimo zmiany proporcji.  Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciasto dyniowe na Halloween&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na dużą keksówkę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; 1,5 szklanki utartej na grubych oczkach dyni&lt;br /&gt;- 1,5 szklanki mąki&lt;br /&gt;- 0,5 szklanki cukru&lt;br /&gt;- 2 jajka&lt;br /&gt;- 0,5 szklanki oleju&lt;br /&gt;- 2 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;- 0,5 łyżeczki sody&lt;br /&gt;- 2 łyżeczki cukru waniliowego&lt;br /&gt;- 50 g orzechów włoskich&lt;br /&gt;- małą garsteczka rodzynek&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jajka ubić z cukrem. Dodać olej, wymieszać. Dodać mąkę,  sodę, cynamon, cukier waniliowy. Wymieszać. Dodać dynię, pokrojone orzechy i rodzynki. Wymieszać.&lt;br /&gt;Piec 50 min w 180'C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-3417531084832642568?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/3417531084832642568/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=3417531084832642568' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/3417531084832642568'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/3417531084832642568'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/10/ciasto-dyniowe.html' title='Ciasto dyniowe.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm4.static.flickr.com/3463/4061354332_799e2ca3c0_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-8349227951684562179</id><published>2009-10-04T20:45:00.005+02:00</published><updated>2010-10-30T07:59:33.468+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierogi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><title type='text'>Ruskie pierogi.</title><content type='html'>Pierogi ruskie to moje NAJbardziej ulubione danie z dzieciństwa. Nie ma nic lepszego.. No może oprócz pierogów ruskich odsmażanych następnego dnia. Obowiązkowo z delikatnie przysmażoną cebulką. Gorzkawą, twardawą i chrupiącą. Bardzo, bardzo pyszne pierożki robił mój Dziadek. Jednak moja Mama też doszła do perfekcji. Teraz ja szkolę się jak mogę... Jednak nie są tak równe jakbym chciała. Nie mają idelanej falbanki... Właśnie dlatego muszę robić ruskie pierogi jak często się da. Ćwiczenie czyni mistrza.  :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm3.static.flickr.com/2580/3980304853_6e5743e8a0.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 490px; height: 358px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2580/3980304853_6e5743e8a0.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;To danie ma jeszcze jedną wielką zaletę.  Świetnie sie je mrozi. Wystarczy ułożyć je na jakiejś tacy, czy stolnicy posypanej obficie mąką i wstawić do zamrażarki. Parę godzin i ma się zapas na kilka obiadów. Na kilka, ponieważ nie da sie zrobić małej ilości pierogów. Po prostu nie ma takiej opcji. No nie ma! Przynajemniej ja nie umiem... :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm4.static.flickr.com/3490/3981072248_8eb7cc448b.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 272px;" src="http://farm4.static.flickr.com/3490/3981072248_8eb7cc448b.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Macie jakiś rekord w ilości zjedzonych pierogów? Ja niestety jestem MałyBolo, bo mój rekord to TYLKO skromne 10 pierożków. Muszę zacząć trenować. Zdecydowanie! Tylko ciekawe co na to moje biodra... ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm3.static.flickr.com/2578/3980317509_e8580024ce.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 358px; height: 378px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2578/3980317509_e8580024ce.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis tajemna receptura rodzinna. Dziś uchylę  Wam rąbka tajemnicy...&lt;br /&gt;Jest to także moja propozycja w ramach &lt;a href="http://www.smakimprezy.pl/2009/09/30/ziemniaczany-sezon-2009/"&gt;Sezonu Ziemniaczanego&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2 szklanki mąki&lt;br /&gt;- 1 szklanka zimnej wody&lt;br /&gt;- 1 jajko&lt;br /&gt;- 1 kg ziemniaków&lt;br /&gt;- 500g twarogu&lt;br /&gt;- 2 cebule&lt;br /&gt;- sól&lt;br /&gt;- pieprz (bardzo dużo pieprzu!)&lt;br /&gt;- olej do smażenia&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;farsz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki obrać, ugotować, ostudzić. Do dużej miski przełożyć ziemniaki, dodać ser. Za pomocą tłuczka rozdrobnić ser i ziemniaki na gładką masę. Cebulę pokroić w kostkę.  Usmażyć na dużej ilości oleju. Gdy trochę ostygnie 3/4 cebuli dodać do masy. Posolić. Dodać duuuzo pieprzu (ja pieprzyłam obficie 4 razy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ciasto&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ze wszystkich składników zagnieść ciasto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto dzielić na małe porcje. Rozwałkowywać. Ulepić pierożki. Pierogi wrzucać na gotującą się wodę pilnując by nie przerwać gotowania (najlepiej po jednym). Gotować 3 minuty od wypłynięcia.&lt;br /&gt;Podawać polane cebulką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-8349227951684562179?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/8349227951684562179/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=8349227951684562179' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8349227951684562179'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8349227951684562179'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/10/rusie-pierogi.html' title='Ruskie pierogi.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm3.static.flickr.com/2580/3980304853_6e5743e8a0_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-8193419306358339119</id><published>2009-10-01T07:10:00.007+02:00</published><updated>2010-10-30T08:00:59.352+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomidory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='włoskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='papryki'/><title type='text'>Makaron z sosem pomidorowym.</title><content type='html'>Nie wiem czy wiecie, ale dziś jest &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Międzynarodowy Dzień Wegetarianizmu&lt;/span&gt;. Mimo tego, że jestem mięsozjadaczem (i chyba nie umiem się tego wyprzeć) bardzo popieram kuchnię wegetarian. Po pierwsze, jest bardzo bardzo smaczna. Po drugie, nikt nie zaprzeczy temu, że to wyjątkowo zdrowy styl odżywiania. Po trzecie, nawet dla osób, które z różnych przyczyn konsumują mięso, dania wegetariańskie są świetnym uzupełnieniem ich diety. Po czwarte, każde danie 'vege' jest przygotowywane z głową. Nigdy nie pojawiają się tam dania będące tak niezdrowymi, że od samego patrzenia skacze nam cukier lub cholesterol odkłada się w naszych tętnicach (choć nieraz są wyjątkowo smaczne). Wegetarianie to poszukiwacze, ciągle znajdują nowe zestawienia i smaki... To zadziwiające jaką różnorodność może dać człowiekowi to, że z czegoś zrezygnuje. Tak trzymać! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SsRKwA_92UI/AAAAAAAAC5o/msfczZ1bJLI/s1600-h/s1mmm.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 265px; height: 302px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SsRKwA_92UI/AAAAAAAAC5o/msfczZ1bJLI/s320/s1mmm.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5387513243004426562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis jest prze-łatwy, ultra-szybki i bardzo przypomina mi o lecie, które już od nas niestety odeszło (złe i niedobre!).  ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 2 osoby&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 1 puszka pomidorów krojonych bez skórki&lt;br /&gt;- 1 cebula&lt;br /&gt;- 0,5 dużej czerwonej papryki (można inny kolor lub więcej)&lt;br /&gt;- 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego&lt;br /&gt;- 0,5 łyżeczki papryki ostrej&lt;br /&gt;- 0,5 łyżeczki papryki słodkiej&lt;br /&gt;- 0,5 łyżeczki bazylii&lt;br /&gt;- 0,5 łyżeczki oregano&lt;br /&gt;- 0,5 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;- sól&lt;br /&gt;- pieprz&lt;br /&gt;- oliwa z oliwek (do smażenia)&lt;br /&gt;- makaron razowy (0,5 opakowania spaghetti)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cebulę pokroić w kosteczkę i zeszklić na oliwie. Do miseczki wylać zawartość puszki. Paprykę umyć i pokroić w kostkę. Dodać do miski. Dodać koncentrat. Wymieszać. Zawartość miski wylać na patelnię. Dodać przyprawy. Wymieszać. Podgrzewać całość na patelni na małym ogniu (pozwolić by sos sobie pykał delikatnie) często mieszając. Poczekać aż trochę zgęstnieje. Makaron ugotować wg przepisu na opakowaniu.  Jeśli sosu nie spożywamy zaraz po przygotowaniu należy go zagotować przed podaniem.&lt;br /&gt;W talerzach układamy makaron, następnie polewamy go sosem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-8193419306358339119?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/8193419306358339119/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=8193419306358339119' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8193419306358339119'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8193419306358339119'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/10/makaron-z-sosem-pomidorowym.html' title='Makaron z sosem pomidorowym.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SsRKwA_92UI/AAAAAAAAC5o/msfczZ1bJLI/s72-c/s1mmm.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-6188189576299466101</id><published>2009-09-13T16:09:00.010+02:00</published><updated>2010-10-30T08:05:05.557+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grzyby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Zupa kurkowa.</title><content type='html'>Wczoraj gdy moi rodzice od samego rana dzielnie zbierali grzybki ja wybrałam się na wystawę kaktusów. Odbywa się ona co roku w Wojewódźkim Ośrodku Animacji Kultury w Białymstoku. Nie była to moja pierwsza wizyta na tego typu imprezie. Powiem wiecej, odwiedzam ją trzeci rok z rzędu. Jest przepiękna i godna polecenia. Można tam zobaczyć przewspaniałe rośliny z różnych zakątków świata, zarówno miniaturowe (jednoroczne), ale i takie które są starsze niż moi dziadkowie. Jednak najmilszym elementem tej wystawy jest możliwość zakupu malutkich sadzonek. Choć mam ich niezłą kolekcję wzbogaciłam się o kolejne maleństwo. Oto ono (śliczny, prawda?):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sq0Gr8QVMkI/AAAAAAAAC0M/nhuUak-WQrk/s1600-h/kaktusekmalym.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 222px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sq0Gr8QVMkI/AAAAAAAAC0M/nhuUak-WQrk/s320/kaktusekmalym.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5380964481756377666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Moja kolekcja liczy 23 sztuki. Nie są to jedynie kaktusy-kaktusy można tam też znależć kilka sukulentów (pozbawionych zupełnie kolców). Uwielbiam moje roślinki i nawet się nie gniewam gdy ktoś prorokuje mi staropanieństwo.  Trudno, najwyżej będę starą panną z kakatusami (kotów nie lubię, więc stara panna z mnóstem kotów mi nie grozi).  ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sqz-lKnnEtI/AAAAAAAACzk/2RWgvRxMKM0/s1600-h/k4m2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 315px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sqz-lKnnEtI/AAAAAAAACzk/2RWgvRxMKM0/s320/k4m2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5380955569260008146" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sqz-k9hVllI/AAAAAAAACzc/QTqay975hFE/s1600-h/k2m2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sqz-k9hVllI/AAAAAAAACzc/QTqay975hFE/s320/k2m2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5380955565744035410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przepis choć może długi jest naprawde prosty. Niestety do wykorzystania niebyt często bo kurki są tak krótko... Ale może w tym tkwi jego cały urok. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 5 osób&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 3 marchewki&lt;br /&gt;- 1 pietruszka&lt;br /&gt;- 1 seler&lt;br /&gt;- 3 listki laurowe&lt;br /&gt;- 6 ziarenek ziela angielskiego&lt;br /&gt;- 0,5 łyżeczki soli&lt;br /&gt;- 5 skrzydełek kurczęcych&lt;br /&gt;- zimna woda&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- kurki&lt;br /&gt;- śmietana&lt;br /&gt;- masło&lt;br /&gt;- koperek&lt;br /&gt;- ziemniaki (ja dałam 10)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do dużego garnka wlać zimną wodę i wrzucić składniki na wywar (pomijając sól). Gotować przez godzinę na wolnym ogniu. W połowie gotowania posolić. Z wywaru usunąć warzywa i przyprawy.&lt;br /&gt;Do wywaru dodać surowe, obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki. Następnie usmażyć na maśle umyte i osuszone kurki (gdy puszczą sok pozwalamy by ten odparował) . Dodajemy do wywaru.  Koperek, umyć i drobno pokroić. Dodać do wywaru. Marchewkę usuniętą wcześniej z wywaru pokroić w plasterki i ponownie dodać do zupy. Skrzydełka ponownie dodać do zupy. Całość ugotować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podawać zabielone śmietaną. Przed podaniem zagotować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-6188189576299466101?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/6188189576299466101/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=6188189576299466101' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6188189576299466101'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6188189576299466101'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/09/zupa-kurkowa.html' title='Zupa kurkowa.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sq0Gr8QVMkI/AAAAAAAAC0M/nhuUak-WQrk/s72-c/kaktusekmalym.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-6930270813156763491</id><published>2009-09-11T14:04:00.010+02:00</published><updated>2010-10-30T08:06:00.790+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='curry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Ryż z warzywami.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SqpHfSpRyAI/AAAAAAAACxU/6iO78DKjb68/s1600-h/r11m1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 230px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SqpHfSpRyAI/AAAAAAAACxU/6iO78DKjb68/s320/r11m1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5380191307753965570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Gdy mój brzuch stroi fochy staram się go ugłaskać czymś lekkim i pysznym. Choć dzisjeszy przepis jest w zasadzie na dodatek do obiadu ja bardzo lubię jeść go jako danie główne. Po za tym, odpoczynek od mięska dobrze zrobi każdemu. Mi na pewno, choć spodziewam się, że mój apetyt na kolację będzie dzis wyjatkowo okazały. Tak to już jest. Człowiek wszystkożerca jak sama nazwa wskazuje powienin mieć urozmaiconą dietę. Może urozmaicę sobie jeszcze moją dietę jakimiś pysznem ciastem? Ale to jutro, dziś już nie mam siły. Te 20 minut spędzonych w kuchni wymęczyły mnie nie na żarty. ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SqpHfp-HHTI/AAAAAAAACxc/Oe-aeHzKq1o/s1600-h/r22m3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 231px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SqpHfp-HHTI/AAAAAAAACxc/Oe-aeHzKq1o/s320/r22m3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5380191314015362354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis jak przepis. Mało zachodu i sama radość w gotowaniu. Łatwy, szybki i ciężki do popsucia. Ach, zapomniałam! W planach mam jeszcze eksperymenty z sosem sojowym... Ciekawe co z tego wyjdzie. Jeśli ktoś z Was próbował to moi Drodzy Czytelnicy nie krępujcie się i podpowiedzcie mi to i owo. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 2 osoby&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 1 woreczek ryżu (ulubionego)&lt;br /&gt;- 0,5 opakowania mrożonych warzyw na patelnię (u mnie mieszanka chińska)&lt;br /&gt;- trochę curry&lt;br /&gt;- woda do osolenia wody&lt;br /&gt;- odrobina oliwy z oliwek do smażenia&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ryż ugotować w osolonej wodzie. Warzywa przez 5-10 min podsmażać na oliwie (w razie jakby były za suche można dodać trochę wody. Po ugotowaniu zawartość woreczka wymieszać z warzywami. Dodać curry do smaku. Podawać na ciepło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-6930270813156763491?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/6930270813156763491/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=6930270813156763491' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6930270813156763491'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6930270813156763491'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/09/ryz-z-warzywami.html' title='Ryż z warzywami.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SqpHfSpRyAI/AAAAAAAACxU/6iO78DKjb68/s72-c/r11m1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-7937545442369286887</id><published>2009-09-02T19:37:00.006+02:00</published><updated>2010-10-30T08:20:28.959+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogórki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><title type='text'>Ogóreczki małosolne.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ogórek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Fasolki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wesoło jesienią w ogródku na grządce,&lt;br /&gt;Tu ruda marchewka tam strączek,&lt;br /&gt;Tu dynia jak słońce, tam główka sałaty,&lt;br /&gt;A w kącie ogórek wąsaty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ref.:&lt;br /&gt;Ogórek, ogórek, ogórek,&lt;br /&gt;Zielony ma garniturek,&lt;br /&gt;I czapkę i sandały,&lt;br /&gt;Zielony, zielony jest cały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasami jesienią na grządkę w ogrodzie,&lt;br /&gt;Deszczowa pogoda przychodzi,&lt;br /&gt;Parasol ma w ręku, konewkę ma z chmur,&lt;br /&gt;I deszczem podlewa ogórki.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Czy pamietacie jeszcze ten przebój wielce warzywnego zespołu Fasolki? Ja owszem. Z resztą w zeszłym miesiącu był mi wielce bliski, ponieważ przez aż 3 dni pracowałam jako zawodowy wkładacz ogórków do słoików w jednej z białostockich firm produkcyjnych. Jak widać po długości mego stażu w tym zakładzie zajęcie to nie przypadło mi do gust. Jednak człowiek musi w życiu niejednego spróbować, choć ogórków konserwowych pewnie nie tknę do końca świata ('i jeden dzień dłużej')... Na szczęście są ogóreczki małosolne, których przecudnym smakiem mogę się delektowac do woli. Wam też je serdecznie polecam! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sp6toNytO7I/AAAAAAAACuM/fjif668EHMs/s1600-h/o2mm.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sp6toNytO7I/AAAAAAAACuM/fjif668EHMs/s320/o2mm.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376925911535664050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sp6tnxfUrQI/AAAAAAAACuE/B4W6sqtE-Gw/s1600-h/o1mm.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sp6tnxfUrQI/AAAAAAAACuE/B4W6sqtE-Gw/s320/o1mm.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376925903938170114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ech, och. Muszę sprawić sobie kilka nowych skorupek. Ciągle to samo na tych moich zdjęciach. Tylko zapominam, gdy już jestem w jakimś sklepie z naczyniami, że może warto wzbogacić kolekcję o nowe mieseczki i talerzyki. Wybaczcie mi tym razem, postaram się poprawić... :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sp6tnVcba7I/AAAAAAAACt8/-4Xp6oXx2ss/s1600-h/o3mm.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sp6tnVcba7I/AAAAAAAACt8/-4Xp6oXx2ss/s320/o3mm.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376925896409836466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis prosty, łatwy i przyjemny, tylko troszkę trzeba poczakać... Ale warto. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- 1,5 kg niedużych ogórków&lt;br /&gt;- 1 pęczek kopru do kiszenia ogórków&lt;br /&gt;- 2 duże ząbki czosnku&lt;br /&gt;- 2 czubate łyżki soli&lt;br /&gt;- 2 l wody&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogórki umyć i poucinać im końce. Włożyć do wielkeigo słoja na dno. Koper opłukać, zakryć nim ogórki. Dorzucić czosnek. Wodę wlac do garnka, posolić, zagotować. Ogórki zalać gorącą wodą. Odstawić na 2-3 dni. Codziennie można sprawdzać czy już są dobre!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego. :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-7937545442369286887?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/7937545442369286887/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=7937545442369286887' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7937545442369286887'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7937545442369286887'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/09/ogoreczki-maosolne.html' title='Ogóreczki małosolne.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sp6toNytO7I/AAAAAAAACuM/fjif668EHMs/s72-c/o2mm.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-8319480117755920673</id><published>2009-08-15T14:11:00.002+02:00</published><updated>2010-10-30T09:11:47.168+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tydzień kulinarny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nigella Lawson'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><title type='text'>Confession of a Muffinaholic...</title><content type='html'>Wiem, że ludzie mają w życiu większe kłopoty. Wiem, że to może śmieszne... Ale niestety muszę Wam to wyznać. Mam dość. To już za dużo. Przedawkowałam muffinki... Potrzebuję przerwy. Muszę zmusić mój umysł do poruszania się po innych ścieżkach, do głębszych przemyśleń nad tym co przygotowuję, gotuję. W końcu, nie chcę się kiedyś zamienić w jedną wielką muffinkę! Zatem uroczyście ogłaszam: muffinkom mówię DOŚĆ. Nie twierdzę, że już nigdy nie przygotuję żadnych babeczek. Oj, jestem od tego bardzo daleka! Po prostu chcę się zaprzyjaźnić też z innymi przepisami, recepturami, wypiekami, daniami i kuchniami... :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ramach pożegnania pragnę zaprezentować Wam od czego zaczęła się moja muffinkowa miłość. Pewnie bardzo banalnie, ale coż, takie jest to nasze życie...  :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/w9h9Y1VxTbs&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/w9h9Y1VxTbs&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="344" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;a class="vauojkrzuqfyzrrkgfku" href="http://www.youtube.com/v/w9h9Y1VxTbs&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a class="vauojkrzuqfyzrrkgfku" href="http://www.youtube.com/v/w9h9Y1VxTbs&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a class="vauojkrzuqfyzrrkgfku" href="http://www.youtube.com/v/w9h9Y1VxTbs&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem w zupełności pewna, że każdy z Was widział ten fragment porogramu Nigelli już tysiące razy. Ja z resztą też... Jednak nadal zajmuje specjalne miejsce w mojej pamięci. Obejrzyjcie go jeszcze raz i trzymajcie kciuki za czas gdy muffinki w mojej kuchi będą miały urlop. Mam nadzieję że od siebie odpoczniemy i gdy znowu się z nimi spotkam wyjdzie z tego tylko coś pysznego. Ahoj, udanego wypoczynku moje Drogie! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SoagCXmAPII/AAAAAAAACq8/yAgX2WTcSEU/s1600-h/1mz.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SoagCXmAPII/AAAAAAAACq8/yAgX2WTcSEU/s320/1mz.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5370155568239492226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Głównym wykonawcą (oczywiście czynności bezpiecznych dla dzieci) jest moja kochana Siostrzeniczka, którą zapewne widzieliście na blogu mojej starszej siostry &lt;a href="http://truspichci.blogspot.com/"&gt;Trus pichci&lt;/a&gt;. Rośnie nam tu wielki talent kulinarny a my pękamy z dumy! :-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach, prawie zapomniałam! Muffinki biorą udział w akcji &lt;a href="http://durszlak.pl/akcje/w-jednej-kuchni-z-n-lawson"&gt;W jednej kuchni z N. Lawson&lt;/a&gt;. Bazowałam na przepisie pochodzącym ze strony Nigelli. Możecie go znaleźć &lt;a href="http://www.nigella.com/recipe/recipe_detail.aspx?rid=12489"&gt;TU&lt;/a&gt;. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="recipe_detail_title"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;CHOCOLATE CHIP MUFFINS&lt;/span&gt;, czyli muffinki wielce czekoladowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;12 sztuk&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 250 g mąki&lt;br /&gt;- 2 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;- 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej&lt;br /&gt;- 2 łyżki kakao dobrej jakości&lt;br /&gt;- 175 g cukru&lt;br /&gt;- 150 g groszków czekoladowych (lub czekolady odpowiednio drobno pokrojonej)&lt;br /&gt;- 1 szklanka mleka&lt;br /&gt;- 90 ml oleju&lt;br /&gt;- 1 duże jajko&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzac piekarnik do 200'C. W jednej misce wymieszać ze sobą suche składniki, w drugiej mokre. Wymieszać suche z mokrymi. Wypełnic blaszkę (wyłozoną wcześniej papilotkami) ciastem. Posypać kilkoma groszkami każdą babeczkę. Piec 20-25 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-8319480117755920673?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/8319480117755920673/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=8319480117755920673' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8319480117755920673'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8319480117755920673'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/08/confession-of-muffinholic.html' title='Confession of a Muffinaholic...'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SoagCXmAPII/AAAAAAAACq8/yAgX2WTcSEU/s72-c/1mz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-2540482723815784569</id><published>2009-08-08T20:22:00.008+02:00</published><updated>2010-10-30T09:16:11.151+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przetwory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiśnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na śniadanie'/><title type='text'>Konfitura z wiśni.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sn3Cbkmw47I/AAAAAAAACos/auuwU3d5Src/s1600-h/w1m1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sn3Cbkmw47I/AAAAAAAACos/auuwU3d5Src/s320/w1m1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5367660109834019762" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Nie posiadam drylownicy do wiśni. Niby mam taki przyrząd do rozgniatania czosnku, który w rączce po jednej stronie ma bolec, a po drugiej dziurkę wielkości pestki od wiśni. Niestety jedyny efekt jaki można osiągnąć tym 'wynalazkiem' to rozduszona, pozbawiona soku wiśnia z pestką nadal tkwiącą w środku. To chyba nie jest dobre rozwiązanie... Moja mama jednak wymyśliła na drylowanie inny patent. Wystarczy mieć taki duży spinacz biurowy, który rozprostowujemy w miejscu gdzie ma dolne oczko tak by wykorzystać pętelkę o najwęższym prześwicie. Rozumiecie? Generalnie chodzi o to by przez dziurkę po ogonku wsunąć końcówkę spinacza, zahaczyć o pestkę, podważyć i wyciągnąć ją jednym sprawnym ruchem tak by jak najmniej uszkodzić owoc. Może teraz jest jaśniej? Wbrew pozorom robota tą metodą idzie sprawnie i szybko, tylko trochę pryska się na boki, więc lepiej się nie stroić przesadnie do tej czynności. Polecam, wypróbójcie to w domu. Koniecznie! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sn3CbfINZCI/AAAAAAAACok/Hc8YLMSNABI/s1600-h/w2m2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sn3CbfINZCI/AAAAAAAACok/Hc8YLMSNABI/s320/w2m2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5367660108363686946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Źródłem przepisu jest książka&lt;span style="font-style: italic;"&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kuchnia polska&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; &lt;/span&gt;wydanego przez &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne &lt;/span&gt;w 1979 roku w Warszawie. Mimo tego, że wydanie to ma już 30 lat (równiutko!) cały czas korzystam z tych przepisów. Najbardziej jednak lubię w niej zdjęcia. Tak, w prawdzie są słabej jakości, kolory często okropne, ale kiedyś gdy byłam małą dziewczynką uwielbiałam je oglądać były wtedy takie piękne, kolorowe i nowoczesne... Wszystkie szczegółowo pamiętam do dziś. Moim ulubionym jest to, na którym widać kanapki z jajkiem, żółtym serem i szprotkami jednocześnie. Nigdy nie mogłam zrozumieć jak można konsumować coś takiego... ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wróćmy jednak do konfitur. Jest to moja propozycja w ramach akcji &lt;a href="http://smakiprzysmaki.blogspot.com/2009/06/akcja-spizarnia-zaproszenie.html"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Spiżarnia 2009 - owoce, warzywa&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 1 kg wydrylowanych wiśni (ja miałam 2 kg)&lt;br /&gt;- 1 kg cukru (tez miałam tyle)&lt;br /&gt;- 0,25 l wody (u mnie 0,2)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cukier z wodą zagotować mieszając. Na gotujący się syrop wrzucać stopniowo owoce. Gotować 30 min na słabym ogniu. W czasie gotowanie często mieszać. Konfirturę zostawić w chłodnym miejscu do następnego dnia. Drugiego dnia konfiturę zagotować na wolnym ogniu. Gotować aż owoce będą szkiste i prześwitujące. Konfiturę zlewać do wyparzonych, suchych słoików. Zakręcić.&lt;br /&gt;Ja używam słoików po dżemie, które maja taki 'pstryczek' w zakrętce. Po kilku godzinach od zakręcenia gorących konfitur te 'pstryczki' wsysają się i nie można już nimi pstrykać (wtedy wiem, że przetwory wytrzymają do zimy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-2540482723815784569?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/2540482723815784569/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=2540482723815784569' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/2540482723815784569'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/2540482723815784569'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/08/konfitura-z-wisni.html' title='Konfitura z wiśni.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sn3Cbkmw47I/AAAAAAAACos/auuwU3d5Src/s72-c/w1m1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-8670511483737940631</id><published>2009-08-03T19:31:00.004+02:00</published><updated>2010-10-30T09:16:42.052+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mirabelki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śliwki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Muffinki mirabelkowe mocno cynamonowe.</title><content type='html'>Nie ma nic lepszego po ciężkim dniu jak zielona herbata i muffinki... Dziś proponuję muffinki z mirabelkami. Dostałam je od mojego Lubego, więc smakują mi podwójnie. Z resztą mają tak piękny kolor, choć w takim mi chyba nie jest do twarzy (a szkoda!)...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem dziś zmęczona... serio serio. Pozwolę sobie przejść do przepisu, który jest moją propozycją w ramach zabawy &lt;a href="http://durszlak.pl/akcje/czas-na-sliwki"&gt;Czas na śliwki&lt;/a&gt;. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SncfH7vm5nI/AAAAAAAACmc/A-R5XpjNASQ/s1600-h/mirabelmale.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SncfH7vm5nI/AAAAAAAACmc/A-R5XpjNASQ/s320/mirabelmale.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365791702192154226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 8 porcji&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 1,75 szklanki mąki&lt;br /&gt;- 2 łyżyki cukru&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;- 2 łyżki topionego masła&lt;br /&gt;- 2 łyżki jogurtu naturalnego&lt;br /&gt;- 0,5 szklanki mleka&lt;br /&gt;- 1 jajko&lt;br /&gt;- 24 śliweczki mirabelki&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzać piekarnik do 210'C.  Owoce umyć, usunąć pestki. Suche składniki połączyć w dużej misce, a mokre w mniejszej. Połączyć mokre z suchym. Wypełnić papilotki do połowy wysokości. Dołożyć po 6 połówek śliweczek. Rozłożyć resztę ciasta. Jeśli ktoś lubi może posypać muffinki cukrem trzcinowym (powstanie wtedy chrupiąca słodka skorupka). Piec 25 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-8670511483737940631?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/8670511483737940631/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=8670511483737940631' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8670511483737940631'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8670511483737940631'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/08/muffinki-mirabelkowe-mocno-cynamonowe.html' title='Muffinki mirabelkowe mocno cynamonowe.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SncfH7vm5nI/AAAAAAAACmc/A-R5XpjNASQ/s72-c/mirabelmale.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-654696193207730369</id><published>2009-07-30T11:44:00.004+02:00</published><updated>2010-10-30T09:18:34.025+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bazylia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomidory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cukinia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='papryki'/><title type='text'>Leczo w samym środku lata.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SnFreyPxxXI/AAAAAAAACbk/2LGJW14bpAk/s1600-h/2m.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SnFreyPxxXI/AAAAAAAACbk/2LGJW14bpAk/s320/2m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364186807803168114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mamy sam środek lata. Nie za ciepłego, niezbyt mokrego. Bardzo ładne lato, podoba mi się. Jednak patrząc na leczo przypomina mi się moja ulubiona pora roku czyli wczesna jesień. Jeszcze ta bezdeszczowa i w miarę ciepła. Ta która jest żółta, czerwona, zielona, brązowa... a czasem nawet fioletowa. Choć w zasadzie nazywamy ten okres polską złotą jesienią. Ale jeszcze nie czas, na razie trzeba się cieszyć tym wszystkim co przynosi nam lato. Szczególnie radują mnie świeże owoce i warzywa. A ich cena wprowadza mnie już w zupełny zachwyt. Jak myślicie da się zamrozić trochę śliwek by móc się poczuć całkiem sierpniowo w środku zimy? :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SnFreuNKmpI/AAAAAAAACbc/yTbYIFfyxXo/s1600-h/4m.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SnFreuNKmpI/AAAAAAAACbc/yTbYIFfyxXo/s320/4m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364186806718470802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 4 porcje&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2 duże cebule cukrowe&lt;br /&gt;- 2 czerowne papryki&lt;br /&gt;- 2 zielone papryki&lt;br /&gt;- 1 żółta papryka&lt;br /&gt;- 2 nieduże cukinie&lt;br /&gt;- 3 pomidory&lt;br /&gt;- kiełbasa (jeśli ktoś lubi, niekoniecznie)&lt;br /&gt;- olej z winogron&lt;br /&gt;- sól&lt;br /&gt;- bazylia&lt;br /&gt;- czarny pieprz mielony&lt;br /&gt;- łyżka koncentratu pomidorowego&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie warzywa myjemy i kroimy. Cebulę w grubą kostkę, papryki w paseczki, pomidory obrane ze skórki w kostkę, cukinię obrana ze skórki w grubą kostkę, kiełbasę w półplasterki. Rogrzewamy olej w dużym garnku. Wrzucamy cebulę, podduszamy. Wrzucamy papryki, podduszamy. Solimy. Wrzucamy cukinie, podduszamy. Wrzucamy pomidory, podduszamy. Dodajemy kiełbasę, przyprawy oraz koncentrat. Przed podaniem zagotować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-654696193207730369?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/654696193207730369/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=654696193207730369' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/654696193207730369'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/654696193207730369'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/07/leczo-w-samym-srodku-lata_30.html' title='Leczo w samym środku lata.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SnFreyPxxXI/AAAAAAAACbk/2LGJW14bpAk/s72-c/2m.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-7346763441983829348</id><published>2009-07-26T16:05:00.007+02:00</published><updated>2010-10-30T09:20:07.443+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomidory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><title type='text'>Królowa zup.</title><content type='html'>Cała rodzinka wyjechała. Zostałam sama. Sama w domu. Kuchnia jest tylko dla mnie. Jak miło! Takie okazje trzeba wykorzystywać. Prawdę mówiąc cały ranek zastanawiałam się co by tu przygotować na obiad. Miałam ochotę na... Po pierwsze, coś pysznego. Po drugie, coś co można przygotowac na kilka dni. Po trzecie, coś w miarę nie zagrażającego mojej figurze. Po czwarte... no dobra miałam ochotę na pomidorówkę. Tylko koniecznie bez śmietany albo jogurtu czy inszych zabielaczy. Lubię gdy jest kwaskowata. I pomarańczowa, bardzo pomarańczowa! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SmxlMcFpcmI/AAAAAAAACZc/S4vcZHm3UmE/s1600-h/1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SmxlMcFpcmI/AAAAAAAACZc/S4vcZHm3UmE/s320/1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5362772520664134242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Może moja pomidorówa wyda Wam się nieco skromna, ale właśnie to w niej lubię. Lubię w tej zupie jeszcze pewien akcent, który kojarzy mi się z budową z lat 70 XX wieku (w Polsce oczywiście). Tym akcentem jest &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;wkładka mięsna&lt;/span&gt;, czyli skrzydełko kurze radośnie taplające się w tomatowej kąpieli. Może mu już w tej kąpieli nie jest za wesoło, ale cóż... Takie to już nasze życie... ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 3 porcje&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 3 kurze skrzydełka&lt;br /&gt;- 3 marchewki&lt;br /&gt;- 1 korzeń pietruszki&lt;br /&gt;- 0,5 korzenia selera&lt;br /&gt;- 1 liść selera&lt;br /&gt;- 1 kawałek pora&lt;br /&gt;- 6 ziaren ziela angielskiego&lt;br /&gt;- 2 listki laurowe&lt;br /&gt;- 0,5 łyżeczki soli&lt;br /&gt;- zimna woda&lt;br /&gt;- 1 torebka ciemnego ryżu&lt;br /&gt;- po szczypcie oregano i bazylii&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warzywa obieramy i w całości wrzucamy do garnka (do zimnej wody). Skrzydełka opłukujemy w zimnej wodzie, wrzucamy do warzyw. Dodajemy ziele i listki. Gotujemy wszystko przez 1,5 h na wolnym ogniu. W połowie gotowania solimy. Gotujemy ryż. Odcedzamy wywar przez sitko. Marchewki kroimy w plasterki, dodajemy do zupy. Dodajemy koncentrat pomidorowy (wcześniej rozprowadzony w odrobinie wywaru). Dodajemy przyprawy. Przed podaniem zagotować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-7346763441983829348?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/7346763441983829348/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=7346763441983829348' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7346763441983829348'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7346763441983829348'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/07/krolowa-zup.html' title='Królowa zup.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SmxlMcFpcmI/AAAAAAAACZc/S4vcZHm3UmE/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-2477632073777717585</id><published>2009-07-23T11:46:00.006+02:00</published><updated>2010-10-30T09:22:15.969+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poidełka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='banany'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porzeczki'/><title type='text'>Drynio kolorowy.</title><content type='html'>To jest moje ulubione owocowe poidełko. Smaczne, ciekawie wyglądające i prościutkie w wykonaniu. Pierwszy raz się z tym spotkałam w jednym z białostockich pubów, gdy nie miałam zupełnie ochoty na żadne alkohole i poprosiłam pana barmana o zrobienie mi czegoś 'słodkiego, bezlkoholowego, ładnego i ze słomką'. Pan barman chwilkę na mnie popatrzył i powiedział tylko 'Ty na pewno lubisz banany'. Nie mogłam zaprzeczyć... I właśnie tak zostałam uraczona sokiem bananowy z dodatkiem soku z czarnej porzeczki, z dwoma kostakmi lodu i słomeczką. To było takie urocze. Choć może bardziej spodobało mi się to, że gdy wróciłam do stolika, to znjami od razu się zainteresowali co ja tam przyniosłam. Jak widać można z dwóch prostych składników przygotować coś oryginalnego. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Smgx9euQLCI/AAAAAAAACZM/Dx-NsM3_mmY/s1600-h/3m.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Smgx9euQLCI/AAAAAAAACZM/Dx-NsM3_mmY/s320/3m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5361590288673418274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W zasadzie nie jest to wymyślna receptura. Raczej chciałam Was, drodzy Czytelnicy, zapytać czy może kiedyś się już z tym poidełkiem spotkaliście. Może w wersji z jakimś alkoholem? Bardzo chętnie bym wplotła w moje słodkości kilka procentów... Nie krępujcie się, każda propozycja będzie roważona i przetestowana. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Smgx9KXnqlI/AAAAAAAACZE/WaU2sqcPFLY/s1600-h/1m.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Smgx9KXnqlI/AAAAAAAACZE/WaU2sqcPFLY/s320/1m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5361590283209779794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis... A niech będzie. Jakoś tak dziwnie wygląda post, który nie jest zakończony przpisem. ;-P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 1 szklankę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2/3 szklanki soku bananowego (polecam szczególne te typu nektar - mają inna gęstość niż te typu 100% i poidełko łądniej wygląda)&lt;br /&gt;- 1/3 szklanki soku z czarnej porzeczki&lt;br /&gt;- lód&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wlewamy sok bananowy do szklanki. Nastepnie delikanie dolewamy porzeczkowy. Akurat dziś wyszły mi równe warstwy, ale czasem mieszam je przed podnaiem nieco słomką i pojawiają nie regularne kształy, które też są bardzo ozdobne. Ostrożnie dodać lód. Nie za dużo, bo gdy w tym dryniu jest za dużo dodatkowej wody staję się on trochę mdły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-2477632073777717585?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/2477632073777717585/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=2477632073777717585' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/2477632073777717585'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/2477632073777717585'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/07/drynio-kolorowy.html' title='Drynio kolorowy.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Smgx9euQLCI/AAAAAAAACZM/Dx-NsM3_mmY/s72-c/3m.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-8081777783916986354</id><published>2009-06-29T16:51:00.005+02:00</published><updated>2010-10-30T09:22:57.490+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jagody'/><title type='text'>Jagodowe muffinki pełnoziarniste.</title><content type='html'>Jutro wyjeżdżam nad nasze piękne polskie morze. Bardzo mnie to cieszy i raduje, ale niestety nie lubię pakowania, okropnie... Zawsze mi się wydaje, że zapomnę czegoś bardzo ważnego lub  potrzebnego. Zatem postanowiłam osłodzić sobie to 'traumatyczne' wydarzenie czymś smakowitym... Padło na jagody i mąkę graham typ 1850 (oj! jak mi sie podoba ta liczba!). :-)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SkjZvL8w1NI/AAAAAAAACCg/JVxlPw8u5nM/s1600-h/mj3m.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SkjZvL8w1NI/AAAAAAAACCg/JVxlPw8u5nM/s320/mj3m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5352767561814562002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;A tak poza tym, nie macie dość już tych moich muffinkowych poczynań?... ;-)  Możecie zgłaszać reklamacje i zażalenia. Tylko nie wiem czy to coś da... Jestem nałogową muffinkofilką. Chyba pora kupić sobie blaszkę z jakims ciekawym kształtem. Albo może jakies finezyjne papilotki?... Khe, khe. A miałam oszczędzać! ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SkjVSbQlSYI/AAAAAAAACCQ/O-N1PupoxVU/s1600-h/mj2m.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SkjVSbQlSYI/AAAAAAAACCQ/O-N1PupoxVU/s320/mj2m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5352762669661505922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przepis jest wariacją na temat &lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/06/muffinki-truskawkowe.html"&gt;przepisu podawanego wcześniej.&lt;/a&gt; Jednak trochę go zmieniłam i myślę, że ta wersja ciasta lepiej komponuje się z jagódkami. Jest to także moja druga propozycja w ramach akcji Olciaky &lt;a href="http://waniliowachmurka.blox.pl/2009/05/Jagodowo-namZaproszenie.trackb"&gt;Jagodowo nam!&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 12 muffinek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2 szklanki mąki graham (typ 1850)&lt;br /&gt;- 0,5 szklanki jogurtu naturanego&lt;br /&gt;- 0,25 szklanki mleka&lt;br /&gt;- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;- 0,3 szklanki cukru&lt;br /&gt;- szczypta soli&lt;br /&gt;- 0,25 szklanki oleju&lt;br /&gt;- 12 łyżeczek jagód (1 łyżeczka na jedną muffinkę)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W jednej misce połączyć suche składniki. W drugiej misce połączyć mokre składniki. Połączyć suche z mokrymi. Wymieszać. Blachę wyłożyć papilotkami. Foremki wypełniać do 1/2 wysokości. Na ciasto wysypać po łyżeczce jagód. Można je delikatnie wcisnąć w ciasto. Zakryć ciastem do 3/4 wysokości (mniej więcej).  Piec 20 min w 200'C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-8081777783916986354?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/8081777783916986354/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=8081777783916986354' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8081777783916986354'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/8081777783916986354'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/06/jagodowe-muffinki-penoziarniste.html' title='Jagodowe muffinki pełnoziarniste.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SkjZvL8w1NI/AAAAAAAACCg/JVxlPw8u5nM/s72-c/mj3m.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-2728536045482441841</id><published>2009-06-28T18:31:00.005+02:00</published><updated>2010-10-30T09:23:22.417+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kurczak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na parze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><title type='text'>Kurczak curry na parze.</title><content type='html'>Dziś pragnę zaprezentować kolejne danie przygotowane na parze. Niestety przygotowanie go nie jest już tak ekspresowe, ale warto trochę poczekać. Idealnie komponuje się z gotowanymi warzywami, które przygotowujemy w tym samym czasie. Używamy tylko jednego palnika a mamy tak dużo różnych pyszności. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SkebVSXterI/AAAAAAAACBw/Y4blTkImw2M/s1600-h/2m.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SkebVSXterI/AAAAAAAACBw/Y4blTkImw2M/s320/2m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5352417472163969714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jeśli obawiacie się, że tak przygotowany kurczak będzie niesmaczną podeszwą to niepotrzebnie. Wychodzi pikantny i mięciutki. Z resztą możecie poeksperymentować z innymi przyprawami. To tylko propozycja uzależniona od tego jakie przyprawy i zioła były w domu. :-)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SkebLnGU5BI/AAAAAAAACBo/flmBxiO98cE/s1600-h/3m.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SkebLnGU5BI/AAAAAAAACBo/flmBxiO98cE/s320/3m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5352417305929507858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Nie będę podawać konkretnych proporcji. Ogólna zasada ejst taka, że daną przyprawą lub ziołem należy obsypać kurczaka z każdej strony tak by nie pozostawiać 'łysych' miejsc. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- piersi z kurczaka (ilość uzależniona od ilośći osób)&lt;br /&gt;- sól&lt;br /&gt;- pieprz&lt;br /&gt;- curry&lt;br /&gt;- tymianek&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotować filety z piersi kurczaka. Obsypać przyprawami/ziołami. Zostawić w lodówce przez minimum godzinę. Gotować na parze 40 min (na pierwszym poziomie; warzywa na drugim przez 20 min).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-2728536045482441841?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/2728536045482441841/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=2728536045482441841' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/2728536045482441841'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/2728536045482441841'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/06/kurczak-curry-na-parze.html' title='Kurczak curry na parze.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SkebVSXterI/AAAAAAAACBw/Y4blTkImw2M/s72-c/2m.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-695418501895461211</id><published>2009-06-27T21:20:00.007+02:00</published><updated>2010-10-30T09:24:08.603+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierogi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jagody'/><title type='text'>Pierogi z jagodami.</title><content type='html'>Z radością zawiadamiam, że moje tygodniowe poszukiwania jagód w końcu zakończyły się sukcesem. Nareszcie mogę przestać wypytywać wszystkich znajomych czy może przez zupełny przypadek widzieli gdzieś jakąś miłą panią handlującą tymi czarnymi perełkami. I właśnie dziś, idąc do drogerii po parę drobiazgów, natknęłam się na kobitkę mającą całe wiadro świeżo zebranych jagódek. Moje szczęście nie znało granic. Nabyłam dwie szklanki (szklanka... jaka piękna jednostka miary!). :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SkZxB--GFEI/AAAAAAAACA8/uR9DlVD5UDM/s1600-h/3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SkZxB--GFEI/AAAAAAAACA8/uR9DlVD5UDM/s320/3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5352089486073664578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Za moim oknem zrobiło się zupełnie czarno. Pomyślicie, ze pewnie to nic dziwnego, bo w końcu jest wieczór. Jednak ta 'jagodowa' czerń wynika z tego, ze zaraz rozpęta się tu ogromna burza. Wyczuć ją można było juz od obiadu. Nie ma czym oddychać, wszystko jest lepkie i gorące... Cóż począć, taka uroda lata. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SkZxBsHMzZI/AAAAAAAACA0/iHHYE0BYQso/s1600-h/2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SkZxBsHMzZI/AAAAAAAACA0/iHHYE0BYQso/s320/2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5352089481011580306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Pierożki wyszły bardzo smaczne pomimo tego, że jagódki były wyjatkowo kwaśne. Choć może całą uroda tego dania wynika z tego, że kwaśniutkie czarne jagody pięknie kontrastowały ze słodką białą śmietanką... Ach, pierogi z jagodami to jest to! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SkZxBdr2QNI/AAAAAAAACAs/7FZNLH4lJnI/s1600-h/1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SkZxBdr2QNI/AAAAAAAACAs/7FZNLH4lJnI/s320/1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5352089477138759890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis rodzinny.  Bardzo prosty. Praktycznie zawsze wychodzi. Jest to moja propozycja w ramach akcji &lt;a href="http://waniliowachmurka.blox.pl/2009/05/Jagodowo-namZaproszenie.html"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jagodowo nam!&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; zoraganizowanej przez &lt;a href="http://waniliowachmurka.blox.pl/html"&gt;Olciaky&lt;/a&gt;. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2 szklanki mąki&lt;br /&gt;- 1 szklanka zimnej wody&lt;br /&gt;- 1 jajko&lt;br /&gt;- dwie szklanki jagód&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka cukru&lt;br /&gt;- 200 ml śmietany 12%&lt;br /&gt;- 1-2 łyżki cukru&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ze wszystkich składników zagnieść ciasto. Jagody wymieszać z cukrem. Ciasto podzielić na małe porcje. Każdą porcję rozwałkować, napełniać farszem, zalepić pierogi. Śmietankę ubić z cukrem.&lt;br /&gt;Pierogi wrzucać na gotującą się wodę pilnująć by nie przerwać gotowania (najlepiej po jednym). Gotować 3 minuty od wypłynięcia.&lt;br /&gt;Podawać polane śmietanką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-695418501895461211?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/695418501895461211/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=695418501895461211' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/695418501895461211'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/695418501895461211'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/06/pierogi-z-jagodami.html' title='Pierogi z jagodami.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SkZxB--GFEI/AAAAAAAACA8/uR9DlVD5UDM/s72-c/3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-5696749658420963919</id><published>2009-06-20T09:09:00.007+02:00</published><updated>2010-10-30T09:24:52.879+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sałatki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koperek'/><title type='text'>Moja ulubiona sałatka.</title><content type='html'>Wczoraj oficjalnie rozpoczęłam wakacje. Zdałam indeks, pożegnałam koleżnaki i kolegów z roku, życzyłam im słonecznego i suchego lata (żyję w głębokim przekonaniu, że pogoda niedługo się znacznie poprawi i ostanie wakacje w moim życiu będą bardzo bardzo udane). Obecnie moje plany na lato nie są do końca sprecyzowane, ale nie planuję się nudzić. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SjyLd1tFFDI/AAAAAAAAB9k/9cE5tcPaGyI/s1600-h/sk3m2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SjyLd1tFFDI/AAAAAAAAB9k/9cE5tcPaGyI/s320/sk3m2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349303802157929522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;To jest moja najbardziej ulubiona sałatka wszechczasów. Kocham ją pasjami i mogę ją konsumować wiadrami. Absolutnie pyszna, delikatna i banalna w wykonaniu. Przyznam szczerze...  Ona po prostu ma same zalety! KONIECZNIE musicie wypróbować ten przepis. Serio, serio! :-D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SjyLdulOBmI/AAAAAAAAB9c/mwy0DfzYyPw/s1600-h/sk1m2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SjyLdulOBmI/AAAAAAAAB9c/mwy0DfzYyPw/s320/sk1m2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349303800245913186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie zajmie Wam maksymalnie 15 minut, więc już powoli możecie kierowac się w stronę lodówki... ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 300 g sera salami&lt;br /&gt;- 1 pęczek koperku&lt;br /&gt;- 1 puszka kukurydzy&lt;br /&gt;- 3-4 łyżki majonezu (tylko tyle by skleić pozostałe składniki)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odsączyć kukurydzę, posiekac koperek, ser zetrzeć na grubej tarce. Połączyć wszystkie składniki razem. Majonezu dodaejmy tyle by słatka była w miarę zwięzła (gdy dodamy go za dużo sałtka może popłynąć).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-5696749658420963919?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/5696749658420963919/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=5696749658420963919' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/5696749658420963919'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/5696749658420963919'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/06/moja-ulubiona-saatka.html' title='Moja ulubiona sałatka.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SjyLd1tFFDI/AAAAAAAAB9k/9cE5tcPaGyI/s72-c/sk3m2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-1479265923493453173</id><published>2009-06-13T09:03:00.006+02:00</published><updated>2010-10-30T09:26:54.650+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bez cukru'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='banany'/><title type='text'>Banana bread - bez cukru.</title><content type='html'>Ostatnio odkryłam, że mam duży zapas mąki pszennej typ 1850, czyli mąki graham. Wbrew pozorom mąką ta nadaje się także do słodkich wypieków. Szczególnie do tego, który nie ma w składzie cukru z torebki. Nie dodałam też żadnego słodu, fruktozy czy miodu. Cała słodycz pochodzi z bananów i rodzynek. Może nie jest to w 100% ideał zdrowia, ale jest już dość blisko. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SjNPupaIS2I/AAAAAAAAB88/2oBRoaY2OUU/s1600-h/cb2m.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SjNPupaIS2I/AAAAAAAAB88/2oBRoaY2OUU/s320/cb2m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5346704845426936674" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Inspiracją był dla mnie przepis pochodzący z portalu puszka.pl. Mam na myśli &lt;a href="http://www.puszka.pl/przepis/2447-razowiec_na_bananach_czyli_bananowe_ciasto_z_maki_razowej.html"&gt;TEN&lt;/a&gt;. Jednak... Naniosłam pewne poprawki zgodne ze stanem zaopatrzenia moich szafek, lodówki itp. Natępnym razem dodam cynamonu albo przyprawy piernikowej... A może namyślę się na wanilię? Oj tyle różnych możliwości. Niestety, takie życie... :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SjNPuYDNY9I/AAAAAAAAB80/UsvYoIN1VmQ/s1600-h/cb1m.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SjNPuYDNY9I/AAAAAAAAB80/UsvYoIN1VmQ/s320/cb1m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5346704840767398866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na malutką keksówkę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 1 szklanka mąki pszennej typ 1850&lt;br /&gt;- 3 małe dojrzałe banany&lt;br /&gt;- 0,5 szklanki rodzynek (drobniutko pokrojonych)&lt;br /&gt;- 0,5 szklanki orzechów (drobno pokrojonych)&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka sody&lt;br /&gt;- 0,25 szklanki oleju&lt;br /&gt;- 0,125 szklanki wody&lt;br /&gt;- szczypta soli&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Banany rozgnieść dobrze widelcem. Dodać pozostałe składniki. Dobrze wymieszać. Foremkę wysmarować olejem albo wyłożyć papierem do pieczenia. Piec 45 min w 180'C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-1479265923493453173?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/1479265923493453173/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=1479265923493453173' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/1479265923493453173'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/1479265923493453173'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/06/banana-bread-bez-cukru.html' title='Banana bread - bez cukru.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SjNPupaIS2I/AAAAAAAAB88/2oBRoaY2OUU/s72-c/cb2m.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-3793990547106209470</id><published>2009-06-11T16:09:00.006+02:00</published><updated>2010-10-30T09:27:32.342+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porzeczki'/><title type='text'>Pleśniak.</title><content type='html'>Dziś muszę się pochwalić wielkim sukcesem kulinarnym. Robiłam pleśniak miliardy tysięcy razy i po raz pierwszy wyszła mi taka piękna pianka. Ona nie opadła! Nie zamieniła się w szarego nieapetycznego gluta tylko zastygła w leciutką białą chmurkę. Może to kwestia tego, że pierwszy raz zdradziłam mojego drogiego przyjaciela - prodiża i dałam szansę koleżance tortownicy i ziomkowi piekarnikowi... Trochę mi głupio, ale z drugiej strony nie powinnam nikogo dyskryminować! Musimy działać jako jedna drużyna. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SjEQU2lc-nI/AAAAAAAAB7c/o_yjf8zjnho/s1600-h/p1m.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SjEQU2lc-nI/AAAAAAAAB7c/o_yjf8zjnho/s320/p1m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5346072183101520498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tada! Przepis na to cudo pochodzi z jakieś mini-książeczki wydanej za czasów PRL. Niestety nie pamiętam tytułu ani autora. Podaję na podstawie magicznego zeszytu z przepisami. Ale o nim może kiedyś indziej. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SjEWnQB2xsI/AAAAAAAAB78/4gq4J1chTG4/s1600-h/p3m.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SjEWnQB2xsI/AAAAAAAAB78/4gq4J1chTG4/s320/p3m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5346079096238950082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na małą tortownicę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2 szklanki mąki&lt;br /&gt;- 3 jajka&lt;br /&gt;- 0,66 szklanki cukru&lt;br /&gt;- 0,66 kostki margaryny lub masła&lt;br /&gt;- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;- 2 łyżki kakao&lt;br /&gt;- 300 g smażonych czarnych porzeczek lub jabłek&lt;br /&gt;- olejek migdałowy&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Zagnieść kruche ciasto z mąki, połowy cukru, żółtek, proszku i margaryny. Ciasto odstawić na 30 min do lodówki.&lt;br /&gt;Wyjąć ciasto, 2/3 przełozyć na blachę, na brzegach zrobić delikatny rancik. Ubić pianę z białek z cukrem. Pozostałą część ciasta połączyć z kakao i olejkiem migdałowym. Na ciasto włożyć porzeczki. Na porzeczki wyłożyć pianę. Na pianę zetrzeć na tarce resztę ciasta by powstała ładna kruszonka. Piec 45 minut w 200'C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-3793990547106209470?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/3793990547106209470/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=3793990547106209470' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/3793990547106209470'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/3793990547106209470'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/06/plesniak.html' title='Pleśniak.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SjEQU2lc-nI/AAAAAAAAB7c/o_yjf8zjnho/s72-c/p1m.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-6357023721744012849</id><published>2009-06-01T16:13:00.005+02:00</published><updated>2010-10-30T09:28:29.852+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='truskawki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><title type='text'>Muffinki truskawkowe.</title><content type='html'>Jak widzicie, alergia na truskawki jest bardzo inspirująca. Mimo tego, że jem "muffinki truskawkowe", które zamiast truskawek w środku mają kawałki banana, to nie robię z tego problemu i przygotowuję wersję prawdziwie truskawkową wszystkim truskawkożercom. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z założenia te muffinki powinny być razowe, niestety z braku mąki pszennej razowej wykorzystałam mąkę pszenną typ 1850 (czyli graham). Myślę, że to im nie zaszkodziło. Pięknie wyrosły, choć po pierwszych 5 minutach piecznia moje muffinki wyglądały jak rasowe kapcie. Jednak po paru chwilach odbiły w górę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SiPiJJ_jxpI/AAAAAAAABv4/500FDKXFqt0/s1600-h/mmmm.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 319px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SiPiJJ_jxpI/AAAAAAAABv4/500FDKXFqt0/s320/mmmm.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5342362229920745106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To jest moją pierwsza propozycja w ramach &lt;a href="http://www.smakimprezy.pl/2009/04/30/sezon-truskawkowy-2009/"&gt;Sezonu Truskawkowego 2009&lt;/a&gt; zorganizowanego przez Olgę Smile, która prowadzi blog &lt;a href="http://www.smakimprezy.pl/"&gt;www.smakimprezy.pl&lt;/a&gt;. Przepis pochodzi z blogu Kuby, który pisze i umieszcza piękne zdjęcia na blogu &lt;a href="http://kuba-pichci.blogspot.com/"&gt;Kuba pichci&lt;/a&gt;. Link do przepisu &lt;a href="http://kuba-pichci.blogspot.com/2009/05/muffinki-truskawkowe-pojedynek.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacytuję za Mistrzem. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 12 muffinek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- 2 szklanki mąki razowej pszennej&lt;br /&gt;- 0,75 szklanki drobnego cukru&lt;br /&gt;- 0,75 szklanki maślanki&lt;br /&gt;- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;- 0,5 łyżeczki sody&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka soli&lt;br /&gt;- 1 jajko&lt;br /&gt;- 0,25 szklanki oleju roślinnego (użyłem oleju z pestek winogron)&lt;br /&gt;- 12 średnich truskawek&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W jednym naczyniu łączymy suche składniki (oprócz truskawek). W drugim roztrzepane jajko, olej i maślankę. Łączymy zawartość obu naczyń. Na dnie foremek lub papilotek układamy po jednej umytej truskawce i wypełniamy ciastem.&lt;br /&gt;Piec należy je w temperaturze 180 st.C przez około 20-25 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-6357023721744012849?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/6357023721744012849/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=6357023721744012849' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6357023721744012849'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6357023721744012849'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/06/muffinki-truskawkowe.html' title='Muffinki truskawkowe.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SiPiJJ_jxpI/AAAAAAAABv4/500FDKXFqt0/s72-c/mmmm.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-6335862429000912540</id><published>2009-05-30T06:37:00.007+02:00</published><updated>2010-10-30T09:29:24.885+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naleśniki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tydzień kulinarny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><title type='text'>Naleśniki z młodą kapustką.</title><content type='html'>Miały wyjść delikatne i subtelne naleśniczki z kapustą... A jak widzimy wyszły naleśniki z Marsjan (Wenusjan? Choć może to byli Jowiszjanie). ;-) Nie spodziewałam się, że młoda kapustka pod wpływem gotowania praktycznie nie taci swojego koloru. Czyżby była fabowana? Naprawdę nie wiem jak to wytłumaczyć i zapewniam, że nie są to naleśniki ze szpinakiem. O nie, nie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SiC4QcDXgsI/AAAAAAAABs0/k9CiNmD1vvE/s1600-h/n3m.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SiC4QcDXgsI/AAAAAAAABs0/k9CiNmD1vvE/s320/n3m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5341471750609142466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jednak to nie koniec intensywnych barw na naszych wczorajszych talerzach. W ramach deseru część z naleśników została wypełniona domowym dżemem z czarnej porzeczki. Ojej, jakie były kwaśne. Następnym razem będę musiała pomyśleć o jakimś słodkim towarzyszu, który zgłagodzi trochę kwaśną minę porzeczki. ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SiC4QLe4lVI/AAAAAAAABss/IZxz8e9XLCs/s1600-h/n4m.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SiC4QLe4lVI/AAAAAAAABss/IZxz8e9XLCs/s320/n4m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5341471746161153362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przepis pochodzi ze biorów domowych i jest moją propozycją w zabawie blogowej &lt;a href="http://fabrykasmaku.blox.pl/2009/05/Nalesnikowy-tydzien.html"&gt;"Naleśnikowy tydzień"&lt;/a&gt; zorganizowanej przez &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;nette7&lt;/span&gt;, która prowadzi blog &lt;a href="http://fabrykasmaku.blox.pl/html"&gt;Fabryka Smaku&lt;/a&gt;. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2 jajka&lt;br /&gt;- 0,5 l mleka&lt;br /&gt;- 0,6 kg mąki&lt;br /&gt;- 0,5 płaskiej łyżeczki soli&lt;br /&gt;- 2 łyżki oliwy&lt;br /&gt;- główka młodej kapusty&lt;br /&gt;- 2 cebule&lt;br /&gt;- sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;naleśniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Z białek ubić pianę. Odstawić. W misce połączyć pozostałe składniki. Dodać pianę i wszystko razem wymieszać.  Ciasto ma mieć konsystencję dość gęstą ale lejącą. Usmażyć naleśniki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;farsz&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;Pokroić kapustę na ćwiartki i ugotować w samej wodzie. Wyjąć, ostudzić i wycisnąć. Posiekać. Cebule pokroić w drobną kostkę i zeszklić na patelni. Dodać kapustę. Razem przesmażyć.  Dodać sól i pieprz do smaku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naleśniki nadziewać farszem i później podgrzewać je na patelni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-6335862429000912540?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/6335862429000912540/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=6335862429000912540' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6335862429000912540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6335862429000912540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/05/nalesniki-z-moda-kapustka.html' title='Naleśniki z młodą kapustką.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SiC4QcDXgsI/AAAAAAAABs0/k9CiNmD1vvE/s72-c/n3m.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-9189944261937855198</id><published>2009-05-26T11:59:00.004+02:00</published><updated>2010-10-30T10:50:19.005+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='truskawki'/><title type='text'>Ciasto truskawkowe.</title><content type='html'>Truskawki! Piękne, cudne, pachnące...  O zaletach i urodzie truskawek można prowadzić długie dyskusje. Jednak są to owoce nie dla mnie, ponieważ mam na nie silną alergię. Na szczęście alergię wywołuje jedynie konsumpcja, lecz gotowanie nie! Bez skrępowania wykorzystuję truskawki w swoich poczynaniach kulinarnych. Zawsze znajdzie się jakiś miły człowiek, który się poświeci i zje to co przygotowałam. Dziś ofiarą pada moja Mama, dla której upiekłam to ciasto. Wszystkiego najlepszego moja droga Mamo! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Shu9k9DaGlI/AAAAAAAABoM/mqOKk-NFM1I/s1600-h/trusiem.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Shu9k9DaGlI/AAAAAAAABoM/mqOKk-NFM1I/s320/trusiem.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340070225739651666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Prawdę mówiąć narobiłam dziś ponad 50 zdjęć, jednak nie będę Was zamęczać moją tworczością. Wybrałam te najbardziej wiosenne i soczyste. Mam nadzieję, że Wam się podobają. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Shu9lLZCy8I/AAAAAAAABoU/BEh2OrE08iQ/s1600-h/ct1m.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 259px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Shu9lLZCy8I/AAAAAAAABoU/BEh2OrE08iQ/s320/ct1m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340070229588495298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przepis jest pamiątką z Najlepszych Wakacji Na Jakich Byłam. W czasie naszych letnich wyjazdów nazywaliśmy je po prostu 'ciastem z prodiża'.  Do dziś przygotowuję w taki sposób i nigdy nie próbowałam piec tego ciasta w piekarniku. Ale do rzeczy. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na okragły prodiż, pieczone z 'kominkiem'&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 4 jajka&lt;br /&gt;- 1,5 szklanki mąki pszennej&lt;br /&gt;- 0,5 szklanki mąki ziemniaczanej&lt;br /&gt;- 1 szklanka cukru&lt;br /&gt;- 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;- 1 kosta masła lub margaryny&lt;br /&gt;- 0,5 opakowania olejku migadłowego&lt;br /&gt;- owoce, duuuużo owoców&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Przygotować prodiż. Ubić pianę z białek, dodać cukier, ubić ponownie. Dodawać stopniowo mąki i proszek na zmianę z żółtkami. Ubić. Dodać roztopione masło i olejek. Ubić.&lt;br /&gt;Piec 45 min w prodiżu, sprawdzać patyczkiem aż będzie suchy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-9189944261937855198?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/9189944261937855198/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=9189944261937855198' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/9189944261937855198'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/9189944261937855198'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/05/ciasto-truskawkowe.html' title='Ciasto truskawkowe.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Shu9k9DaGlI/AAAAAAAABoM/mqOKk-NFM1I/s72-c/trusiem.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-6688593442960762984</id><published>2009-05-13T15:20:00.008+02:00</published><updated>2010-10-30T10:51:11.751+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na parze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koperek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na obiad'/><title type='text'>Pulpeciki koperkowe na parze.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SgrJR3FPlfI/AAAAAAAABeE/8xDfutA6iro/s1600-h/3m.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 250px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SgrJR3FPlfI/AAAAAAAABeE/8xDfutA6iro/s320/3m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335298017254675954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ostatnio na naszym stole bardzo często goszczą potrawy gotowane na parze. Prawdę mówiąc nie przypuszczałam, że dania przygotowywane w tak zdrowy sposób mogą również tak dobrze smakować. Poza tym świadomość tego, że są prawie bez tłuszczu, praktycznie niesolone i lekkostrawne powoduje, że człowiek nie ma wyrzutów sumienia gdy się zajada tymi pysznościami. Oczywiście nie twierdzę, że jest to najlepsze jedzenie świata, które każdemu będzie smakowało, jednak warto spróbować. Wasze brzuszki będą Wam za to bardzo wdzięczne! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tajemnicą tego przepisu jest mięso mielone. A raczej to, że mięsko użyte do tych pulpecików powinno być zmielone w domu. Z mięsa kupnego nie wychodzą tak dobre. Chodzi nie tylko o smak, ale konsystencja też jest zupełnie inna. Zresztą wszyscy dobrze wiemy, że do mięsa mielonego w sklepie dodawana jest słonina, czyli składnik, który wcale a wcale nie kojarzy mi się z pojęciem 'zdrowe odżywianie' lub słowem 'lekkostrawny'. ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pragnę zaznaczyć, że do przygotowania pulpecików będzie niezbędne urządzenie do gotowania na parze albo specjalny garnek, który stawiamy na kuchence. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 6 pulpecików czyli na 3 osoby&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 400g mielonego mięsa z łopatki wieprzowej&lt;br /&gt;- 1 czerstwa bułka&lt;br /&gt;- 0,75 szklanki mleka&lt;br /&gt;- 1 jajko&lt;br /&gt;- 1 łyżka bułki tartej&lt;br /&gt;- 0,5 pęczka koperku&lt;br /&gt;- sól do smaku&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Przygotować mięso. Bułkę (czerstwą) namoczyć w mleku. Pokroić koperek.&lt;br /&gt;2. Wszystkie składniki połączyć ze sobą w misce. Podzielić na 6 częśći. Formować pulpeciki dłońmi zwilżonymi zimną wodą.&lt;br /&gt;3. Jeśli korzystamy z garnka pulpecicki układać na plasterkach surowej marchewki (żeby nie przystały). Gotować 15-20 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-6688593442960762984?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/6688593442960762984/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=6688593442960762984' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6688593442960762984'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6688593442960762984'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/05/pulpeciki-koperkowe-na-parze.html' title='Pulpeciki koperkowe na parze.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SgrJR3FPlfI/AAAAAAAABeE/8xDfutA6iro/s72-c/3m.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-1137981641643606546</id><published>2009-05-09T17:24:00.008+02:00</published><updated>2010-10-30T10:52:50.992+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kruszonka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rabarbar'/><title type='text'>Ciasto z rabarbarem.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SgWgwXZtvBI/AAAAAAAABcI/xtL84yG_ziA/s1600-h/c3male.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 227px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SgWgwXZtvBI/AAAAAAAABcI/xtL84yG_ziA/s320/c3male.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5333846086466255890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Teoretycznie jest to ciasto z rabarbarem. W praktyce wyszło ciasto kruszonkowe... Jest to zupełny przypadek. Przypadek wynikający z choroby oczu. ;-) Ponieważ robiłam na oko i troszeczkę przegięłam. No niestety, nie ma lekko... Trzeba będzie teraz to zjeść. Jak my temu podołamy? ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SgWgwCwVtoI/AAAAAAAABcA/Xd1_xfNaSbM/s1600-h/c2male.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SgWgwCwVtoI/AAAAAAAABcA/Xd1_xfNaSbM/s320/c2male.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5333846080924006018" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziś gościnnie (prawdę mówiąc) wystepuje talerzyk ze starego serwisu rodzinnego. Jest bardzo stary, bardzo piękny i bardzo kruchy. Generalnie, robiąc zdjęcia miałam duszę na ramieniu. Ale przeżyliśmy. Talerzyk i ja. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis na to ciasto pochodzi z blogu &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/html"&gt;mojewypieki.blox.pl&lt;/a&gt;. Mam na myśli &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2009/04/Ciasto-na-maslance-z-rabarbarem-i-kruszonka.html"&gt;TE&lt;/a&gt;&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2009/04/Ciasto-na-maslance-z-rabarbarem-i-kruszonka.html"&gt;N&lt;/a&gt; przepis. Jednak nie miałam zalecanej przez Dorotę blachy. Użyłam tortownicę o średnicy 24 cm i zrobiłam ciasto z 2/3 porcji. Podam Wam wyliczoną przez moją skromną osobę ilość składników. Sposób wykonania pozostaje ten sam. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2 szklanki + 2 łyżki mąki&lt;br /&gt;- 2 jajka&lt;br /&gt;- 0,5 szklanki cukru&lt;br /&gt;- 0,66 szklanki jogurtu naturalnego&lt;br /&gt;- 0,33 szklanki oleju&lt;br /&gt;- 1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;- 1 opakowanie cukru waniliowego&lt;br /&gt;- 3 łodygi rabarbaru&lt;br /&gt;kruszonka&lt;br /&gt;- 2 łyżki masła&lt;br /&gt;- 1 łyżka cukru&lt;br /&gt;- mąki tyle by powstała odpowienia konsystencja&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Sposób wykonania:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;cytuję za Dorotą&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;"Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną masę. Cały czas ubijając, dodawać stopniowo cukier i cukier waniliowy. Następnie dodawać po kolei żółtka, cały czas ubijając. Powoli wmieszać&lt;a class="bbtWord double" redirect="http://new.smartcontext.pl/core/ad_transaction?att=4&amp;amp;atd=259;8788120115230885720;7901191334670775838;298;8378;13751;722;3546910323994297738;150;1;6;1990999148&amp;amp;curl=http%3A%2F%2Fwww.v33.pl%2Fodkryjcie-nasze-produkty%2Fprodukty-do-drewna%2Foleje-do-powierzchni-zewn-281-trznych%2C451.html" href="javascript:void(0)" id="anchorbbtBubble189"&gt;&lt;div style="border: medium none; overflow: hidden; position: absolute; left: 0px; top: 0px; width: 24px; height: 19px;" id="overbbtBubble189"&gt;&lt;iframe id="overbbtBubble189ifr" name="overbbtBubble189ifr" src="http://new.smartcontext.pl/html/overWordLayer.html#att=4&amp;amp;atd=259;8788120115230885720;7901191334670775838;298;8378;13751;722;3546910323994297738;150;1;6;1990999148&amp;amp;bbMainDomain=new.smartcontext.pl&amp;amp;curl=http%3A%2F%2Fwww.v33.pl%2Fodkryjcie-nasze-produkty%2Fprodukty-do-drewna%2Foleje-do-powierzchni-zewn-281-trznych%2C451.html" allowtransparency="true" marginwidth="0" marginheight="0" style="display: none;" frameborder="0" scrolling="no"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;/a&gt; olej i ubijać. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia. Na zmianę dodawać do ciasta maślankę i przesianą mąkę, cały cały czas miksując. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;&lt;u&gt;Kruszonka:&lt;/u&gt; wszystkie składniki wyrobić między palcami, by powstała kruszonka. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style=";font-family:georgia,palatino;font-size:100%;"  &gt;Ciasto wyłożyć do formy (32 x 22 cm) wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia. Na górę położyć owoce, przykryć kruszonką. Piec około 1 godziny (do tzw. suchego patyczka) w temperaturze 180ºC. Wystudzić.&lt;/span&gt;"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego. :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-1137981641643606546?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/1137981641643606546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=1137981641643606546' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/1137981641643606546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/1137981641643606546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/05/ciasto-z-rabarbarem.html' title='Ciasto z rabarbarem.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SgWgwXZtvBI/AAAAAAAABcI/xtL84yG_ziA/s72-c/c3male.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-7366107664122258536</id><published>2009-05-06T14:28:00.005+02:00</published><updated>2010-10-30T10:53:37.106+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placuszki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rabarbar'/><title type='text'>Placuszki z rabarbarem.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SgGCszhbwCI/AAAAAAAABbI/5Wll5SyoyT8/s1600-h/ra4male.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 198px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SgGCszhbwCI/AAAAAAAABbI/5Wll5SyoyT8/s320/ra4male.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332687140039671842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Nareszcie, nareszcie! Na mojej dalekiej północy pojawił się w końcu  w sklepach rabarbar. Bardzo mnie to cieszy. W szczególności dlatego, że nie będę już musiała molestować pań w sklepie z warzywami zdaniem 'Dzień dobry, a może jest rabarbar?' i nikt już mi nie powie 'E, nie ma. Za wcześnie jeszcze'. Wreszcie jest w sam raz! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SgGCnMTz2aI/AAAAAAAABa4/LMCw3sGmiKo/s1600-h/ra2male.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SgGCnMTz2aI/AAAAAAAABa4/LMCw3sGmiKo/s320/ra2male.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332687043614202274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ten przepis jest to 'przepis rodzinny'. To nie wiem kto jest autorem, ale takie placuszki robi moja mama, moja babcia też takie robiła i pewnie jej mama też postępowała podobnie... Jednak pomimo tak długiej tradycji rabarbarowego placuszkowania dopiero niedawno doceniłam urok tej potrawy. Generalnie rabarbar kiedyś to było bardzo starszne warzywo... Zupa i kompot spędzały mi sen z powiek i wywoływały dreszcze. Brrrr. Miały chyba za dużo 'kartofelków'... Zdecydowanie za dużo jak na przedszkola lub uczennicę pierwszych klas szkoły podstawowej! Ale dość marudzenia, pora podać przepis. :-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- 2 jajka&lt;br /&gt;- 1 jogurt naturalny o pojemności 200 ml&lt;br /&gt;- 1 szklanka mąki&lt;br /&gt;- 1 płaska łyżeczka cukru&lt;br /&gt;- sól do smaku&lt;br /&gt;- 2 łodygi rabarbaru&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rabarbar umyć, obrać pokroić na średniej grubości plasterki. Resztę składników wymieszać w misce. Dodać rabarbar. Smażyć na oliwie aż staną się złote z obu stron.&lt;br /&gt;Podawać posypane cukrem pudrem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-7366107664122258536?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/7366107664122258536/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=7366107664122258536' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7366107664122258536'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7366107664122258536'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/05/placuszki-z-rabarbarem.html' title='Placuszki z rabarbarem.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SgGCszhbwCI/AAAAAAAABbI/5Wll5SyoyT8/s72-c/ra4male.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-3455291292174824584</id><published>2009-05-02T13:15:00.005+02:00</published><updated>2009-05-12T07:12:14.622+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kruszonka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='banany'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Muffinki bananowe z kruszonką cynamonową.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SfwrmVZaQeI/AAAAAAAABaY/xiWGeUWO_bc/s1600-h/mufban1male.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 277px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SfwrmVZaQeI/AAAAAAAABaY/xiWGeUWO_bc/s320/mufban1male.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331183996478570978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mamy dziś piękną pogodę, wolne... Jednak jestem daleka od leniuchowania. Najmilej odpoczywać aktywnie, zawsze tak uważałam. Dlatego dzień zaczęłam od zabawy w kuchni (szczególnie, że rodzina pojechała nad jezioro i mam calusieńką kuchnię tylko dla siebie). Poza tym od Muffinkowej Soboty nie piekłam muffinek. Rany rety, jak ja wytrzymałam tak długo? :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SfwrmeTJoEI/AAAAAAAABaQ/U45feZfUY2o/s1600-h/mufban2male.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 286px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SfwrmeTJoEI/AAAAAAAABaQ/U45feZfUY2o/s320/mufban2male.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331183998868234306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W oczekiwaniu na owoce sezonowe moją ofiarą padły banany. A a na &lt;a href="http://allrecipes.com/Recipe/Banana-Crumb-Muffins/Detail.aspx"&gt;tym&lt;/a&gt; przepisie bazowałam. Jednak zrobiłam z połowy poracji... Wyszło mi sześć pięknych i rumianych muffineczek. Ach, jaka jestem skromna... ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na 6 sztuk&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;na muffinki:&lt;br /&gt;0,75 szklanki mąki&lt;br /&gt;0,5 łyżeczki sody&lt;br /&gt;0,5 łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1 szczypta soli&lt;br /&gt;1,5 banana&lt;br /&gt;0,25 szklanki cukru&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;0,25 kostki masła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na kruszonkę:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;2 łyżki cukru trzcinowego&lt;br /&gt;1 łyżka mąki&lt;br /&gt;trochę cynamonu&lt;br /&gt;0,5 łyżki masła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzać piekarnik do 190'C. W jednaj misce wymieszać mąkę, sól, sodę i proszek. W drugiej wymieszać jajko, roztopione masło, rozgniecione i banany. W trzeciej misce wymeiszać składniki na kruszonkę. Wymieszać zawartość miski pierwszej i drugiej. Blachę do muffinek wyłożyć papilotkami.  Przełożyć ciasto do papilotek. Posypać kruszonką. Wstawić do pieca. Piec 18-20 min.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego! :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-3455291292174824584?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/3455291292174824584/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=3455291292174824584' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/3455291292174824584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/3455291292174824584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/05/muffinki-bananowe-z-kruszonka.html' title='Muffinki bananowe z kruszonką cynamonową.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/SfwrmVZaQeI/AAAAAAAABaY/xiWGeUWO_bc/s72-c/mufban1male.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-6174840542251814479</id><published>2009-04-22T11:15:00.004+02:00</published><updated>2009-04-22T12:15:29.204+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nagroda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Blog Pełen Pomysłów'/><title type='text'>Blog Pełen Pomysłów. :-)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Se7glxikTvI/AAAAAAAABRk/De-5VuHfKsc/s1600-h/nagroda.png"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 160px; height: 160px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Se7glxikTvI/AAAAAAAABRk/De-5VuHfKsc/s320/nagroda.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5327442348783980274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziś moja starsza siostra &lt;a href="http://truscaveczka.blogspot.com/"&gt;Trus&lt;/a&gt; (taka prawdziwa siostra-siostra) zrobiła mi miłą niespodziankę. Uhonorowała mnie nagrodą Blog pełen pomysłów. Bardzo jej za to dziękuję i bardzo mi miło, że o mnie pamiętała. Dzięki Trus! :-) :-*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacytuję:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"&lt;span style="color: rgb(0, 153, 0);"&gt;Zasady zabawy: po otrzymaniu nagrody, wklejamy na blogu info, od kogo, obrazek powyższy, oraz linki do 5 blogów wraz z króciutką informacją, czym zajmuje się nagradzana blogerka lub blogger. Liczy się pomysłowość, twórcze podejście do życia i radość z pokazywania pięknych rzeczy swoim czytelnikom."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Dlatego teraz pragnę wymienić moje nominacje. Szkoda, że mogę nominować tak mało blogów. :-( Oto one:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://eksperymentalnie.blogspot.com/"&gt;Eksperymentalnie&lt;/a&gt; prowadzony przez Agę (blog ogólnokulinarny z wielką dozą inwencji twórczej)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://whiteplate.blogspot.com/"&gt;White Plate&lt;/a&gt; prowadzony przez Liskę (blog ogólnokulinarny z przepięknymi fotografiami)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://zwegowani.pl/"&gt;Zwegowani.pl&lt;/a&gt; prowadzony przez Zwegowanych :-) (blog kulinarny dla wegetarian i nietylko)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bagladyshop.blogspot.com/"&gt;Bagladyshop&lt;/a&gt; prowadzony przez Magdę (blog szafiarski przepięknej dziewczyny komponującej niebanalne stroje, która ma wspaniałą kolekcję kolczyków)&lt;br /&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.kosawtalerzu.blogspot.com/"&gt;Kosa w talerzu&lt;/a&gt; prwadzony przez Zemfiroczkę znaną także jako Oczko (blog o zupach, o których nawet nie śniliście)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdybym tylko mogła nominowałabym jeszcze z 50 blogów jeśli nie więcej. Niestety nie mogę... Ale pewnie przed nami jeszcze niejedna zabawa. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrodo biegnij w świat! :-)))&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-6174840542251814479?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/6174840542251814479/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=6174840542251814479' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6174840542251814479'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/6174840542251814479'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/04/blog-peen-pomysow.html' title='Blog Pełen Pomysłów. :-)'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Se7glxikTvI/AAAAAAAABRk/De-5VuHfKsc/s72-c/nagroda.png' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-1999745053534186626</id><published>2009-04-19T10:06:00.005+02:00</published><updated>2010-10-30T10:54:08.206+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='weekend kulinarny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kiełki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czosnek'/><title type='text'>Pajdeczka z masełkiem czosnkowym i kiełkami słonecznika.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Serb4YZDTyI/AAAAAAAABRM/7a8EwP-MHqo/s1600-h/cz2male.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 175px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Serb4YZDTyI/AAAAAAAABRM/7a8EwP-MHqo/s320/cz2male.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5326311270985715490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziś jest Dzień Czosnku. Bardzo pachnące święto. Dobrze, że wypada w niedzielę a na wieczór nie mam żadnych gości. Mogę sobie ziać, huhać i pachnieć czosnkiem ile wlezie. Mmmm... Przepysznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Długo myślałam co przygotować. Co wybrać by czosnek był naprawdę wyrazistym dodatkiem a nie tylko jednym z wielu dodatków... Z pomocą przyszło mi opakowanie od moich ulubionych kiełków. "Doskonałe do kanapek np. z masełm czosnkowym..."(opakowanie z ZIARENKAMI do samodzielnego kiełkowania). To jest to! Producent kiełków miał sto procent racji. Masełko czosnkowe w połączeniu z kiełkami słonecznika to czysta poezja! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Serb37h03cI/AAAAAAAABRE/f-5HXNzfPzo/s1600-h/cz.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 318px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Serb37h03cI/AAAAAAAABRE/f-5HXNzfPzo/s320/cz.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5326311263237889474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przepis... Raczej kilka wskazówek jak przygotować masełko czosnkowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Składniki:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- masło&lt;br /&gt;- czosnek&lt;br /&gt;- troszkę soli&lt;br /&gt;- trochę kiełków (ja mam słonecznika)&lt;br /&gt;- pajdka ulubionego chlebka&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygotowanie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masło, wyciśnięty czosnek i sól połączyć razem. Odstawić an godzinkę do lodówki. Pajdkę posmarować masełkiem. Posypać kiełkami... Pożreć. :-D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: rgb(128, 128, 128);font-family:Franklin Gothic Medium;font-size:85%;"  &gt;&lt;span style="color: rgb(91, 130, 163);"&gt;&lt;span style="color: rgb(91, 130, 163);"&gt;&lt;a href="http://grumko.blox.pl/2009/04/19042009r-Dzien-Czosnku.html"&gt;&lt;img alt="19 kwietnia 2009r. - Dzień Czosnku" src="http://grumko.blox.pl/resource/logoczosnek.jpg" name="AGMOID0" align="middle" border="1" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-1999745053534186626?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/1999745053534186626/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=1999745053534186626' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/1999745053534186626'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/1999745053534186626'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/04/pajdeczka-z-masekiem-czosnkowym-i.html' title='Pajdeczka z masełkiem czosnkowym i kiełkami słonecznika.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Serb4YZDTyI/AAAAAAAABRM/7a8EwP-MHqo/s72-c/cz2male.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-3355349447265838566</id><published>2009-04-19T07:30:00.014+02:00</published><updated>2009-05-18T15:57:56.248+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Klub Miłośników Kiełków'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kiełki'/><title type='text'>Klub Miłośników Kiełków - Spis przepisów.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/04/wykiekowa-mi-w-gowie-pomys.html" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sd4no6A24LI/AAAAAAAABKE/Ewv-lSqXxn4/s320/banu%C5%9Bele.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Troszkę się mi opóźniła publikacja tego posta... ale mam nadzieję, że mi wybaczycie. :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej znajdują się linki do przepisów opublikwoanych na blogach przez uczesników Klubu Miłośników Kiełków. Spis ten będzie regularnie aktualizowany (na przykład raz w tygodniu).  :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam OGROMNĄ prośbę. Proszę wysyłać mi mailem linki do nowych publikacji. Część osób chwaliła się linkami w komentrzach, więc mogłam coś pominąć... A szkoda by było. Dla przypomnienia, moj mail to poswiata@gmail.com . Dziękuję!! :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przpominam także, że nowi Klubowiczo-Uczestnicy są baaaardzo mile widziani! Zapraszam! :-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pora przejść do najważniejszego... ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sałatki i surówki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://eksperymentalnie.blogspot.com/2009/04/z-kurczako-kaczka-walka-o.html"&gt;Sałatka ziemniaczna na ciepło&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://eksperymentalnie.blogspot.com/2009/04/kwitnaca-zielen.html"&gt;Brokułowa sałatka z awokado i pistacjami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://historie-kuchenne.blog.onet.pl/2,ID371534005,index.html"&gt;Wariacja na temat zemfiroczki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/04/mizeria-z-kiekami.html"&gt;Mizeria z kiełkami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://muslimainparis.blogspot.com/2009/05/salatka-z-roszponki.html"&gt;Sałatka z roszponki&lt;/a&gt; new!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dania obiadowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://eksperymentalnie.blogspot.com/2009/04/kurczakowy-tadek-niejadek.html"&gt;Serowe knedelki z kaszą manną i rzeżuchą&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://eksperymentalnie.blogspot.com/2009/03/wiosna-wiosna-piekna-i-radosna.html"&gt;Tagliatelle z porem i zielonym groszkiem&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://eksperymentalnie.blogspot.com/2009/03/bo-jak-jajka-wyrosna.html"&gt;Jajecznica z awokado&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://eksperymentalnie.blogspot.com/2009/03/ukochany-straczek.html"&gt;&lt;br /&gt;Ciecierzyca z chana masala i cheddarem&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaszczescia.blogspot.com/2008/11/kurczak-po-chisku.html"&gt;Kurczak z orzechami nerkowca&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://muslimainparis.blogspot.com/2009/01/leniwie.html"&gt;Leniwy mix&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaszczescia.blogspot.com/2009/05/zielony-fusion.html"&gt;Kiełki stir-fry z makaronem udon w pesto&lt;/a&gt; new!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://muslimainparis.blogspot.com/2009/05/wiosenne-kielkowe-stir-fry.html"&gt;Wiosenne kiełkowe stir-fry&lt;/a&gt; new!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://muslimainparis.blogspot.com/2009/05/kielkowa-frittata.html"&gt;Frittata kiełkowa&lt;/a&gt; new!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://muslimainparis.blogspot.com/2009/05/wolowina-w-sosie-z-kielkami-cieciorki.html"&gt;Wołowina w sosie z kiełkami cieciorki&lt;/a&gt; new!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:verdana;font-size:100%;"  &gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pasty, kremy, smarowidła&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://eksperymentalnie.blogspot.com/2009/03/w-oczekiwaniu-na-wiosne.html"&gt;Krem z awokado z jakiem w koszulce&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zupy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://eksperymentalnie.blogspot.com/2009/03/zupowa-dedykacja.html"&gt;&lt;br /&gt;Zupa ziemniaczano-porowa z szafranem&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kosawtalerzu.blogspot.com/2009/04/szybkie-zorientowanie.html"&gt;Zupa orientalna&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaszczescia.blogspot.com/2009/03/spotkanie-bliskiego-z-dalekim.html"&gt;&lt;br /&gt;Zupa miso z tofu i bok choy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaszczescia.blogspot.com/2009/04/trzy-razy-zet.html"&gt;Zielona zupa ziołowa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kosawtalerzu.blogspot.com/2009/04/ekstremalna.html"&gt;Zielona Zupa Ekstremalna&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://muslimainparis.blogspot.com/2009/05/kremik-z-soczewicy.html"&gt;Krem z soczewicy&lt;/a&gt; new!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kiełki genialnym dodatkiem są&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://historie-kuchenne.blog.onet.pl/2,ID371917716,index.html"&gt;Wieśniak z kiełkami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://historie-kuchenne.blog.onet.pl/2,ID372363733,index.html"&gt;Kiełki do przegryzki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kosawtalerzu.blogspot.com/2009/04/lajcikowo.html"&gt;Do zupy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Na śniadanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://historie-kuchenne.blog.onet.pl/2,ID372950403,index.html"&gt;Na kromeczki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/04/pajdeczka-z-masekiem-czosnkowym-i.html"&gt;&lt;br /&gt;Pajdeczka z masełkiem czosnkowym i kiełkami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://muslimainparis.blogspot.com/2009/05/taki-tam-brunch.html"&gt;Jajecznica z cukinią i kiełkami&lt;/a&gt; new!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ale jaja!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/04/jajka-faszerowane-z-kiekami.html"&gt;&lt;br /&gt;Jajka faszerowane z kiełkami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://ugotujmy.blogspot.com/2009/04/wiosenne-jaja-z-rzezucha.html"&gt;Wiosenne jajka z rzeżuchą&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ogólne rozważania kiełkowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rogalik.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?515308"&gt;U Blue_megi&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://historie-kuchenne.blog.onet.pl/2,ID371387093,index.html"&gt;&lt;br /&gt;U Zemfiroczki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/03/kieki-kieeczki.html"&gt;U poswixa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://muslimainparis.blogspot.com/2009/01/samo-zdrowie-czyli-kielki-w-zimie.html"&gt;U Umm Hurajri&lt;/a&gt; &lt;a href="http://muslimainparis.blogspot.com/2009/05/nowa-hodowla.html"&gt;Razy dwa &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://ugotujmy.blogspot.com/2009/04/krotka-opowiesc-o-kiekach.html"&gt;U Asiejki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!  :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-3355349447265838566?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/3355349447265838566/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=3355349447265838566' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/3355349447265838566'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/3355349447265838566'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/04/klub-miosnikow-kiekow-spis-przepisow.html' title='Klub Miłośników Kiełków - Spis przepisów.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sd4no6A24LI/AAAAAAAABKE/Ewv-lSqXxn4/s72-c/banu%C5%9Bele.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1887345803467379028.post-7581159675083807132</id><published>2009-04-16T18:57:00.008+02:00</published><updated>2009-04-19T14:00:34.535+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Klub Miłośników Kiełków'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kiełki'/><title type='text'>Klub Miłośników Kiełków - Lista Klubowiczów.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/04/wykiekowa-mi-w-gowie-pomys.html" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sd4no6A24LI/AAAAAAAABKE/Ewv-lSqXxn4/s320/banu%C5%9Bele.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Z przyjemnością donoszę, że Klub Miłośników Kiełków się rozrasta. Dotychczas chęć współpracy wyraziły następujące osoby:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://historie-kuchenne.blog.onet.pl/"&gt;Zemfiroczka&lt;/a&gt; vel &lt;a href="http://kosawtalerzu.blogspot.com/"&gt;Oczko&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kuchniaszczescia.blogspot.com/"&gt;Tilianara&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://zwegowani.pl/"&gt;Zwegowani.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://eksperymentalnie.blogspot.com/"&gt;Aga-aa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://ugotujmy.blogspot.com/"&gt;Asieja&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rogalik.blox.pl/html"&gt;Blue_megi&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://czympachnieuzakow.blox.pl/html"&gt;N_zak&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://samedobrerzeczy.blogspot.com/"&gt;Poswix&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://muslimainparis.blogspot.com/"&gt;Umm Hurajra&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy, którzy chcą do nas dołączyć będą bardzo mile widziani. Zapraszam do współpracy. Proszę tylko o dwie rzeczy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Kazdy klubowicz musi udokumentować swoją współpracę z kiełkami na blogu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Skrobnijcie do mnie maila na adres poswiata@gmail.com z informacją, że macie ochotę się przyłączyć. Wtedy na bank nikogo nie pominę! :-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ZAPRASZAM! :-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. Jeśli ktoś nie ma ochoty być wymienianym na liście człownków proszę mi to zgłosić. Naniosię odpowiednie poprawki.&lt;br /&gt;ps2. Jutro opublikuję spis przepisów, które zostały opublikowane przez członków na ich blogach. :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1887345803467379028-7581159675083807132?l=samedobrerzeczy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/feeds/7581159675083807132/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1887345803467379028&amp;postID=7581159675083807132' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7581159675083807132'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1887345803467379028/posts/default/7581159675083807132'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://samedobrerzeczy.blogspot.com/2009/04/klub-miosnikow-kiekow-lista-klubowiczow.html' title='Klub Miłośników Kiełków - Lista Klubowiczów.'/><author><name>poswix</name><uri>http://www.blogger.com/profile/18289120320361200249</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/TGTXtnKCFoI/AAAAAAAAE88/TC5ysoN6qfY/S220/prof.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_DDv_8lB3lDU/Sd4no6A24LI/AAAAAAAABKE/Ewv-lSqXxn4/s72-c/banu%C5%9Bele.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry></feed>
